fona Posted May 18, 2008 Posted May 18, 2008 Hanah napisał(a):Znalazło sie miejesce w hoteliku u Murki:multi::multi::multi::multi:, ale potrzebne są pieniądze na pobyt suni.:oops: Czy ktoś pomoże finansowo. Należy wziąć pod uwagę długofalowe przebywanie suni u Murki. fantastycznie, kocham Murke ;] tak jak pisalam, nie moge zadeklarowac kwoty, ktora bede wplacac, ale zobowiazuje sie robic na sunie bazarki - bezterminowo - z ktorych co miesiac bedzie wplywalo minimum 50 zl Quote
Gosiapk Posted May 18, 2008 Posted May 18, 2008 fona napisał(a):fantastycznie, kocham Murke ;] tak jak pisalam, nie moge zadeklarowac kwoty, ktora bede wplacac, ale zobowiazuje sie robic na sunie bazarki - bezterminowo - z ktorych co miesiac bedzie wplywalo minimum 50 zl Ciocia Fona jest super :loveu: Quote
Gosiapk Posted May 18, 2008 Posted May 18, 2008 fona napisał(a):a Gosia zaczyna znowu... ;] Murka jest super ;] Ja tylko okazuję wdzięczność i podziw, który Tobie, Hanah i Murce się należy jak najbardziej. Quote
agata-air Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Hania Calymi Dniami Pracuje Ale Jak Najszybciej Odpowie Na Pytania :) Quote
Hanah Posted May 19, 2008 Author Posted May 19, 2008 majga, wysłałam znów maila z ogłoszneim do Ciebie, przepraszam czasem mi poczta nawala, mam radiówke. zapomniałam napisać , ze mała rewelacyjnie jeździ samochodem. a tymczas to juz dawno przeterminowany, jest u mnie bo nie mam sumienia oddac jej do schornu, ale generalnie nikt nie chciał wziąć sikającego psa, mimo ze problem minął to łatka została. Quote
LittleMy Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 to ja tez zrobie bazarek - kosmetyki avon . zaraz wkleje linka. Quote
majqa Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Dostałam mail o suni. Dziękuję. Najpóźniej jutro coś umyślę i wstawię na wątek do powielenia. Quote
Hanah Posted May 19, 2008 Author Posted May 19, 2008 miejsce u Murki będzie tuż po Bożym Ciele. dziękuje Quote
majqa Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 "Pomóż jej poczuć świat. Skazane (?) na ciemność maleństwo..." Zasłońmy na moment oczy...ruszmy w dowolnym kierunku. Jak daleko pójdziemy nim włączy się niepewność, strach i nieprzeparta chęć uchylenia powiek??? Zapytajmy, zważając na delikatną materię pytania, osobę, której dane było cieszyć się pięknem otaczającego świata, jak się czuje, gdy wszystko spowiła ciemność, gdy...utraciła wzrok. Możemy spotkać się wtedy z krzykiem rozpaczy, z łzami błądzącymi po oczach, które utraciły blask. Jedynym pocieszeniem, jeśli takie w ogóle istnieje, jest fakt, że obok niewidomego jest życzliwe ramię i ciepły głos bliskich osób, ci prowadzą i dodają otuchy. Pomyślmy teraz, jak bardzo muszą cierpieć stworzenia, gdy choroba, zrządzenie losu w postaci wypadku, pozbawia je jednego z najczulszych zmysłów. Czy potrafią odnaleźć się w otoczeniu przepełnionym gwarem ludzkich głosów, piskiem opon, tupotem nóg? Wszystko nagle, jak za pociagnięciem nieprzychylnej różdżki staje się obce, zatrważające, wrogie. Okrutny los zaplanował pewien tzw. człowiek dla swojej niewidomej, schorowanej, maleńkiej, bo zaledwie 5 kilogramowej, suni. To miał być dla niej prezent noworoczny, w najperfidniejszej