gusia0106 Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 Przeczytałm od dechy do dechy.... Dobrze żarło ale zdechło.... Potrzebuję krótki tekst - dosłownie trzy zdania - do ogólnopolskiego wydania Metra. Maciaszku, wybierz co najważniejsze Twoim zdaniem i daj znać Quote
Wisełka Posted May 28, 2008 Posted May 28, 2008 gusia0106 napisał(a): Potrzebuję krótki tekst - dosłownie trzy zdania - do ogólnopolskiego wydania Metra. Nie zapeszaj kobito, bo moja dobra passa minie :eviltong: Quote
maciaszek Posted May 28, 2008 Author Posted May 28, 2008 [quote name='gusia0106']Potrzebuję krótki tekst - dosłownie trzy zdania - do ogólnopolskiego wydania Metra. Maciaszku, wybierz co najważniejsze Twoim zdaniem i daj znaćMoże taki?: Jej pan poważnie zachorował i Ziutka PILNIE szuka nowego domu.To spokojna, nauczona czystości i zostawania w domu, zaszczepiona i odrobaczona sunia - mieszaniec owczarka niemieckiego. Dobrze sprawdza się jako pies stróżujący. Kontakt: 605 788 166 (po 11.00 rano) lub maciaszek@plusnet.pl Co o tym myślicie? Gusiu, dziękuję Ci bardzo :loveu:. I podziwiam za zawziętość w czytaniu tych wszystkich prawie 90 stron! Quote
maciaszek Posted May 28, 2008 Author Posted May 28, 2008 jusstyna85 napisał(a):Może warto dodać wiek?Boję się, że będzie odstraszać. Dla większości ludzi 5-letni pies to stary pies :roll:... A tak jak ktoś zadzwoni pogadam z nim chwilę i może wiek nie będzie miał znaczenia? Quote
gusia0106 Posted May 28, 2008 Posted May 28, 2008 To wiecie co.... Może na razie wieku nie dawajmy. Chociaż nie ma reguły - ostatnio nasz Teodor, który znalazł dom dzięki ogłoszeniu w Metrze właśnie (nota bene w Katowicach :loveu: ), miał tam wpisany wiek 6 - 7 lat, a z kolei Mysza z mojego podpsu jest sunią roczną a domku jak nie było tak nie ma.... Maciaszku, nie ma za co dziękować...:oops: Tylko tak mogę pomóc - mam nadzieję, że coś to da. Jak czytałam historię Ziutki i Twoją to najbardziej szkoda mi tego w jaki sposób i jak szybko Ci ludzie zmarnowali kawał dobrej roboty, która odwaliłaś. Ja wiem, że pewnie chcieli dobrze, że nie chcieli jej skrzywdzić, ale teraz własnie ją krzywdzą....i za nic nie chcą tego zobaczyć Quote
Madzia_K Posted May 28, 2008 Posted May 28, 2008 dziewczyny, czytałyście to: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111738 ??? Quote
maciaszek Posted May 28, 2008 Author Posted May 28, 2008 [quote name='Madzia_K']dziewczyny, czytałyście to: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111738 ???Dzięki, wkleiłam tam Ziutkę, ale myślę, że ona się nie nadaje do domu gdzie są małe dzieci... No chyba, że nie będzie miała z nimi styczności. Teraz już nie mogę zagwarantować, że będzie łagodna w stosunku do dziecka :(. Quote
Wisełka Posted May 28, 2008 Posted May 28, 2008 Ogłoszenie dla Ziutki: http://dziennikmetro.pl/zwierzyniec/oddam-do-adopcji/psy/?&add=1163 Quote
gusia0106 Posted May 28, 2008 Posted May 28, 2008 [quote name='Wisełka']Ogłoszenie dla Ziutki: http://dziennikmetro.pl/zwierzyniec/oddam-do-adopcji/psy/?&add=1163 Nooooo wielkie dzięki Wisełka :klacz: Quote
