Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 963
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kobiety wczoraj rozmawialam z czlowiekiem ktory mial adoptowac nasza Kaje- Kaja jedzie do wroclawia ze wzgledu na bliskosc tej miejscowosci. Dom bylby pod szczecinkiem, zclowiek niesamowicie cierpliwy i konkretny po kaje chcial sam jechac <taki kawal drogi szok> interesuje sie na bierzaco i jak rozmawialam to powiedzial ze no szkoda ze kaja pojedzie do wroc ale dla niej bedzie to lepiej bo blizej no i szybciej bedzie miala nowy dom. Zaproponowalam mu czy w takim razie zgodzilby sie na innego owczarka, pan bardzo chetny i uradowany:):):) tak wiec dziewczyny dzis wysylam mu zdjecia waszej suni trzymac kciuki oby sie udalo:) dopisze ze sprawa pilna. pozdrawiam i odezwe sie jutro:) jak cos to piszcie na kom. 515981530

Posted

Bardzo Ci dziękuję, trzymam kciuki. Do mnie także odezwały się 2 osoby dzisiaj - jedna z Sosnowca, jutro mam z tą osobą porozmawiać dokładniej. Chce jechać do Częstochowy - jeśli się uda, zabierze Sarę. Druga z Krakowa - podobno znajoma tej p. Irenki, jest także zainteresowana Sarą.

Posted

Tak,wszystkie domy muszą być prześwietlone!! Najważniejsze to serce,czas dla Sary /aby zawsze ktoś był w domu!!-to bardzo ważne w jej przypadku/,i najlepiej,aby była jedynym psem w domu!
A reszta jest już mało ważna! Nawet wielkość mieszkania!
No jeszcze możliwość długich spacerów-bo ONki to kochaja!

Posted

Witam.
Przepraszam, że się nie udzielałam na forum, ale operacja, opieka itd.
po prostu nie miałam jak. :oops:

Operacja.
Wszystko poszło oki. :multi:
Zawiozłam Sarę na 9-tą i odebrałam ją o 12-tej.
Była już przytomna i choć bardzo obolała, spisywała się dzielnie. :*
Do samochodu powolutku doszła sama.
W samochodzie lekko krwawiła, ale w domu już nie.
Wewnętrznie ma szwy rozpuszczalne, zewnętrznie zwykłe,
bo wet chce jeszcze na nią spojrzeć, czy wszystko goi się oki.
Ma też kilka metalowych klamer, w miejscach, w których były guzy.
Dwa razy dziennie dostaje antybiotyk i 3 x dziennie ma czyszczoną i polewaną ranę.
Wczoraj jeszcze bardzo ją bolało. :placz:
Dostała wieczorem środki znieczulające.
Dziś jest już lepiej.
Wychodzi na króciutkie spacerki (siusiu, kupcia i do domku)
Jest niebywale grzeczna.
Wszyscy o niż dbają.
Gdy śpi w domu jest cisza, żeby nic jej nie przeszkadzało.
Dopiero teraz coś zjadła (małe porcyjki, żeby nie przesadzić).
Wodę pije.
Została wysterylizowana, guzy zostały wycięte z resztą tkanki.
Amputacja palca okazała się nie potrzebna.
Wystarczy usunąć pazur, bo paluszek jest cały.
Wczoraj wpłynęło 177zł. od Mrs. Emilia Dziękujemy, bardzo dziękujemu :* :* :* :*
Operacja wyniosła 530 zł.

Sarnia jest niebywale grzeczna.
Dzień przed operacją, w nocy ok. 1-szej, gdy nikt już nie chodzi,
puściłam ją ze smyczy.
W ogóle się nie oddalała, nawet kotek jej nie interesował.
Strasznie się pilnuje, jakby się bała, że ją zostawię. :(
Po południu na terenie zamkniętym, rzucałam jej patyk.
Umie aportować i bawić się w przeciąganie patyka.
Szkoda, że nie widzieliście, jak była szczęśliwa. :lol:
Obie wróciłyśmy do domu, nieźle zmęczone,
Sara ze swoim patyczkiem w zębach.