postaci. Ostatnia droga, być może wprost pod koła samochodu, w jaką wyprawił swą 10 letnią towarzyszkę życia. Nie był mu potrzebny zużyty, wymagający pomocy śmieć. Śmieci się przecież sprząta. Dlaczego ona, dlaczego tak? Tego normalnie myślący człowiek nie odgadnie, ciężko wkraść się w umysł zwyrodnialca, ciężko zamiast bicia serca zmierzyć się z soplem lodu w czyjejś piersi. Czas świąt Bożego Narodzenia, Nowy Rok, to magiczny czas. Magia dotknęła i sunię, zsyłając na jej drogę ludzkiego anioła. Ten zabrał ziębnięte, dygoczące ciałko, dał dom na czas leczenia i oczywiście...leczył, leczył, leczył. Nadszedł czas rozstania, anioły nie zabawiają długo, a ten się zasiedział. Pomocni mu ludzie szukają domku dla sunieczki, by anioł mógł zbawiać kolejnych braci mniejszych. Sunia, nazwana Ślepką, została przygotowana do adopcji. Jej serce znów chce zabić dla jednego, jedynego człowieka. Została wysterylizowana, odrobaczona, zaszczepiona. Jej organizm stoczył walkę z chorobami i wygrał. Pozostało jedno - przywrócenie suni szansy na widzenie poprzez operację. Ślepka pomimo utraty wzroku doskonale radzi sobie w terenie. Pięknie chodzi na smyczy, uwielbia jazdę samochodem. Jest niezwykle wdzięcznym, radosnym i grzecznym stworzeniem. Bez najmniejszych obaw można ją zostawiać samą w domu. Niczego nie zniszczy, nie nabrudzi. Potrafi zgłaszać potrzebę wyjścia na dwór. Czy ktoś zechce wziąć w dłonie jej maleńki pyszczek i z pewnością w głosie powiedzieć "Jesteś moja Ślepko, na zawsze..."??? Błagamy o pomoc dla tego niekłopotliwego drobiażdżka, o szansę na resztę jego dni. Marzymy, że pojawi się ktoś, kto przekona sunię, że "człowiek - potrafi zabrzmieć dumnie." Osoby zainteresowane losem i pomocą Ślepce proszone są o kontakt z Panią Hanną pod numerem 0 - 607 38 39 20 lub drogą mailową, pisząc na adres hannah.miller@wp.pl . Quote
fona Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 wszystko fajnie, tylko biorac pod uwage suni brudzenie, szczekanie i inen problemy, o ktorych pisala Hanah, nie wydaje mi sie, by pisanie o nieklopotliwym drobiazdzku bylo fortunne... Quote
majqa Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Wczytałam się w mail i uznałam, że nie ma sensu wyliczać ogłoszeniowo pasma chorób suni, skoro są przeszłością i można o nich powiedzieć. Trzeba skupić się na jej losie i obecnym opisie. Oceńcie, może się mylę. Co powinno być poprawione??? Do ogłoszeń potrzebany mi jeszcze mail Hani, miasto, gdzie sunia jest (jeśli to jakieś małe miasteczko - województwa), jak wspomniałam nie czesałam wątku. Rozważcie poproszenie kogoś o zrobienie maleństwu ładnej graficznie i wyróżnionej aukcji allegro. Dziś już padam. Uzupełnijcie info, o jakie proszę, z dyspozycjami, co mam pozmieniać. Jutro w miarę czasu zacznę ją ogłaszać. Nie leńcie się :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: i dołączcie do mnie ogłoszeniowo. ;) Quote
majqa Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Sekundę, już piszę, czym się kierowałam - zawartość mailowa od Hani. Quote
