Aga_Mazury Posted January 20, 2008 Posted January 20, 2008 co z maleńką? jakis nowe wieści? ja wiem, że czasu jakby mało....poczekamy Quote
agata-air Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 w schronie nosówka a więc mała zeszła na drugi plan. Widuje dziewczynke codziennie- jest prześliczna. Dobrze radzi sobie ze ślepotą natomiast potrzebne są badania serca i inne Quote
Hanah Posted January 25, 2008 Author Posted January 25, 2008 mała nadal u mnie, niestety. Nie ma chętnych na nią. Nauczyła się szczekać jak chce jeść. Ale nadal nie sygnalizuje wyjścia na dwór:angryy: Quote
Hanah Posted January 25, 2008 Author Posted January 25, 2008 A pikuś czuje jej siii i obsikał pralke, wesoło prawda? Quote
LittleMy Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 niedlugo przesle 25 zl za kalendarz w jej celu, a moze przesle razem tez z tym,co uzbieram na schronisko w zyrardowie? za kilka dni sie skonczy bazarek. Quote
Hanah Posted January 26, 2008 Author Posted January 26, 2008 bardzo chętnie. Tylko napisz dokładnie ile na schronisko, ile na slepke Quote
maggiejan Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Jeśli sunia załatwia się często, może mieć przeziębiony pęcherz, u psa schroniskowego to nic niezwykłego. Gdyby wzięła leki może przeszło by jej i załatwiałaby sie z normalną częstotliwością? Quote
Hanah Posted January 29, 2008 Author Posted January 29, 2008 Sunia dostała dzisiaj cieczkę. Nie to ze mam juz jej trochę dosc, ale teraz to juz jest sprawa niebezpieczna ze względu na mojego psa. Pikus bowiem ma problemy z sercem jest w trakcie lecznia, do tego zmiany nowotworowe w płucach i lekarz ostrzega ze moze pasc na zawał. On sie strasznie dusi i nie moze sie męczyć ani podniecac, ani nic z takich rzeczy bo mi umrze, a tego nie chce. Zatem mała musi zniknąć. Co proponujecie? Dodoam , ze w domu nie mam drzwi, wiec nie ma mowy o zamknieciu jej gdzies, a nie moge ich pilnowac 24h Quote
maggiejan Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Jak sunia zachowuje się? Czy nadal posikuje? Interesuje sie otoczeniem? Radzi sobie jakoś? Czy wzięłabyś ja z powrotem po zakończeniu cieczki? Quote
marola Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Niestety ma 4 psy w tym 2 panów. Mogę pomóc drobną wplatą, ewentualnie aukcją na Allegro jeśli nie ma. Quote
LittleMy Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 ode mnie bedzie ok 100 zl z bazarkow, moze hotelik poki nie ma DT albo DS? Quote
Hanah Posted January 29, 2008 Author Posted January 29, 2008 ona nadal posikuje. Cała noc bardzo ładnie wytrzymuje, ale np. po jedzneiu butów nie zdąrze założyc i juz kałuza, nie duza ale jednak. Trzeba by co 2 godz. wychodzic z nią. To problemowe. Ona sobie dobrze radzi z otoczeniem, z tym nie ma klopotu, ona ma dobry węch, słyszy ale nie za bardzo się słucha. Chodzi po schodach, jest wolna ale radzi sobie dobrze. Nie zwraca uwagi na inne psy w ogóle, na koty tez nie bo ich nie widzi. Ma apetyt, ale makaron wypluwa obok miski, cwaniara mała. Ze względu na chorobe Pikusia i na to, ze wracam do pracy nie moge sie nia dalej zajmowac. Ale najwazniejsze jest dla mnie zeby pikusiowi sie cos nie stało. Na stałe trzymanie jej w hotelu nie stac mnie. Moze u kogos kto ma taras, zeby ja wypuszczac na siii czesto. Quote
maggiejan Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Tarasu nie mam i mogłabym ja wziąć na jakiś miesiąc tylko...więc co potem? Quote
fona Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Haniu, fundusze na niunię juz masz. Co z badaniami i jej leczeniem? Quote
Marka Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Przepraszam za lekkie opóźnienie, ale dzisiaj wyszedł ode mnie przelew 45 zł dla suni z bazarku. Quote
Hanah Posted February 8, 2008 Author Posted February 8, 2008 pieniazki wszystkie doatrły, mam juz komplet na jej diagnostyke i leczenie. Niedługo podam co z nia jest wewnątrz, jak watrobka i serce i inne. Quote
Hanah Posted February 8, 2008 Author Posted February 8, 2008 ogólnie to dobrze, zaczełą juz biegac po podworku. Quote
ziutabenia Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 Mogę zabrać sunię na badanie oczek do doktora Garncarza w Warszawie. Jeszcze w tym miesiącu będę jechała na badanie ciśnienia z chorą na jaskrę Gadułą, a ode mnie do Żyrardowa nie jest daleko. Domu jej dać nie mogę, bo przytuliłam już bardzo dużo psów. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.