gusia0106 Posted May 29, 2008 Posted May 29, 2008 Papierowym, ogólnopolskim:razz: Tylko wiesz co maciaszku, nie wydrukowali, żeby dzwonić po 11. Pisałyśmy, ale widocznie uznali, że to mało ważne cholercia....:roll: Ale jak komuś będzie naprawdę zależało to i po 11 drugi raz zadzwoni jakby co;) Quote
maciaszek Posted May 29, 2008 Author Posted May 29, 2008 Tylko na zdjęciu nie jest Ziutka... :roll: :roll: :roll: Metro pomyliło 2 ogłoszenia. Opis jest Ziutki a fotka innego psa. Szkoda, bo Ziuta wygląda jednak nieco inaczej niż ten psiak na zdjęciu... Ale nic to, pomyłki się zdarzają, zobaczymy może ktoś zadzwoni... Quote
Wisełka Posted May 29, 2008 Posted May 29, 2008 maciaszek napisał(a):Tylko na zdjęciu nie jest Ziutka... :roll: :roll: :roll: Metro pomyliło 2 ogłoszenia. Opis jest Ziutki a fotka innego psa. Szkoda, bo Ziuta wygląda jednak nieco inaczej niż ten psiak na zdjęciu... Ale nic to, pomyłki się zdarzają, zobaczymy może ktoś zadzwoni... Opsssssssssssssssssssssssssss :razz: To fotka Tiny :( Ale może nie będzie tak źle, zdjęcie mało widoczne w sumie jest. Quote
gusia0106 Posted May 29, 2008 Posted May 29, 2008 maciaszek napisał(a):Tylko na zdjęciu nie jest Ziutka... :roll: :roll: :roll: Metro pomyliło 2 ogłoszenia. Opis jest Ziutki a fotka innego psa. Szkoda, bo Ziuta wygląda jednak nieco inaczej niż ten psiak na zdjęciu... Ale nic to, pomyłki się zdarzają, zobaczymy może ktoś zadzwoni... O cholercia...... A nie dzwonił nikt jeszcze? Quote
rufusowa Posted May 29, 2008 Posted May 29, 2008 niezła akcja mam nadzieje ze ktos zadzwoni ze wzgledu na jej historię a nie na zdjęcie ;) Quote
maciaszek Posted May 30, 2008 Author Posted May 30, 2008 [quote name='gusia0106']maciaszku, i co? dzwonił ktoś może?:oops:Jestem, jestem i donoszę, że dzwonił wczoraj jeden pan. Właśnie po obejrzeniu ogłoszenia z Metra (dziewczyny, jeszcze raz dzięki :loveu: :loveu:). Pan jest z Warszawy, rozmawiał ze mną ponad 20 minut. Szuka psa do stróżowania i to właśnie go zainteresowało w tym ogłoszeniu, oraz to, że sunia jest mieszańcem ONka (bo ONki robią wrażenie wyglądem, jego zdaniem). Powiedziałam mu, że łajza jest teraz rozpuszczona, że trochę jej bije (ale przyznaję się, że na razie nie powiedziałam, iż ugryzła faceta), że jest uparta, że trzeba będzie z nią popracować. Ale to wszystko pana nie zraziło. Chciał tylko wiedzieć (i to była dla niego najważniejsza informacja) czy jest na tyle agresywna, że może pogryźć pracowników-ochroniarzy, z którymi miałaby pracować. Powiedziałam, że to tylko pies i to na dodatek teraz rozpuszczony, więc 100% gwarancji dać nie mogę, ale myślę, że jak pozna panów, którzy w firmie pracują, kiedy będzie widywała ich codziennie, to ich zaakceptuje szybko i nie będzie problemu. Powiedziałam też, że na obcych może się rzucać i chcieć gryźć. To pana nie zraziło. Najważniejsze dla niego jest, by nie gryzła pracowników. Pan pytał jeszcze jak wygląda kwestia szczepień i odrobaczeń, czy sunia umie chodzić na smyczy, czy umie nosić kaganiec i czy będzie potrafiła spać w budzie w kojcu. Jeśli chodzi o smycz to powiedziałam jak jest, a pan powiedział, że panowie z nią poćwiczą. Jeśli chodzi o kaganiec i smycz, to miałaby na początku chodzić w takim osprzęcie, zanim się przyzwyczai do nich a oni do niej i poznają ją na tyle, że będą pewni, że ją w razie czego odwołają. Co do kojca to nie wiem jak