Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kobix,Bona była w schronisku zaledwo dwa tygodnie, więc trudno by było stwierdzić ,że ograniczenie ruchu jej pomagało.Mogła wtedy iść lepiej ,bo miała dużo sily ,ponieważ cale dni leżała .Do samochodu musieliśmy ją wkładać

  • Replies 810
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tu poprostu nie ma mądrych. Zbytnie ograniczenie ruchu też nie jest wyjściem, zaczną zanikać mięśnie, w stawach zahamuje się wydzielanie mazi, co przełoży się na szybsze zwyrodnienia, a kaletki maziowe do wydzielania tego naturalnego smaru pobudza właśnie ruch. Człowieka da się zmanewrować argumentacją by się nie forsował i na siebie uważał. Da się również w miarę możliwości i czasu zapanować nad psim maleństwem, czy psem zdecydowanie starym ale w kwiecie wieku owczarek, to już kłopot nie lada. Można cudować na wszystkie fronty, a wystarczy, że Bonka podskoczy by się z kimś lubianym przywitać, przeciągnie się niefrotunnie itd...itp...i będzie pozamiatane.

Posted

dziewczyny uwazam ze to blad ze Bona nie miala rezonansu - moja Malta przeszla rezonans b dobrze nic sie nie dzialo
opieka anestazjologa super , wyniki w 100 odpowiadaja temu co sie dzieje z psem - przyjamniej wiadomo z czym sie bijemy
Bona nie przezyje dlugo / przepraszam za wersje wprost / w takim stanie
To ni ejest stary pies - 8 lat to jeszcze co najmniej ze 4 przed nia - uwazam ze trzeba dac jej szanse bo jak przestanie chodzic to juz nic sie nie da zrobic
z calym szacunkiem do dr sterny ale on nie zna wyniku - to nie musi byc uraz mechaniczny kiedy rzeczywiscie trzeba podejmowac decyzje w ciagu 72 godzin to moze byc zwtkle wypadniecie dysku z powodu tego ze jest to poprostu owczarek
nie pomoze jej rehabilitacja bo nie wiemy co to jest
uwazam ze trzeba w te pedy zrobic rezonans to koszt 600 zlotych ktore nie bede wydane bez sensu - jak sie zna wroga mozna dobracmetode walki jak sie biega po omacku to blad murowany
iwona

Posted

Masz rację jestem podobnego zdania. Poza tym moim zdaniem (i dr Olkowskiwego) Bona jest młodsza niż 8 lat - raczej 6-7. Ja byłem przy badaniu przez dr Olkowskiego i wiem że potraktował sunię z dużą delikatnością i sympatią, starając się nie stresować i nie sprawiać bólu bez potrzeby. Praktycznie nie miał wątpliwości że Bona (jeśli rezonans nie wykaże przeciwwskazań) może być leczona operacyjnie. Nie jest ani stara ani zabiedzona. To pani w średnim wieku i wcale niezłej (poza nogami) kondycji.
To taka fajna miła sunia mimo swojego stanu zapatrzona w ludzi. Prawdę mówiąc wobec tego "niespodziewanego" trzytygodniowego opóźnienia uważam także że w ogóle coś należy zacząć robić a rezonans byłby podstawą do wyjaśnienia wszelkich wątpliwości. Niewykonanie go wydaje m się fałszywym oszczędzaniem na zdrowiu suni. Bo na razie sprawa wygląda że decyzja jest niby wiadomo co dalej a sunia przez trzy tygodnie będzie czekać w ogóle nie leczona. Tak jakbyśmy wszyscy sobie odpuścili - jest to jest niech poczeka. A dla niej ważny jest każdy dzień

