Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

słuchajcie ale ten piak jest tam napewno szczesliwy ma swoj dom ..kochaja go ...............trzeba z nimi gadac ..................Kasia maciaszek ....a moze by ich ktos inny przekonał ....oby ktoś tak przy okazji na spacerku taki podsetp .....



a gdyby suni dac tabletki lub zastrzyki wiem sa skutki uboczne :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:


nie zabierajcie jej .....jej chyba tam dobrze dbaja o nia az za bardzo zskoro taka spasiona

Posted

[quote name='ANETTTA']słuchajcie ale ten piak jest tam napewno szczesliwy ma swoj dom ..kochaja go ...............trzeba z nimi gadac ..................Kasia maciaszek ....a moze by ich ktos inny przekonał ....oby ktoś tak przy okazji na spacerku taki podsetp .....



a gdyby suni dac tabletki lub zastrzyki wiem sa skutki uboczne :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:


nie zabierajcie jej .....jej chyba tam dobrze dbaja o nia az za bardzo zskoro taka spasiona[/quote]

Ja zgadzam sie z Anettą...tyle psów czeka na dom, mogą nawet nie zdążyć doczekać tej chwili.

Ja mówiłam też Kasi,żeby zabrała Ziutke niby na szczepienie,podczas badania dowiedziałaby sie, że Ziutka ma jakieś problemy zdrowotne i potrzebna operacja.Zobaczyłabym reakcje tego Pana...później powiedziałabym o sterylce.Wg mnie wtedy wyszłoby jak traktuje Ziutke- zobaczyłoby sie czy będzie chciał sie ją pozbyć,czy nie...
starsze osoby,a sczzególnie uparte ciężko do czegoś przekonać, tutaj liczy sie spryt :)

Posted

Nie wiem....
Ok, zgoda, że pan Ziutkę lubi. Wyczesuje ją, drapie za uchem, pozwala włazić na łóżko.[B] Ale jednocześnie robi jej krzywdę![/B] Przecież jej otyłość (i to naprawdę niemała!) odbije się na jej zdrowiu... Za jakiś czas siądą jej stawy, serce zacznie szwankować, wysiądzie wątroba i inne narządy. Czy to jest szczęście psa?
Będzie chora! Już widać, że to nie ten sam pies - nie ma w niej radości, człapie noga za nogą, szybko się męczy. Żal mi na nią patrzeć, bo znam Ziutkę radosną, biegającą za piłeczką... Nie jestem w stanie spokojnie patrzeć na ten klocek na 4 nogach (no niestety... tak jest...), bo wiem, że będzie cierpiała - wcześniej czy później. Bolące stawy to nie jest coś fajnego :(.
Poza tym uważam, że gdyby pan NAPRAWDĘ, w pełni ją lubił nie dopuściłby do takiego stanu, słuchałby rad, chciałby dla Ziutki dobrze...

Jeśli chodzi o sterylkę to nie widzę w chwili obecnej innego wyjścia jak ciachnąć sunię. Pierwsza jej cieczka w nowym domu pokazała, że państwo sobie nie radzą. Że pan sobie nie radzi! A co będzie za kilka lat jak pan będzie już mocno wiekowy????
[B]Anettto[/B], wszystko jedno czy cięcie czy zastrzyki - pan się nie zgadza. Więc lepiej - jak już będę robić coś wbrew niemu - cięcie, bo załatwia sprawę raz na zawsze!

[B]Anettto[/B], z tym panem nie da się rozmawiać. Naprawdę, poświęciłam z dobrych kilka dłuuugich rozmów na tłumaczenie jak żywić Ziutkę, że nie może przytyć i dlaczego nie może przytyć. Pan na ogół nie słucha (bo wie swoje), albo przytakuje (blablabla) i robi swoje. Już wiem, że Z NIM NIE DA SIĘ DOGADAĆ! I żadne podstępy tu nic nie pomogą...

[B]PAN JEST NIEREFORMOWALNY !!!!!!!!![/B]
Już to wiem... Niestety dopiero teraz :(.

Posted

Kasiu , a może razem pójdziemy porozmawiać z tym panem ;) Co prawda mogę po 5.4 , ale uważam że jak zobaczy że facet (ja ) jest za sterylką , to może zmieni zdanie , no i koniecznie na temat diety trzeba pogadać :mad::mad::mad:

Posted

[quote name='maggiejan']Maciaszku, wierzę, ze zanim pomyślałaś o odebraniu suni próbowałaś wszystkiego, aby poprawić sytuację Ziutki.[/quote]Tak właśnie jest. Jeszcze nie poddałam się zupełnie. Jeszcze porozmawiamy z panem. Pomyślałam, że dobrze by było, żeby mój TZ z nim pogadał (między innymi z powodów, o których wspomniał Peter Beny, ale również dlatego, że pan kobiety traktuje jak powietrze). Pomyślałam też, żeby dać mu np. miesiąc na odchudzenie Ziutki (wiem, że w tym czasie nie wróci do swojej wagi z momentu przekazania, ale jak schudnie to będzie to widać :) ) i zrobienie sterylki. Co Wy na to?

[quote name='Peter Beny']Kasiu , a może razem pójdziemy porozmawiać z tym panem ;) Co prawda mogę po 5.4 , ale uważam że jak zobaczy że facet (ja ) jest za sterylką , to może zmieni zdanie , no i koniecznie na temat diety trzeba pogadać :mad::mad::mad:[/quote]Peter, dziękuję Ci bardzo za ofertę pomocy. Najpierw spróbuję wydelegować na rozmowę TZ, ale szczerze mówiąc wątpię, czy to będzie miało jakieś znaczenie czy rozmawiać będzie facet czy kobita... :( Pan wie swoje i już :shake:. A poza tym NIE CHCE słuchać, wchodzi w słowo, zaczyna inne tematy.
Jakby co, to oczywiście będę pamiętać i poproszę Cię o pomoc, Peter :).