by było, ale myślę, że by się szybko przyzwyczaiła. Poza tym pan powiedział, że jest psiarzem, że jego pracownicy to też psiarze (i muszą tacy być, bo pracują z psami), że sunia na pewno będzie miała dobrze, że będzie miała opiekę weterynaryjną (wspomniałam o problemach z uszami, dla pana to nie problem), będzie szczepiona, odrobaczana i będzie też dobrze karmiona. W połowie rozmowy pan powiedział, że ją weźmie. Pod koniec czerwca, z początkiem lipca, bo wtedy będzie obsadzał obiekt pracownikami. Powiedział, żebym ją dla niego trzymała i wszystkich chętnych odsyłała... Ja mu na to, że nie ma tak hop-siup, że musimy najpierw porozmawiać jeszcze trochę, sprawdzić warunki w jakich sunia miałaby być. I tu... UWAGA... sensacja! Okazało się, że sunia miałaby mieszkać i pracować w Katowicach. A żeby było lepiej, to niedaleko mnie :)! Umówiłam się z panem na spotkanie ok. połowy czerwca. A wcześniej skontaktuje się ze mną pan, który będzie pracował jako ochroniarz w katowickim obiekcie i miałby pracować z Ziutką. Czekam na odzew, trzymam kciuki... A na razie posłałam panu fotki suni i sprawdziłam co to za firma (Interrex) - http://www.interrex.com.pl Co Wy na to? Co myślicie? I jak myślicie, mam odsyłać innych zainteresowanych? A jak pan zmieni zdanie? Quote
gusia0106 Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 Mhm...... Podziwiam Twoje szczegółowe informacje Maciaszku i to, jak zwracasz uwagę na ważne rzeczy. Jednoznacznej odpowiedzi to ja nie udzielę bo: - Pan brzmi sensownie, nawet sposób w jaki mówi i co go nie zraża a na co zwraca uwagę jest sensowny - patrząc na krnąbrność Ziutki, jej sierść i chęć zabawy (jak jeszcze nie była baleronem) myślę, że spanie w budzie i posuadanie kojca nie sprawiałoby jej trudności, a kto wie, może nawet okazałby się to jej żywioł - zagrożenie jest takie, że faktycznie co jak Pan się rozmyśli a Ty kogoś odeślesz? Można by jeszcze raz do niego zadzwonic i tak pogadać, czy na pewno, że co będzie jak się okaże trudna w wychowaniu i w ogóle - plus jest taki, że w Katowicach i że blisko - mogłabyś miec ich (znaczy i Ziutkę i Pana ;) ) na oku Poza tym, póki co chętni nie walą drzwiami i oknami, więc nie ma kogo odprawiać;) Jak na razie jedyna nadzieja w Panu właśnie. A tak w ogóle to jaki był? Ja wiem, że to się może wydawać nie istotne na pierwszy rzut oka, ale może świadczyć jakoś o człowieku.....Znaczy miły? Słuchał co masz mu do powiedzenia? Zadawał pytania? I takie tam... Quote
Wisełka Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 No chociaż jeden honorowy telefon był :evil_lol: Żeby tylko zdania nie zmienił bo to jeszcze sporo czasu.... Ja bym innych nie odsyłała jednak... może troche co najwyżej przytrzymała bo to nigdy nic nie wiadomo. Oczywiście nie jestem pesymistką ale różnie już na dogo bywało :p Quote
rufusowa Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 ale superancko :multi: wspaniale by było gdybys mogła ją mieć na oku :loveu: i bardzo dobry pomysł zeby wczesniej ją poznał pan, ktory będzie z nią pracował :) mogłabyś mu pokazać kilka sztuczek na takich uparciuszków :) on czułby sie pewniej, bo juz by ją znał i wiedział jak postępuje się z takim pieskiem....no a dla Ziutki takie szkolenie też będzie super :loveu: co do tego czy ją trzymać i odsyłac innych, to trudno powiedzieć...myślę, ze mozna zaryzykować jesli pan taki konkretny aczkolwiek różnie to bywa...moze zadzwon do niego jakos za tydzien i sie upewnij czy na pewno ją weźmie?...moze powiedz jaka jest sytuacja....ze jego decyzja jest bardzo ważna dla Ziutki i dla nas :cool3: Quote
