Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W ktoryms watku ostatnio napisalem, ze chodze z moim psem na szkolenie i nawet w miare sobie radzi. Dzisiaj chcialbym to jednak "odszczekac" :D. Pies jest "stosunkowo" posluszny jezeli nie ma wokol niego bodzcow zbytnio go rozpraszajacych. Dzisiaj na treningu byla suczka, ktora ostatnio miala cieczke, wiec Morda zwariowal na jej punkcie. Wariacje polegaly na ciaglym kombinowaniu jakby tu sie dostac do tej suczki i nie sluchaniu polecen. Jeszcze bym zrozumial, ze taka jest jest psia natura, gdyby wszystkie psy sie tak zachowywaly, ale tylko on z calej grupy sprawial takie problemy. Punktem kulminacyjnym bylo gwaltowne zerwanie sie w kierunku suczki, przy ktorym nastapilo rozerwanie karabinczyka mocujacego smycz do obrozy :D. Na tym skonczyl sie dla nas dzisiejszy trening, bo musielismy pojechac do sklepu po nowa smycz.

No i pytanie - czy spotkaliscie sie z takim typem psa i czy da sie go oduczyc takiego wariowania na punkcie plci pieknej ?

Podejrzewam, ze problem lezy w zbyt niskim moim autorytecie u psa i ten po prostu jak chce to sie slucha, ale jak poczuje suczke to ja jestem malo wazny. Jesli chodzi o blizsze szczegoly dotyczace psa to ma on w tej chwili rok, my go mamy od trzech miesiecy (nie znam jego wczesniejszej historii, bo zostal przez nas przygarniety z ulicy). W domu jest bardzo posluszny. Po naczytaniu sie ksiazek i artykulow o "dominacji" na wszelki wypadek (to moj pierwszy pies - wiec czytam co sie da :D) stosuje sie do podanych tam zasad, wiec pies nie wstepu na meble w domu, je ostatni, przez drzwi przechodzi zawsze ostatni (sam siada przed i czeka az ja przejde, a potem wydam komende "chodz"), itp. Wydaje mi sie, ze hierarchia jest prawidlowo ustalona, ale jednak problemy na szkoleniu z nim mam :(. Zobaczymy co bedzie jutro (to juz dzisiaj). Powiedzcie, czy tez mieliscie podobne problemy i ewentualnie co zrobic, zeby pies jednak bardziej sie mnie sluchal ?

Posted

Pewnie nie to chcesz usłyszeć, ale najlepszym sposobem na problem, który opisujesz to kastracja psa. Gwarancji, że po kastracji będzie efekt gdy zabieg jest wykonywany u psa już dorosłego co prawda nie ma, ale szanse są niezłe, szczególnie gdy pies jest młody. Ten zabieg ma również inne zalety, w tym zdrowotne; możesz przeczytać o nich np. tutaj.

Posted
Pewnie nie to chcesz usłyszeć, ale najlepszym sposobem na problem, który opisujesz to kastracja psa.

No tak. O tym wiem, ale mam jakas psychiczna niechec do zrobienia tego mojemu psu :D.

Posted

tm,

Mam pytanko. Do ktorej grupy szkoleniowej chodzisz? Jakos nie bardzo Cie kojarze, chociaz akurat wczoraj tez bylam na PT w Cave Canem. Akurat pamietam jeden skok amorowy, ktory przytrafil sie w mojej grupie, ale bylo to o 12.30 i nie skonczyl sie zerwaniem smyczy, tylko lekkim rozproszeniem grupy ;)

Natomiast co do problemow z psem, musisz porozmawiac z Beata. Wydaje mi sie, ze latwiej bedzie cos doradzic, jesli szkoleniowiec zna Ciebie i psa, anizeli dopasowywac rady przez internet :-)

pozdrawiam,

Posted
mam jakas psychiczna niechec do zrobienia tego mojemu psu :D.
_tm_, faceci tak mają :wink: . Ale spróbuj nie utożsamiać się z psem i pomyśl o tym, ok? Taki pies, którego ciągle ciągnie za suczkami nie jest bardzo szczęsliwy, a walka z takim instynktem poprzez szkolenie go nie uszczęśliwi... najwyżej spowoduje to, że jego cierpienie nie będzie dla Ciebie tak oczywiste.
Posted

tm,

nie czuje sie upowazniona do dawania Ci jakichkolwiek rad, bo sama sobie z tym nie radze - dla mojego psa nawet nie ma znaczenia, czy cieczka byla, jest czy bedzie, po prostu interesuje go kazda "dama";-) i tez wciaz z nim walcze na szkoleniu (i nie tylko). Calkiem na powaznie rozwazam wlasnie kastracje - ale moge zrozumiec, ze jest mi latwiej o tym pomyslec, jako, ze jestem kobieta;-). A caly ten post jest po to, by Cie pocieszyc, ze nie tylko Ty masz tego typu problemy :lol:

pozdrawiam:-)

Posted

Mam pytanko. Do ktorej grupy szkoleniowej chodzisz?