Na dzień przed operacją, był z nią na dworze również mój tata.
Gdy wrócił, pękaliśmy ze śmiechu :D
Spodziewałam się, że wrócą po ok. godzinie, pół, ale nie…
przyszli po 5 minutach.
Ojciec zmachany w stanie przedzawałowym z butem w ręku,
a Sara uchachana, że ogon jej latał we wszystkie strony.
Ona boi się wychodzić z ludźmi, którzy z nią nie spacerowali.
Boi się, że gdzieś się ją zabierze i ciągnie do domu,
więc przeciągnęła mojego ojca, notabene, człowieka po 80-tce,
do "swojej ubikacji" i jeszcze szybciej z powrotem do domu.
Ojciec aż buta zgubił. :evil_lol:
Ze mną chodzi ślicznie.
Już nie ciągnie itd. Wie, że zaprowadzę ją do domu.
Wieczorami chodzimy bez smyczy.
Teraz też, bo po tej operacji ledwo chodzi bidulka. :(

Dziś kupiłam jej na wagę 40d. puriny dla piesków po zabiegach,
żeby cokolwiek zjadła i saszetkę pedigri.
Chodziło mi o to, żeby nie osłabła nie jedząc nic.
Nie bardzo miała ochotę, ale zjadła.

Jak ja i Sara mamy Wam wszystkim dziękować… :oops:
Brak mi słów. :* :* :* :*

Posted

Safii Aniele!
To my Tobie dziękujemy,bo cały ciężar na Twej głowie,my tylko płacimy,a Ty tyle się dla niej poświęcasz!
Brak mi słów podziękowań!
Teraz to tylko się modlić,aby nowy dom był w połowie choć taki jak u Ciebie!
Pisałam już,że powinnaś się sklonować,bo takich ludzi mało na świecie!

Posted

Hahahahaha, boże, Safii mogłaś nie pisać co się stało z twoim tata, bo ja nie zasnę....hahahahahahahaha...Przekochana Sara, ciągnęła ojca całą siłą do domu, bo się bała że znowu ją gdzieś zostawi albo - nie mogła wytrzymać chwili beze Ciebie, safii, dlatego się śpieszyła do domu :loveu:

Posted

Przy Sarze nawet diabeł staje się dobrym człowiekiem.
To ONA jest aniołem !!!
Ja jej tylko troszkę pomagam i czuję...to zaszczyt, że mogę to robić.
I bez takiego słodzenia mi tu proszę, bo to nic wielkiego.
Nie stać mnie na pomoc finansową, więc pomagam jak umiem, to wszystko.
Wszelkie rozanielenia proszę kierować pod adresem Dody i Sary.
To są dwie bohaterki tej historii :* :* :*

Teraz, gdy jest już po operacji i Sara dochodzi do siebie, będe miała więcej czasu, żeby być na bierząco z forum :P ,
bo jeszcze raz przepraszam, za moje zaniedbania. :(
:*
Teraz idziemy na przedostatnie siusiu Sarci i spać.
Jutro nowy, dobry dzien u boku tego cudownego stworzenia :)

Posted

Więc..
Ta dziewczyna z Sosnowca - ma na imię Aneta. Chce przygarnąć Sarę, już w tą niedzielę chciała pojechać po Sarę ale nie może bo Sara 9 lutego ma iść do weta w Częstochowie na kontrolę i wyjmowanie szwów.. W przyszłym tygodniu się umówię z nią i ok. 9-10 lutego pojedziemy do Częstochowy.. Oczywiście jeśli nie zmieni zdania..

Posted

epe napisał(a):
Doda!
Trochę się boję Waszego Sosnowca,bo ona może szukać drogi do Waszego domu!
Chyba,że to całkiem inna część Sosnowca!


Wiem, ale miałabym blisko do Sary - mogłabym w każdej chwili sprawdzać czy z nią wszystko OK. Hmm..szukałaby drogi..racja.. nie pomyślałam o tym:mad:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...