sylrwia Posted April 19, 2004 Posted April 19, 2004 Witajcie!! Juz od jakiegos czasu zagladam na forum ale dopiero dzis sie wpisalam i od razu ma prosbe czy mozecie mi cos podpowiedziec , co robic? Mam sukę, która ma gdzieś ok 17 lat. Dlatego okolo ponieważ jest przygarnięta z ulicy po wypadku. W czasie leczenia weterynarz oszacował ze moze miec 2-3 lata nie wiecej a i u mnie jest 15 lat. Nie wiem czy to moze wynik tego, że jest juz stara i ma problemy ze wzrokiem i sluchem. Ale w domu zaczela zachowywac sie dosc dziwnie wchodzi do pokoju (jest nauczona ze pies w pokoju nie siedzi). Jezeli powie sie jej "wyjdż" zawsze wychodzila a teraz beszczelnie wstaje robi dwa trzy kroki zakreca i wraca na miejsce, albo stoi i patrzy czy my pilnujemy czy idzie do siebie. Przestala szczekac na osoby ktore wczesniej jakby mogla to by zagryzla z taka nienawiscia do nich sie rzucala. Na spacerach jest nie lepiej przestala sie sluchac mozna sobie gardlo zdzierac i nic sie nie wskura, ma kaprys to biega gdzie chce, teraz bez smyczy nie mozna jej wogole spuszczac. Wczesniej nie mialam z nia zadnych problemow, moglam jej nawet w czasie jedzenia wyjac cokolwiek z miski nie mowiac juz o zabraniu kosci z pyska, wiedziala kto żadzi. Jeszcze nie mam z nia az takich problemow zeby mi na cos nie pozwolila ale nie zawsze sie slucha. Jeszcze mama miala jakis wplyw na psa. Moi bracia i tata niestety z psem nie mogli wyjsc bez smyczy - mial ich gdzies. A teraz pies ma w nosie wszystkich. Nie slyszy albo udaje ze nie slyszy co sie do niej mowi. Juz sie zastanawialam czy czasami nie jest to moja wina bo ostatnio wyprowadzilam sie od rodzicow, ale jej nie zabralam. Uwazam ze staremu psu nie mozna juz zmieniac miejsca, tym bardizej ze ona czesto potyka sie wchodzac po 15 stopniach do rodzicow, a jak mialaby wlazic na II pietro. Siedze u rodzicow czesto i biore ja na spacer. Ale czy nie jest teraz rozwalaona hierarchia w domu? Czy moze byc tak ze teraz ona chce żadzic? Quote
coztego Posted April 19, 2004 Posted April 19, 2004 Psu na starość nieco zmienia się psychika, tak jak i ludziom. Pamiętaj, że to już staruszka, szanuj i kochaj. Ja bym jej trochę odpuściła to wychowanie na stare lata. Nie chce przychodzić- to trudno, niech chodzi na smyczy, pewnie bieganie już nie jest jej ulubioną rozrywką? Nie sądzę, żeby na stare lata chciała rządzić, stare psy wiedzą, że już nie podołają roli przywódcy stada i raczej próbują się jej pozbyć niż uzyskać. A co do tej niechęci do wychodzenia z pokoju... Mój Pies, jak był młody to był indywidualistą, zawsze chodził swoimi ścieżkami, a na starość w podobnym wieku będąc jak Twoja, ciągnął do nas, układał się jak najbliżej nas, wiecznie przebywał w tym samym pomieszczeniu co my... I nam było z tego powodu bardzo miło. I to, że się wyprowadziłaś na pewno ma znaczenie. To jest dla suni ogromna zmiana, mimo, że ją odwiedzasz co dzień. Myślę, że to nie hierarchia się rozwaliła, tylko rozwalił jej się świat. Musi go sobie na nowo poukładać. Z moim psem miałam na starość tak, że nie mogłam na dwa dni wyjechać z domu (mimo, że zostawał u siebie, z rodzicami, z którymi przecież mieszkałam), momentalnie "znikał", przestawał jeść, wychodzić, tracił całą chęć do życia. Zazdroszczę Ci, że masz swoją Staruszkę. Ja za moim tak strasznie tęsknię.... Quote
bacek Posted April 19, 2004 Posted April 19, 2004 Odpuść babci Sylrwia! Ona już stara jest i może nie słyszeć, nie widzieć-starość nie radość. Mojej suni w tym wieku też się wszystko mieszało, nie wiedziała którędy do domu, nie słyszała jak ja wołamy, ale szelest papierka na smakołyki jakoś zawsze dosłyszała :wink: . Wybaczaj jej i kochaj, ja już swojej nie mam :cry: Quote
sylrwia Posted April 21, 2004 Author Posted April 21, 2004 Dzieki, chyba macie racje co starosc to starość,. Lepiej sobie odpuścić. Niech moje kochane stare futro :lol: cieszy sie spokojnie starościa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.