Posted

Peter Beny napisał(a):
Kasiu , a może razem pójdziemy porozmawiać z tym panem ;) Co prawda mogę po 5.4 , ale uważam że jak zobaczy że facet (ja ) jest za sterylką , to może zmieni zdanie , no i koniecznie na temat diety trzeba pogadać :mad::mad::mad:

swieeeeeeeeeeeeeetny pomysł ....obcy facet .....moze cos zdzialac bo Ty jestes tzw swoja ....a wg pana moze taka glupia baba ...co on bedzie z Toba gadac

Posted

Z tego co przeczytałam-dla mnie to tuczenie suni to jest prawie znęcanie się!
Czy temu panu chodzi o skrócenie życia Ziutce? Serce,stawy,kregosłup!!:mad:
Ja jestem przerażona takim "kochaniem":angryy: A stać go będzie potem na leczenie?
Ja wiem,że o domki trudno,ale gdyby znalazł się mądry i kochający rozumnie,to ja Ziutke odebrałabym na mocy umowy adopcyjnej!
Zarówno głodzenie jak i tuczenie-to zaniedbywanie psa! Nie mówiąc już o braku sterylki do której się zobowiazali!
Ziutka nie jest tam na tyle długo,aby nie mogła pokochać kogoś innego!

Posted

Epe, dzięki za wypowiedź!

Dzisiaj zabieramy Ziutkę na spacer. Pogadamy też z panem. Trzymajcie kciuki, żeby nas szlag nie trafił...

Tak naprawdę, żeby szukać Ziutce domu to trzeba by ją stamtąd zabrać. Albo ew. mogłaby tam zostać na zasadzie "jest dopóki dom się nie znajdzie", ale na to ten pan pewnie się nie zgodzi...
Dla nas to też nie jest prosta sytuacja. Wcale nie pchamy się z radością, żeby sunię odebrać - w końcu pamiętacie chyba ile i jakie były problemy jak Ziutka była u nas :(.

Posted

Byliśmy dziś z BALERONEM na spacerze. Po 5 minutach miała już dość. Pod koniec spaceru serce pracowało jej ciężko i szybko :(.
Rozmawialiśmy z panem. Przyznał się, że non stop ją dokarmia (ale to przecież tylko kawałeczek bułeczki/kotlecika/ziemniaczka/chlebka...:angryy:). W ogóle NIE DOCIERAŁO do niego tłumaczenie, że tych kawałeczków zbiera się przynajmniej jedna porcja :(. Nawet trochę go bawiło, że w ciągu 6 tygodni Ziutka przybrała na wadze 7 kg :cool3:. A teksty o tym, że ta masa odbije się na jej zdrowiu puszczał mimo uszu :mad:.

Dostał ultimatum:
1. W ciągu najbliższego miesiąca Baleron (sorrki, ale to naprawdę do niej pasuje, poza tym ja ją tak pieszczotliwie nazywam ;)) MUSI schudnąć kilka kilogramów (TZ powiedział nawet, że 5 kg, ale moim zdaniem to niemożliwe. Dla mnie wystarczy jak zobaczę, że trochę schudła, że pan się stara i zrozumiał. I że będzie dalej dbał o to, by wróciła do prawidłowej wagi oraz nie tuczył jej już więcej).
2. W ciągu najbliższych 2 miesięcy (jeśli za miesiąc jej nie odbierzemy...) Ziutka zostanie wysterylizowana. Bez dyskusji! Powiedziałam, że już mnie nie interesuje jakie pan ma na ten temat zdanie. Pierwsza cieczka w tym domu doprowadziła do tego, że facet ma zerwane ścięgno, a wychodzi i szarpie się z sunią pani, której robić tego nie wolno. Lepiej unikać takich problemów przy kolejnych, licznych w końcu w życiu Ziutki, cieczkach.

Jeśli powyższe warunki (albo choć jeden z nich) nie zostaną spełnione odbieramy Ziutę.

A to fotki z dziś (na których Ziutka-Baleron) wyszła lepiej niż w rzeczywistości...:





Pod obrożę łańcuszkową, pod którą miesiąc temu weszłyby spokojnie 2 męskie dłonie, dziś ledwie można wcisnąć palec... :shake:

Posted

maggie1971 napisał(a):
I co Pan odpowiedział na Wasze ultimatum?
Jak zawsze zmieniał temat :shake:.
Ale dzisiaj spotkałam go na porannym spacerze z Bazylem. Porozmawialiśmy chwilę spokojnie. Przyznał, że Ziutka jest za gruba. Zobaczymy czy cokolwiek do niego dotrze. Mają miesiąc...

Posted

maggiejan napisał(a):
Myślę, że wykazałaś maksimum dobrej woli.
Ja też tak myślę. Na więcej mnie już nie stać...

Niki-lidka napisał(a):
tak trzymac Kasiu!!!!!!!

:) A jak!

Posted

Kasiula - robisz co tylko możesz !
A moze ... zabrac Ziutę niby na kontrile i powiedzieć ze lekarz sie o starylke upomina bo taki wymóg jest schroniska - inaczej odbierają psa???

Posted

Ze sterylką myślę, że sobie poradzę. Postawiłam sprawę bardzo wyraźnie i ostro i myślę, że się uda. Bardziej się martwię o odchudzenie balerona... Które nawet realizacyjnie jest trudne, bo pan ledwie chodzi (o 2 kulach), pani się boi z nią chodzić, więc kto będzie z nią śmigał na długie spacery?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...