ANETTTA Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 skora p.anetta cheta na onka u emir jestt sunia mlodziutka dziecko onka po wypadku cudna ....moze by poczekałaby na nia po leczeniu pewnie bedzie potrzebny domek Quote
kako80 Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 nie martw sie doda, sara znajdzie fajny domek! ja niestety nie moge popmoc w wizytach adopcyjnych bo sesja mnie zabija, godzine temu przyszlam do domu i dalej pracuje.. Quote
kako80 Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 watek jednej suni onka: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102454 i chlopaka: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104580 Quote
Doda_ Posted February 5, 2008 Author Posted February 5, 2008 Kako80 - nie szkodzi.. Anettta - ja już wysłałam do anety link do ONka, szczeniaka;) tego co jest u emir Quote
florida_blue Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 a ja dzisiaj wreszcie mialam okazję poznac Sarę :loveu: Quote
Doda_ Posted February 5, 2008 Author Posted February 5, 2008 [quote name='kako80']watek jednej suni onka: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102454 i chlopaka: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104580 Ok, te linki przesyłam Safii i Anety. Dziękuję :* Florida, super, i jak? Quote
epe Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 A ja jestem zmartwiona,bo nikt dziś nie zadzwonił,aby sie na jutro umówić:-(! Czyżby i Kraków miał odpaść? Przeczytali,że chora i się rozmyślili,czy co? Quote
Doda_ Posted February 5, 2008 Author Posted February 5, 2008 epe napisał(a):A ja jestem zmartwiona,bo nikt dziś nie zadzwonił,aby sie na jutro umówić:-(! Czyżby i Kraków miał odpaść? Przeczytali,że chora i się rozmyślili,czy co? Nie..nie.. Krakow chyba nie czytaja ten watek...a niewiem.. p.Irenka jeszcze mi nie odpisala SMSa, napisze do niej jutro z samego rana...zobaczymy:shake: Quote
epe Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Anetta! Pani Irenka rozmawiała ze mna,że we wtorek zadzwoni,bo teraz jest chora i umówimy sie na środę! Opisała mi tylko o jaka rodzinę chodzi,ja jej wspomniałam o tym,że pierwszy dzień Sara będzie chciała wrócić do Safii i trzeba dużo miłości i uspokojenia psa.Na to ona mówiła,że najlepiej dla psa,aby już nie zmieniał domku. Ale miałysmy się spotkac z tymi ludźmi. Może jednak rozmyślili sie i teraz im głupio zadzwonić,że nic z tego? Quote
Doda_ Posted February 5, 2008 Author Posted February 5, 2008 epe napisał(a):Anetta! Pani Irenka rozmawiała ze mna,że we wtorek zadzwoni,bo teraz jest chora i umówimy sie na środę! Opisała mi tylko o jaka rodzinę chodzi,ja jej wspomniałam o tym,że pierwszy dzień Sara będzie chciała wrócić do Safii i trzeba dużo miłości i uspokojenia psa.Na to ona mówiła,że najlepiej dla psa,aby już nie zmieniał domku. Ale miałysmy się spotkac z tymi ludźmi. Może jednak rozmyślili sie i teraz im głupio zadzwonić,że nic z tego? Własnie ze nic nie wiem... Ale jutro napisze do p.Irenki rano sms, i ci napisze, Epe. Epe-doradz mi co mam zrobic z tym psem w budzie, pisalam juz wczesniej. Nie moge tego zostawic, musze sprawdzic Quote
