Hakita Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Ziutka napisał(a):Szczecin :cool3: A to nie moja kochana Eva, ale i tak cudowna i kochana................:loveu::loveu::loveu: Quote
Zmysł Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Hakita napisał(a):A to nie moja kochana Eva, ale i tak cudowna i kochana................:loveu::loveu::loveu: to nie nasza Eva;) Quote
Psiutka380 Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 ...Cudowna jak każda osoba która zaadoptuje psiaka. Brawo! :multi: Quote
olga nik Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Bona dostała prawdziwą szansę na godne życie:multi: Quote
magdyska25 Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Tak się cieszę!!!!!!!:p Pani Ewo jest Pani cudowna!!!!!! Quote
przyjaciel_koni Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 To ja jeszcze może tylko trochę info. Pani Ewa od dłuższego już czasu bardzo interesowała się zdrowiem Bony. Oprócz rozmów z nami, omawiała też możliwe scenariusze z lekarzami. Pani Ewa jest bardzo emocjonalnie nastawiona do psinki, na 100% opiekę Bona będzie miała najlepszą i fachową. Decyzja co do dalszego sposobu postępowania w przypadku choroby Bony, jest więc możliwie dogłębnie przemyślana i skonsultowana. Bona naprawdę chyba lepiej trafić nie mogła... Gajowa - wiem, że wiele czasu poświęciłaś Bonie, martwiłaś się o nią - bardzo dziękuję !!! Zwłaszcza, że Bona wymagała szczególnej troski, a to nie jest proste do wykonania przy takiej ilości psiaków, jaka w tej chwili jest u Ciebie !!! Quote
czarna anda Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Ciesze sie ze Bona jedzie do domku !!! MOja Malta ma jutro rezonans magnetyczny - prosze trzymajcie kciuki !!!!! Mam nadzieje ze okaze sie ze ucisk jest tylko na jeden krag i bedzie mozliwa operacja !!!! iwona Quote
czarna anda Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Ciesze sie ze Bona ma domek !!! Moja Malta ma jutro rezonans magnetyczny - okaze sie czy to jest ucisk jest na jeden krag czy tez na kilka !!!! Mam nadzieje ze w razie czego operacja bedzie mozliwa - w kazdym razie zaryzukuje jesli bedzie taka potrzeba iw Quote
Ziutka Posted March 1, 2008 Author Posted March 1, 2008 czarna anda napisał(a): Moja Malta ma jutro rezonans magnetyczny - okaze sie czy to jest ucisk jest na jeden krag czy tez na kilka !!!! iw Będę trzymała z całych sił za Maltę :thumbs: Quote
czarna anda Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Wielkie dzieki Ziutka !!!! Nie moge spac z nerwow bo to uspienia psa glebokie a zawsze jest ryzyko przeciez .... poza tym jak pies wjerzdza do " tuby" nie ma kontroli tego co sie dzieje z jego oddechem zatem mam nerwa wielkiego bo enie wiem czy dobrze czy tez zle robie ale uwazam ze musze zdiagnozowac dobrze a jedynie rezonans daje ta szanse potem podejme decyzje czy operacja czy nie bo wyrzucalabym sobie do konca zycia ze nie podjelam walki - gorzej nie bedzie ... Malta jak Bona ciagnie łapy Obiecalam jej byc z nia w zdrowiu i w chorobie zatem bedzimy walczyc Quote
przyjaciel_koni Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 czarna anda napisał(a):Ciesze sie ze Bona ma domek !!! Moja Malta ma jutro rezonans magnetyczny - okaze sie czy to jest ucisk jest na jeden krag czy tez na kilka !!!! Mam nadzieje ze w razie czego operacja bedzie mozliwa - w kazdym razie zaryzukuje jesli bedzie taka potrzeba iw Jak już będzie wynik, to dla spokoju sumienia skonsultuj go jeszcze z przynajmniej jednym lekarzem... A Malcie życzę bardzo dobrych rokowań !!!! Quote
majqa Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 czarna anda napisał(a):(...) nie wiem czy dobrze czy tez zle robie (...) Chcąc walczyć o psinkę trzeba poznać przeciwnika, zwłaszcza gdyby w grę wchodziła operacja. Nie ma innego sposobu. Dołączam się do kciuków! Quote