Posted

uważam z calym szacunkiem ze nie danie jej szansu doprowadzi do paralizu a wiem ze jesli sunie przestanie chodzic nic juz sie nie da zrbic
Jesli Pani ze szczecina chce cieszyc sie Bona to razem z nami poprostu da jej szanse a tak skazujemy ja na powolna smierc przez nic nie robienie
Wiem ze rezonans si eprzeciagal - ale rezeonans robi sie w klinice ludzkiej i poprostu ttzeba czekac az sie zbierze kilka osob - wynajmuje sie klinike ludzka na psie rezonansy i to nie wynik zlej woli doktora Olkowskiego tylko organizacyje trudnosci
Wiem ze jak olkowski mowi ze warto znaczy ze warto i wiem tez ze nie robi tego z powodow merkantylnych to dobry i madry czlowiek mam tego dowody leczac u niego naprawde kielspkie przytpadki wiem ze jesli nie ma szans to on to mowi ale w przypadku Bony nie zaryzykowanie to powolna smsierc przez zaniechanie

Posted

[quote name='KWL']Masz rację jestem podobnego zdania. Poza tym moim zdaniem (i dr Olkowskiwego) Bona jest młodsza niż 8 lat - raczej 6-7. Ja byłem przy badaniu przez dr Olkowskiego i wiem że potraktował sunię z dużą delikatnością i sympatią, starając się nie stresować i nie sprawiać bólu bez potrzeby. Praktycznie nie miał wątpliwości że Bona (jeśli rezonans nie wykaże przeciwwskazań) może być leczona operacyjnie. Nie jest ani stara ani zabiedzona. To pani w średnim wieku i wcale niezłej (poza nogami) kondycji.
To taka fajna miła sunia mimo swojego stanu zapatrzona w ludzi. Prawdę mówiąc wobec tego "niespodziewanego" trzytygodniowego opóźnienia uważam także że w ogóle coś należy zacząć robić a rezonans byłby podstawą do wyjaśnienia wszelkich wątpliwości. Niewykonanie go wydaje m się fałszywym oszczędzaniem na zdrowiu suni. Bo na razie sprawa wygląda że decyzja jest niby wiadomo co dalej a sunia przez trzy tygodnie będzie czekać w ogóle nie leczona. Tak jakbyśmy wszyscy sobie odpuścili - jest to jest niech poczeka. A dla niej ważny jest każdy dzień

Pozwoliłam sobie podkreślić fragment z postu KWL-a.
O ile o reszcie tekstu (i postach Czarnej Andy) nie będę się wypowiadała, (oczywiście, że mam swoje zdanie na ten temat, ale ono pozostanie chwilowo znane wyłącznie mnie), o tyle ten podkreślony fragment jest chyba zgodny ze stanem obecnym leczenia (czy też rehabilitacji) Bony.
Zaprzeczanie nie ma tu sensu.
I ja naprawdę nie wiem co teraz, co w tym przypadku można i być może należało by zrobić...

KWL - ani ja, ani Beka, Gajowa też - raczej nie mamy wpływu na cd...

Posted

Bonka jedzie do domu w przyszłym tygodniu.
Bedzie dogladana i rehabilitowana.

To jest trudna sytuacja.
Jeden lekarz daje nadzieje, drugi ja odbiera...

Ja tylko chcę by Bonka nie cierpiała.

A i tak nie było chętnych do opieki po operacji (gdy jeszcze sie o niej mówiło), a u Gajowej zostać by nie mogła...

Posted

Beka a czy nie mozna poprostu zrobic tak ze po operacji Bona pojedzie do szczecina i Pani bedzie ja rehabilitowac ?
i tak trzeba to robic a po operacji jest nadzieje bez niej nie ma nic
jako ze Pani sie zdeklarowala ze sie zajmie Bona to tym bardziej lepiej jesli mozna bedzie sie nia zajac jak zacznie dochodzic do siebie
rehabilitacja po operacji nie jest taka trudna - to kwestia kilku dni tylko a potem Bona sama bedzie chodzić
dajcie jej szanse

Posted

czarna anda napisał(a):
Beka a czy nie mozna poprostu zrobic tak ze po operacji Bona pojedzie do szczecina i Pani bedzie ja rehabilitowac ?
i tak trzeba to robic a po operacji jest nadzieje bez niej nie ma nic
jako ze Pani sie zdeklarowala ze sie zajmie Bona to tym bardziej lepiej jesli mozna bedzie sie nia zajac jak zacznie dochodzic do siebie
rehabilitacja po operacji nie jest taka trudna - to kwestia kilku dni tylko a potem Bona sama bedzie chodzić
dajcie jej szanse

