Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aga może ma rok, to przekochana dziewczynka, bardzo grzeczna
Ma guza wielkości mandarynki, jakiego rodzaju to guz nie wiem pytałam wet ale..........:shake:
Nie jest sterylizowana
To dziecko jeszcze.....:placz::placz::placz::placz:



Jest zmiana stanu zdrowia Agi. Teraz nie tylko guz jej dokucza, doszedł koszmarny kaszel z wydzieliną i biegunka z krwią.:placz::placz::placz::placz::placz:
Ta dziewczynka długo w schronisku nie pożyje:placz::-(:placz::-(:placz::-(

  • Replies 278
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aga wiecznie w budzie siedzi,jest bardzo uległa a tam z nią takie dwa łobuzy co ją biją
ona jest bardzo grzeczna i przytulaśna,niestety z powrotem zawsze muszę ją wnieść :placz:

Posted

Moja 17-letnia karelka też ma takie narośla o różnym pochodzeniu. Jedne to tłuszczaki, drugie niewymawialne, ale włos na nich nie rośnie i skóra jest właśnie tak zmieniona - czarna, ajkby lekko zrogowaciała, ale nie drapie się, nie swędzi ją, razem z guzem zmienia się chyba struktura skóry i obumierają mieszki włosowe.
Ona ma jeszcze na lewym boku gózka, w okolicach ostatniego żebra. Ten góz jest twardy i chyba gorszy od tego dużego

Posted

w sylwestrowy wieczór to nikt głowy do psów nie ma. Mam tyko nadzieję, że potem los sie odmieni.
Czy Aga boi się strzałów?
Kaloszek nie bał się strzałów aż do dzisiaj. Przeżył traumę w lecznicy - a w drodze powrotnej jakiś debil rzucił nam świszczące petardy pod nogi. Teraz leży pod biurkiem i sapie... taki duży a taki tchórz. Szczerze mówiąc - powinniśmy go wymienić, jak buty w sklepie, ale widocznie nie jesteśmy dość dobrymi zawodowcami, i Kalosz będzie dalej sapał...

Posted

Troszkę mu już przeszło. Leży tu koło nas zwinięty w precelek i okiem łypie, co tam o nim piszemy. Nawet nie za każdym strzałem głowę podnosi. Mieliśmy kiedyś samojeda, któremu wrzucono petardę do kojca. w okresie wzmozonego petardowania pies nie wychodził nawet na spacery o zmroku, bo i tak ze stresu nie był w stanie załatwić się. To było lata temu i nie było takich leków jak dziś. Kiedyś na spacerze w porę zauważyłam imprezowiczów szykujących się do odpalenia petard i w ostaniej chwili złapałam Savka za grzywę. Pogryzł mnie ze strachu, ale przynajmniej nie uciekł na drugi koniec miasta...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...