Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 156
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Tamara jestes Aniolem??:crazyeye:
psiak ma szanse jechac do Warszawy??
napisze na transportowym,skoro sa pieniazki to ulatwia sprawe,moze ktos bedzie potrzebowal w druga str i uda sie zgrac....

Posted

karusiap napisał(a):
Tamara jestes Aniolem??:crazyeye:
psiak ma szanse jechac do Warszawy??
napisze na transportowym,skoro sa pieniazki to ulatwia sprawe,moze ktos bedzie potrzebowal w druga str i uda sie zgrac....

Pisz szybko Karusiu! Dokąd w W-wie pies miałby trafić? Ciekawe, co z tą skórą? Jezuuu, gdyby to była błahostka, a pies toleruje koty to może ubłagałabym TZ i zgarnęła psa do mieszkania, a tak mowy nie ma by się zgodził, zwłaszcza, że w samym mieszkaniu, na małej powierzchni mam już 3 zwierzaki, a reszta na zewnątrz tylko tam się już chomika nie wsadzi...:-(

Posted

karusiap napisał(a):
Tamara jestes Aniolem??:crazyeye:
psiak ma szanse jechac do Warszawy??
napisze na transportowym,skoro sa pieniazki to ulatwia sprawe,moze ktos bedzie potrzebowal w druga str i uda sie zgrac....

Aniołem jest dogomaniaczka z Warszawy, która daje mu tymczas. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, sama odezwie się na wątku.

Posted

Jutro mam mieć odpowiedź w sprawie klatki. Wyjazd po psa planujemy w środę. Każdy dzień w tym miejscu to dla psa ryzyko, że straci życie.

Posted

:-(...tak bardzo chciałabym pomóc ale nie mam takiej klatki...Byle się kobiecie nie odwidziało z tym czekaniem i odwleczeniem wizyty weta
w wiadomym celu...

Posted

Ta kobieta cieszy się, że nie musi tego robić ale chłop, kiedy dostawał jedzenie dla psa mogłby przjąć inicjatywę jeśli musiałby dłużej chodzić do niego. No i to, że pies po zabraniu kotów z samotności stał się apatyczny i nie je.

Posted

Mój Boże, co się dziwić, miał tylko koty :placz: :placz: :placz:...Sorry za to co napiszę, tzw. jego pani to jeden kwiatek i pal ją sześć ale 11 lat w stajni??? Gdzie byli ludzie, którzy musieli o tym wiedzieć??? Nóż się
w kieszeni otwiera !!!

Posted

Dowiedziałam się, że ta staruszka też mieszkała w stajni z psem i 8 kotami. Bez prądu, wody, toalety. On był do niej przywiązany. Nie głodziła zwierząt, prosiła o jedzenie w stołówce szkolnej i nie było przemocy. Ona spała z kotami na starym materacu na sianie a psa głaskała. Może miała problemy psychiczne, bieda, starość ale wiem, że płakała kiedy zabierali ją do domu starców.

Posted

[quote name='tamb']Dowiedziałam się, że ta staruszka też mieszkała w stajni z psem i 8 kotami. Bez prądu, wody, toalety. On był do niej przywiązany. Nie głodziła zwierząt, prosiła o jedzenie w stołówce szkolnej i nie było przemocy. Ona spała z kotami na starym materacu na sianie a psa głaskała. Może miała problemy psychiczne, bieda, starość ale wiem, że płakała kiedy zabierali ją do domu starców.
Jeśli taka jest prawda to dosłownie odszczekuję zdanie o tej pani ale tym bardziej, gdzie u diabła byli ludzie wokół...:shake: może być i inna sprawa, że ta pani mogła żyć sobie we własnym świecie i nie pozwalać sobie pomóc.
Nie no, jeden ze smutniejszych wątków, na jakie trafiłam. :placz: Ludzkie
i zwierzęce nieszczęście...Po tym, co przeczytałam brak mi słów...
Jak rozumiem, ta pani musiała być chyba samotna, bo jeszcze jak przeczytam, że skądże,że miała bliską rodzinę itd...to padnę...

Posted

Pies jedzie w srode do mnie.
Bedzie mieszkał narazie w budzie, w kojcu ale dostanie regularnie jedzenie i opieke weta.
Spróbuje go troche odzywic i lepiej poznac. Jesli lubi koty, to moze będzie o domek łatwiej?
Tylko tyle moge mu dać ale nie mogłam sobie inaczej poradzic z taką historia

Posted

[quote name='Krysiam']Pies jedzie w srode do mnie.
Bedzie mieszkał narazie w budzie, w kojcu ale dostanie regularnie jedzenie i opieke weta.
Spróbuje go troche odzywic i lepiej poznac. Jesli lubi koty, to moze będzie o domek łatwiej?
Tylko tyle moge mu dać ale nie mogłam sobie inaczej poradzic z taką historia[/quote]
Krysiam, wspaniała jesteś!!!!!!!!!

Posted

mam nadzieje buda w kojcu ,z mozliwoscia wychodzenia na spacery,ktore pieskowi po tylu latach, wynagrodza ta psia meke:-(
Cudownie ,ze zostal uratowany:multi:i dzieki Krysiam zazna prawdziwego psiego zycia,a moze jak bedzie grzeczny zamieszka w kaciku cieplego domu:lol:

Posted

[quote name='Krysiam'](...) Tylko tyle moge mu dać ale nie mogłam sobie inaczej poradzic z taką historia[/quote]
Tylko tyle ??? :-o To jest aż tyle !!! :loveu:

Posted

Wszystko jest już zorganizowane. Jest wspaniały dom tymczasowy, transport, pieniądze na paliwo z fundacji Zwierzęta Krakowa. W środę wyruszamy.

Posted

[quote name='Krysiam']Pies jedzie w srode do mnie.
Bedzie mieszkał narazie w budzie, w kojcu ale dostanie regularnie jedzenie i opieke weta.
Spróbuje go troche odzywic i lepiej poznac. Jesli lubi koty, to moze będzie o domek łatwiej?
Tylko tyle moge mu dać ale nie mogłam sobie inaczej poradzic z taką historia[/quote]
Krysiam, jesteś wspaniała. Właściwie w ciemno zaoferowałaś psu dom tymczasowy. Dziękuję.
Sprawami organizacyjnymi zajmuje się tamb i z tego co wiem wszystko jest załatwione. W tej chwili najważniejsze jest, żeby psiak dotrwał do dnia podróży a potem, żeby ją jakoś przetrwał. Pod znakiem zapytania stoi jego stan zdrowia i zachowanie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...