Safii Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Witam. Wczoraj była u mnie Pani Aneta z siostrą. Bardzo miła i młoda osoba. Myślę, że ze względu na czas, jaki trzeba poświęcić Sarze, nie jest odpowiednią osobą dla tego konkretnego psa, ale mysle też, że była by idealna dla jakiegoś żywego, energicznego pieska. Łagodnego i ułożonego, ale pełnego entuzjazmu i wesołego. Zaproponowałam jej, że znajdziemy jej takiego psiaka. Mam też domek (oczywiście trzeba go sprawdzić) dla innego onka, który umie zostawać w mieszkaniu – oczywiście takiego, który nadaje się do mieszkania i lubi kanapowe życie. Również łagodnego. Piesek musi być zdrowy, bo Pani chce pomóc, ale na stałe wizyty i długotrwałe leczenie ją nie stać. Również powiedziałam, że znajdziemy. Słuchajcie, mam dom z ogrodem w Rzeszowie. Musi to być ładny Onek, podobny do Sary. Ludzie majętni. Gdzies widziałam na dogomanii Onka w Rzeszowie, który czeka na dom, ale nie mam teraz czasu szukać, więc gdyby ktoś miał chwilkę…. :oops: Sara brata się z kotem. Lekko nie jest, ale pierwsze lody i krew zostały już płełamane. Dziś Sara idzie do weta na jakąś próbę lumilo…cos tam, żeby sprawdzić, czy pomoże jej to w tej epilepsji, bo ciągle się dusi biedaczka. :-( Pomyślałam, że obok szukania domku dla Sary, uratujemy kilka innych psiaków, jeśli się postaramy. Jak na razie dla Sary najlepszy wydaje mi się dom w Krakowie, który wyszperała Pani Irena. Sprawdzi go, jak tylko poczuje się lepiej, bo niestety jest chora :( :-( Mam nadzieję, że to nic poważnego i wróci do zdrowia, bo to naprawdę wspaniała kobieta i cudowny człowiek. Bezinteresowna, dobra…normalnie niezwykła. :loveu: Quote
monika55 Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74181 Tu jest sunia ,ktora domu szuka. Moze by sie nadala? Quote
Rybka_39 Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Doda_ napisał(a):Wlasnie wrocilam ze szkoly, i nawet coca cole wlac do szklanki nie mialam czasu! Aha, dzis to moj najgorszy dzien.. Wiem ze tu to watek dla sary, ale chcialabym zebyscie mi poradzili co mam zrobic, jezdze przewozem codziennie rano i po poludniu po sosnowcu, i wlasnie po pogoni (dzielnica) tez jezdze i tam sa takie stare kamiennice, bardzo stare, niektore puste - ludzie nie mieszkaja, wszedzie smieci, no i jest jedna kamiennica, to nie dom willa z ogrodem, tylko kamiennica jakby blok, jak sie wychodzi z domu (wyjscie) to obok jest buda, i pies rudy sredni czy maly nie wiem bo przewoz jedzie to nie moge dokladnie zobaczyc, jest uwieziony na smyczy tak mi sie wydawalo ze to nie lanczuch a moze sie mylilam, zle sie z tym czuje, pies nie powinien mieszkac w takich warunkach, malo miejsca, nie wiem wogole kto go karmi? w tej dzielnicy jest okropnie, pelno pijakow, wieczorami chuligani chodza, mogliby cos temu piesku zrobic, chcialabym cos z tym zrobic, jesli nikt z was mi nie pomoze, zaczne sama dzialac, chcialabym zeby ktos (osoba slyszaca) mi pomogla, bysmy sie spotkaly i tam pojechaly zobaczyc, porozmawiac z ludzmi co wiedza o tym piesku, jesli wszystko jest ok to bede spokojna, musze sprawdzic (nie podoba mi sie jak ten pies mieszka w takich warunkach).. wiem ze to watek nie jest dla tego pieska, ale niech ktos odezwie chetny do pomocy, to porozmawiamy na PW czy gg.. tak jak powiedzialam ze dzis to moj dzien zly, bo widze tego biednego pieska, i widzialam kotka calego lezacego na trawie niezywego, i jeszcze kolezanka z klasy rano biegla do mnie, opoowiedziec co bylo rano jak wychodzila do szkoly, widziala wyraznie (chyba ze byla