kako80 Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 ojej.. czyli po prostu wyszla/li z domu a ziuta na dworze bo na pewno nie nabrudzi.. oby tylko wode miala.. Quote
Doda_ Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 Jak oni mogą to zrobic? :shake: A na którym piętrze mieszkaja? maja klatke na balkonie? sunia nie wyskoczy? Quote
Klementynkaa Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 oj oj niedobrze to wszystko wyglada :( jeśli chodzi o potencjalną "pracę" ZIUTKI to kako80 zwróciła uwage na kilka bardzo ważnych kwestii. rok temu szkoliłam dwa ONki, które miały współpracowac z ochroniarzami i przyznam, ze miałam bardzo mieszane uczucia - panowie bardzo różnie do nich podchodzili - jedni z życzliwością i chętnie uczyli się "instrukcji obsługi", inni na zasadzie "muszę bo pracodawca kazał". ważne żeby z właścicielem firmy przegadać te wątpliwości. a z drugiej strony to i tak lepsze niż schron jeżeli nikt inny ZIUTKI nie pokocha! zostawiania przywiązanego psa na balkonie nie będę komentowała ^&$%#%$&((&^ Quote
BoUnTy Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 Co do zostawiania psa na balkonie, to dla mnie to jeszcze nietak wielkie przewinienie, jesli Ziuta lubi na nim zostawać, ma miski, no i nie jest za gorąco... Moja sunia bardzo czesto zostaje na balkonie, ale dlatego, ze ona to uwielbia, jak nas nie ma to tylko na balkonie zosatje, nawt gdy wejsciedo domu ma otwarte, a jak jesteśmy to jest na balkonie zamykana, bo zimo (szczególnie w zimie) - zapuka to wchodzi... Quote
ANETTTA Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 KASIU A GDYBY TAK 7 czerwca ZABRAC JĄ NA pokaz swoich tymczasów Quote
BoUnTy Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 Ja teżo tym myślalam, i sugeruje, ze to dobry pomysł, ale pewnie Maciachowa nadal nie moze sie przemęczac i szarpac z Ziutką... Quote
maciaszek Posted June 6, 2008 Author Posted June 6, 2008 [quote name='kako80']ojej.. czyli po prostu wyszla/li z domu a ziuta na dworze bo na pewno nie nabrudzi..Przy najbliższej okazji spytam co to było i dlaczego, ale myślę, że nie to było powodem... Może państwo mieli gości i bali się, że Ziutka kogoś użre? oby tylko wode miala..Nie miała :shake:. [quote name='Doda_']A na którym piętrze mieszkaja? maja klatke na balkonie? sunia nie wyskoczy?Mieszkają na pierwszym piętrze. Balkon zagrodzony metalową barierką, do której była przypięta Ziutka. Wyskoczyć to na pewno nie wyskoczy. Nigdy nie miała takich zapędów. [quote name='ANETTTA']KASIU A GDYBY TAK 7 czerwca ZABRAC JĄ NA pokaz swoich tymczasówNiestety w sobotę pracuję. Nie zdążyłabym się wyrobić. Poza tym zaczynam mieć wrażenie, że teraz Ziutę na takie akcje powinien brać silny facet... A z innych mało ciekawych wiadomości powiem Wam, że suni bije już totalnie. Wczoraj obszczekała nas (mnie i TZ) z balkonu. I bynajmniej nie z radości - to był szczek agresywny. Dopiero jak powiedziałam do niej kilka zdań to się opamiętała i zaczęła machać ogonem. A przedwczoraj rano TZ wychodzący do pracy spotkał panią wracającą z Ziutką ze spaceru i..... Ziuta się na niego rzuciła :crazyeye:. On oczywiście się nie przestraszył, skarcił ją, coś tam do niej zagadał i wtedy zaczęła do niego merdać ogonem. Nie mam już siły... Quote
