margotka Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 [quote name='Ulaa']Margotka jesteś :lol: Teraz moje pośrednictwo nie będzie już chyba potrzebne :p Za to jeśli będzie potrzebna jakaś pomoc - oczywiście możecie na nas liczyć :multi: Ula Twoje pośrednictwo jest zawsze potrzebne!Z osobami odpowiedzialnymi zawsze łatwiej się dogadać;) Quote
ANETTTA Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 pomocy pomocy na cito ......sunia czeka na DT czy ten guzek ...jest tylko guzkiem czy rłosliwcem tego to chyba nikt nie wie.......wiec co sie bac psa ..... Quote
maggiejan Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Doda, co zrobisz teraz z Sarą? Masz gdzie ją umieścić? Masz pieniądze na badania? Quote
Doda_ Posted January 22, 2008 Author Posted January 22, 2008 maggiejan napisał(a):Doda, co zrobisz teraz z Sarą? Masz gdzie ją umieścić? Masz pieniądze na badania? Zobaczę co z Sarą - mam dziś i jutro rano porozmawiać z kimś, może się uda. Będę o tym pisać. Jeśli dom się nie znajdzie, to moze trafi do fundacji.. Nie widzę innego wyjścia :( Pieniądze na badania zacznę zbierać na dogo jak Sara znajdzie dom... Quote
maggiejan Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Do jakiej fundacji? Czy biopsji nie można zrobić od razu? Quote
Doda_ Posted January 22, 2008 Author Posted January 22, 2008 maggiejan napisał(a):Do jakiej fundacji? Czy biopsji nie można zrobić od razu? Jeszcze nie wiem do jakiej fundacji, znajoma mi pomoże. Zrobię badania wszystkie, jakie będą potrzebne. Quote
Poker Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Biopsja nie jest wiarygodnym badaniem.Powinno się usuwać cały guz i cały badać. Quote
Safii Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Ludzie pomóżcie na litość Boską..... Pies ma jutro trafić do schroniska. Musi się ktoś znaleźć. Jest nas tak wielu, nie wierzę, że nic się nie znajdzie!!! Nie z takich sytuacji wychodziliśmy obronna, psią łapą..... Pomóżcie!!! Quote
israel Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Doda - zgłosiła się do mnie osoba z allegro w sprawie Sary, poprosiłem o pilny kontakt z Tobą. Mam nadzieję że coś z tego będzie. Quote
Hakita Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Dziewczyny... Niestety nie zdążyliśmy pomóc jednemu Pieskowi... W związku z tym mogę coś zaproponować, niestety to niewiele......... Mam wolny kojec z budą i mogłabym zabrać Sunię. Obawiam się tylko, jak będzie z jej leczeniem i czy w tej sytuacji w kojcu byłoby to możliwe... To tylko kojec, poza tym Sunia była wcześniej w mieszkaniu (?) i to może być dla niej szok......:shake: No, ale to i tak lepsze od schroniska........................:roll: Quote
Doda_ Posted January 22, 2008 Author Posted January 22, 2008 Hakita napisał(a):Dziewczyny... Niestety nie zdążyliśmy pomóc jednemu Pieskowi... W związku z tym mogę coś zaproponować, niestety to niewiele......... Mam wolny kojec z budą i mogłabym zabrać Sunię. Obawiam się tylko, jak będzie z jej leczeniem i czy w tej sytuacji w kojcu byłoby to możliwe... To tylko kojec, poza tym Sunia była wcześniej w mieszkaniu (?) i to może być dla niej szok......:shake: No, ale to i tak lepsze od schroniska........................:roll: Hmm, po operacji musiałaby mieć dobrą opiekę.. Zapamiętam cię, lepiej żeby do ciebie trafiła niż do schroniska, u Ciebie może być na tymczas i ktoś ją weźmie do mieszkania.. Safii, co o tym myślisz?? Quote
Doda_ Posted January 22, 2008 Author Posted January 22, 2008 israel napisał(a):Doda - zgłosiła się do mnie osoba z allegro w sprawie Sary, poprosiłem o pilny kontakt z Tobą. Mam nadzieję że coś z tego będzie. A jak miała na imię ta osoba, bo pisali do mnie wiele osób w sprawie Sary jednak - guza - rezygnowali.. Quote
florida_blue Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 przecież nie musi mieć operacji natychmiast - ważne zeby do schroniska nie trafiła, pobyt w budzie moze być szokiem dla niej , ale w schronisku napewno nikt sie nie bedzie z nią cackal ... :shake: Quote
Doda_ Posted January 22, 2008 Author Posted January 22, 2008 florida_blue napisał(a):przecież nie musi mieć operacji natychmiast - ważne zeby do schroniska nie trafiła, pobyt w budzie moze być szokiem dla niej , ale w schronisku napewno nikt sie nie bedzie z nią cackal ... :shake: Racja, operacja natychmiast nie musi być ale zrobimy jej badania, i może operacja będzie musiała być natychmiast? Nie wiadomo narazie... Sara w schronisku by zwariowała... Poza tym, myślę że ona nadaje się jednak do domu z ogrodem bo u babci ciągle prosi wyjść na spacer, lubi być na spacerze... Quote
