Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moi sąsiedzi mają nowego pieska. Poprzedni nie pilnowany zginoł pod kołami auta.
Piesek jest mały, taki słodki szczeniaczek.
Cały dzień chodzi po podwórku, nikt się nim nie interesuje. Dziś widziałam, że chodzi po ulicy, bo nie zamykają bramy.
Pies ma jakieś jedzenie, ale na pewno nie odpowiednie, śpi w budynku gospodarczyn, nie ogrzewanym, a posłanie zostawia też wiele do życzenia. Maluch ma pchły, nikt go nie zaszczepił i raczej nie mają takiego zamiaru. Miał być chyba zabawką dla 3-letniej córki sąsiadów, ale ona nie wykazuje nim zainteresowania.
Jak mnie widzi, to biegnie jak szlony. Tak bardo chce troszkę głaskanka. Widać, że się boi innych ludzi. sąsiedzi ciągle go przegaiają. Jak tak dalej bedzie, to boję się, że podzieli los poprzedniego pieska.
Moim zdaniem piesek nie ma dobrych warunków i potrzebuje lepszego domku.
Jest miły i towarzyski, moje psy przez siatkę na niego szczekały, ale jak wziełam go na nasze podwórko, to zaczeły się razem bawić.
Powiem szczerze, że jak widzę co ten maluch musi cierpieć, to mam ochotę go ukraść.
Jednak nie mogę go zabrać do siebie, bo nie da się ukryć, że go zabrałam. Mnie i sąsiadów dzieli tylko płot - siatka.

Teraz pytanie do Was, drogie Cioteczki bardziej doświadchone. Czy mam prawo zabrać Tołdiego (to jego imię)? Gdyby udało mi się poszukać mu dobry domek, to bym go zabrała. Sąsiedzi pewnie zbytnio by się nie zmartwili.
Co robić? :oops:

Posted

Zabrać ot tak = kłopoty. Poza tym, zginie, umownie mówiąc, pojawi się w domu tych ludzi Tołdi 2. Jak zabawka to zabawka... :shake: Radzę pogadać z sąsiadami, grzecznie i z serca spróbować przemowić im do rozumu. Może coś w nich zaskoczy albo przynajmniej zechcą zrezygnować z psa (wtedy uzmysłowić im, że powinni sobie darować następnego, byle tylko "nie drażnić rekina")...i wtedy dopiero szukać mu domu...

  • 2 weeks later...
Posted

Nie wydaje mi sie, żeby Ci ludzie w ogóle się nawet troszkę przejęli, jeżeli teraz się nie zajmują psem to w zasadzie co ich obchodzi ten pies. Może p prostu spytaj sie czy mozesz zająć się pieskiem, bo widzisz sytaucje po sąsiedzku. Jak oni nie mają dla niego czasu, no to może oddadzą go. NO bo po co im pies skoro sie nie opiekują, to tak jakby go nie było w ogóle, jak teraz traktują go jak powietrze, to potem jak sie nim zajmiesz, nie będzie widać róznicy!!!!!!!!!!!!!!!!!:angryy::shake:

Posted

ja miałam podobna sytuację choć jeszcze bardziej tragiczną, bo sąsiedzi zostawili psa samego na działce i tylko co kilka dni przywozili jakieś jedzenie, bez dachu nad łebkiem, bez codziennego jedzenia :shake: pies wychudzony, zmarznięty, bez towarzystwa więc nie mogąc patrzeć na takie zaniedbanie ja psa ogłosiłam w gazecie, wykradłam i znalazłam nowy kochający dom, oni nie przejęli się zbytnio jego zniknięciem, psa nowego sobie jak dotąd nie sprawili...nie znam Twoich sąsiadów, rozmowa uświadamiająca ale grzeczna może by i coś dała ale ja bym była chyba bardziej skłonna na twoim miejscu temu psu dom znaleźć i po prostu zabrać, przecież pewnie i tak się nie domyślą, że to Ty, nie zwracają na psa zbytniej uwagi, jeszcze wpadnie pod samochód lub inna tragedia się zdarzy... nie wiem znasz lepiej sąsiadów, może spróbuj na początku od delikatnej rozmowy choć myślę, że to ten typ ludzi dla których pies to tylko pies i wszelkie gadanie nie zmieni ich zdania i nieodpowiedzialności :shake:

Posted

Kilka dni temu zrobiłam taką akcję. Mały do mnie przybiegł, było dość chłodno i trochę się trząs. wziełam go i poszłam odnieść do sąsiadów, ale nie zostawiłam na podwórku, tylko uparcie dzwoniłam do drzwi. Otworzył mi sąsiad dziadek (w rodzinie jest dziadek, babcia, mama, tata i córka), dałam mu pieska i powiedziałam, że jest tak zimno a on taki biedny chodzi zmarnięty i że taki mały piesek się męczy na dworzu itp. Sasiad wzioł go, więc się pożegnałam i poszłam do domu. Jednak jak wróciła sąsiadka (mama) to piesek wylądował na dworzu.
Wczoraj dowiedziałam się, że sąsiedzi będą mieli następne dziecko, więc dla pieska już na pewno nie będzie miejsca.

Sąsiedzi mieli kiedyś 3 psy w tym jednego dużego owczarka i wszystkie wylegiwał się na kanapie u nich w domu. Jednak od kiedy w domu pojawiła się synowa, psy stały się zbędne. jeden odszedł za TM ze starości jeszcze przed pojawieniem się synowej, dwa pozostałe odeszly w tym samym czasie, niby były na coś chore, jakiś wirus czy coś. Ale ich odejście nastąpiło wraz z pojawieniem się córeczki czyli wnuczki. Potem mieli jeszcze psa, w nosy spał w domu, ale w dzień nikt go nie pilnował i niestety został przejechany. No a teraz jest Tołdi.

Posted

Napisz mi na PW gdzie mieszkasz- chętnie pojadę sprawdzic w jakich warunkach żyje psiak. Jest sposób by psiaka ludziom odebrać i by poczuli co to znaczy zaniedbywać psa.

Posted

izmir napisał(a):
Napisz mi na PW gdzie mieszkasz- chętnie pojadę sprawdzic w jakich warunkach żyje psiak. Jest sposób by psiaka ludziom odebrać i by poczuli co to znaczy zaniedbywać psa.


Izmir to nie jest dla mnie takie łatwe. Bo zorientowali by się, że ktoś coś "doniósł", a wojna z sąsiadami nie jest mi potrzebna. Nie czepiają się o moje psy jak np. szcekają po 22 itp., a mogli by zacząć.

Tołdi może trafił by do schroniska, a to na pewno by było gorsze.
Przepraszam, ale Bydgoskie schronisko... Nigdy nie zapomnę co zrobili z Koczo :-(

Myślałam raczej o tym, by zabrać Toldiego tak żeby nikt nie wiedział. Tylko bym musiała mieć gdzie go ulokować, bo u mnie nie może zostać. Siłą rzeczy.

Posted

Bzdury wypisujesz dziewczyno!
Ja nikomu do domu pchała się nie będę - to po pierwsze
Można ocenić sytuację stojąc po drugiej stronie ulicy lub przechadzając się poboczem. Co do bydgoskiego schroniska- każdy ma inne zdanie...
Nie rozumiem czego oczekujesz ?
Nikt ma sie nie mieszać- każdy ma dać Ci przyzwolenie na kradzież (niestety jest to kradzież) psa.
Trzeba myśleć perspektywicznie- gdy Ty zabierzesz jednego psiaka, sąsiedzi sprawią córeczce drugą zabawkę ....
Z mojej strony - nie mam zamiaru nic robić - podjadę, zobaczę jakie warunki ma pies a gdy okaże się, że naprawdę tragiczne bedzięmy działać.
Myślę, że to rozsądne wyjście

Posted

martasuwałki napisał(a):
Sytuacja jest trudna, ale pieskowi trzeba pomóc, puki jeszcze jest komu.. :shake:


najlepiej by było gdyby był dla Tołdiego prawdziwy domek.
Wiem, że są bardziej potrzebujące pieski niż on, ale gdyby to była kwestia spania i jedzenia 9że jest nieodpowiednie) to jedzonko takie pełnowartościowe bym mu podrzucała, może nawet by mi się udało zabrać go na szczepienia, ale problem w tym, że boje się, że go ktoś przejdzie tak jak poprzedniego. Serce mi się też kraje, że nie ma miłości. piesek powinien być kochany, a Tołduś nawet jak chcę go pogłaskać, mimo że na mój widok biednie zadowolony, to i tak zwija się kłębuszek jakby się bał.