na przystanku) jak ktos z auta wyrzuca duzego psa, i ten pies wyrzucony chcial do auta, gonil samochod z ktorego zostal wyrzucony i dwa inne auta go uderzyly no i potracily... upadl gdzies na ulicy, kolezanka powiedziala ze nadal zyje, dlatego pisalam do EPE zeby poszukala na dogo kogos z nowego bieruna zeby pomogl temu piesku, bylam wsciekla na ta koelzanke jak cholera:angryy: ze mi przepraszala za to ze nie pomogla temu piesku, dla niej wazna szkola, jej mama nie chciala pomoc bo spieszyla sie do cholernej pracy! Ja na ich miejscu, gdybym miala zdazyc na cos, bardzo waznego, i tak bym wszystko wokol miala w nosie, najwazniejsze jest by ratowac zwierzat, a nie leciec do szkoly czy pracy!!!!!!!!!!! przeciez mozna szybko zawiezc do weta, wrocic do pracy, po pracy pojechac i cos zalatwic... cholera.. co za kolezanka.. :shake: no i pomozcie mi z tym pieskiem w budzie, niech ktos to zobaczy i mi powie co o tym mysli!! mama mowi zeby powiedziec TOZ w sosnowcu, ale wole pojsc najpierw z kims, z kim moglabym. TOZ w Sosnowcu hahah uśmiałam się jest tak sprawne jak i schronisko:angryy: Przepraszam ze sie nie odzywalam ale mam duzo nauki, moge podjechac z Tobą ale najwczesniej w niedzielę. Co ty na to? Zapytamy czyj to pies i dowiemy sie cos o nim porobimy fotki załoze watek i poprosze kogos o pomoc;) Quote
Safii Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Okrucieństwo ludzi wobec zwierząt…serce mi pęka. :-( Swoją drogą, czasami zastanawiam się, dlaczego robię to, co robię. Przeglądam wątki, allegro, sprawdzając gdzie jestem w stanie coś zrobić. Każde zdjęcie psiaka, każdy dramatyczny opis powoduje we mnie ogromny żal, ból i poczucie wielkiej niesprawiedliwości. To jak biczowanie samego siebie, bo przecież mogła bym tego nie robić. Nie czuć tego bólu, a jednak nie mogę przestać. Zupełnie jakbym miała jakieś masochistyczne skłonności do zadawania sobie bólu. :shake: Wiem, że nie można pomóc wszystkim i to tak boli. Czemu ludzie tacy są? Czemu w tym zapyziałym kraju nie ma takiej organizacji jak SPCA w Stanach, czy Anglii? Czemu nie ma darmowych lecznic dla ludzi ubogich? Czemu schroniska przypominają obozy śmierci, a nie miejsca w których ratuje się zwierzęta? Czemu prawo pozwala na to wszystko i tak ogranicza, wiążąc ręce ludziom, którzy chcą to zmienić? Chwilami chciała bym wziąć po prostu jakiegoś kałacha i wystrzelać połowę naszej ludzkiej populacji, która nie wiedzieć czemu uznała się panami życia i śmierci. Cierpienia i krzywdy. :-( -------------------------------------------------------------------- Mam już receptę na nowe leki dla Sary (epilepsję) Jeszcze nie wiem ile będą kosztować, bo strasznie leje i z pójściem do apteki poczekam, aż ta powódź się skończy. Quote
Safii Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Wczoraj w "gazecie Wyborczej" w dodatku "Częstochowa", ukazał się na pierwszej stronie artykuł, o tym, co dzieje się w częstochowskim schronisku!!! Czytałam i płakałam :( Byłam tam. Widziałam to na własne oczy i spotkałam się z lenistwem, okrucieństwem i zaniedbaniami. Jeśli możecie, przeczytajcie to!!!! Quote
ANETTTA Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 takiego gnoja powinno to auto roztrzaskac nie potracic aby cierpiał dokladnie tak i wozek i deprecha ...to jest to Quote
