Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzieki _tm_ , tez wlasnie nad ta klinika sie zastanawialam, bo maja tam wszystko, co potrzeba a jeszcze badania jakies mu musze zrobic, bo od tej strony niewiele wiem o swoim psie a chce uniknac niespodzianek, wiec przede wszystkim badania serca.

Posted
Niestety mam problem z akceptacją zabiegu przez mojego męża

U mnie dla odmiany moja przyszla zona miala obiekcje. Moje argumenty byly wlasnie takie jak kyane. Pies cierpi, bo lataja mu "gole dupy" przed nosem, a on moze co najwyzej poogladac :D. Poza tym w przyszlosci nie bedzie mial problemow zdrowotnych z ta czescia ciala, a jak to ktos napisal w dziale Weterynaria: lepiej jest zrobic ten zabieg teraz gdy pies jest w pelni sil, niz gdy bedzie stary i nagle taka operacja okaze sie konieczna - wtedy jego oslabiony organizm moze nie wytrzymac narkozy jak i samej operacji.

Kolejny argument to jego poped do suczek. Na spacerze ciagle "niucha" i lize ziemie. Jak trafi na slad suczki to ciagnie jak oszalaly. Po co mu ten poped jezeli i tak nie pozwole mu dobrac sie do partnerki ? Po kastracji bede mogl go puscic luzem i nie bede sie obawial, ze "pojdzie w swiat" za jakas suczka (znajomy bokserek ostatnio dwa razy uciekl na cala noc).

Jej argumenty przeciw byly takie, ze to niezgodne z natura i ze pies przytyje a teraz jest taki zgrabny :D.

Dala sie w koncu przekonac gdy okazalo sie, ze na spacerze trzeba szerokim lukiem omijac kazdego psa, bo w przeciwnym razie awantura gotowa. Poza tym wlasnie zaczelismy z Morda sezon rowerowy, wiec nie pozwolimy mu przytyc :D.

Skoro Twoj pies dopiero zaczal przejawiac takie zachowanie to podejrzewam, ze z czasem bedzie coraz gorzej. Ja na poczatku myslalem, ze dam rade wybic mu z glowy to zachowanie, ale jak widac poddalem sie i wybralem kastracje.

Posted

_tm_ to u mnie jest całkiem odwrotnie - ja argumentuje tak jak ty, a mój mąż - jak twoja żona (natura, zgrabna figura, męskość, itp). Dziwne jest tylko jedno - zapytałam co by sądził o sterylizacji gdyby Chip był sunią - i wiesz co powiedział ?? 8) ... nie miałby nic przeciwko ... :roll:

Ostatni przypadek (spotkanie z berneńczykiem) trochę go zastanowiło, bo do tej pory nie miał okazji zobaczyć Chipa w sytuacji, kiedy to Chip zaczął atakować - zawsze do tej pory Chip był spokojny i tylko odpowiadał na ataki ze strony innych psów, ale "byl w prawie", bo się bronił.

Dodatkowo Chip też lubi suczki i to niezależnie czy mają cieczke czy nie - ma takie znajome psice, które po paru minutach zabawy usiłuje pokryć. Dla mnie to jest kolejny ( a był pierwszym) argument do kastracji :evil:

No nic - jak sie takiego zachowania nie da wybić z tego pustego łba (i psa i pana :evilbat: ) to nie bedę się słuchać tylko umówię kastrację i już :evil: . Daję im miesiąc na zastanowienie - nie chcę tego robic teraz bo za miesiąc mamy egzamin PT i nie chcę przerywać zajęć szkoleniowych.

Posted

_tm_ a tak poza tym to wnioskując ze zdjęcia pod nickiem + widziałam parę z innych zdjęć - to Morda jest bardzo. ale to bardzo przystojny :D

Posted
chip, moze zaproponuj mu wyobrazenie sobie takiej sytuacji - on, jako 100% faceta, dookola same powabne panie chetne do zawarcia blizszej znajomosci, nic, tylko korzystac...a tu nie mozna, ktos go trzyma za kark i mowi - mozesz tylko sobie popatrzec, no, ewentualnie podejsc, dotknac, ale o baraszkowaniu zapomnij...jak myslisz, ile by wytrzymal? pewnie w krotkim czasie nabawilby sie nerwicy i wpadlby w gleboka depresje...

