Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 688
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dobre pytanie? jak tam z jego spacerami? może choć jedno zdjątko psiaka bez kratek na pysiu... :roll:
Edi trzymaj się, domek się znajdzie.

Posted

ocelot napisał(a):
Anetko Rybie już wysłałam, ale na przyszłość zapamiętam;)


Aniu, muszę cię rozczarować, obejrzałam wczoraj twoje zdjęcia. Niestety prawie wszystkie są nieostre. Może z powodu chłodu lub deszczu. Sama nie wiem. Nie bardzo mam co wstawić. :shake:

Posted

Nie rozumiem ludzi. Piękny pies siedzi w schronie, a zainteresowanie zerowe. Jestem pewna, że jeśli ktoś go weźmie i będzie szedł z nim na spacer, mnóstwo ludzi zatrzyma się, aby popatrzeć, będą pytać, co to za rasa i skąd ma tak pięknego psa. Ech... ludzie są dziwni.

Posted

[quote name='GrubbaRybba']Nie rozumiem ludzi. Piękny pies siedzi w schronie, a zainteresowanie zerowe. Jestem pewna, że jeśli ktoś go weźmie i będzie szedł z nim na spacer, mnóstwo ludzi zatrzyma się, aby popatrzeć, będą pytać, co to za rasa i skąd ma tak pięknego psa. Ech... ludzie są dziwni.
:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz:czemu go nikt nie chce :-(



zapraszam


http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=2980

Posted

czy Edi dysponuje tylko taką budą jak ta na zdjęciu za nim?
bez siana, koca i klapy? Już mi zimno na samą myśl...
Czy są tam w ogóle wolontariusze którzy psy wyprowadzają?
Biedy Ediś... Skaczemy po domek, a ja zaraz zajrzę do innych ogłoszeń.

Posted

Mix dużych ras. Dostojeństwo zaklęte w spojrzeniu...

Trudno jest minąć obojętnie osobę o przeszywającym, magnetycznym
spojrzeniu. W głowę zachodzimy, co w jej duszy gra. Czujemy się zauroczeni, działamy instynktownie, jakby pod presją czegoś silniejszego. Tryska cała otoczka magii i...już przepadamy z kretesem.
Tak właśnie się stało, gdy zobaczyliśmy Ediego. Pięknego, dostojnego, dumnego psa. Budził rzeczywisty respekt, z jego oczu biła powaga, dostojeństwo, a jednocześnie rodzaj ciepła, które kruszyło mur dystansu. Staliśmy jak zahipnotyzowani.
Edi okazał się wspaniałym, spokojnym i zrównoważonym psem, okazującym szacunek i oddanie człowiekowi. Nie mamy wątpliwości, że dla kogoś, kto obdarzy go uwagą, szczęściem danej szansy, Edi zrobi wszystko, jako przyjaciel i obrońca.
Ten cudowny 3-4 letni pies, o niespotykanie ciętych uszach, co dodaje mu wyłącznie uroku oryginalności, na taką szansę czeka. Nie pozwólmy by schroniskowe kraty odebrały mu chęć życia, by jego niepowtarzalność
została zdeptana prawidłami rządzącymi wegetacją w zamknięciu.
Błagamy o życzliwe spojrzenie na Ediego, gwarantując, że on ze wszech miar godzien jest uwagi, inwestycji zaufania i serca.
Kto pozwoli pokochać się Ediemu???

Wszelkie informacje o Ediem, psie przebywającym w schronisku w Tomaszowie Mazowieckim udzielane są pod numerem......lub drogą mailową......

Posted

Wola napisał(a):
czy Edi dysponuje tylko taką budą jak ta na zdjęciu za nim?
bez siana, koca i klapy? Już mi zimno na samą myśl...
Czy są tam w ogóle wolontariusze którzy psy wyprowadzają?
Biedy Ediś... Skaczemy po domek, a ja zaraz zajrzę do innych ogłoszeń.