Może zostawmy Ewie decyzje o operacji i leczeniu Bony?
To ona będzie nią opiekować sie i do niej należy decyzja dalszego leczenia Bony.Ze względu na pogorszenia, Bona już w przyszłym tygodniu pojedzie do Szczecina

Posted

chodzi o to zeby ni etylko sie opiekowac przez chwilke zanim przestanie chodzic ale dac jej szanse na nor,alne zycie
wyobraz sobie jak to boli jakbys smiala ucisk na rdzen kregowy - kazdy krok to bol
owczarki kochaja biegac a decyzja taka jak ta ogranicza jej radośc zycia - trzena zrobic dobrze dla psa a nie osoby ktora si ema nia zajac
jesli zacznie chodzic wieksza radosc nizeli patrzenie jak pies powoli gasnie bez szans

Posted

Ale tu nie chodzi nawet o decyzję o operacji !
Bez rezonansu nigdy nie będziemy mieli pewności czy postępujemy właściwie. Ja się będę czuł fatalnie wiedząc że mogliśmy zrobić dla niej więcej . Że przez zaniechanie sunia codziennie walczy z bólem i opornym organizmem chociaż mogłaby być w znacznie lepszym stanie ! Proszę zastanówcie się że tak naprawdę decyzja o zaniechaniu tego badania jest odebraniem jej szansy na znaczącą poprawę, nawet jeśli ta szansa pół na pół. Ja k się będziemy czuć patrząc na jej cierpienie wiedząc że była szansa na jego przerwanie ???

Posted

Wszystko to wydaje mi się coraz bardziej pogmatwane, począwszy od konsultacji u dr. Sterny. Rozumiem że uznał sunię za nieoperacyjną (co było dla mnie szokiem po konsultacji u dr. Olkowskiego).
Rozumiem że miał zastrzeżenia wobec rezonansu. Mam kilka pytań. Czy podczas wizyty u dr. Sterny zostały postawione
1. Czy dr Sterna powiedział jaki prawdopodobne zagrożenie stanowi rezonans ?
2. Jakie szanse na chodzenie ma Bona bez operacji ?
3. Jakie są jego przeciwwskazania ?
Przejrzałem też wątek i nigdzie nie znalazłem opisu w jakie warunki w Szczecinie trafi Bona i jak dalej będzie wyglądała opieka nad nią czy mógłbym prosić o taką informację ?

Posted

Krzysztof, sunia jedzie do domu w najbliższą środę....
Olga, która reprezentuje Vivę pod opieka prawną której była sunia pojeła decyzję.

Ja sama też miałam mieszane uczucia co do robienia jej operacji,
Ale dr Sterna powiedział że operacja w jej przypadku nie pomoże wieć po co nie rezonanms?
On ma sens wtedy gdy dopuszczamy operację w innym przypadku szkoda Bonki meczyć.

Ja tez miałam poważny uraz kręgosłupa i powiem Ci że broniłam sie rekamii i nogami przed opracją...

Ostanio wyadoptowałam owczarka do ludzi których poprzedni pies odszedł. Owczarkopodobny, dostał paraliżu.
Najpierw powłuczył nogami w wieku dziesięciu lat go zooperowali , pół roku później paraliż był taki że nie chodziła i niezałatwiał się..

Naprawdę mam watpiwości czy warto...

Posted

A ja mam nadal poważne wątpliwości. Nie chcę dyskutować który z diagnozujących ma większe kompetencje. Faktem jest że diagnozy postawili zupełnie odmienne. W takiej sytuacji powinniśmy chyba raczej dążyć do wyjaśnienia niż arbitralnie wybierać która diagnoza jest prawdziwa. Bo nie mamy tego kompetencji, ani chyba prawa przekreslać być może powrót do zdrowia suni. po prostu chcę być pewien że nie zaniedbaliśmy niczego. Ja chcę wyeliminwać możliwość że dr Sterna się myli lub potwierdzić mylność diagnozy dr. Olkowskiego. Bo mam wrażenie że obecna decyzja jest chyba niedostatecznie podparta faktami.