Zycze powodzenia w pertraktacjach :P

kyane - tego jeszcze nie próbowałam - ale jak tylko wrócę do domku to ... :diabloti:

Posted
Ostatni przypadek (spotkanie z berneńczykiem) trochę go zastanowiło, bo do tej pory nie miał okazji zobaczyć Chipa w sytuacji, kiedy to Chip zaczął atakować

Taka terapia wstrzasowa dziala najlepiej. Moja zona przerazila sie jak zobaczyla malego pudelka, ktorego Morda sponiewieral. Pudelkowi na szczescie nic sie nie stalo - przestraszyl sie tylko, ze jakas "krowa" wskoczyla na niego i go pare razy przeturlala po ziemi. Teraz sie z tego smieje, ale wtedy wygladalo to groznie. Szczegolnie dla wlascicielki pudelka. Wlascicielka setera irlandzkiego tez jakos z niechecia patrzy na Morde, po tym jak jej pupilek zostal wytarzany w piachu :D. Jedyny pies u nas na osiedlu, z ktorym Morda jest w stanie sie bawic to amstaff. To jego jedyny kumpel, z ktorym ganiaja sie jak oszolomy i jeden na drugiego wskakuje, ale zeby nie ida w ruch. Przed innymi wlascicielami psow musze sie wstydzic za tego mojego durnia.

Posted
_tm_ a tak poza tym to wnioskując ze zdjęcia pod nickiem + widziałam parę z innych zdjęć - to Morda jest bardzo. ale to bardzo przystojny :D

Dziekuje w imieniu Mordy. Dla mnie on jest najpiekniejszym psem na swiecie (kazdy wlasciciel pewnie mysli tak o swoim psie) :D.

Posted
jak to ktos napisal w dziale Weterynaria: lepiej jest zrobic ten zabieg teraz gdy pies jest w pelni sil, niz gdy bedzie stary i nagle taka operacja okaze sie konieczna

Tak, to chyba ja pisałam ;-) W każdym razie, chip, chyba się mijamy na zajęciach w Legionowie, prawda? Postaram się jutro przyjechać trochę wcześnej. Atos jest trzy tygodnie po zabiegu. Możecie go sobie pooglądać ;-) To co prawda za wcześnie aby wszelkie zalety kastracji dały znać o sobie, ale widać, że na pewno nie "zrobił się smutny i ociężały" i "nie ma mi tego za złe" ;-)

Przy okazji możemy porozmawiać o agility... ;-)

Pozdrowienia

Posted

Leon był kastrowany w Elwecie (miał tam też robioną inną operację) i wszystko poszło OK. Zabiegi wykonuje chirurg, psa odbierasz całkowicie wybudzonego, zdjęcie szwów po 10 dniach. Ja byłam zadowolona. :wink:

Posted

... chip, chyba się mijamy na zajęciach w Legionowie, prawda? Postaram się jutro przyjechać trochę wcześnej. Atos jest trzy tygodnie po zabiegu. Możecie go sobie pooglądać ;-) To co prawda za wcześnie aby wszelkie zalety kastracji dały znać o sobie, ale widać, że na pewno nie "zrobił się smutny i ociężały" i "nie ma mi tego za złe" ;-)

Przy okazji możemy porozmawiać o agility... ;-)

Pozdrowienia

No to czekamy jutro po zajęciach :P - my kończymy tak około 9:30-9:40. Nie chyba sie mijamy tylko na pewno :wink: Pamietam Atosa z poczatkowych wspólnych zajęć - czarny, średni sznaucer jest tylko jeden więc to napewno on. Zrobił na mnie duże wrażenie - jest niesamowicie posłuszny i taki zapatrzony w pańcię - tylko pozazdrościć :D

PS. dorota - czy ty przypadkiem nie mieszkasz w Grabinie ??

Posted
Zrobił na mnie duże wrażenie - jest niesamowicie posłuszny i taki zapatrzony w pańcię - tylko pozazdrościć :D

He, he, jak to pozory mylą ;-) Dzięki za miłe słowa (w imieniu Atosa), ale moje diablisko raczej na nie nie zasługuje. :-D

PS. dorota - czy ty przypadkiem nie mieszkasz w Grabinie ??

Cały czas jedną nogą, ale w Jabłonnie.

Pozdrowienia

Posted

He, he, jak to pozory mylą ;-) Dzięki za miłe słowa (w imieniu Atosa), ale moje diablisko raczej na nie nie zasługuje. :-D

zasługuje, zasługuje - juz ja tam swoje widziałam - nie doceniasz psa :roll:

Cały czas jedną nogą, ale w Jabłonnie.

No to bliżej mnie niż myslałam - ja w Dąbrowie Chotomoskiej - pogadamy jutro

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...