Edi dyspozuje tylko taką budą. Zresztą większość bud w schronie właśnie tak wygląda. One czasem jaką kilkanaście lat.

Tomaszowski schron jest bardzo biedny. Dobrze zarządzany i psom nic nie brakuje, ale pieniędzy na nowe budy nie ma. :shake:

W schronisku nie ma za bardzo wolontariuszy. Tzn jestem ja - dojeżdżam z Warszawy co około 3 tygodnie i jest Ocelot, która z powodu braku czasu, pojawia się też co około 3 tygodnie. Psów na spacery teoretycznie możemy zabierać, ale praktycznie nie zabieramy z prostego powodu. W boksach jest najczęściej po 4 lub więcej psów. Musimy zabrać je wszystkie na raz (taki warunek postawił kierownik), bo inaczej psy się gryzą. A nie mamy tylu rąk, aby zabrać 4-5 psów.

Niedawno zaczęłyśmy dopiero współpracę z tym schroniskiem. Długi czas zabrało nam wzbudzanie zaufania u kierownika. Teraz jest coraz łatwiej. Tam jeszcze niedawno nie było wcale adopcji. Teraz pomalutku coś się rusza, ale to kropla w morzu potrzeb. Przede wszystkim brakuje nam wolontariuszy.

Posted

rozumiem... Może znajdźcie młodych ludzi którzy zechcą zrobić zbiórki w szkołach... U nas to zawsze działa. Tacy nazbierają karmy, pieniędzy i masę koców...

Psy potrafią się dziabnąć jak jednego się wyprowadzi a reszta zostanie, jednak bynajmniej u nas są to sporadyczne wypadki i nie jest to groźne (żaden nie odnosi obrażeń...) właśnie przeglądałam mapę... ode mnie to szmat drogi... Może jednak jakieś akcje, festyny, apele skłonią ludzi do przyjścia i pomocy.

a czy schronisko ma stronę internetową?

Posted

Może niedługo będzie. Zgłosiła się do kir. Politechnika z ofertą, że stronę www zrobią, ale zabijcie nie pamiętam która i jaki wydział

Co do Ediego - to na prawdę super psiak. Wczoraj przy okazji szczepienia mojego Maksa rozmawiałam z Maćkiem - wet., który go kastrował i Maciej mówi, że to super pies, spokojny, dostojny, a przy okazji kocha ludzi. Nie było problemu przy zabiegach weterynaryjnych. Znosi wszystko na spokojnie, ani wariacji, ani strachu.

Natomiast jego współtowarzysz ten co siedział, jak byłyśmy w budzie podobno wariat, agresor itd. Ale przy nas raczej był wycofany może po prostu tak się weterynarza przestraszył.

Maciek mówi, że Edi powinien sobie poradzić z jego agresją, bo jest większy i potężniejszy

Posted

Edi jest poprostu piękny:loveu:, a sposób przycięcia uszków, w moim odczuciu nie dodaje mu złowrogości tylko właśnie tej oryginalności. Albo ja jestem stronnicza albo u Was Anuś jest naprawdę wysyp urodziwych psiaków.
Inna sprawa, że pomimo krat bosko robicie zdjęcia i wydobywacie to "coś", co te psy w sobie mają. Naprawdę chylę czoła.

Posted

Ja też bardzo Wam dziękuję, bardzo bym chciała, żeby los do niego się uśmiechnął. Wszyscy co go choć trochę poznali są nim zachwyceni, więc dlaczego ten jedyny "ktoś" nie chce dać mu szansy?

Posted

Napisała do mnie kobieta... (może mylny to trop, ale pokazuje że warto wierzyć, bo zainteresowanie jest)

Kobieta ta zgubiła swojego psa. ONkowatego z dłuższą sierścią... Tyle że miał uszy. Mówi że Edi bardzo jej go przypomina. Niebawem powinnam dostać zdjęcia jej psa. Może to Edi. Choć listopad 2007 nie tak dawno był a Edi ponoć trochę siedzi. A poza tym skąd te obcięte uszy?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...