Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

oj oj niedobrze to wszystko wyglada :(

jeśli chodzi o potencjalną "pracę" ZIUTKI to kako80 zwróciła uwage na kilka bardzo ważnych kwestii. rok temu szkoliłam dwa ONki, które miały współpracowac z ochroniarzami i przyznam, ze miałam bardzo mieszane uczucia - panowie bardzo różnie do nich podchodzili - jedni z życzliwością i chętnie uczyli się "instrukcji obsługi", inni na zasadzie "muszę bo pracodawca kazał". ważne żeby z właścicielem firmy przegadać te wątpliwości. a z drugiej strony to i tak lepsze niż schron jeżeli nikt inny ZIUTKI nie pokocha!

zostawiania przywiązanego psa na balkonie nie będę komentowała ^&$%#%$&((&^

Posted

Co do zostawiania psa na balkonie, to dla mnie to jeszcze nietak wielkie przewinienie, jesli Ziuta lubi na nim zostawać, ma miski, no i nie jest za gorąco...

Moja sunia bardzo czesto zostaje na balkonie, ale dlatego, ze ona to uwielbia, jak nas nie ma to tylko na balkonie zosatje, nawt gdy wejsciedo domu ma otwarte, a jak jesteśmy to jest na balkonie zamykana, bo zimo (szczególnie w zimie) - zapuka to wchodzi...

Posted

Ja teżo tym myślalam, i sugeruje, ze to dobry pomysł, ale pewnie Maciachowa nadal nie moze sie przemęczac i szarpac z Ziutką...

Posted

[quote name='kako80']ojej..
czyli po prostu wyszla/li z domu a ziuta na dworze bo na pewno nie nabrudzi..Przy najbliższej okazji spytam co to było i dlaczego, ale myślę, że nie to było powodem... Może państwo mieli gości i bali się, że Ziutka kogoś użre?

oby tylko wode miala..
Nie miała :shake:.

[quote name='Doda_']A na którym piętrze mieszkaja? maja klatke na balkonie? sunia nie wyskoczy?Mieszkają na pierwszym piętrze. Balkon zagrodzony metalową barierką, do której była przypięta Ziutka. Wyskoczyć to na pewno nie wyskoczy. Nigdy nie miała takich zapędów.

[quote name='ANETTTA']KASIU A GDYBY TAK 7 czerwca ZABRAC JĄ NA pokaz swoich tymczasówNiestety w sobotę pracuję. Nie zdążyłabym się wyrobić. Poza tym zaczynam mieć wrażenie, że teraz Ziutę na takie akcje powinien brać silny facet...

A z innych mało ciekawych wiadomości powiem Wam, że suni bije już totalnie. Wczoraj obszczekała nas (mnie i TZ) z balkonu. I bynajmniej nie z radości - to był szczek agresywny. Dopiero jak powiedziałam do niej kilka zdań to się opamiętała i zaczęła machać ogonem.
A przedwczoraj rano TZ wychodzący do pracy spotkał panią wracającą z Ziutką ze spaceru i..... Ziuta się na niego rzuciła :crazyeye:. On oczywiście się nie przestraszył, skarcił ją, coś tam do niej zagadał i wtedy zaczęła do niego merdać ogonem.
Nie mam już siły...

Posted

BoUnTy napisał(a):
To ne wróży dobrze, Ziuta powinna być jak najzybciej zabrana, chociażby do hotelu! Ci ludzie ją zniszczą!


Doda_ napisał(a):
Koniecznie trzeba ją zabrać, tam robi sie coraz agresywniejsza..

No ale gdzie????
:placz: :placz: :placz:
Mam nadzieję, że ten facet, z którym gadałam się nie rozmyśli. Zaraz do niego napiszę.

Posted

Właśnie wysłałam do niego smsa.
Ale niepokoi mnie fakt, że nie odpowiedział w żaden sposób na maila, którego wysłałam mu prawie tydzień temu (maila z fotkami suni).
:(

Posted

maciaszek napisał(a):
Właśnie wysłałam do niego smsa.
Ale niepokoi mnie fakt, że nie odpowiedział w żaden sposób na maila, którego wysłałam mu prawie tydzień temu (maila z fotkami suni).
:(



Do poczty to dużo osób zaglądaja rzadko..
Tak jak ja - pisala do mnie Pani w sprawie Sary, a przeczytalam kilka miesiecy pozniej :oops::oops::oops: ta poczta byla w pierrwszym kompie do którego rzadko wchodzilam :oops::oops::oops: A moze zadzwon?