Posted

Widzisz nawet gdybym chciała dać szczeniorowi DT to nie dajesz mi szansy nawet go zobaczyć. Po tym co ostatnio przeszłam wykazuję bardzo ograniczone zaufanie.....

Ehhh wysłałam Ci Pw z numerem telefonu do mnie- zrobisz jak zechcesz....

Posted

Marola,wydaje mi się,że masz za dużo obiekcji,a pies cierpi.Przejedzie go samochód i dopiero bedziesz pluła sobie w brodę.
Skorzystaj z pomocy Izmir albo go po prostu wykradnij sama po załatwieniu mu domku.Czas nagli.

  • 2 weeks later...
Posted

martik b napisał(a):
marola i co u pieska?


Tak sobie pomyslałam, że może by najpierw postarac się trochę ich nagiąc, a jak się nie uda, to wtedy pomyśleć o zabraniu Tołdiego.
Narazie doszłam do tego, że Tołdi śpi w altanie w swoim koszyczkuie z poduhą, który dałam mu w prezencie. W altanie jest ciepło. Wykompali go i zazczepią w najbliższą sobotę przy okazji jak wet bedzie u mnie z kontrolą uszu mojego Maksia.
Uderzyłam do 3-letniej córeczki. Nadużyłam trochę swoich psychologicznych umiejetnosci i wiedzy merytorycznej, ale w dobrych intencjach, wiec cel uświęcił środki. Rodzice nie mają wyjścia, bo mała chce pieska i już. Pokazałam jej, że moze się z nim fajnie bawić, itp.
Sasiadce powiedziałam, że to supre, iż córcia interesuje sie pieskiem i podałam kilka przekonujących powodów. Myslałam nad tymi powodami chyba ze 2 dni, ale podziałały. No a skoro, mała chce pieska, to przecierz nie muszą go wykapać, zaszczepić itd., bo brudny i narażony na choroby brdzir niebezpieczny dla dziecka.
Reasumując narazie wszystko jest na dobrej drodze.

Posted

oczywiscie, ze nie! takie dziecko nie potrafi sie jeszcze soba zajac a co dopiero pieskiem. dla takiego dziecka piesek to tylko chwilowy kaprys, zachcianka. i nic wiecej. jak sie pies znudzi, podzieli los poprzednich.

Posted

marola użyj wtedy tych swoich psychologicznych umiejętności lepiej w rozmowie z rodzicami małej, może coś podziała, to Twoi sąsiedzi więc codziennie masz możliwość oceniania sytuacji, też bym była ostrożna w ocenie, że będzie ok, obserwuj i miej rękę na pulsie, bo może trzeba będzie im jednak psa zabrać..dla jego dobra..biedaczek, dobrze, że chociaż pogadałaś i w ciepełku śpi...

Posted

jej... co to znaczy, że sa pieski w gorszej sytuacji?:oops: Pewnie, ze sa... ale co z tego..
To opowiadanie, że piesek będzie miał dobrze bo 3 letnia córka go chce jest tak infantylne, że aż trudno uwierzyć , że pisze to dorosła osoba i dogomanka:roll:
marola po co zakładasz wątek dla psa jak sama nie wiesz o co ci chodzi...?

Posted

iwop napisał(a):
jej... co to znaczy, że sa pieski w gorszej sytuacji?:oops: Pewnie, ze sa... ale co z tego..
To opowiadanie, że piesek będzie miał dobrze bo 3 letnia córka go chce jest tak infantylne, że aż trudno uwierzyć , że pisze to dorosła osoba i dogomanka:roll:

W takim razie co zrobić? :shake:

Posted

iwop napisał(a):
marola jak bedziesz ratowac tego psa tak jak jechałaś adoptować "mojego" Moruska to czarno to widzę. :angryy:


Iwop wyjasniałam Ci sytuację, ale widocznie w tej kwestji ciężko u Ciebie z empatią. Mam obecnie 4 psy i żaden nie zginoł, nie uciekł i nie maja takiego zamiaru, a Morusek...

Codziennie zagladam na jego wątek z nadzieją, ale niestety...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...