Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

maciaszku, wrzuć Ziutę do psów w potrzebie...
Jest tam nowy wątek, domek z ogródkiem, pies, kot i dzidzia. Jak myślisz, ona się nadaje do domku z maluszkiem? Jeżeli tak to ją dodaj koniecznie!

Posted

Rybka. napisał(a):
maciaszku, wrzuć Ziutę do psów w potrzebie...
Jest tam nowy wątek, domek z ogródkiem, pies, kot i dzidzia. Jak myślisz, ona się nadaje do domku z maluszkiem? Jeżeli tak to ją dodaj koniecznie!
Wrzuciłam, dziękuję za czujność :) :loveu:.

Posted

Wstawiłam Ziutkę na forum do gazety wyborczej, dogs,pl i interii i jeszcze do karuska. Zobaczymy czy jeszcze znajdę jakieś fora i miejsca ogłoszeń!
Czy allegro jest odnowione?

Posted

diabelkowa napisał(a):
ja ja tez raz wrzucilam na przygarne psa ale bez odzewu... :-(

szasztin napisał(a):
Wstawiłam Ziutkę na forum do gazety wyborczej, dogs,pl i interii i jeszcze do karuska. Zobaczymy czy jeszcze znajdę jakieś fora i miejsca ogłoszeń!

Dziękuję :) :loveu:.

szasztin napisał(a):
Czy allegro jest odnowione?

Tak, link jest w pierwszym poście.

Rybka. napisał(a):
Co u Ziuty maciaszku?
Jak leczy się uszko? Mam nadzieję, że wszystko dobrze...
Ziuta niestety coraz bardziej z nami zżyta :placz:. Płacze jak któreś z nas znika jej z pola widzenia (wychodzi z domu, idzie w przeciwną stronę), wita się coraz bardziej wylewnie. Nie jest dobrze, nie jest dobrze...:shake:. To miłe, że nas lubi, ale coraz trudniej będzie jej się zaaklimatyzować w nowym domu...

Rybka. napisał(a):
A jak Bazylek się sprawuje? Grzeczny?
Różnie to bywa z tą jego grzecznością :mad:. Dzisiaj na przykład chciał Ziutkę zjeść (ale nie zdążył), bo pozwoliła sobie wziąć do pyska wymiętoloną przez niego (i to wczoraj) plastikową butelkę (zapomnieliśmy wywalić :oops:). No i nadal nie toleruje jej absolutnie w kilku miejscach i sytuacjach. I to takich, które będą bardzo trudne do przeskoczenia, gdybym została z nimi sama :shake:.

Aktualizacja wydatków/wpływów:

Wydatki:
115 zł - pierwsza wizyta weterynaryjna (badania, morfologia, usg jamy brzusznej, antybiotyk)
16 zł - pierwsze zakupy jedzeniowe (kurczak + ryż)
22 zł - druga wizyta weterynaryjna + leki (antybiotyk)
15 zł - drugie zakupy jedzeniowe (kurczak)
114 zł - trzecia wizyta weterynaryjna (badania krwi, usg jamy brzusznej, antybiotyk na dalsze 6 dni, płyn do czyszczenia uszu - Otifree, krople do uszu - Oridermyl)
11,50 - trzecie zakupy jedzeniowe (kurczak)
15,65 - Allegro cegiełkowe
12,93 - Allegro zwykłe
12,72 - czwarte zakupy jedzeniowe (kurczak)
25 zł - czwarta wizyta weterynaryjna (czyszczenie, kropienie uszu, zakup tabletek na robaki)
9 zł - 1,5 kg Frieskiesa
15 zł - kurczak
35 zł - piąta wizyta weterynaryjna (kontrola + antybiotyk)
15,20 - aukcja na Allegro (wyróżniona, pogrubiony tekst)
Razem: 434 zł

Wpływy:
5 zł - cegiełka z Allegro
100 zł - wpłata od Epe :loveu:
5,00 zł - cegiełka z Allegro
20 zł - wpłata od Vitis :loveu:
80 zł - wpłata od Kaliny T. z Jaworzna
20 zł - wpłata od maggiejan :loveu:
20 zł - cegiełki Allegro
30 zł - z pozdrowieniami od Joany :loveu:
10 zł - cegiełki Allegro
30 zł - wpłata od Anny K. z Tarnobrzega :loveu:
80 zł - wpłata od Moniki F. z Bydgoszczy :loveu:
75 zł - cegiełki z Allegro
20 zł - cegiełki z Allegro
20 zł - szasztin :loveu:
30 zł - ponownie szasztin :loveu: :loveu:
66,06 - Allegrowicz Tyranozaur (skąd inąd mi znany :) ), który ma serce :loveu: i wpłacił tyle, zamiast 5 zł :loveu:
Razem: 611,06 zł :multi:

W sumie: +177,06 :multi: :multi:

Posted

szasztin napisał(a):
Maciaszek a wysłałaś Izis jakieś zdjęcia?

Tak, wysłałam. Izis, wysłała info o Ziutce pani z Niemiec, która już ma jednego psiaka z polskiego schronu.
Ale ja mam mieszane uczucia. Jakoś nie do końca jestem przekonana do wysłania Ziutki za granicę. Wolałabym, żeby została w kraju. Mam takie jakieś poczucie, że jest bliżej, że nie ma bariery w kontaktach z nowym domem (niemieckiego nie znam, Izis oferowała, że będzie pośredniczyć, ale jakoś tak głupio mi wykorzystywać Izis), że można namówić domek na rejestrację na dogo, że można poprosić kogoś (gdyby była daleko od Katowic) o wizytę poadopcyjną i gdyby coś było nie tak to po nią pojechać (a do Niemiec to już jest wyprawa..). Czy ja przesadzam?