Posted

Jak rozumiem to Olga_Nik powinna odpowiedzieć na poniższe pytania:
[quote name='KWL']
1. Czy dr Sterna powiedział jaki prawdopodobne zagrożenie stanowi rezonans ?
2. Jakie szanse na chodzenie ma Bona bez operacji ?
3. Jakie są jego przeciwwskazania ?
Przejrzałem też wątek i nigdzie nie znalazłem opisu w jakie warunki w Szczecinie trafi Bona i jak dalej będzie wyglądała opieka nad nią czy mógłbym prosić o taką informację ?


I jeszcze skoro już przy pytaniach jesteśmy to czy ktoś sprawdzał i weryfikował dom i warunki w jakich znajdzie się Bonka ?

Posted

Krzysztof, sunia ma juz dom i nowego własciciela...
Możemy sobie dyskutować co mozna było robić.
ALe prawda jest takaże nawet jak potrzeba było kogoś do pomocy na sggw to były powaźne trudności, A p. Ewa wsiadła w pociąg i ze Szczecina przyjechała...

Posted

Beato, gdybym tylko mógł byłbym na SGGW, niestety w pracy miałem taki okres że nieobecność mogła mnie bardzo wiele kosztować.... Chwała pani Ewie za obecność, ale chciałbym dostać odpowiedzi na swoje pytania, mogę mieć wątpliwości prawda ?

Posted

Tak jak napisała beka Bona ma już dom i za pare dni tam pojedzie.
Pani Ewa od dłuższego czasu interesowała się Boną i również czekała na badanie suni za pomocą rezonansu, na które wpłaciła na AFN 1200 zł.
Cierpliwie wszyscy czekaliśmy ale badanie odsuwało się i odsuwało w czasie tak, że część z nas zwątpiła iż wogóle sie odbędzie.
Zamówiliśmy wizytę u dr. Sterny na której okazałao się, że badanie nie ma sensu ponieważ zabieg chirurgiczny nic nie pomoże.
Pani Ewa zdecydowała zabrać Bonkę w takim stanie jakim jest obecnie i należy to uszanować.

Posted

Mam nadzieję, że na miejscu Pani Ewa skonsultuje jeszcze przypadek Bonki i jakimś zrządzeniem losu dojdzie do badania, a po nim obrania najwłaściwszej drogi leczenia sunieczki.

Posted

Ja też mam taką nadzieję jednakże brak odpowiedzi na moje pytania nastawia mnie dość pesymistycznie. Odnoszę wrażenie że podjęto decyzję o dalej sięgających konsekwencjach niż nam przedstawiono... Być może los pęknej mądrej sun jest już przesądzony. Ciekawe czy będziemy informowani o jej losach tak samo jak odpowiada się na pytania ?

Posted

KWL napisał(a):
Ja też mam taką nadzieję jednakże brak odpowiedzi na moje pytania nastawia mnie dość pesymistycznie. Odnoszę wrażenie że podjęto decyzję o dalej sięgających konsekwencjach niż nam przedstawiono... Być może los pęknej mądrej sun jest już przesądzony. Ciekawe czy będziemy informowani o jej losach tak samo jak odpowiada się na pytania ?

Przepraszam,ale nie przyszło Ci do głowy,że ludzie po prostu nie mają czasu na siedzenie przed komputerem?

Posted

olga nik napisał(a):
Przepraszam,ale nie przyszło Ci do głowy,że ludzie po prostu nie mają czasu na siedzenie przed komputerem?


Przepraszam ale nie przyszło Ci do głowy że nie jestem jasnowidzem ? To proste gdybym miał kryształową kulę to bym wiedział że nie masz czasu i co będzie z Bonką, mógłbym nawet zajrzeć w jej biedny kręgosłup. I oczywiście nie pytał na wątku.
Proszę odpowiedz ja po prostu się bardzo martwię - uwielbiam owczarki a Bonka mimo że widziałem ją tylko godzinę strasznie mi zapadła w serce.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...