ocelot Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Ale ja całkiem poważnie... I z innej beczki Skoczek chyba będzie w Moim Psie, oby to coś dało. Mialam wyslać Sarę, ale o nią Agnieszkę trzy osoby w tym tygodniu pytały, choć bez efektu na razie, a o niego nikt. Quote
Kara. Posted April 26, 2008 Posted April 26, 2008 Czy możecie wymiziać ode mnie Lorda (tak sobie nazywam tego dużego szczeniaka- niech chociaż imię ma arystokratyczne;)) Quote
ocelot Posted April 26, 2008 Posted April 26, 2008 Oczywiście kara. wymiziamy i dla nas też Lordem już zostanie;) Quote
ocelot Posted April 26, 2008 Posted April 26, 2008 Wieści takie sobie. Są nowe szczeniaki trzy. szczeniak a'la husky ma żółtaczkę - jest leczony. Wrócił jeden pies z czipem - Puchaty, adoptowany w lutym, zabrany z interwencji. Wygląda tragicznie - pies w schronisku był przepiękny - zadbany, z piękną sierścią, natomiast w tej chwili skóra i kości i świerzb. Jest leczony.:-( Z dobrych wieści - Sara w nowym domku, oby dobrym Quote
ocelot Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 Lord wygłaskany. Dostał witaminy, karmę w prezencie. Przy nas próbował sobie łapą przez kraty węża przysunąć, chyba do zabawy? Quote
ZUZANNA11 Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 Aniu, możesz mi wytłumaczyć który pies wrócił do schroniska...? Wiem, że z chipem... Quote
ocelot Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 Wielki pies, łagodny, ale przestraszony. Jest już wykastrowany. Pies wielkości bernardyna. Ten wrócił tylko jest prawie nie do poznania. Quote
ZUZANNA11 Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 Boshhe ! Czy ludzie mają sumienia...:placz: Wzieli pięknego, zadbanego psa.Pies się pewnie znudził, bo trzeba było czesać, pielęgnować i co zrobić ??? Oddać do schronu jak zabawkę, jak bezużyteczną recz...:shake: Quote
ocelot Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 Oni go nie oddali, pies został zabrany ze stacji benzynowej w okolicach której się błąkał. Wygląda tragicznie. Mam nadzieję, że uda mu się znaleźć dom - dwa się nie sprawdziły Quote
ZUZANNA11 Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 Tchórze ! :angryy: Nie mieli odwagi psa odwieźć do schroniska.Pewnie się już go wstydzili...taki brudny, chudy.Wstyd mieć takiego psa :shake:. Quote
ANETTTA Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 skoro ma czip to mozna znlaesc wlasciciela a przecie z u Was jakis rejestr jest ...................................... gnoja chociaz postraszyc a tym czasem hoopaj pieknosci do nowego domku Quote
papudraczek Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 Pan ponoć ma ponieść konsekwencji zobaczymy w schronie mnożą się szczeniory!! jest jedna suńka, bokserowata z maleństwem, która nie wygląda dobrze!! nie wiem czy da radę wychować małego:-(.przydał by się domek!! Quote
ocelot Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 O tej bokserce trzeba koniecznie pomyśleć, coś zrobić, ale nie wiem co. Quote
Karilka Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 [quote name='ocelot']Wieści takie sobie. Są nowe szczeniaki trzy. szczeniak a'la husky ma żółtaczkę - jest leczony. Wrócił jeden pies z czipem - Puchaty, adoptowany w lutym, zabrany z interwencji. Wygląda tragicznie - pies w schronisku był przepiękny - zadbany, z piękną sierścią, natomiast w tej chwili skóra i kości i świerzb. Jest leczony.:-( Z dobrych wieści - Sara w nowym domku, oby dobrym [quote name='ocelot']Wielki pies, łagodny, ale przestraszony. Jest już wykastrowany. Pies wielkości bernardyna. Ten wrócił tylko jest prawie nie do poznania. BERNARDYNA? To taki mix collie i kaukazka powiedzmy... Tylko przez sierść sie wydaje wielki... Myśle, że jest wielkości dobermana tylko do ogołocić z kłaków. Rzeczywiście nie do poznania prawie...:shake: Mam jakieś zdjęcia ale nie moge zrzucić bo kabel zeżarty ..chyba, ze pokombinuje z blutaczem i innym telefonem... Niestety teraz nie mam na to czasu za bardzo. Szczeniaki cud - miód! Quote
GrubbaRybba Posted April 28, 2008 Author Posted April 28, 2008 Karilko, a to ten pies (powyżej zdjęcia) został znaleziony na stacji? Ocelot mówiła, że inny. Quote
GrubbaRybba Posted April 28, 2008 Author Posted April 28, 2008 Bo mieliśmy takie dwa puchacze... 1. ten wielki jak benek. On był większy od dobka, znacznie większy. 2. młodziutki pies wielkości ONka długowłosego No i Ania mówiła mi, że to tego drugiego znaleźli na stacji. To którego w końcu znaleźli? Quote
ocelot Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 Ale on i teraz macha ogonem i piszczy, do ludzi, ale nie wolno nam było do niego się zbliżyć przez tą jego chorobę skóry. Quote
GrubbaRybba Posted April 28, 2008 Author Posted April 28, 2008 ocelot napisał(a):Pierwszego z góry, źle Ci wytłumaczyłam Aha. Oooo... to taki spokojny i przyjazny biedak był. Tak się łasił w schronie. :-( Oby ten facet zgnił w piekle, a wcześniej, na starość błąkał się po ulicach, bez domu i jedzenia. Tego właśnie mu życzę! :angryy: Quote
Karilka Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 Przecież on nie jest taki wielki... Bernardyny przecież sa większe... Może mnie sie taki mały wydawał tylko... Zobaczymy. PS: Gadałam z natalia_aa z Fundacji AST n.t bullowatych. Macie dziewczyny jakies zdjęcia? Quote
ocelot Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 Na pewno na wątku są zdjęcia dwóch astów, jak również tej ślicznej czarnej z kwarantanny, tylko trzeba by pokopać. Quote
GrubbaRybba Posted April 29, 2008 Author Posted April 29, 2008 Karilka, tu jest kilka zdjęć astów... nie wiem jednak, czy wszystkie są jeszcze w schronisku. 1. Sunia - miła, jest depozytem, właściciel nie zrzekł się praw do niej, nie może zatem zostać adoptowana. 2. Pies - został odebrany właścicielowi razem z małym, yorkowatym psem. Oba psy były zagłodzone i od wielu miesięcy nie wychodziły na dwór, bo właściciel był inwalidą i nie był w stanie wyprowadzać psów na spacery. 3. Sunia - młoda, mix asta z jamnikiem, podobno bywa agresywna w stosunku do zwierząt. Jest wysterylizowana i czeka na adopcję i odpowiedzialnego właściciela. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.