israel Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Doda_ napisał(a):A jak miała na imię ta osoba, bo pisali do mnie wiele osób w sprawie Sary jednak - guza - rezygnowali.. Niestety nie wiem, znam tylko nick z allegro - sdciapeksd - poprosiłem o kontakt z Tobą - to było gdzieś tak godzinę temu. Liczyłem na to że to jakaś poważna oferta :-( Quote
Safii Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Kojec lepszy niż schronisko. Choć na kilka dni. A dzie to by było?? W jakim mieście?? Sara wcale nie musi być chora. Może nic jej nie jest, a to zgrubienie to zupełnie nic poważnego. Quote
Safii Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Do mnie dzwonił gość z pod Plocka. Wziąłby Sarę, ale ma być niewykastrowana, bo potrzebna mu do hodowli....brrrr. I tak podziwiam go za szczerość i to mu się chwali, bo przyznał się, że zamienił alkoholizm, na hodowlę psów i należy do AA. Nawet tacy ludzie, jeśli mówią prawdę i nie kombinują, są oki. Ale Sary przecież mu nie oddamy, więc... Bardzo grzecznie mu podziękowałam. Nie można oddawać psa każdemu, nawet w tak podbramkowej sytuacji. Quote
Doda_ Posted January 22, 2008 Author Posted January 22, 2008 israel napisał(a):Niestety nie wiem, znam tylko nick z allegro - sdciapeksd - poprosiłem o kontakt z Tobą - to było gdzieś tak godzinę temu. Liczyłem na to że to jakaś poważna oferta :-( Godzina temu - to musi być inna osoba. Ostatnia była Irena z Krakowa - wczoraj odezwała się w sprawie Sary. Poczekamy.. Quote
Hakita Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Mieszkam w Poznaniu. Kojec jest niedaleko mojej firmy i rodzinnego domu. Zatem mogę być tam codziennie, poza weekendami, ale wtedy byłaby moja koleżanka, która mi pomaga w takich tematach. Sunia mogłaby być tam tak długo, aż nie znajdzie się dom.... Niestety finansowo nie pomogę, dlatego jeżeli trafiłaby do mnie i trzeba będzie ją leczyć, to musicie mi wszyscy pomóc....... Mam nadzieję jednak, że może ktoś się jeszcze nad nią ulituje, bo strasznie nie lubię zostawiać psów w kojcu........:shake: Quote
Doda_ Posted January 22, 2008 Author Posted January 22, 2008 Safii napisał(a):Do mnie dzwonił gość z pod Plocka. Wziąłby Sarę, ale ma być niewykastrowana, bo potrzebna mu do hodowli....brrrr. I tak podziwiam go za szczerość i to mu się chwali, bo przyznał się, że zamienił alkoholizm, na hodowlę psów i należy do AA. Nawet tacy ludzie, jeśli mówią prawdę i nie kombinują, są oki. Ale Sary przecież mu nie oddamy, więc... Bardzo grzecznie mu podziękowałam. Nie można oddawać psa każdemu, nawet w tak podbramkowej sytuacji. Masz rację. U babci znajomy z naprzeciwka bloku - pijak, chciał kupić Sarę od dziadków. On kuleje - ma coś nie tak z jedną nogą i jeszcze pijakiem jest.. Babci było wszystko jedno, ja się nie zgodziłam.. Przecież niedawno widziałam jak miał pieska, nie był stary. Nie wiadomo co się z nim stało:shake: Jeszcze, Sara miała zostać oddana ludziom, którzy pracują na parkingu koło babci. Też się nie zgodziłam.:angryy: Quote
Doda_ Posted January 22, 2008 Author Posted January 22, 2008 Dobra, kochani, oczy mi się kleją. Lecę spać:scared::sleep2:, będę rano. DOBRANOC:comp26: Quote
maggiejan Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Doda, masz rację, że sie sprzeciwiasz dawaniu psa byle komu. Nie po to go ratowałaś, żeby teraz oddawać go komuś kto mu krzywdę zrobi. Quote
Safii Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Zrobiłam plakat Sary do wydrukowania. :czytaj: Proszę, żeby każdy, kto ma możliwość, wydrukował go i rozwiesił, gdzie się da. Tak łatwiej jest dotrzeć do ludzi i potencjalnych opiekunów. (w trakcie drukowania może pojawić się komunikat, że druk jest niedostosowany do wielkości strony. Proszę go ignorować-drukuje się normalnie, ale mam taki sprzęt, jaki mam i dziwnie się zapisuje, ale wydruk, po zignorowaniu komunikatu jest oki) PLAKAT: C:\Documents and Settings\Kotek Mamrotek\Moje dokumenty\Moje obrazy\Plakat Sara..doc Quote
israel Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 [quote name='Safii'] PLAKAT: C:\Documents and Settings\Kotek Mamrotek\Moje dokumenty\Moje obrazy\Plakat Sara..doc Witaj, musisz wgrać plik na jakiś serwer ftp ponieważ link który podałaś odnosi się do pliku na Twoim komputerze i nie można go ściągnąć. W razie czego możesz mi wysłać na maila to wrzucę maciejrobert@gmail.com pozdrawiam Quote
Ulaa Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 A nie możecie po prostu zabrac sunię do DOBREGO weta zwyczajnie POKAZAC tego guza i spytac weta co o tym myśli? Np do dr-a Gierka w katowicach. Uważam, że to jest działanie na szkodę psa - kiedy jest dobry dom chętny przygarnąc. Ale Wy wolicie wlec psiaka przez pół Polski po to, by wrzucic go do kojca. Stres zawsze nasila objawy każdej choroby. Zastanówcie się... Szkoda suni, naprawdę :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.