Jump to content
Dogomania

Galeria Buby, Prady i Cziki [*]


Recommended Posts

Posted

Myszkowy guz rośnie, ale jak na razie nie utrudnia jej funkcjonowania.
Czika jeszcze nie w pełni zdrowa, ale jest dużo lepiej.
Prada-oszołom wczoraj była taka mega grzeczniutka, że aż ją pochwalę, a co :diabloti: Dziś już jej trochę przeszło, ale małymi kroczkami i może w końcu znormalnieje :loveu:

Ogólnie jakoś żyjemy. ;)

  • Replies 7.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

C&B napisał(a):
Myszkowy guz rośnie, ale jak na razie nie utrudnia jej funkcjonowania.
Czika jeszcze nie w pełni zdrowa, ale jest dużo lepiej.
Prada-oszołom wczoraj była taka mega grzeczniutka, że aż ją pochwalę, a co :diabloti: Dziś już jej trochę przeszło, ale małymi kroczkami i może w końcu znormalnieje :loveu:
Ogólnie jakoś żyjemy. ;)

No tak.
Rak - tak, raz inaczej... zycie...

pzdr.

Posted

Czika aktualnie większość dnia śpi, na spacerki nie zbyt chętna, ale ważne, że apetyt wrócił, i pies jednak trochę się porusza, za parę dni znów do weta.

A Pradzik jest genialny :diabloti: Dziś moja mama zamiatała wióry na górze domu, bo w końcu skończyli robić dach majstrzy, leżała już gotowa do spakowania w worek sterta, a mój inteligenty pies wleciał na górę i co zrobił? tak, zgadliście - wskoczył w to :cool1: oczywiście ja musiałam to ponownie zamieść, w końcu moje psisko. :lol:

Posted

O tak, a jaką ja miałam frajdę jak to zamiatałam :evil_lol:
***
Czy mój pies jest taki straszny, że wszystkie psy, które nie chcą nas zabić na spacerze, to przed nią uciekają? :evil_lol: Nikomu nie pasuje jej styl zabawy, a przecież ciąganie za kłaki, przewalanie łapami jest takie fajne :loveu: Nie znają się :roll:

Czika dziś była bardzo żywa, po dłuższym spacerku śpi, zbiera siły na jutro ;)

Posted

Mam pekińczyka w klatce obok, identycznie ubarwiony jak Czika, tyle że chłopak. Ma coś z nogami tylnymi, któmi strasznie włóczy, niby chodzi ale potyka się, nie wiem co mu jest, ale tak już od dawna ma, w każdym bądź razie Moli to tak denerwuje, że oszołom zawsze chce go obszczekać :mad:

Posted

NightQueen napisał(a):
Mam pekińczyka w klatce obok, identycznie ubarwiony jak Czika, tyle że chłopak. Ma coś z nogami tylnymi, któmi strasznie włóczy, niby chodzi ale potyka się, nie wiem co mu jest, ale tak już od dawna ma, w każdym bądź razie Moli to tak denerwuje, że oszołom zawsze chce go obszczekać :mad:


Czika też kiedyś włóczyła tylnymi, tyle, że to przez zastrzyk, co jej w nerw trafił, teraz jest ok, ale często słyszę o pekinach z problemami z tylnymi łapami, zresztą my też mamy coś nie tak z rzepką, nie wskakuje jak trzeba czasem czy coś, zajęłyśmy się teraz ogólnie stawami, jak się z nimi uporamy to trzeba brać się za rzepkę. Ten pies nie da mi od wetów odpocząć -.- Za to druga sucza jest nie problemowa :loveu:

Posted

C&B napisał(a):
Czika też kiedyś włóczyła tylnymi, tyle, że to przez zastrzyk, co jej w nerw trafił, teraz jest ok, ale często słyszę o pekinach z problemami z tylnymi łapami, zresztą my też mamy coś nie tak z rzepką, nie wskakuje jak trzeba czasem czy coś, zajęłyśmy się teraz ogólnie stawami, jak się z nimi uporamy to trzeba brać się za rzepkę. Ten pies nie da mi od wetów odpocząć -.- Za to druga sucza jest nie problemowa :loveu:


Nie siedzę w pekinach, wiem nie wiem jakie one problemy zdrowotne mają, ale pewnie jest jak mówisz. Co do rzepki to domena ogólnie małych ras, Moli jest już po zabiegu, bo rzepka jej wyskakiwała i wskakiwała, ale jak wyskoczyła to nie mogła nogi zgiąć, a byłoby coraz gorzej, wiec poddałam ją zabiegowi.
I generalnie wiem co to znaczy latać co chwila do weta :evil_lol: ja już zniżki dostaję, albo gratisowe obcinanie pazurów czy coś tam, bo wpompuje do weta tyle kasy, że strach to liczyć :evil_lol:

Posted

NightQueen napisał(a):
Nie siedzę w pekinach, wiem nie wiem jakie one problemy zdrowotne mają, ale pewnie jest jak mówisz. Co do rzepki to domena ogólnie małych ras, Moli jest już po zabiegu, bo rzepka jej wyskakiwała i wskakiwała, ale jak wyskoczyła to nie mogła nogi zgiąć, a byłoby coraz gorzej, wiec poddałam ją zabiegowi.
I generalnie wiem co to znaczy latać co chwila do weta :evil_lol: ja już zniżki dostaję, albo gratisowe obcinanie pazurów czy coś tam, bo wpompuje do weta tyle kasy, że strach to liczyć :evil_lol:

Ja staram się też w pekinach nie siedzieć, nie podobają się mi się, za pewne gdybym pojechała z moją mamą do "hodowli" to bym z pekinem nie wróciła :diabloti:
Znam to, za to co wydałam dla niej u weta, to bym miała ze 2 psy z papierami :evil_lol: Mam nadzieję, że psy które będę ja utrzymywać, bez pomocy rodziców, takie nie będą, bo nie wyrobię :cool3:
A co do obcinania pazurków - mój mądry pieseczek to straszna panikara, łapek tykać nie wolno, dosłownie zaczyna gadać, jak weterynarz chce jej obciąć :lol: brzmi to mniej więcej 'blaa bla blaaaaaaaa bla blaa' :evil_lol:

Posted

C&B napisał(a):
Ja staram się też w pekinach nie siedzieć, nie podobają się mi się, za pewne gdybym pojechała z moją mamą do "hodowli" to bym z pekinem nie wróciła :diabloti:
Znam to, za to co wydałam dla niej u weta, to bym miała ze 2 psy z papierami :evil_lol: Mam nadzieję, że psy które będę ja utrzymywać, bez pomocy rodziców, takie nie będą, bo nie wyrobię :cool3:
A co do obcinania pazurków - mój mądry pieseczek to straszna panikara, łapek tykać nie wolno, dosłownie zaczyna gadać, jak weterynarz chce jej obciąć :lol: brzmi to mniej więcej 'blaa bla blaaaaaaaa bla blaa' :evil_lol:


jaaa jaka małpa :diabloti:
hmm dla mnie są takie obojętne jak i yorki czy inne małe rasy (są wyjątki), po prostu wolę większe psy, ale zdarzają się takie pekiny że oderwać oczu nie mogę

Moli już przyzwyczaiła się, ale robiła to samo, krew się lała, bo tak się rzucała, nie lubi tego ale jakoś to znosi w miarę bez ruchu, oczywiście zeby nie było że jest łatwa :diabloti: to lekki opór musi być :evil_lol:

Posted

NightQueen napisał(a):
jaaa jaka małpa :diabloti:
hmm dla mnie są takie obojętne jak i yorki czy inne małe rasy (są wyjątki), po prostu wolę większe psy, ale zdarzają się takie pekiny że oderwać oczu nie mogę

Moli już przyzwyczaiła się, ale robiła to samo, krew się lała, bo tak się rzucała, nie lubi tego ale jakoś to znosi w miarę bez ruchu, oczywiście zeby nie było że jest łatwa :diabloti: to lekki opór musi być :evil_lol:

Kiedyś miałam fazę na molosy, ale chyba bardziej odpowiadają mi pod względem wyglądu, niż charakteru. Wiem, że mój następny pies będzie ozikiem, takie psy lubię pod każdym względem :cool3: A małych nie lubię, może jeszcze te energiczniejsze sztuki to tak, ale takie pekiny, mopsy... Masakra jak uzyskanie jak najlepszych ocen na wystawach przysłania zdrowie psa.
U nas krew się nie leje, jeszcze :cool1: Ale jest dość ciekawie, nie powiem. I kolejny plus Prady - ona przepięknie ściera sobie pazurki, czasem coś tam przyciąć trzeba, to znosi to bardzo dobrze ;)

Posted

C&B napisał(a):
Kiedyś miałam fazę na molosy, ale chyba bardziej odpowiadają mi pod względem wyglądu, niż charakteru. Wiem, że mój następny pies będzie ozikiem, takie psy lubię pod każdym względem :cool3: A małych nie lubię, może jeszcze te energiczniejsze sztuki to tak, ale takie pekiny, mopsy... Masakra jak uzyskanie jak najlepszych ocen na wystawach przysłania zdrowie psa.
U nas krew się nie leje, jeszcze :cool1: Ale jest dość ciekawie, nie powiem. I kolejny plus Prady - ona przepięknie ściera sobie pazurki, czasem coś tam przyciąć trzeba, to znosi to bardzo dobrze ;)


a ja nie mogłabym się teraz zdecydować ja jakąś jedną, konkretną rasę, miałabym z tym mega problem, bo mam kilkanaście takich ras które uwielbiam (dobermany, charty -saluki, tajgany, afgany, owczarki malinki, dogi niemieckie, itd.)

Krew się naturalnie lała z M., a nie z weterynarza :evil_lol:

Posted

NightQueen napisał(a):
a ja nie mogłabym się teraz zdecydować ja jakąś jedną, konkretną rasę, miałabym z tym mega problem, bo mam kilkanaście takich ras które uwielbiam (dobermany, charty -saluki, tajgany, afgany, owczarki malinki, dogi niemieckie, itd.)

Krew się naturalnie lała z M., a nie z weterynarza :evil_lol:


Ja ogólnie mam słabość do większej części I grupy... Ale to owczarek australijski jest tym jednym jedynym :diabloti: Ogólnie odpowiadają mi takie psy jak Prada, tyle, że z instynktem pasterskim, który mogłabym jakoś fajnie wykorzystać, co kręciło by i mnie (czyt. pasienie). Tropienie i takie tam to raczej nie dla mnie :lol:

Domyśliłam się :diabloti:

Posted

C&B napisał(a):
Ja ogólnie mam słabość do większej części I grupy... Ale to owczarek australijski jest tym jednym jedynym :diabloti: Ogólnie odpowiadają mi takie psy jak Prada, tyle, że z instynktem pasterskim, który mogłabym jakoś fajnie wykorzystać, co kręciło by i mnie (czyt. pasienie). Tropienie i takie tam to raczej nie dla mnie :lol:

Domyśliłam się :diabloti:


ja chyba bym nie ogarnęła takiego bc czy aussie, choć prędzej aussie, ale nie podoba mi się ich budowa, także pewnie bym się nie zdecydowała na takiego psa, chociaż kto wie :evil_lol:

Posted

NightQueen napisał(a):
ja chyba bym nie ogarnęła takiego bc czy aussie, choć prędzej aussie, ale nie podoba mi się ich budowa, także pewnie bym się nie zdecydowała na takiego psa, chociaż kto wie :evil_lol:

Zależy które :diabloti: Na ozikowym forum dali fotkę suki, która wyglądała jak bern... tyle, że merle i z inną budową głowy... To nie jest zdecydowanie mój typ. Ale średnio mocny showek jest całkiem przyjemny dla oka :evil_lol:

Posted

C&B napisał(a):
Zależy które :diabloti: Na ozikowym forum dali fotkę suki, która wyglądała jak bern... tyle, że merle i z inną budową głowy... To nie jest zdecydowanie mój typ. Ale średnio mocny showek jest całkiem przyjemny dla oka :evil_lol:


i byleby nie miał ciachanego ogona, bo przegłupio to wygląda :diabloti:

i zdecydowanie typ amerykański

Posted

NightQueen napisał(a):
i byleby nie miał ciachanego ogona, bo przegłupio to wygląda :diabloti:

i zdecydowanie typ amerykański

Też wolę z ogonem, ale przy braniu psa nie będę zwracać na to uwagi :lol:

