majqa Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 nieznacznie zmodyfikujcie tytuł wątku tak by ludzie wiedzieli jak pilna jest prosba o pomoc transportową, na kiedy i dlaczego!!! Quote
karusiap Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Tamara jestes Aniolem??:crazyeye: psiak ma szanse jechac do Warszawy?? napisze na transportowym,skoro sa pieniazki to ulatwia sprawe,moze ktos bedzie potrzebowal w druga str i uda sie zgrac.... Quote
majqa Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 karusiap napisał(a):Tamara jestes Aniolem??:crazyeye: psiak ma szanse jechac do Warszawy?? napisze na transportowym,skoro sa pieniazki to ulatwia sprawe,moze ktos bedzie potrzebowal w druga str i uda sie zgrac.... Pisz szybko Karusiu! Dokąd w W-wie pies miałby trafić? Ciekawe, co z tą skórą? Jezuuu, gdyby to była błahostka, a pies toleruje koty to może ubłagałabym TZ i zgarnęła psa do mieszkania, a tak mowy nie ma by się zgodził, zwłaszcza, że w samym mieszkaniu, na małej powierzchni mam już 3 zwierzaki, a reszta na zewnątrz tylko tam się już chomika nie wsadzi...:-( Quote
Dea Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 I co z psiakiem, rany, 11 lat w zamknięciu!!!:placz: Quote
tamb Posted January 6, 2008 Author Posted January 6, 2008 karusiap napisał(a):Tamara jestes Aniolem??:crazyeye: psiak ma szanse jechac do Warszawy?? napisze na transportowym,skoro sa pieniazki to ulatwia sprawe,moze ktos bedzie potrzebowal w druga str i uda sie zgrac.... Aniołem jest dogomaniaczka z Warszawy, która daje mu tymczas. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, sama odezwie się na wątku. Quote
hop! Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Transport załatwiony. W tej chwili potrzebna jest klatka kennelowa. Quote
agamika Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 link do postu na krakowskim watku, weszka niedawno oferowała klatke do pozyczenia http://dogomania.pl/forum/showpost.php?p=9176216&postcount=4046 Quote
tamb Posted January 6, 2008 Author Posted January 6, 2008 Jutro mam mieć odpowiedź w sprawie klatki. Wyjazd po psa planujemy w środę. Każdy dzień w tym miejscu to dla psa ryzyko, że straci życie. Quote
majqa Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 :-(...tak bardzo chciałabym pomóc ale nie mam takiej klatki...Byle się kobiecie nie odwidziało z tym czekaniem i odwleczeniem wizyty weta w wiadomym celu... Quote
tamb Posted January 7, 2008 Author Posted January 7, 2008 Ta kobieta cieszy się, że nie musi tego robić ale chłop, kiedy dostawał jedzenie dla psa mogłby przjąć inicjatywę jeśli musiałby dłużej chodzić do niego. No i to, że pies po zabraniu kotów z samotności stał się apatyczny i nie je. Quote
majqa Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Mój Boże, co się dziwić, miał tylko koty :placz: :placz: :placz:...Sorry za to co napiszę, tzw. jego pani to jeden kwiatek i pal ją sześć ale 11 lat w stajni??? Gdzie byli ludzie, którzy musieli o tym wiedzieć??? Nóż się w kieszeni otwiera !!! Quote
tamb Posted January 7, 2008 Author Posted January 7, 2008 Dowiedziałam się, że ta staruszka też mieszkała w stajni z psem i 8 kotami. Bez prądu, wody, toalety. On był do niej przywiązany. Nie głodziła zwierząt, prosiła o jedzenie w stołówce szkolnej i nie było przemocy. Ona spała z kotami na starym materacu na sianie a psa głaskała. Może miała problemy psychiczne, bieda, starość ale wiem, że płakała kiedy zabierali ją do domu starców. Quote
majqa Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 [quote name='tamb']Dowiedziałam się, że ta staruszka też mieszkała w stajni z psem i 8 kotami. Bez prądu, wody, toalety. On był do niej przywiązany. Nie głodziła zwierząt, prosiła o jedzenie w stołówce szkolnej i nie było przemocy. Ona spała z kotami na starym materacu na sianie a psa głaskała. Może miała problemy psychiczne, bieda, starość ale wiem, że płakała kiedy zabierali ją do domu starców. Jeśli taka jest prawda to dosłownie odszczekuję zdanie o tej pani ale tym bardziej, gdzie u diabła byli ludzie wokół...:shake: może być i inna sprawa, że ta pani mogła żyć sobie we własnym świecie i nie pozwalać sobie pomóc. Nie no, jeden ze smutniejszych wątków, na jakie trafiłam. :placz: Ludzkie i zwierzęce nieszczęście...Po tym, co przeczytałam brak mi słów... Jak rozumiem, ta pani musiała być chyba samotna, bo jeszcze jak przeczytam, że skądże,że miała bliską rodzinę itd...to padnę... Quote
Krysiam Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Pies jedzie w srode do mnie. Bedzie mieszkał narazie w budzie, w kojcu ale dostanie regularnie jedzenie i opieke weta. Spróbuje go troche odzywic i lepiej poznac. Jesli lubi koty, to moze będzie o domek łatwiej? Tylko tyle moge mu dać ale nie mogłam sobie inaczej poradzic z taką historia Quote
Edi100 Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 [quote name='Krysiam']Pies jedzie w srode do mnie. Bedzie mieszkał narazie w budzie, w kojcu ale dostanie regularnie jedzenie i opieke weta. Spróbuje go troche odzywic i lepiej poznac. Jesli lubi koty, to moze będzie o domek łatwiej? Tylko tyle moge mu dać ale nie mogłam sobie inaczej poradzic z taką historia[/quote] Krysiam, wspaniała jesteś!!!!!!!!! Quote
karusiap Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Krysiam:loveu::loveu::loveu: czy macie juz transport? Quote
xxxx52 Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 mam nadzieje buda w kojcu ,z mozliwoscia wychodzenia na spacery,ktore pieskowi po tylu latach, wynagrodza ta psia meke:-( Cudownie ,ze zostal uratowany:multi:i dzieki Krysiam zazna prawdziwego psiego zycia,a moze jak bedzie grzeczny zamieszka w kaciku cieplego domu:lol: Quote
majqa Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 [quote name='Krysiam'](...) Tylko tyle moge mu dać ale nie mogłam sobie inaczej poradzic z taką historia[/quote] Tylko tyle ??? :-o To jest aż tyle !!! :loveu: Quote
tamb Posted January 7, 2008 Author Posted January 7, 2008 Wszystko jest już zorganizowane. Jest wspaniały dom tymczasowy, transport, pieniądze na paliwo z fundacji Zwierzęta Krakowa. W środę wyruszamy. Quote
hop! Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 [quote name='Krysiam']Pies jedzie w srode do mnie. Bedzie mieszkał narazie w budzie, w kojcu ale dostanie regularnie jedzenie i opieke weta. Spróbuje go troche odzywic i lepiej poznac. Jesli lubi koty, to moze będzie o domek łatwiej? Tylko tyle moge mu dać ale nie mogłam sobie inaczej poradzic z taką historia[/quote] Krysiam, jesteś wspaniała. Właściwie w ciemno zaoferowałaś psu dom tymczasowy. Dziękuję. Sprawami organizacyjnymi zajmuje się tamb i z tego co wiem wszystko jest załatwione. W tej chwili najważniejsze jest, żeby psiak dotrwał do dnia podróży a potem, żeby ją jakoś przetrwał. Pod znakiem zapytania stoi jego stan zdrowia i zachowanie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.