Soboty i niedziele o godzinie 10:30

Natomiast co do problemow z psem, musisz porozmawiac z Beata.

Dzisiaj bylo troche lepiej. Beata powiedziala, ze musze mojemu psu bardziej stanowczo pokazac, ze takie jego zachowanie mi sie nie podoba. Dzisiaj kilka razy uzylem wiekszej sily i o dziwo od razu pies sie troche uspokoil. W kazdym razie w ciagu tygodnia organizowane sa dodatkowe zajecia dla psow (i wlascicieli) wyjatkowo opornych i bedziemy tam na razie tez wpadac - moze zwiekszona dawka szkolenia wplynie pozytywnie na Morde.

Posted
A caly ten post jest po to, by Cie pocieszyc, ze nie tylko Ty masz tego typu problemy :lol:

Czytalem o Twoich przezyciach na szkoleniu :D. No to przynajmniej nie jestem osamotnieny w swoich problemach :D. Powodzenia w szkoleniu.

Posted

Witajcie,

Ja tez niestety mam takiego psiego amanta :( Dla Plastra rowniez nie ma znaczenia czy suczka ma cieczke czy jej nie ma. Zdarzalo mu sie rowniez zakochiwac sie w wysterylizowanych suczkach. Rowniez chodzimy, a moze raczej chAdzamy na zajecia do Cave Canem. (juz zdalismy na jesieni egzamin, wbrew pozorom :wink: ) Udalo sie Plastra opanowac na tyle, ze podczas szkolenia grupowego nie zwraca uwagi na suczki, wystarczy jednak sposcic go ze smyczy i pies zajmuje sie tylko i jedynie probami pokrycia jakiejs ladnej, uleglej panienki.

W zeszlym tygodniu sprawilam sobie samej i psu chyba tez, "torture", bo umowilam sie z Beata na pol-indywidualne zajecia z suka ON-a, ktora calkiem niedawno skonczyla cieczke. Cwiczylismy dzielnie, chodz bylo bardzo, bardzo ciezko. To dobre cwiczenie dla mnie i dla Plastra, ale bardzo stresujace i meczace.

Zastanawialam sie czasem nad kastracja, ale Plastrowi bardzo dobrze idzie na wystawach i fajnie by bylo gdyby byl reproduktorem. Zobaczymy, jak kiedys sie wkurze to.... :evil: :wink:

Posted

Miałam (a nawet wciąż miewam) podobne kłopoty z moim psem. W tym przypadku wiem, skąd się to wzięło. Leon został przygarnięty jako dorosły psiur i na pewno miał już doświadczenia w tej materii. "Pies na kobiety" to mało powiedziane, jeśli chodzi o mojego amanta. :D

Szkolenie na pewno pomaga, ale nie sprawi, że psu "te sprawy" staną się obojętne. Mój tłumok jest na nieco wyższym stopniu wyszkolenia niż Morda, więc zajęcia w towarzystwie apetycznych panienek wyglądały tak, że pies nie uciekał ani nie wyrywał się, ale cały czas jęczał i lamentował. Był oczywiście rozproszony, gorzej reagował na komendy, ale płakał chodząc przy nodze, pałakał siedząc, warując, tylko podczas aportowania paszczę miał zajętą, więc była chwila ciszy. Od jesieni jest wykastrowany i choć zmian rewolucyjnych jeszcze nie widzę (był już w zaawansowanym wieku), to jednak liczę na to, że mu trochę przejdzie (chociaż suczkę z cieczką nadal potrafi błyskawicznie nagarnąć pod siebie - widać, że ma chłopak wprawę).