*Gajowa* Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 Dotarł przelew od Zmysła - 200 zł dziękujemy... Aston stracił zainteresowanie Boną, Cyganek też więc to chyba już koniec cieczki. Jedynie Milton jest stale przy niej jak "body guard". Wspaniale umieja bawić się przez pręty w zabieranie grubego kołka lub piłki. Ich przyjaźń jest taka wzruszająca... Milon napewno będzie bardzo tęsknił...:placz: Quote
przyjaciel_koni Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Miltonowi przejdzie... Nie martw się... Jak Bonka z samopoczuciem ? I jak sprawują się tyły ? Quote
kobix Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 czarna anda napisał(a):Wielkie dzieki Ziutka !!!! Nie moge spac z nerwow bo to uspienia psa glebokie a zawsze jest ryzyko przeciez .... poza tym jak pies wjerzdza do " tuby" nie ma kontroli tego co sie dzieje z jego oddechem zatem mam nerwa wielkiego bo enie wiem czy dobrze czy tez zle robie ale uwazam ze musze zdiagnozowac dobrze a jedynie rezonans daje ta szanse potem podejme decyzje czy operacja czy nie bo wyrzucalabym sobie do konca zycia ze nie podjelam walki - gorzej nie bedzie ... Malta jak Bona ciagnie łapy Obiecalam jej byc z nia w zdrowiu i w chorobie zatem bedzimy walczyc robisz dokładnie to co wszyscy by zrobili w tej sytuacji-jak pies nie ma poważnych problemów z oddychaniem(wcześniej-mój miał dyszał przez pysk,myślałam że mu za gorąco czy ma pragnienie i poiłam)to bedzie dobrze!!!te sekwencje trwaja krótko-najdłuższa chyba 6 min.poza tym możesz się wprosić na rezonans jak ja-zza szyby widać poruszającą się klatę piersiową...ja się gapiłam non stop...i udało się do końca! a było ryzyko bo nie mieli ze sobą tlenu... dokładnie to samo wtedy obiecałam swojemu psu"że jeszcze będzie zdrowy,będzie chodzić" i obietnicy dotrzymałam...czego i Tobie z całego serca życzę...dobrze robisz Quote
przyjaciel_koni Posted March 4, 2008 Posted March 4, 2008 Gajowa - napisz jak zdrowie Bony... Pogoda bardzo niedobra przy takich problemach... Quote
*Gajowa* Posted March 4, 2008 Posted March 4, 2008 Niestety z łapkami nie jest dobrze. Bonie rzadko udaje sie ustawić lewą łapkę we właściwej pozycji i podpierać sie na niej częściej ciagnie ja za sobą. W czasie spaceru wielokrotnie ustawiam łapę we właściwej pozycji tak aby chociaż stojąc podpierała się na niej /używała mięśni łapki/. Zaczęłyśmy też troche ćwiczyć łapkę - niestety nie mam zbyt wiele czasu. Poza łapkami Bona jest w dobrej formie nie widać, żeby ją coś bolało - bardzo chce się bawić, jest rozmowna i usmiechnięta. Quote
majqa Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 *Gajowa* napisał(a):Niestety z łapkami nie jest dobrze. Bonie rzadko udaje sie ustawić lewą łapkę we właściwej pozycji i podpierać sie na niej częściej ciagnie ja za sobą.(...) Głowa do góy Gajowa, zrobiłaś i robisz, co w Twoje mocy. :loveu: W dobrych, docelowych rękach Bonka dojdzie do siebie. To, o co ja się martwię, a czego nigdy nie da się przewidzieć i zapobiec, to jakiś niefortunny ruch Bony, który może pogorszyć sytuację. Quote
Erazm Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Przepraszam za ofa, ale potrzebuję przechować od piątku do niedzieli moją tymczasowiczkę(6 kg), Sisi nic nie niszczy, załatwia się na dworze, ma tylko jedną wadę, boi się dużych psów. Poratujcie:-( Quote
majqa Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Skąd jesteś Erazm? Hm...u mnie jest przygarnięta astka i druga mała sunia ale żyją w komitywie, są i 2 kotki ale całość zgrana. To nie dużo dni. Mieszkam w Łodzi. Quote
Erazm Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Ja też z Łodzi, ale mieszkam w Warszawie:evil_lol:. Propozycja kusząca, ale nie wiadomo jak dziewczyny przyjełyby obcą Quote
Psiutka380 Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Tak Bonie napewno się polepszy. Moja kotka która miała niby złamaną łapę, trzymała ją w powietrzy po 5 dniach zaczęła znowu chodzić. Dzięki dobrej opiece wwszystko będzie ok. Quote
Zmysł Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Przepraszam za offa, ale ważne. Zapraszam na wątek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=106329 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.