Doda_ Posted January 16, 2008 Author Posted January 16, 2008 GrubbaRybba napisał(a):To wspaniale, że Sara ma domek :). Ja dziś wpłacę pieniążki, ale mogę max 30 zł dorzucić. Więcej nie mam :(. A czy nowy właściciel Sary nie może dorzucić się do operacji? Dziękuję bardzo. Dziś pojedziemy do nich i porozmawiamy o tym. Myślę że dorzuci trochę. Quote
maggiejan Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Wspaniale, że ta śliczna suczka spodobała się. Jeśli operacja w lutym, to napewno pieniądze uzbierają się. Ja też chętnie coś dorzucę, ale mogę dopiero na początku lutego. Quote
Doda_ Posted January 16, 2008 Author Posted January 16, 2008 maggiejan napisał(a):Wspaniale, że ta śliczna suczka spodobała się. Jeśli operacja w lutym, to napewno pieniądze uzbierają się. Ja też chętnie coś dorzucę, ale mogę dopiero na początku lutego. Dziękuję :) Nie wiedziałam że macie aż wieeelkie serce :) Quote
Doda_ Posted January 16, 2008 Author Posted January 16, 2008 grubbarybba - bardzo dziękuję. Mam złą wiadomość - dzisiaj zawieźliśmy Sarę do nowego domu, było dobrze, Sara była taka bardzo zadowolona, polizała twarze dzieci, my tam wtedy byliśmy.. Jak pojechaliśmy do domu, to Sara szukała po całym mieszkaniu nas, później zaczęła piszczeć i płakać a teraz to drapie drzwi i zaraz rozwali im drzwi i musimy odebrać Sarę z tego domu :( Jest bardzo przywiązana do nas, miała za dobrze u nas i nie wie że w Nowym domu jej też będzie dobrze, ale niestety zabierzemy ją i zawieziemy do babci.. Ma ktoś jakąs rade co z tym zrobić? Albo ktoś mógłby zabrać Sarę na tymczas, ta osoba musi umieć uspokoić psa, zabezpieczyć drzwi aby nie zniszczyła. :(:(:( Quote
ANETTTA Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 a moze jak nowi własciciele nie mieszkaja daleko odwiedza ja pare razy ...aby sie poznali ..lepiej ...kurde ...psiaki sie szybko przywiazują ..... Quote
Doda_ Posted January 16, 2008 Author Posted January 16, 2008 właścicielka nowa jest zrezygnowana, nie może pozwolić sobie na to żeby Sara zniszczyła im drzwi. Quote
maggiejan Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 A to pech! Suczka naprawdę Was kocha, Doda. Rzeczywiście, trzeba chyba dać jej czas na poznanie jej nowych ludzi, a dopiero potem oddawać ją im. Quote
ANETTTA Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 kurcze nie dobrze ......pies potrzebuje czasu ....a mzoe oni mu za mało jej dali ... Quote
Doda_ Posted January 16, 2008 Author Posted January 16, 2008 Tak, wiem, ze potrzeba tyle czasu żeby Sara poznała ich dokładniej, ale Sara poprostu na noc nie mogła zostać u tych właścicieli bo drzwi już by rozwaliła. Teraz jest u babci, dziadek jest chory i wyprowadzać nie za bardzo może, babcia może wyprowadzać na spacery Sarę ale ona już ciągnie i mocno ciągnie do kotów, psów, a babcia nie ma siły, bardzo się boję że puści przypadkiem smycz Sary i co wtedy będzie dlatego bardzo bardzo bardzo proszę was wszystkich pomóżcie poszukać nowego domu dla Sary, a może nawet tymczas.. Musi być to doświadczona osoba która by dała sobie radę z Sarą. Quote
ANETTTA Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 sara cos ty narobiła ......a z drugiej strony .....moze i dobrze ...ze teraz a nie za pare dni aten dmek był napewno dobrze sprawdzony .. Quote
Doda_ Posted January 16, 2008 Author Posted January 16, 2008 Tak, i ta Kasia to naprawdę bardzo dobra, z wielkim sercem.. Szkoda że Sara o tym nie wie.. Teraz bardzo się martwię czy babcia wogóle da rady z Sarą na dworze... Quote
Doda_ Posted January 16, 2008 Author Posted January 16, 2008 Ludzie, jeśli ktoś z was jest z Sosnowca (może być z okolicy ale najlepiej z Sosnowca) to proszę, niech się odezwie w sprawie suni... Można zabrać ją na tymczas.. Quote
israel Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Strasznie mi przykro Państwo nie wytrwali. Ja jestem z okolic Sosnowca i owczarki kocham nad życie ale nie mogę zabrać Sary na dt. W mieszkaniu mamy 3 psiaki, 10 letniego ONka adoptowanego ponad rok temu (nienawidzi obcych zwierząt), 8 letniego jamnika i 12 letniego kundelka chorą na raka, po pierwszej operacji i przed następną za jakieś dwa tygodnie... Nasz Bej (ONek) jak do nas trafił też przegryzał się kilka razy przez nowe drzwi w obydwu kierunkach, zreperowaliśmy domowym sposobem i teraz są takie "inne" ;). Otwiera klamki, drapie drzwi, drapie ściany... małe też brudzą i niszczą, śpią też w łóżkach... Myślę że ze względu na Sarę lepiej że Państwo zrezygnowali od razu. Psy niestety, nieświadomie, niszczą i małe i duże. Sara ma ciągle allegro - może tam znajdzie swojego człowieka... Pozdrawiam i trzymam kciuki! Quote