BoUnTy Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 To ne wróży dobrze, Ziuta powinna być jak najzybciej zabrana, chociażby do hotelu! Ci ludzie ją zniszczą! Quote
Doda_ Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Chcialabym wziąc Ziutke na pokaz, ale jutro nie mam czasu :placz: Koniecznie trzeba ją zabrać, tam robi sie coraz agresywniejsza.. Quote
maciaszek Posted June 6, 2008 Author Posted June 6, 2008 BoUnTy napisał(a):To ne wróży dobrze, Ziuta powinna być jak najzybciej zabrana, chociażby do hotelu! Ci ludzie ją zniszczą! Doda_ napisał(a):Koniecznie trzeba ją zabrać, tam robi sie coraz agresywniejsza.. No ale gdzie???? :placz: :placz: :placz: Mam nadzieję, że ten facet, z którym gadałam się nie rozmyśli. Zaraz do niego napiszę. Quote
gusia0106 Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Kurcze...dopiero to wszystko przeczytałam..... Nie wygląda to dobrze. Maciaszku, napisałaś? Quote
maciaszek Posted June 6, 2008 Author Posted June 6, 2008 Właśnie wysłałam do niego smsa. Ale niepokoi mnie fakt, że nie odpowiedział w żaden sposób na maila, którego wysłałam mu prawie tydzień temu (maila z fotkami suni). :( Quote
gusia0106 Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Może niezbyt często zagląda do poczty...?:shake: Quote
Doda_ Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 maciaszek napisał(a):Właśnie wysłałam do niego smsa. Ale niepokoi mnie fakt, że nie odpowiedział w żaden sposób na maila, którego wysłałam mu prawie tydzień temu (maila z fotkami suni). :( Do poczty to dużo osób zaglądaja rzadko.. Tak jak ja - pisala do mnie Pani w sprawie Sary, a przeczytalam kilka miesiecy pozniej :oops::oops::oops: ta poczta byla w pierrwszym kompie do którego rzadko wchodzilam :oops::oops::oops: A moze zadzwon? Quote
maciaszek Posted June 6, 2008 Author Posted June 6, 2008 Na razie wysłałam smsa. Nie chcę się za bardzo narzucać. Ale jak Pan nie odpowie (a na razie nie odpowiedział), to zadzwonię. Quote
maciaszek Posted June 7, 2008 Author Posted June 7, 2008 Pan nie odpowiedział na smsa. Dziś zadzwoniłam do niego. 3 razy, w różnych odstępach czasowych. Ze stacjonarnego, ale też i z komórki. Nie odebrał. Cienko to widzę... Ech... :( Doda_ podała mi numer do pana, który mieszka w Katowicach, a który był zainteresowany kiedyś ONkowatą Sarą. Zadzwoniłam, porozmawiałam. Opowiedziałam po krótce o Ziutce. Pan powiedział, że musi przedyskutować sprawę z dziewczyną, bo troszkę się w ich życiu zmieniło od tamtego czasu i nie wie czy będą chcieli teraz wziąć psa. Jak przemyślą sprawę, pan da mi znać. Quote
Doda_ Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 Ten pan który nie odpowiada na tel, powinien zadzwonić nawet jeśli nie moze wziąc Ziutke :shake: Trzymam kciuki za tego pana z Katowic! Jest kierownikiem dużego sklepu - nie wiem jak sie pisze, LIDAN czy jakos - osioolek ze mnie :oops: pewnie ma duzo znajomych, niech popyta...(jeśli nie bedzie mogl wziac psa) Quote