Doda_ Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 maciaszku, ciesze sie ze jest ktos zainteresowany ziutka. jesli wszystko pojdzie oki, to mysle ze Ziutka moglaby tam pojechac. Pan bedzie pracowac z nia, to najwazniejsze. Quote
maggiejan Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 Maciaszku, cieszę się, że zainteresowanie Ziutką jest. Pan brzmi sensownie, jednak chyba nie możesz mu zagwarantować, że Ziutka będzie na niego czekać, to dość długo. Jeśli znajdą się inni, nie gorsi, chętni to im Ziutkę daj, bo Pan może zrezygnować lub z jakiś niezależnych powodów ten domek nie wypali. Jednak gdyby zgłaszali się inni ludzie, nie tak odpowiedni, to lepiej zaczekać. Trzymam kciuki :thumbs:. Quote
maciaszek Posted May 30, 2008 Author Posted May 30, 2008 gusia0106 napisał(a):Mhm...... Podziwiam Twoje szczegółowe informacje Maciaszku i to, jak zwracasz uwagę na ważne rzeczy.Dziękuję :oops:. Ja po prostu inaczej nie umiem :). gusia0106 napisał(a): A tak w ogóle to jaki był? Ja wiem, że to się może wydawać nie istotne na pierwszy rzut oka, ale może świadczyć jakoś o człowieku.....Znaczy miły? Słuchał co masz mu do powiedzenia? Zadawał pytania? I takie tam...Zrobił na mnie dobre wrażenie. Słuchał, pytał, odpowiadał. Rozmawiał ze mną ponad 20 minut, nie spieszył się. Wisełka napisał(a): Ja bym innych nie odsyłała jednak... może troche co najwyżej przytrzymała bo to nigdy nic nie wiadomo. Oczywiście nie jestem pesymistką ale różnie już na dogo bywało :pTak właśnie chce zrobić, jeśli ktoś jeszcze się odezwie - przetrzymać troszeczkę, wziąć namiar i w razie czego się odezwać. rufusowa napisał(a):moze zadzwon do niego jakos za tydzien i sie upewnij czy na pewno ją weźmie?...moze powiedz jaka jest sytuacja....ze jego decyzja jest bardzo ważna dla Ziutki i dla nas :cool3: gusia0106 napisał(a):zagrożenie jest takie, że faktycznie co jak Pan się rozmyśli a Ty kogoś odeślesz? Można by jeszcze raz do niego zadzwonic i tak pogadać, czy na pewno, że co będzie jak się okaże trudna w wychowaniu i w ogóleMówiłam panu o tym, że Ziuta jest trudnym psem, upartym, że trzeba będzie z nią popracować. Pan na wszystkie te "zniechęcania" odpowiadał, że zajmą się nią i mam być spokojna. maggiejan napisał(a):Pan brzmi sensownie, jednak chyba nie możesz mu zagwarantować, że Ziutka będzie na niego czekać, to dość długo. To w sumie z 2 tygodnie, bo w połowie czerwca pan ma być w Katowicach i wtedy chce się spotkać ze mną i Ziutką. Jeśli nadal będzie robił na mnie dobre wrażenie, to potrzymamy dla niego sunię jeszcze te 2 kolejne tygodnie. Mam jeszcze wątpliwości takiej natury - miejsce, w którym byłaby Ziuta ma być niedaleko tego, w którym teraz mieszka. Czy to nie będzie jakąś przeszkodą? Czy ona nie będzie za bardzo tęsknić, kojarząc okolice? Nie będzie chciała iść do domu? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.