GrubbaRybba Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 :splat:marnie... No i co tu teraz robić :PROXY5:... a czy ci ludzie są ciągle zainteresowani zabraniem Sary, czy się zniechęcili? Jeśli są ciągle zainteresowani, to najpierw niech odwiedzają Sarę, moga zabrać smakołyki i jej dawać, potem niech zabiorą ją na spacer, tzn pójdą z Sarą i Dody babcią, ale niech oni trzymają smycz. Później (po kilku dniach takiej terapii) spacer już bez babci... Mogą też przychodzić do Dody babci i karmić Sarę. No i któregoś dnia, gdy Sara już im zaufa, niech ze spaceru po prostu zabiorą Sarę do siebie do domu, zamiast do babci Dody. To jest moja rada. Quote
ANETTTA Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 przekonaj ich ze ona potrzebuje czasu a moze niech ja zabiora rano np w sobote na cał dzien ...w razie czego na noc ja zabierzecie ...i niedziela znowu moze psiak sie przekona ...dom to dom psi wlasny szkoda ze on atego nie rozumie :placz: Quote
szasztin Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Doda spróbuj chodzić tam na spacera albo tak radzą ci - zostawiaj na dzień a potem na noc zabieraj. Niech ta Pani daje jej smakołyki u siebie i jakieś zabawki. Piesek się przekona że to dobrzy ludzie! SPRÓBUJ!!!! SARA może byc u nich szczęśliwa!!! Quote
Doda_ Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 Jak Sarę zostawiliśmy u nich, pojechaliśmy do domu, po ok pół godz ta Kasia musiała trzymać Sarę smycz i tak trzymała przez 1-2 godziny, bo Sara by zwariowała, rozwaliłaby drzwi.. Kasia pisała SMS-a wczoraj że to naprawdę piękna sunia ale jest zrezygnowana... Gdyby był jeszcze ktoś do pomocy może daliby radę, ale to 5-osobowa rodzina: męża nie ma w kraju, teściowa pracuje na zmianę z Kasią tzn Kasia do południa i wraca do domu, i na zmiane teściowa wychodzi do pracy, no i Kasia oraz dwójki dzieci w wieku 4 i 6 lat. Sara to bardzo mądra sunia, ona napewno wie już dobrze co to porzucić :( Izrael - Fajnie że masz 3 psów, Sara mogłaby zostać u mnie ale z moim ONkiem się nie lubią, ale nawet siebie nie powąchali nie wiedzą nawet że to pies i suka :angryy: Quote
szasztin Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Spróbujcie jeszcze raz !!! To wymaga Czasu - wiem że go zbyt dużo nie macie ale ktośmadry powiedział: "Wszystko jest trudne zanim stanie sie proste" Doda - dacie radę!!! Wierzę w WAS!!! Quote
szasztin Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Co do Twojego psiaka to może cie spróbowac jeszcze raz np. na spacerze spotkać sie z Sara. Najlepiej jest jak pieski spotykaja sie na gruncioe naturalnym. Moze jednak uda sie i Twój Onek polubi sunię. To ze szczeka i sie wyrywa to normalne. Tym bardziej jakl oba psy są na smyczy. Trzymam Kciuki!!!! Quote
Doda_ Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 szasztin napisał(a):Co do Twojego psiaka to może cie spróbowac jeszcze raz np. na spacerze spotkać sie z Sara. Najlepiej jest jak pieski spotykaja sie na gruncioe naturalnym. Moze jednak uda sie i Twój Onek polubi sunię. To ze szczeka i sie wyrywa to normalne. Tym bardziej jakl oba psy są na smyczy. Trzymam Kciuki!!!! Szkoda że nie znasz mojego psa. Próbowaliśmy już na dworze tzn ja z moim ONkiem, tata z Sarą, i z dala ok 5 metrów juz zaczęli warczeć szczekać a jak zbliżyliśmy to piękne zęby pokazywali próbowali gryźć ale nie mogli bo kaganiec był. Był taki hałas że wszyscy pouciekali!!!!!! Kasia jest zrezygnowana, ale porozmawiam z nią jeszcze raz o tym. Quote
szasztin Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 No nie wiedziałam ze aż tak żle było! Porozmawiaj z Pania Kasią jeszcze raz! Jeśli możesz chodż tam do niej codziennie, przez kilka dni - o ile masz czas( jak tego brakuje!). Niech pozna ta panią i dzieci! A na noc do babci!! Trzymam kciuki!! A jak nie to wystai dzis wieczorkiem jej ogłoszenia! Bądxmy dobrej mysli!!! Quote
Doda_ Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 Ta Kasia nie odpisuje na mój SMS. Poczekam troszkę... Ale bym wolała żeby trafiła do doświadczonej osoby, która by dała radę z Sarą... Codziennie boję się, co babcia nam napisze (przez faks) o Sary... Quote
szasztin Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Może pani Kasia jest w pracy! Trzeba trochę poczekać! Oby Babcia dała radę! Cos napewno znajdziemy! Quote
Doda_ Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 szasztin napisał(a):Może pani Kasia jest w pracy! Trzeba trochę poczekać! Oby Babcia dała radę! Cos napewno znajdziemy! Chciałabym żeby babcia dała radę... Jestem już pewna że Kasia nie weźmie sunię.. Ale poczekam do 16, bo do tej godziny pracuje Kasia.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.