Jak już Flaire napisała, dobrze wyszkolony pies nie będzie rzucał się na suki, ale nadal będzie bardzo nieszczęśliwy, że mu nie wolno. Im później podejmiesz decyzję o kastracji, tym bardziej pewne odruchy zadomowią się w jego głowinie i sygnał, że jajek już nie ma będzie dłuuuugo szedł do ośrodków odpowiedzialnych za amory. :)

Posted

Mój amant tez się tak zachowywał tzn piszczał, skomlał, nie jadł nieraz 3 dni, wąchał na spacerach, był rozkojarzony. Gdy zobaczył w zasięgu wzrolku suczkę skiauczał, ciągnął, w domu siedział podczas rui u suk pod oknem i myślał o niebieskich migdałach. W Wieku 2 lat został poddany kastracji i teraz ( ma 7 lat) jest złotym psem, pod tym względem. Czuje ruje u suk, czasem da o tym znać (np. zaskiauczy) ale nie ma takiej sytaucji żebym go nie mogła odwołac lub żeby mnie przeciągł kilka metrów do suni. Spacery są przyjemnością nawet z suczkami z cieczką, na początku wącha sunię, pobudzi się trochę ale nie próbuje swych zdolności z tej dziedziny i po kilku minutach wszystko wraca do normy.

Pozdrawiam

  • 4 weeks later...
Posted

Minal miesiac od mojego pierwszego posta w tym watku i moge opisac co wydarzylo sie nowego. Z moich obserwacji wynika, ze jak na szkoleniu sa psy, ktore juz wczesniej poznal to jest ok - w miare spokojnie wykonuje wszystkie polecenia. Napisalem "w miare", bo czasami potrafi sie rozproszyc i probuje podbiec do innego psa. Sytuacja zmienia sie gdy pojawia sie na horyzoncie nowy, nieznany pies. Morda koniecznie musi sprobowac go zdominowac, co przewaznie konczy sie bojka. Dzisiaj na szkoleniu przeszedl sam siebie i zerwal kolczatke :D. Niestety spacery z nim wygladaja tak, ze trzeba unikac innych psow. Z sukami i szczeniakami bawi sie w najlepsze, ale kazdego psa probuje zdominowac (obwachuje go, po czym kladzie lapy na jego karku - wtedy nastepuje ostrzegajace warkniecie ze strony rywala, ktore dziala jak sygnal do rozpoczecie bojki). Nie wazne czy to maly pudelek czy duzy bernardyn. Decyzja podjeta - Morda zostanie wykastrowany. Z pewnoscia mu to nie zaszkodzi, a mam nadzieje, ze pomoze zniwelowac jego dominacyjne zachowania w stosunku do innych psow (Morda ma okolo 13 miesiecy, wiec moze jeszcze te zachowania nie zakorzenily sie w nim na dobre).

Posted

witaj sąsiedzie _tm_ :)

ja swojego Atosa wykastrowałam w zeszłym roku i powiem Ci, że nie z suczkami nie ma juz żadnego problemu, powącha i idzie dalej

a Morda , no cóż to jeszcze szczeniak mimo że duży

ale fajnie że z nim ćwiczycie posłuszeństwo - to co od września Agility? :wink:

Posted
witaj sąsiedzie _tm_ :)

Witam sasiadke :)

ale fajnie że z nim ćwiczycie posłuszeństwo - to co od września Agility?

Mam taki plan, ale warunkiem koniecznym jest zmniejszenie jego agresywnosci - zobaczymy co bedzie po kastracji.

Posted

Leon trochę próbuje sił w agility. Jak inne pieski biegają, on siedzi uwiązany i w kagańcu. Za to jak przychodzi jego kolej, rzucamy hasło "łapać psy" i wierz mi, żaden nie biega luzem.

Nie jest łatwo żyć z agresywnym psem, ale jak Leon jest na torze, to tak bardzo koncentruje się na biegu (i na mnie), że nie zwraca uwagi na otoczenie i jeszcze żadnego psiaka nie zaatakował. Nie ma na to czasu. 8)

Posted

tm, skoro piszesz, ze bawi sie z suczkami, to wyglada na to, ze poradziles sobie z problemem pt. "kobieciarz" :lol: . Ja niestety tego powiedziec nie moge :( , Atrey wciaz ma apetyt na plec przeciwna. U nas tez decyzja o kastracji zostala podjeta, pozostaje tylko termin.

Na szczescie problemu z jego agresja nie mam, chociaz tez nie daje sobie po glowie jezdzic :P .

Zycze dalszych sukcesow w ukladaniu psiaka:-)

Posted
U nas tez decyzja o kastracji zostala podjeta, pozostaje tylko termin.

U nas to samo. Za tydzien mam slub (wlasny :D), wiec na razie sprawa odlozona, ale za jakies dwa, trzy tygodnie Morda pojdzie na zabieg. Juz dzwonilismy do "naszej" lecznicy i znamy koszt, wiec teraz przy kazdej okazji mowie Mordzie, zeby juz zaczal zegnac sie ze swoimi jajkami :D:D:D.

