Arciu52 Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 Witam! Mam pytanie. Jak efektywanie rozczesać Yorka, żeby nie piszczał przy tym? Prosze o pomoc! Quote
Ilka21 Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Powolutku od dołu rozczesuj ku górze,przed rozczesywaniem koniecznie spryskaj kosmetykiem dobrej firmy sierść(takim do rozczesywania) a w kołtuny jedwab i po chwili rozczesz,bardzo dobrze się sprawuje pudlówka mała i grzebień;a i kołtuny najpierw palcami porozdzielaj a potem szczotki i grzebienie.Każdego psa trzeba przyzwyczaic a niektóre przesadzaja przy czesaniu więc nie stresowac się (no chyba,że ciągniesz niemiłosiernie ale czasami inaczej się nie da) i na przyszłość lepiej dbac o psa i nie dopuszczać do straszliwych kołtunów. Quote
Cheritka Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 Arciu52 napisał(a):Witam! Mam pytanie. Jak efektywanie rozczesać Yorka, żeby nie piszczał przy tym? Prosze o pomoc! Najważniejsze to przyzwyczaić psa do czesania. I trzeba dużo cierpliwości i troche dobrych kosmetyków.:lol: Quote
agniecha82x Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 czesc, ja mam problem z moja terierowata psinka, bo on wogole nie pozwala sie uczesac! a ma taka fajna siersc i nie czesana zaczyna mu sie koltunic :( jak sie tylko zblizam ze szczotka to juz patrzy z niezadowoleniem, a potem lapie mi szczotke zabkami, warczy przy tym i uczesac sie nie daje :shake: czy da rade go jakos przekonac do czesania? :roll: jak byl maly to jeszcze dal sie wyszczotkowac, ale teraz to chyba woli chodzic w takich dredzikach najwyrazniej :lol: a ja chcialam mu troszke fryzure poprawic :cool3: Quote
Śnieżynka Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 po pierwsze jaka masz szczotkę ?? po drugie w jaki sposób próbujesz go czesać... mój nienawidzi czesania przednich łap a przy reszcie zasypia ;) kwestia pokazania psu, że szczotka jest fajna... trzymaj a zawsze przy sobie jak się z nim bawisz, żeby zaakceptował jej widok... a nie został kiedyś tą szczotką uderzony ?? najpierw go delikatnie głaszcz nia z wierzchu nie staraj sie go od razu rozczesac.... Quote
Ilka21 Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 No to pies cie wykiwał bo zobaczył,ze jak gryzie to ty dajesz sobie spokój. A jaką szczotka go czeszesz?Ja bym proponowała pudlówkę i ze smakami podchodzić do psa, przejechac raz szczotka jak nie ugryzie smak jak będzie gryzł to "fe nie wolno".Możesz jeszcze stosować kaganiec przy czesaniu jako wzmocnienie negatywne.Czyli za nie gryzienie nagradzasz a jak chłapnie to kaganiec na mordkę chwilę czekasz zdejmujesz i znowu próbujesz czesać jak znowu chłap to kaganiec a jak nie to smak.Psiak powinien szybko załapać co mu się opłaca bardziej.Tylko co do kagańca to możesz go uzyć jak ogólnie go nie zakładasz żeby potem pies nie odbierał,że zrobił coś źle dlatego ma kaganiec, dlatego z kagańcem trzeba przemysleć metodę. Na pewno musisz spokojnie podchodzić do tego i jak on gryzie to nie odchodzić tylko próbowac dalej mnie jak bardzo pies podszczypuje i nie załapuje na smaki(choć czesto to daje super skutki) to poprostu w momencie kiedy on chce mie chłapnąc to przekręcam pudlówkę ząbkami do góry(krzywdy sobie nie zrobi ale się ukłuje delikatnie) i a za nie gryzienie sowicie nagradzam słowem i smakami.Miałam tylko jednego westa który nie załapał ale mimo tego,ze poprzednia pani robiła go w kagańcu mi udało się bez ale trwało to dłużej a pies siniaki robił ładne ale po całym zabiegu nadal mnie kochał i nie chciał wyjść z pańcią ode mnie.Podejrzewam,że jeszcze kilka wizyt i załapie bo może u poprzedniej pani był bardzo robiony na siłę i dlatego tak się zachowuje. No i jak Śniezynka mówi najpierw niech kojarzy ją ze smakami i czymś fajnym.Więc smaki i szczotka to podstawa Quote
agniecha82x Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Dziekuje Dziewczyny za odzew :) z moim psiakiem to jest tak, ze jak byl malutki czesalam go tylko ja i ogolnie jakos mu to nie przeszkadzalo, potem sie jeszcze ktos tam do tego dorwal z rodzinki i chyba musial go poszarpac za kudelki i piesek sie zrazil. Od tego czasu nie daje sie uczesac i koniec, zaraz zabki szczerzy :eviltong: a on ma fajne dlugie futerko i nie czesane mu sie koltuni. Nie wiem czy nie powinnam tych koltunkow najpierw poprzycinac? mam 4 rozne szczotki do niego - jedna plastikowa, 2 z naturalnego wlosia i jedna drewniana masujaca czy jakos :roll: nigdy szczotka nie zostal uderzony, jak i niczym innym! kaganiec odpada - to maly kurdupel, mam dla niego tylko opaske na pyszczol, ktora zakladam tylko na wizyty u weterynarza i ktorej szczerze nienawidzi i zawsze probuje ja sciagnac :shake: kojarzy ja chyba tylko z wetem i zastrzykami. sprobuje z tymi smakolykami, moze powinnam kupic inna szczotke, mozecie dac jakas fotke szczotki tej ,ktora bylaby najlepsza, zeby nie szarpala ewentualnie za bardzo skludlonych wloskow? :roll: Quote