Posted

Niki-lidka napisał(a):
masz normalne obawy jak kazdy opiekun DT...
nie przesadzasz:)
No tak, ale jeśli te obawy spowodują niewyadoptowanie Ziutki za granicę to też będzie normalne?

Posted

Widzisz... każda opcja ma swoje dobre i złe strony...

Jeżeli domek znalazłby się w Polsce to super, zawsze będzie możliwość kontaktu. Ja miałam w zeszłym roku bidaka na tymczasie i został zaadoptowany przez cudowną osobę. Do dziś rozmawiamy na gg, dostaję zdjęcia, wiem jak rośnie, znam jego dziewczyny z imienia...

To ważne, żeby pies nagle nie zniknął z pola widzenia- różnie bywa w nowych domkach (niestety).

Ale jeżeli osoba zza granicy jest wiarygodna i sprawdzona, jest możliwość skontaktowania się raz na jakiś czas (np. wysłanie maila ze zdjęciami i napisanie kilku słów o psiaku) to też byłoby super!
Maila zawsze można przetłumaczyć, z tym nie ma prolemu, zawsze znajdzie się na dogo jakaś Ciotka- poliglotka :)

Ważne jest to, żebyś wiedziała, że sunia jest bezpieczna... I że jest jej dobrze. A jeżeli właściciel (przyszły) deklaruje chęć podzielenia się z Tobą wiadomościami o psie to znaczy, że nie ma nic do ukrycia i taki domek jest jak najbardziej odpowiedni.

Posted

Z jednej strony -nie przesadzasz! Przywiazałaś sie do niej!
Ale z tego co piszesz nie możesz zostawić jej u siebie! My cały czas szukamy! Ale jak nie będzie domku! to co ? Jak długo bedziesz mogła tak ciągnąć! Przeciez nie oddamy jej do schronu!
Prześpij sie z tą myślą i myśl pozytywnie a wiele d się zrobić.
A co do Izis to jest kochana kobieta i gdyby nie chciała to by nie pomogła!
Jej lezy na sercu dobro tych psów!!! I nie bój sie prosić o pomoc! Zawsze ktoś pomoze!!
Trzymaj sie!!!
A jak mała!!!

Posted

maciaszek tak jak napisala Rybka...to zalezy od wiarygodnosci domku, trzeba go dokladnie sprawdzic
moja kolezanka szuka dla swojej suni domku juz rok...
sprawa wyglada nieciekawie bo juz wyjezdza a z sunia nie ma co zrobic...a pol roku temu mialam zainetersowana osobe z zagranicy, byla sprawdzona i napradwe oki...ale kolezanka powiedziala "wszedzie tylko nie za granice" i sunia nadal czeka....teraz wisi nad nią widmo schronu...
kolezanka zaluje...

Posted

Ja znam zas adopcje za granice z innej strony :( W wakacje razem z Ania wyadoptowałyśmy Karuchne za granice, pośredniczyła pewna 'justyna' z forum, domek sprawdzony, wszytsko ładnie, pieknie, kontakt był - do pewnego czasu, teraz na nasze prośby kierowane do justyny w sprawie psiaka (chcemy wiedziec co u niej) dostajemy odpowiedź, że nie bedzie nowym włascicielom ciągle na głowie siedzieć.... kontak sie urwał i nic z tym nie umiemy zrobic, a miało być tak dobrze...

Nie pisze tego, aby zniechęcić, ale najlepiej miec najwięcej informacji z różnych źródeł ;) Wiele psów trafiających za granicę traia świetnie!

Posted

A nie możecie poprosić Justyny o kontakt do tych ludzi i napisać same?
Jak się chce to można... Gdybym chciała zaadoptować psa to chętnie bym się dzieliła wieściami na jego temat z ludźmi, którzy go uratowali w trudnej dla niego sytuacji. Więc myślę, że ci Państwo zza granicy nie będą mieli nic przeciwko jak napiszecie maila z zapytaniem ich o losy psa... Przecież napisanie listu to nie jest "siedzenie na głowie".

Posted

No własnie tutaj jest problem, boCi państwo to znajoma z pracy koleżanki justyny 'i ona kontaktu do nich nie ma", a jak prosimy, zeby się z koleżanką skontaktowała to twierzi, że 'nie wie kiedy pojedzie' :/


Myśmy juz próbowały. Mieła podpisac umowe adopcyjna i odesłać, po umowie też echo... ;(

Posted

BoUnTy napisał(a):
Ja znam zas adopcje za granice z innej strony :( W wakacje razem z Ania wyadoptowałyśmy Karuchne za granice, pośredniczyła pewna 'justyna' z forum, domek sprawdzony, wszytsko ładnie, pieknie, kontakt był - do pewnego czasu, teraz na nasze prośby kierowane do justyny w sprawie psiaka (chcemy wiedziec co u niej) dostajemy odpowiedź, że nie bedzie nowym włascicielom ciągle na głowie siedzieć.... kontak sie urwał i nic z tym nie umiemy zrobic, a miało być tak dobrze...

Nie pisze tego, aby zniechęcić, ale najlepiej miec najwięcej informacji z różnych źródeł ;) Wiele psów trafiających za granicę traia świetnie!



O jaką Justyne Ci chodzi? podaj dokładny nick

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...