epe Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 To zuziaM! Znalazłam jej wypowiedź,że nie może się skontaktować z koleżanką,która wzięła Karusię! Quote
BoUnTy Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 No własnie, wybaczcie - przez te wszystkie adopcje już mi się w głowie miesza xD Tak Epe - rzeczywiście chodziło o ZuzieM - własnie przed chwilką to znalazłam (nie wie dlaczego w głowie światlo mi 'justyna')... Napisałam dzisiaj po raz kolejny, ale wątpie, ze dostane odpowiedź z jakimiś informacjami... :( Wątek Karusi jest na DGM... Quote
BoUnTy Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 Niki-lidka napisał(a):takie wpadki sie zdarzaja...ja zawsze biore bezposredni kontakt do ludzi,ktorzy adoptuja psa...niewazne kto posredniczy, ja jestem odpwiedzilana za psa i ja mam bezposredni kontakt...a i tak sie pomylki zdarzaja:( Tutaj był problem taki, że Państwo Ci tylko po niemiecku mówią, a my...no cóż... my po tym jezyku nie umiemy. ZuziaM miała nam dostarczać wieści, zobowiazała się do tego i echoo... (w zasadzie mnie z ta sprawą nie kojarzcie, bo ja tylko pomogłam Kruchne zaszczepić i nawiazywałam kontak w czasie transportu) Quote
Izis Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 maciaszek napisał(a):Tak, wysłałam. Izis, wysłała info o Ziutce pani z Niemiec, która już ma jednego psiaka z polskiego schronu. Ale ja mam mieszane uczucia. Jakoś nie do końca jestem przekonana do wysłania Ziutki za granicę. Wolałabym, żeby została w kraju. Mam takie jakieś poczucie, że jest bliżej, że nie ma bariery w kontaktach z nowym domem (niemieckiego nie znam, Izis oferowała, że będzie pośredniczyć, ale jakoś tak głupio mi wykorzystywać Izis), że można namówić domek na rejestrację na dogo, że można poprosić kogoś (gdyby była daleko od Katowic) o wizytę poadopcyjną i gdyby coś było nie tak to po nią pojechać (a do Niemiec to już jest wyprawa..). Czy ja przesadzam? Slonko prosta sprawa. Wejdz na watek Uszki i zobacz jakis domek dla niej znalazlam. Jesliby ta Pani o ktorej mysle sie zdecydowala (jeszcze nie mam odpowiedzi) to zarowno domek jak i kontakt bylby dobry a jeszcze nikomu nie odmowilam przetlumaczenia jesli chodzi o pomoc psiakom chociaz czesto musze to robic po nocach to wiem, ze to jest wazne. I tak naprawde to gdyby akurat ta sie zdedydowala to ona juz jest sprawdzona miala robione obie kontrole i przed i po adopcyjna, bo ma juz u siebie staruszka wyciagnietego z polskiego schronu a to chyba o czyms swiadczy. Gotowa tez byla dac domek Uszce, ale ubiegla ja inna Pani o parę godzin ;-) W ciemno tez bym jej nie poslala bo nie chodzi o to aby poutykac psy byle gdzie ale aby trafily do swojego domku takiego na zawsze. I tak jak o tym psie ktorego teraz ma wszyscy wszystko wiedza tak i o nowej na pewno byloby tak samo. W kazdym wypadku mysle ze jesliby Hunde Hilfe Polen umiescilo zdjecie Ziutki u siebie na stronie tak jak Uszke to na pewno pomogliby w kontroli przedadopcyjnej i poadopcyjnej i informowali ze takiej a takiej suni udalo sie pomoc i teraz ma tak a tak. Zobacz jak slicznie opisany ze zdjeciami jest Starszak, ktory bedzie towarzyszem Uszki a ktorego Evi wyciagnela wlasnie z polskiego schronu takiego dziadulka z siwa mordka. Zobacz od ilu lat mam swoja strone chyba nie znikne nagle z sieci jesli tfu tfu nie odejde z tego świata nieoczekiwanie (ale na to nie mamy wplywu). Jakby ktos cos ode mnie chcial to tylko na PW albo dzwonic bo w weekend bede troche zajeta. Quote
maciaszek Posted January 18, 2008 Author Posted January 18, 2008 Izis, dziękuję za odpowiedź. Uspokoiłaś mnie :). Wysłałam Ci priv. Quote
maciaszek Posted January 19, 2008 Author Posted January 19, 2008 Rozmawiałam dziś z panią, która pracuje na rynku, na którym robimy zakupy. Pani straciła niedawno swoją ONkę (skręt żołądka :( ). Powiedziała, że porozmawia z rodziną, zastanowi się, ale nic nie obiecuje. Domek wygląda na fajny (z panią o psiakach rozmawiałam nie pierwszy raz), ale wizyta i umowa adopcyjna oczywiście by była. Czekamy... I szukamy dalej! Bardzo rzadkie wspólne chwile... Quote
jusstyna85 Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Oby to była przeznaczona jej rodzina.... Quote
ANETTTA Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Niki-lidka napisał(a):kciuki kciuki kciuki!!!!! :shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake:oby było tak :multi: Quote
halbina Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Kciuki trzymamy!!! Kliknijcie w mój podpis, proszę! Quote
maciaszek Posted January 19, 2008 Author Posted January 19, 2008 Miałam telefon z Zabrza. Domek z ogrodem. 3 domowników, dorośli. Niedawno odszedł im pies... Zgadzają się na wizyty poadopcyjne, podpisanie umowy adopcyjnej. Pani zadzwoni jutro albo w poniedziałek po południu, żeby umówić się na wizytę przedadopcyjną. Były małe wątpliwości co do sterylki (takie zwykłe opory typu "a po co, czy to potrzebne"). Zobaczymy czy pani zadzwoni. Trzymajcie zatem kciuki podwójnie! :) Quote
epe Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 O Matko! Trzymam kciuki i co się tylko da!!! Ale Ziutka miałaby dobrze! Quote
invictus hilaritas Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 kciuki i lapki mocno zacisniete :) Quote
dona20 Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Maciaszku jeżeli będzie taka potrzeba to ja mogłabym przeprowadzić wizytę przedadopcyjną(mieszkam w Zabrzu).Oczywiście również trzymam kciuki za domek Quote
maciaszek Posted January 19, 2008 Author Posted January 19, 2008 Dziękuję Dono20 :). Zabrze nie tak daleko Katowic, więc podjedziemy sami. O ile pani zadzwoni (ja to już się boję wszystkiego...). Jak adopcja się uda to będę o Tobie pamiętać i poproszę kiedyś o wizytę poadopcyjną (bo wolałabym sie Ziutce nie pokazywać, żeby biedna nie tęskniła strasznie...). Quote
Peter Beny Posted January 20, 2008 Posted January 20, 2008 Ja też mocno trzymam :kciuki::kciuki::kciuki: Quote
dona20 Posted January 20, 2008 Posted January 20, 2008 Również przyłączam się do trzymania kciuków.Mam nadzieje, że Pani się odezwie. Quote
maciaszek Posted January 20, 2008 Author Posted January 20, 2008 Na razie cisza... Nikt nie dzwoni. Ani nikt nowy, ani ta pani z Zabrza. Dzisiaj odebrałam klatkę. Spodobała się Ziucie, ale jak nie musi w niej leżeć (czytaj: biały potwór śpi i sunia może spać na kanapie) to w niej nie leży ;). Zapoznanie z metalowym boksem: I biały potwór już nie straszny :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.