majqa Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 "sunia ożyła, zrobiła się radosna, grzeczna, spokojna. Bardzo ładnie zachowuje się w stosunku do innych zwierząt. Mimo braku wzroku bardzo dobrze sobie, chodzi samodzielnie po mieszkaniu, wychodzi na dwór, schodzi po schodach, bardzo szybko uczy się nowego otoczenia. (...)nie jest uciążliwa, może zostawać sama w domu, (...) będzie odpowiednia do mieszkania w bloku jak i w ogródku." Quote
majqa Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 fona napisał(a):wszystko fajnie, tylko biorac pod uwage suni brudzenie O TYM NIE BYŁO MOWY W MAILU, szczekanie O TYM RÓWNIEŻ i inen problemy A JAKIE, BO POZA CHORYMI ZĄBKAMI TEŻ O INNYCH NIE WIEM, o ktorych pisala Hanah MOŻE I PISAŁA NA WĄTKU, W MAILU DO MNIE - NIE, nie wydaje mi sie, by pisanie o nieklopotliwym drobiazdzku bylo fortunne...I SŁUSZNIE TYLKO...SKĄD MIAŁAM O TYM WIEDZIEĆ. WAM JEST TO WIADOME, BO JESTEŚCIE W TEMACIE. Zerknij proszę na moją wcześniejszą wypowiedź i prośbę o konkrety, w tym i info, że nie prześledzę wątku, a jeśli mam pomóc z tekstem, to czekam na wytyczne. Dostałam mail i nim się kierowałam. Może zróbcie inaczej. Tekst jest dla suni, a nie dla mnie. Przerabiajcie go więc do woli, zgodnie z prawdą. Quote
fona Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 majqa, nie unos sie po prostu zbyt sielankowy obraz, jesli chodzi o tego psa - ale to moje subiektywne odczucie ale skoro taki opis dostalas, to moze juz rzeczywiscie sunia ideal, ja jej przeciez nie widzialam Quote
majqa Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 fona napisał(a):majqa, nie unos sie po prostu zbyt sielankowy obraz, jesli chodzi o tego psa - ale to moje subiektywne odczucie ale skoro taki opis dostalas, to moze juz rzeczywiscie sunia ideal, ja jej przeciez nie widzialam W żadnym razie się nie unoszę. :shake: Oschłość tonu wynikała z faktu, że gdy pisałam odpowiedzi na Twój post Fono, ledwo przebierałam rzęsami, starałam się skupić na tym, co robię, a i przy okazji robiłam jeszcze 3 inne rzeczy na kompie. Pozwoliłam sobie na określenie suni niekłopotliwym drobiażdżkiem na podstawie zawartości maila, a i choćby wpisu w 1 poście: "sunia już pokastracji, nie siusia i nie szczeka". Jedyną kłopotliwość, jaką dostrzegałam to w tym układzie utrata wzroku i problem z ząbkami. Reasumując - co mam poprawić? Nie mam monopolu na dobry tekst, staram się jedynie sprostać wyzwaniu. Czekam na kolejne uwagi, jak i uściślenie problemtyczności suni, by móc skorygować tekst i właściwy już podać w ogłoszeniach. Quote
majqa Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 fona napisał(a):a czy sunia nadal siedzi w klatce/ :-o Jeśli siedzi w klatce to nie dziwota, że nic nie niszczy. Doprecyzujcie. Podajcie mi proszę mail do Hanah, coś się pokićkło w moich ustawieniach outlooka i nie mogę się dobrać do adresu Hanah mimo, że z niego pisała. Wyświetla mi się jedynie podpis. Quote
agata-air Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 to ja już dopisuję. sunia już nie siusia. siedzi w klatce żadko, wtedy gdy hania wychodzi do pracy a nikogo nie ma w domu. na małej powierzchni są trzy psy w tym jedna ślepa i sunia o slepkę zazdrosna. natomiast sunia oprócz niegdyś obsikiwania całego mieszkania nigdy nic nie zniszczyla. Sunia jest w Żyrardowie, woj. mazowieckie Quote
