Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

alanowak napisał(a):
ponawiam pytanie o pania Svetlane Schevchenko [SIZE=2](pisze z pamieci,w iec nei wim czy dobrze- chyba zle:P)

pani Svetlana nie wiem czy dalej ale byla Prezesem Ukraińskiego Zwiazku...i hodowała i hoduje sliczne pomeraniany:) a co lubi.....na pewno lubi to co lubi:cool3:

Posted

Quelthalas napisał(a):
Sędziował i nas:)-dodam,że lubi bardzo wyraźne piętno płci,nie lubi samczych w wyrazie suk,lubi mocne samce,dobry ruch,sprawdza również temperament psiaka,uważnie patrzy na ząbki,jest bardzo miły.Oceny pokrywaja mi sie dokładnie z wyglądem,a i charakterem psów.Z wielką przyjemnością pojadę do tego pana ponownie.Acha,i podobno jego sędziowanie to jedna wielka loteria-przynajmniej w dogach.Nie wyróżnia typu,ocenia według wzorca.Bardzo ważna,oczywiście,dobra anatomia.Nie zauważyłam,by wybaczał jakiekolwiek ciut większe niz drobniutkie błędy:)


Tu bym polemizowala, moze na belagch byl juz zmeczony, ale ani nie byl mily ani nie robil nic z rzeczy wymienionych powyzej. Z reszta w temacie o Katowicach byla cala dyskusja na temat owego pana i posedziowania przez niego belgow ;)
Charakter tez nie byl priorytetem.
Co do bledow i wzorca, coz moze akurat w belgowy sie nei wczytal ;)
Jedyne z czym sie zgadzam, to to, ze nie wyroznia typu, wygrywaja u niego psy od sasa do lasa. A no i jeszce fakt, ze siecze bdb i db.
Ja natomiast do tego pana juz nie pojade ;)
Aha, zeby nie bylo moj pies u niego zgranal wszystko, ale niemniej nie podoba mi sie sposob sedziowania i ustawiania stawki.

Posted

$andwich napisał(a):
Może warto czasami spojrzeć na swoje zachowanie? Bo Twoje chyba też do kulturalniejszych nie należy...
Ja sędziny bronić nie będę, bo nie miałam z nią żadnego kontaktu, ale chyba każdy człowiek zasuguje na jakiś szacunek. Napisz, co Cię boli, ale w sposób bardziej odpowiedni, bo moim zdaniem Twoje teksty są hamskie (i w stosunku do samej sędziny, i w stosunku do użytkowników Forum).
Czasem warto pohamować swoje emocje, bo nie zawsze wszystko jest po naszej myśli...

To miał ktoś kiedyś styczność z sędziami, o których wspomniałam wcześniej (Zvi Kupferberg oraz Shamil Abrakimov )?
A do tego może Wasze psy oceniali już: Katarzyna Nitka, Anna Cviecekova, Aneta Sobkowska Dopierała lub Dorota Kuczyńska Standełło (dobra, o tej pani już coś znalazłam, ale jakby ktoś chciał coś dopowiedzieć, to z chęcią poczytam)?
Jeśli już o tych sędziach coś było, to najmocniej przepraszam:oops:!

Pani Standello oceniala nas w Szczecinie.Bardzo mila i rozmowna pani.Opisy daje krotkie,bo dyktujac je rozmawia z wystawca:lol: -co ja bardzo lubie u sedziow.Trafnie rozdala Caciby i Boba,zadnej oceny bdb na cala stawke,kazdy od klasy posredniej z lokata pierwsza i ocena doskonala dostal CWC.