Posted

Brawo _tm_! :) U nas też już decyzja podjęta, ale ja najpierw muszę Emila trochę podtuczyć, żeby nabrał lepszej kondycji, więc pewnie zabieg dopiero po wakacjach.

Posted

_tm_ , chyle czola, wiem, ze taka decyzja dla faceta nie jest prosta :wink: . Mozesz zdradzic, jak to jest z tymi kosztami? (moze byc na pw oczywiscie), bo ja musze poszukac jakiejs kliniki, gdzie pies zostanie az do wybudzenia, ze wzgledu na brak samochodu (a i ze wzgledow bezpieczenstwa dla psa po zabiegu) a u mojego weta nie ma takich mozliwosci, niestety :(

Posted

_tm_ - zaczął mi się ten sam problem z Chipem, od paru dni każdego nowego psa usiłuje zdominować czyli najpierw obwąchuje (tu jest dość spokojnie), potem kładzie łapę i psyk na jego grzbiecie a jak pies nie jest uległy i mu się odsuwa, lub co gorsze warknie to w ruch idą zęby. Wczoraj miał takie starcie z większym trochę od siebie i starszym parę miesięcy berneńczykiem :evil: , berneńczyk łagodny, przyjacielski, cały chętny do zabawy ale nie dał sobie położyć łapy na karku więc moje bydlę uznało za stosowne go :evilbat: . Odwoływania niestey nie posłuchał, dopiero trzeba go było prawie powiesić na obroży :evil:

Chip ma tak jak Morda 13 miesięcy - myślę, że jest to kwestia hormonów i próby dominacji.

Tak jak większość tu na dogomanii właścicieli uroczych i kochanych agresorów rozpatruję kastrację. Niestety mam problem z akceptacją zabiegu przez mojego męża - dla niego jest to odebranie facetowi męskości i już. Jak przekonać faceta do kastracji psa :roll:, jak mu przetłumaczyć, że poza jajkami pies nic nie straci, nadal będzie miał swój piękny basowy głos, nadal bedzie mógł obronić (oczywiście po szkoleniu w tym kierunku), nadal pozostanie PSEM.

Posted

chip, moze zaproponuj mu wyobrazenie sobie takiej sytuacji - on, jako 100% faceta, dookola same powabne panie chetne do zawarcia blizszej znajomosci, nic, tylko korzystac...a tu nie mozna, ktos go trzyma za kark i mowi - mozesz tylko sobie popatrzec, no, ewentualnie podejsc, dotknac, ale o baraszkowaniu zapomnij...jak myslisz, ile by wytrzymal? pewnie w krotkim czasie nabawilby sie nerwicy i wpadlby w gleboka depresje...

Zycze powodzenia w pertraktacjach :P

Posted
No tak, zapomnialam o najwazniejszym!!!

Wszystkiego najlepszego na Nowej Drodze Życia :sweetCyb:

Dziekuje za zyczenia :)

Co do kosztow to jest to zalezne od masy psa, bo od tego zalezy znieczulenie (ono jest chyba najdrozsze w tym calym zabiegu) i w przypadku Mordy, ktory wazy 40kg koszt kastracji to okolo 350PLN. Lecznica, w ktorej bedziemy to robic to Elwet ( http://www.elwet.pl ).

Posted
... Co do kosztow to jest to zalezne od masy psa, bo od tego zalezy znieczulenie (ono jest chyba najdrozsze w tym calym zabiegu) i w przypadku Mordy, ktory wazy 40kg koszt kastracji to okolo 350PLN. Lecznica, w ktorej bedziemy to robic to Elwet ( http://www.elwet.pl ).

U naszego weta też robia zabiegi i cena jest podobna, ale jeszcze w Warszawie polecana i sprawdzona (tu na dogo) jest też klinika weterynaryjna na SGGW, tam swoją sunię sterylizowała PALLATINA (poszukaj w innych topikach). Tam pies jest aż do wybudzenia, cena ok 200-250 PLN. Gdzieś w domu mam do nich telefon. tzn. w tejże klinice SGGW dostałam telefon do pani doktor, która wykonuje zabiegi, nalezy się z nią skontaktować, umówić na wizytę, mozna sie też o parę rzeczy dopytać (w tym też o cenę - zdaje się że kastracja psa jest droższa niż sterylizacja suni, ale tego nie jestem pewna :oops: ). Jak chcesz to dja znać - poszukam i podam Ci ten telefon na pw.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...