Rybka_39 Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 ANETTTA napisał(a):takiego gnoja powinno to auto roztrzaskac nie potracic aby cierpiał dokladnie tak i wozek i deprecha ...to jest to Niestety to by było znizenie sie do jego poziomu. U nas w schronisku warunki sa także tragiczne..najgorsze to ze nie ma nawet wolontariatu! Quote
Doda_ Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 Rybka, niestety, wiem jak jest w schroniskach, bylam w schronisku kilka lat temu w sosnowcu... :shake: Ja chcialabym zostac wolontariuszka w schronie ale nie teraz. Safii ciesze sie ze jest wszystko OK, co do tej anety z sosnowca, wyslalam juz jej kilka a moze kilkanascie linkow do psow w najbardziej potrzebie, zajrzala do polowych linkow bo powiedziala ze smutno sie jej zrobilo i rozplakala, prosilam zeby pomogla chociaz jednego psa z nich, w najbardziej potrzebie.. zobacze co dalej... czy juz wyslalas linki do tych ludzi ? a ten ONek z rzeszowa, ja chyba juz ci wyslalam link. najbardziej chcialabym zeby ludzie wzieli moze nie chorego ale w najbardziej potrzebie psa... Czekam na ciebie kochana ;* z tym krakowem - wiem juz, p.irenka jest chora nadal, i wizyta przedadopcyjna u pewnej rodzinki w krakowie jest mozliwa w piatek.. tego psa w budzie - z rybka pojade w niedziele zobaczyc (jesli sie uda) a jutro rano przejezdzac tamtedy przewozem szkolnym sprobuje ssfilmowac jak sie uda, mam nadzieje ze opiekunka nie nazwa mnie wariatka:D a no ta, w przewozie mowia ze powinnam isc do domu wariatow:loveu: :multi: Anettta, wyslalas mi PW, jesli ta pani jest z sosnowca, chetnie pomoge jej.. czekam na twoj odp... Quote
Safii Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Czy możecie mi pomóc znaleźć kogoś, kto sprawdzi ten domek z Rzeszowa?? Ludzie już czekają na wizytę przedadopcyjną. Wykupiłam leki Sarze. 10 tabletek 6-8 zł. zależy w której aptece. Lek nazywa się "Luminalum" i Sara ma go brać przez 10 dni 2 x dziennie, po ½ tabletki. Jeśli po dwóch dniach, objawy choć trochę nie ustępią, znaczy, że mamy doczynienia z czymś innym niż epilepsja. Jeśli poprawa będzie, po 10 dniach Sarze ustali się odpowiednią dawkę. Wiem już, że będzie mniejsza. Mam nadzieję, że to pomoże. Quote
Doda_ Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 [quote name='Safii']Czy możecie mi pomóc znaleźć kogoś, kto sprawdzi ten domek z Rzeszowa?? Ludzie już czekają na wizytę przedadopcyjną. Idę szukac kogos z Rzeszowa, ale najlepiej zeby najpierw wybrali pieska, dopiero wizyta przedadopyjna. ide szukac jak znajde to ci wysle na gg nicki tych ludzi z rzeszowa.. Swietnie, ze sara bierze leki.. musi to pomóc.. trzymam kciuki! Kocham Cie Saro! Quote
Safii Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Nie uwierzycie !!!!!!!!!!! Nie śpię, bo słucham jak śpi Sara. (bo niby jak mam inaczej powiedzieć wetowi, czy leki działają :P ) i............... śpi, spokojnie śpi :D :D :D Quote
szasztin Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Tutaj macie jeszcze jedną 6 miesięczna sunie onka. Może ktoś zechce: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104351 Jest śliczna. Quote
szasztin Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Laski jesteście niezwykłe - tak pomagacie Sara. A tu jeszcze oNkowata sunia szczeniak: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105445 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.