Boże, ja powinnam się leczyć :mdleje: Zaczęło się od pekina, który ma coś nie halo z tylnymi łapami, a jak zawsze w moim przypadku - temat zszedł na oziki :evil_lol: Tak jest przy prawie każdej rozmowie z kimś psiolubnym :lol:

Posted

U Cziki to jednak nie były stawy. Ma dyskopatię szyjną... Częste u pekinów... Dziś dostała zastrzyki, pięknie podnosi główkę do góry, energia ją trochę rozpiera, w końcu kilka dni praktycznie ciagle spała, ale trzeba ją bardzo oszczędzać teraz. Jutro jedziemy po leki. Mam nadzieję, że uda nam się to zaleczyć, i nie będzie nawrotu, choć w przypadku dyskopatii są one częste... :-(

Posted

Ok, potem bede na kompie, to wysle, bo na komie za duzo klikania :d
*** dzis Pradziula spuscilam ze smyczy na spacerze, w konu :razz: odbiegala dosc daleko, ale za kazdym razem wracala, potem sie nie fajnie zachowala, bo stwierdzila, ze do domu wroci sama... Wrocila, ale za dlugo jej bylo czekac na mnie, to poleciala wyjesc zarcie dla kotow u sasiada -.- jak w koncu przyczlapalam na dzialke to ja zawolalam, przyszla i wyzlopala mi pól herbaty. Potem bedzie krotki filmik jak Pradzik sie rozpedza :)

EDIT:
http://www.youtube.com/watch?v=EcaP8Bl0ZDg&feature=feedu
bziuum.

Posted

Witamy się!
w poprzendi weekend na poznańskiej wystawie obok ringu na którym wystawiałam moja sukę były pekiny, ale wsyzstkie zupełnie inne od Cziki. Kupa włosów, ktora ledwo chodzi...

Posted

[quote name='C&B']Ok, potem bede na kompie, to wysle, bo na komie za duzo klikania :d
*** dzis Pradziula spuscilam ze smyczy na spacerze, w konu :razz: odbiegala dosc daleko, ale za kazdym razem wracala, potem sie nie fajnie zachowala, bo stwierdzila, ze do domu wroci sama... Wrocila, ale za dlugo jej bylo czekac na mnie, to poleciala wyjesc zarcie dla kotow u sasiada -.- jak w koncu przyczlapalam na dzialke to ja zawolalam, przyszla i wyzlopala mi pól herbaty. Potem bedzie krotki filmik jak Pradzik sie rozpedza :)
EDIT:
http://www.youtube.com/watch?v=EcaP8Bl0ZDg&feature=feedu
bziuum.
Nooooooo, się rozpędziła:)

[quote name='Maalwi']Witamy się!
w poprzendi weekend na poznańskiej wystawie obok ringu na którym wystawiałam moja sukę były pekiny, ale wsyzstkie zupełnie inne od Cziki. Kupa włosów, ktora ledwo chodzi...
Fakt, tez to zauważyłam.... szkoda psiaków...

Pzdr.

Posted

Niestety ludzie zapomnieli, że psy przede wszystkim powinny być zdrowe, teraz ważne jest, żeby były jak najkrótsze kufy i jak najwięcej sierści, niestety... Zdecydowanie wolę mojego 'łysola', ktory jest w stanie normalnie funkcjonować ;) A przynajmniej mógł przed chorobą.

Posted

No niestety hodowla psów a zwłaszcza krótko pyskich idzie w zła strone... hodowcy nie patrzą na zdrowie tylko an wygląd. Zależy im by miało jak najwięcej włosów, by były coraz to bardziej efektowne.

Posted

No, zapomnieli chyba ze pies jest glownie po to, zeby toewarzyszyc ludziom, a nie podobac sie wszystkim sedziom :) mam nadzieje, ze jak najmniej ras dotknie takie zjawisko.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...