Posted

nidhogg napisał(a):
Tu bym polemizowala, moze na belagch byl juz zmeczony, ale ani nie byl mily ani nie robil nic z rzeczy wymienionych powyzej. Z reszta w temacie o Katowicach byla cala dyskusja na temat owego pana i posedziowania przez niego belgow ;)
Charakter tez nie byl priorytetem.
Co do bledow i wzorca, coz moze akurat w belgowy sie nei wczytal ;)
Jedyne z czym sie zgadzam, to to, ze nie wyroznia typu, wygrywaja u niego psy od sasa do lasa. A no i jeszce fakt, ze siecze bdb i db.
Ja natomiast do tego pana juz nie pojade ;)
Aha, zeby nie bylo moj pies u niego zgranal wszystko, ale niemniej nie podoba mi sie sposob sedziowania i ustawiania stawki.
Wiesz,w stosunku do mnie był miły:)-przeprosił grzecznie,jak źle policzył zęby psu,uśmiechnął się,jak pies mi się rozjeżdzał na tej śliskiej wykładzinie:)-takie drobiazgi jednak pozytywnie wpływają na odczucia.Co do charakteru-to w dogach było to ważne.W ocenie mam napisane,że pies ma przyjacielski charakter,nie wykazuje agresji ,nie jest tchórzliwy,i coś w stylu,że charakter odpowiedni dla rasy.
Jeżeli chodzi o ustawianie stawki-to w dogach akurat mi się podobało..No,ale wiadomo-z jednego sędziego nie mogą być zadowoleni właściciele wszystkich ras:)

Posted

A mi się wydaje, że sa sędziowie, którzy w jednych rasach mogą spisywać się bardzo db, a w innych no... może przeciętnie. Jedne rasy rozumieją i czuja lepiej inne inaczej, ale przecież gdy ktos musi poznać wzorce kilkudziesięciu lub nieraz więcej ras, zależnie od rozszerzenia, to zazwyczaj ma jakiś słaby punkt. To tak jak z każdą dziedziną życia - moż na skończyć studia na danym kierunku, ale o pewnych tematych mieć blade lub bardzo małe pojęcie i się slizgać.
Dlatego pytanie jaki jest ten sędzia ogólnie, moim zdaniem, to może być odpowiednie do jego podejścia do psa, itp., ale przy szczegółach mogą pojawić się problemy.
Ja znam sędziów, którzy są bardzo cenieni przy innych grupach, ale gdy np. sędziują I, to można się zastanawiać, wg jakiego klucza i jakiego wzorca ustawiają pieski.
Nie można wieszać psów na sędziah, ale uważam, że parę słów krytyki zarówno w stosunku do wystawców, jak i sędziów,no i nieraz samych organizatorów, zawsze się przyda.
Może i jest to show, zabawa, ale jesli taki wyjazd kosztuje od ok. 100 nawet i do 500 zł (wystawa zagraniczna, a nawet i więcej), to nie każdy "wystawaicz" jest multimilionerem (tak przypuszczam), i chyba ktoś mógłby zastanowić się nad doborem sędziów i ich obyciem w danej rasie.
Nie można całe życie oddawać pokłony komuś, kto jest postawiony wyżej od nas i któremu z urzędu nie wolno się sprzeciwiać. Nie zyjemy chyba w jakiś czasach niewolniczych (chociaż kto to wie).

Posted

no jasne, temu pisze, ze belgomaniacy mieli zgola odmienne odczucia - u nas na przyklad w polowie sedziowania suk wyciagnal sobie cygaro i palil je 20 minut na ringu. nawet bym to przezyla gdyby nie fatk, ze zaduch byl tak niemilosierny, ze ledwo dalo sie wytrzymac. samego obcowania ze mna nie bardzo pamietam, ale generalnie przez wiekszosc czasu zdawal sie skrzywiony i nieszcesliwy :)
Ale tak sobie pomyslalam, ze moze spojzenie z 2 strony tez sie przyda :)

Posted

Monia-Fionia napisał(a):

Nie można całe życie oddawać pokłony komuś, kto jest postawiony wyżej od nas i któremu z urzędu nie wolno się sprzeciwiać.
Niestety,czasem pozostaje nam nie jeździc do niektórych sędziów:lol: -z góry wiadomo(przynamniej w mojej rasie),kto wygra,a sprzeciw-wiadomo:evil_lol:

Posted

Nie tylko w Twojej rasie. Tak chyba jest w każdej. I najlepsze jest to, że potem niektórzy zachwycaja się niektórymi psami wygrywającymi, tylko nie wiadomo, dlaczegoone wygrywają.
My już np. nie jeżdzimy do niektórych sędziów. A najczęsciej idzie nam db u sędziów zupełnie niezwiązanych z naszym światem psim.
A jesli chodzi o sędziowanie, to uważam, że każdy wystawca ma prawo do usłyszenia dodatkowej opinii o wyborze. Ja tak np. zrobiłam, gdy przegrałam naprawdę z psem w strasznej kondycji - to nie było u nas. Pies był około 10 letni, ledwo co chodził po ringu, był powykrzywiany z powodu reumatyzmu,ale startował w otwartej). Przegralismy z nim z psem w otwartej, a potem w porównaniu z nim o BOBa z suką. Dal wszystkich, którzy to oglądali ewidentnym było, że wygrał prowadzący (bardzo wysoko postawiona pani w tamtejszych związku). Było to o tyle przykre,że sukę
mamy naprawdę rewelacyjną( 1. raz taki nam się trafił), 3,5 letnia zawsze przygotowana do wystawy, itp. i gdy widzi się takie rzeczy. Nikt mi nie powie, że nie mam prawa się oburzyć. Nic sędziemu nie powiedziałam, tylko zapytałam się, co zawyżyło. I usłyszałam, że pies wygrywający ma taki slodki wyraz pyska. Chciałam tylko, żeby osoba sędziująca zdała sobie sprawę że ktoś ogląda to, co ona robi.
Uważam, że praca sędziów, jak każda powinna być w pewien sposób obserwowana, gdyż zbytni luz może powodować ich bezkarnośc. I nikt mi nie powie, że kynologia jest obiektywna. Przecież to jest pewien opis sporządzony przez ludzi, którzy też interpetują ludzie i w dodatku dla innych ludzi, którzy im są znani bardziej lub mniej.

Posted

Przez takie akcje,jak np."słodszy wyraz pyska"to mi sie w ogóle odechciewa jeździć.Ja raz usłyszałam,ze pies,który ze mną wygrał,dlatego ma I lokatę,ponieważ należy docenic całokształt pracy hodowcy(sic!).Więc powiedziałam sędziemu,że w takim razie pies z tej hodowli powinien iść na grupie hodowlanej,bo na tym ringu ocenia się pojedynczego psa,a nie hodowlę.
Wiem,ze nigdy nie mogę do tego pana pojechać,ale nie szkodzi,przeżyję.:lol:

Kolejne pytanie:sędzia Milan Štourač.Znalazłam kilka sędziowanych przez niego wystaw,daje bdb i nawet db,ale pojęcia nie mam na co patrzy,jaki jest klucz.Wydaje mi się,że nie lubi kopiowanych...Wiecie coś o tym sędzi?

Posted

Godelaine napisał(a):
Czy ktoś miał już do czynienia z p. Jerzym Olszewskim? I może mi coś o nim powiedzieć?


Tak, mnie sędziował w sobotę na Litwie w Silute.
wydaje się być zły i oschły ale tak naprawdę jest miły, symapatyczny, do psów delikatny (potrafi nawet psa pocałować widziałam na własne oczy) i szczegółowy, obmaca całego jeśli pies jest futrzasty, Opis daje dość szczególowy. Lubi jak się psa ładnie wystawia, wtedy się nawet uśmiecha.

Niestety aussie nie są jego mocną stroną ale ogólnie byłam bardzo zadowolona.

Posted

Godelaine napisał(a):
Czy ktoś miał już do czynienia z p. Jerzym Olszewskim? I może mi coś o nim powiedzieć?

U niego pies, który miał jakieś braki w jądrach, dostał CWC. ;)

Posted

nice_girl napisał(a):
U niego pies, który miał jakieś braki w jądrach, dostał CWC. ;)


To znaczy, że on nie dotyka psów-samców?Ja miałam z nim do czynienia dawno temu to nie pamiętam jak było.

Posted

Tomex napisał(a):
Dla mnie J.Olszewski - to No. 1 wśród polskich sędziów psów pasterskich - dokładny, kulturalny i ma tzw. oko !!! :lol:


No to mnie przekonałaś. Jedziemy :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...