Ilka21 Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 http://onlineshop.germapol.pl/sklep,2282,,,03,,pl-pln,416699,0.html to jest szczotka o którą mi chodziło(tańszą ale podobną możesz kupić w kazdym sklepie z art zoo tylko patrz żeby te "szpileczki" były gęste, nie takie bardzo grube i bez jakichkolwiek kuleczek plastikowuch na koncu) a i zawsze pryskaj sprayem do rozczesywania to łatwiej się kołtuny rozczesują(ja polecam Ring5 Out Rage, Bio Groom Coat Polish lub All System Fabulous). Po tej szczotce jeszcze musisz grzebieniem poprawić to zobaczysz,czy gdzies nie ma kołtunów jeszcze. Jeżeli ma trudne kołtuny to weź nożyczki i nie wycinaj ich tylko rozetnij, tylko nie potnij psa, rozcinaj tj rośnie włos czyli od skóry wkładasz nożyczki a czubek ostrzy skierowany ku podłodze(nie wiem jak ci to lepiej wytłumaczyć) Quote
Iza. Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Ogólnie moja suka nie ma problemów z czesanie, pięknie spokojnie stoi, łapy grzybiet mogę jej elegancko wyczesać. Problem zaczyna się dopiero przy 'portkach' zaczy się wiercić, siadać, a przy ogonie to juz jest tragednia za nic nie daje go sobie wyczesać, musze to robic podstęoem jak nie czuje i nie widzi.Od razu mówię, ze to ie jest kwestia tego że długo stoi przy czaesaniu, bez wzgędu na kolejność, ogony wyczesywać nie daje :shake: Ma ktoś moze jakiś pomysł co mam z tym robić ? Quote
Iza. Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Ogólnie moja suka nie ma problemów z czesanie, pięknie spokojnie stoi, łapy grzybiet mogę jej elegancko wyczesać. Problem zaczyna się dopiero przy 'portkach' zaczy się wiercić, siadać, a przy ogonie to juz jest tragednia za nic nie daje go sobie wyczesać, musze to robic podstęoem jak nie czuje i nie widzi.Od razu mówię, ze to ie jest kwestia tego że długo stoi przy czaesaniu, bez wzgędu na kolejność, ogony wyczesywać nie daje :shake: Ma ktoś moze jakiś pomysł co mam z tym robić ? Quote
Ilka21 Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Iza ja mam tak z collie, poprostu przewalam ją głaszczę po brzuchu co uwielbia a drugą ręką wyczesuję portki i ogon jak się niecierpliwi to nie ma wybacz i rozczesuję a jak podgryza czy ucieka to "fe" i nie ma wybacz, pomysłu innego nie mam, oczywiście ze smakami możesz próbować. Quote
Iza. Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Ilka21 napisał(a):Iza ja mam tak z collie, poprostu przewalam ją głaszczę po brzuchu co uwielbia a drugą ręką wyczesuję portki i ogon jak się niecierpliwi to nie ma wybacz i rozczesuję a jak podgryza czy ucieka to "fe" i nie ma wybacz, pomysłu innego nie mam, oczywiście ze smakami możesz próbować. U mnie jest identycznie ;) Ale nie powiem to nieco uciążliwe jest, Ostatnio naczepiała se mnóstwoooo rzepów w ogon, takiej ilości to ja jeszcze nie widziałam, już dwa dni się z tym męcz, żeby siedziała spokojnie to może za raz bym skończyła ;) No nic trudno, mam nadzieję, że kiedyś się przyzwyczai. Quote
agniecha82x Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 [quote name='Ilka21']http://onlineshop.germapol.pl/sklep,2282,,,03,,pl-pln,416699,0.html to jest szczotka o którą mi chodziło(tańszą ale podobną możesz kupić w kazdym sklepie z art zoo tylko patrz żeby te "szpileczki" były gęste, nie takie bardzo grube i bez jakichkolwiek kuleczek plastikowuch na koncu) a i zawsze pryskaj sprayem do rozczesywania to łatwiej się kołtuny rozczesują(ja polecam Ring5 Out Rage, Bio Groom Coat Polish lub All System Fabulous). Po tej szczotce jeszcze musisz grzebieniem poprawić to zobaczysz,czy gdzies nie ma kołtunów jeszcze. Jeżeli ma trudne kołtuny to weź nożyczki i nie wycinaj ich tylko rozetnij, tylko nie potnij psa, rozcinaj tj rośnie włos czyli od skóry wkładasz nożyczki a czubek ostrzy skierowany ku podłodze(nie wiem jak ci to lepiej wytłumaczyć) Dziekuje za pomoc :Rose: to moze zaczne najpierw od zakupu nowej szczotki. potem bede ja nosic podczas zabaw pieszczot itp. zeby byla przy nas. pozniej sprobuje podczas glaskania zaczynac rowniez delikatnie uzywac szczotki, moze sie nie zorientuje :razz: :lol: w najgorszych wypdaku znow bede miala slady od jego zabkow :cool1: ale mam nadzieje ze mi sie go uda w koncu przekonac do czesania :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.