majqa Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Czyli co Agato, zostawiamy, że bezproblemowa? Daleko mi do chęci wciskania komuś kitu. Jeśli ktoś uzna, że rozważy adopcję i zadzwoni do Hani (mail, mail Hani, plizzzzzzzzzzzzzz) to spodziewam się, że usłyszy wszelkie niezbędne informacje, szczegóły, czyli na co się porywa. Quote
agata-air Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 ja uwazam ze zostawiamy jak jest, nikogo nie oszukujemy a trudno w tego typu ogłoszeni pisac ze raz dziennie bierze tabletke na nerki czy cos w tym stylu. wszystko wyjasnimy przy kontakcie z kims zainteresowanym hannah.miller@wp.pl Quote
majqa Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Dziękuję Agato. :lol: Dziś najpóźniej wieczorem poogłaszam sunię. Linki wstawię na wątek by całość miała ręce i nogi. O allegro uśmiechnijcie się do Isodora7 lub Folen. Warto by było zrobić wyróżnione za niedużą (do zwrotu osobie robiącej) dopłatą. Na innym wątku z kolei był pewien dość szczególny odzew w sprawie tamtejszej suni. Wkleję to, co mam, rozpatrzcie się i zdecydujcie, czy nie warto by było choć zadzwonić i dopytać. Początkowo miałam wątpliwości, te się częściowo rozwiały, a na pewno zmiotło by je nawiązanie bezpośredniego kontaktu, jak i kontrola na miejscu. Uwaga: Odzew zainteresowanego: "W jaki sposób może być pies dostarczony do Pabianic kolo łodzi Pies przybędzie do ośrodka agroterapii dla dzieci i osób uzależnionych. Poszukujemy innych zwierząt do terapii. Wiek nie gra roli. mój tel 600 168 704 Pozdrawiam Ryszard Zimoń Chrześcijańska Grupa Wsparcia Misja wśród osób uzależnionych i chorych." Wpis Teapot: "Jestem googlakiem i ...sprawdziłam kim jest pan Ryszard Zimoń z Chrześcijańskiej Grupy Wsparcia Misja wśród osób uzależnionych i chorych. (...) Wklejam pierwszą z wygooglowanych informacji, źródło: http://www.zsksieradz.com/strony/wiadomosci.html "15.02.2006 AKCJA RATUJMY KONIE Dużą atrakcją dla dzieci były odwiedziny gościa, pastora Ryszarda Zimonia z Chrześcijańskiej Grupy Wsparcia (Misja wśród osób uzależnionych i chorych), który po rozmowie z dziećmi wręczył im paczki. Były one nagrodą za zbieranie makulatury w celu wykupu koni przeznaczonych na rzeź. Dwa uratowane konie, które trafiły w poprzednich latach do stowarzyszenia wykorzystywane są w terapii osób uzależnionych i dzieci pochodzących z rodzin dysfunkcyjnych. Akcja ta cieszy się duża popularnością nie tylko wśród uczniów, ale również wśród mieszkańców Sieradza. Zbiórka ta odbiła się dużym echem, gdyż zainteresowały się nią media: Dziennik Łódzki, Rzeczypospolita, Telewizja Łódź oraz Łódzkie Radio, dla których uczniowie udzielali wywiadów. " Może warto przejechać się i sprawdzić warunki? (...)PASTOR Zimoń pisał o chęci przyjęcia większej liczby psów.(...)" I kolejny Teapot: " tu jeszcze jeden artykuł światopoglądowy: http://www.zyciepabianic.pl/article/show/articleid/1110 Dla mnie brzmi to nieźle. Jeśli nawet nie jest to wymarzony dom, to może sprawdzi się w roli DT, choć już wiadomo, że jedynie dla przyjaznych wszystkim i wszystkiemu sierściuchów. A ten rodzaj terapii, jaki prowadzi się w tym ośrodku, to nie stricte dogoterapia tylko pokazanie zależności i konieczności opiekowania się innymi." Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.