Posted

Pan nie odpowiedział na smsa. Dziś zadzwoniłam do niego. 3 razy, w różnych odstępach czasowych. Ze stacjonarnego, ale też i z komórki. Nie odebrał. Cienko to widzę... Ech... :(

Doda_ podała mi numer do pana, który mieszka w Katowicach, a który był zainteresowany kiedyś ONkowatą Sarą. Zadzwoniłam, porozmawiałam. Opowiedziałam po krótce o Ziutce. Pan powiedział, że musi przedyskutować sprawę z dziewczyną, bo troszkę się w ich życiu zmieniło od tamtego czasu i nie wie czy będą chcieli teraz wziąć psa. Jak przemyślą sprawę, pan da mi znać.

Posted

Ten pan który nie odpowiada na tel, powinien zadzwonić nawet jeśli nie moze wziąc Ziutke :shake:

Trzymam kciuki za tego pana z Katowic!

Jest kierownikiem dużego sklepu - nie wiem jak sie pisze, LIDAN czy jakos - osioolek ze mnie :oops: pewnie ma duzo znajomych, niech popyta...(jeśli nie bedzie mogl wziac psa)

Posted

Doda_ napisał(a):
Ten pan który nie odpowiada na tel, powinien zadzwonić nawet jeśli nie moze wziąc Ziutke :shake:
Też tak uważam.

Doda_ napisał(a):
Jest kierownikiem dużego sklepu - nie wiem jak sie pisze, LIDAN czy jakos - osioolek ze mnie :oops: pewnie ma duzo znajomych, niech popyta...(jeśli nie bedzie mogl wziac psa)
A czy to sprawdzony domek? Możesz o nim powiedzieć coś więcej czy aż tak dokładnie pana nie sprawdzałaś?

Jutro wznowię Allegro. W tytule napiszę "pies do stróżowania". Może to przyciągnie odpowiednich ludzi (a że, przy okazji, nieodpowiednich też, to inna sprawa...).

Posted

maciaszek napisał(a):
A czy to sprawdzony domek? Możesz o nim powiedzieć coś więcej czy aż tak dokładnie pana nie sprawdzałaś?


Byla dogomaniaczka (mikea) /chyba pamiętacie ją? Przygarnęla amstaffa Bastera i oddała go/ spotkała tego pana w sklepie, i rozmawiali akurat o psach, mikea mowila mu o Sarci, ze szuka domu itd i pan rozmawial ze swoja dziewczyna, mieli wziac Sarę a ona znalazla juz dom, ale byl zainteresowany nadal innym psem. Ma dziewczynę, dziecko/dzieci (nie wiem ile mają lat) mieszkaja w bloku (?).. Sara nie byla latwym psem, nie mogla byc sama w domu, pan wiedzial o tym i mowil zeby ssie nie martwic, bo w domu caly czas jest KTOŚ. Albo on albo jego dziewczyna. Teraz to chyba cos sie zmienilo, ale zobaczymy.

Posted

Doda_ napisał(a):
Ten pan który nie odpowiada na tel, powinien zadzwonić nawet jeśli nie moze wziąc Ziutke :shake:


to są nasze marzenia, ale ludzie nie mają na tyle odwagi, żeby zadzwonić czy wysłać wiadomość jak jednak się nie decydują na adopcję, albo po prostu szkoda im na to czasu :roll:

Maciaszku strasznie Ci współczuję sytuacji - dosłownie współczuję bo ja czekam tylko na info, że już mam zabierać Teodora i nie wiem co z nim zrobię... nie rozumiem ludzi...

Posted

maciaszku, troche dziwne, że ten pan, który pierwszy zgłosił sie w sprawie Ziutki, nie odbiera telefonów... Czy on by wiedział, że to Ty dzwonisz? Bo jeśli nie to czemu nie miałby odebrać?

Posted

maggiejan napisał(a):
maciaszku, troche dziwne, że ten pan, który pierwszy zgłosił sie w sprawie Ziutki, nie odbiera telefonów... Czy on by wiedział, że to Ty dzwonisz? Bo jeśli nie to czemu nie miałby odebrać?
Myślę, że powinien kojarzyć mój numer, jeśli chodzi o komórkę. A jak dzwoniłam ze stacjonarnego, to widział pewnie kierunkowy do Katowic... Ale ok, może nie mógł odebrać, a oddzwonić mu się nie chciało. Tylko dlaczego nie odpowiedział na mojego smsa?

Posted

ojeju....zle sie tu dzieje...moze lepiej poproszę Wisełke o powtórzenie ogłoszenia?

nie mam najlepszego zdania o osobach, ktore nie oddzwaniają lub nie odpisują chociaz to moze być akurat przypadek...jednak wolę czarniejszy scenariusz niż kolejny zawód :-(

w górę Ziutka!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...