maciaszek Posted June 7, 2008 Author Posted June 7, 2008 Doda_ napisał(a):Ten pan który nie odpowiada na tel, powinien zadzwonić nawet jeśli nie moze wziąc Ziutke :shake:Też tak uważam. Doda_ napisał(a): Jest kierownikiem dużego sklepu - nie wiem jak sie pisze, LIDAN czy jakos - osioolek ze mnie :oops: pewnie ma duzo znajomych, niech popyta...(jeśli nie bedzie mogl wziac psa)A czy to sprawdzony domek? Możesz o nim powiedzieć coś więcej czy aż tak dokładnie pana nie sprawdzałaś? Jutro wznowię Allegro. W tytule napiszę "pies do stróżowania". Może to przyciągnie odpowiednich ludzi (a że, przy okazji, nieodpowiednich też, to inna sprawa...). Quote
Doda_ Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 maciaszek napisał(a):A czy to sprawdzony domek? Możesz o nim powiedzieć coś więcej czy aż tak dokładnie pana nie sprawdzałaś? Byla dogomaniaczka (mikea) /chyba pamiętacie ją? Przygarnęla amstaffa Bastera i oddała go/ spotkała tego pana w sklepie, i rozmawiali akurat o psach, mikea mowila mu o Sarci, ze szuka domu itd i pan rozmawial ze swoja dziewczyna, mieli wziac Sarę a ona znalazla juz dom, ale byl zainteresowany nadal innym psem. Ma dziewczynę, dziecko/dzieci (nie wiem ile mają lat) mieszkaja w bloku (?).. Sara nie byla latwym psem, nie mogla byc sama w domu, pan wiedzial o tym i mowil zeby ssie nie martwic, bo w domu caly czas jest KTOŚ. Albo on albo jego dziewczyna. Teraz to chyba cos sie zmienilo, ale zobaczymy. Quote
malawaszka Posted June 8, 2008 Posted June 8, 2008 Doda_ napisał(a):Ten pan który nie odpowiada na tel, powinien zadzwonić nawet jeśli nie moze wziąc Ziutke :shake: to są nasze marzenia, ale ludzie nie mają na tyle odwagi, żeby zadzwonić czy wysłać wiadomość jak jednak się nie decydują na adopcję, albo po prostu szkoda im na to czasu :roll: Maciaszku strasznie Ci współczuję sytuacji - dosłownie współczuję bo ja czekam tylko na info, że już mam zabierać Teodora i nie wiem co z nim zrobię... nie rozumiem ludzi... Quote
maggiejan Posted June 8, 2008 Posted June 8, 2008 maciaszku, troche dziwne, że ten pan, który pierwszy zgłosił sie w sprawie Ziutki, nie odbiera telefonów... Czy on by wiedział, że to Ty dzwonisz? Bo jeśli nie to czemu nie miałby odebrać? Quote
maggie1971 Posted June 8, 2008 Posted June 8, 2008 To prawda,że to dziwne, ale może po prostu coś się stało,że pan nie odbiera, różne rzeczy się zdażają, oby się wszystko wyjaśniło Quote
maciaszek Posted June 8, 2008 Author Posted June 8, 2008 maggiejan napisał(a):maciaszku, troche dziwne, że ten pan, który pierwszy zgłosił sie w sprawie Ziutki, nie odbiera telefonów... Czy on by wiedział, że to Ty dzwonisz? Bo jeśli nie to czemu nie miałby odebrać?Myślę, że powinien kojarzyć mój numer, jeśli chodzi o komórkę. A jak dzwoniłam ze stacjonarnego, to widział pewnie kierunkowy do Katowic... Ale ok, może nie mógł odebrać, a oddzwonić mu się nie chciało. Tylko dlaczego nie odpowiedział na mojego smsa? Quote
Doda_ Posted June 8, 2008 Posted June 8, 2008 maciaszek a czy ten pan (kierownik sklepu) powiedzial, kiedy da odpowiedź? Quote
rufusowa Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 ojeju....zle sie tu dzieje...moze lepiej poproszę Wisełke o powtórzenie ogłoszenia? nie mam najlepszego zdania o osobach, ktore nie oddzwaniają lub nie odpisują chociaz to moze być akurat przypadek...jednak wolę czarniejszy scenariusz niż kolejny zawód :-( w górę Ziutka! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.