Jump to content
Dogomania

Dlaczego warto adoptować psa ze schroniska? Metamorfozy str 1-2. Zdj str 329-331.


Recommended Posts

Posted

ocelot napisał(a):
W ubiegły piatek kochana Madziek i dziwczyny z Holandii zabrały 10 psiaków.
Między innymi Mopa, który był w tragicznym stanie.


Ocelot, Madziek, dlaczego się nie chwalicie?
Jak sytuacja w schronie?
Kierownik coś mówił?

  • Replies 3.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nie pisałam wcześniej, bo brakło mi czasu.
Byłyśmy w piątek z Vagabond Pets. Dziewczyny przywiozły dużo karmy dla szczeniąt i wspólnymi siłami zabrałyśmy 11 psów.
Betty, Sarę i Lulka (które dziewczyny miały już wcześniej upatrzone), dwie małe czarne długowłose suczki: 10letnią Lunę i 2letnią Coco (imiona dostały już od nas), tego staruszka, który już chyba z 8 czy 9 lat nasiedział się w schronisku (otrzymał imię Max), 4miesięczną uroczą sznaucero-owczarkowatą suczkę (Joy) - te wybrały Ellen i Jeanette.
Ja i Dorota zdecydowałyśmy wziąć Mopa, który wyglądał tragicznie..., przeraźliwie chudego amstaffa, psa ze szpitalika, który leżał zwinięty w kłębek i trząsł się oraz małą pinczerkowatą suczkę.
Wszystkie psy są póki co w Opolu. Mała Joy u Doroty na tymczasie, pinczerka u mnie. Starsza Luna już prawdopodobnie ma nowy dom w Holandii, więc w kwietniu pojedzie po nowe życie. Właściwie to każdy z tych psów już teraz dostał nowe życie. Są szczęśliwe, dbamy o nie jak najlepiej potrafimy. Jeszcze brakuje im tego jedynego Pana i prawdziwego domu.

Wszytkie psy, mimo, że były zmęczone podróżą i przestraszone, po przyjeździe do Opola momentalnie zrobiły się radosne i odprężone. W boksach ze słomą dosłownie oszalały z radości, zaczęły się tarzać, wąchać, bawić. Nawet Maks, który w Tomaszowie nie chciał wyjść z budy i odwracał wzrok, byle na niego nie patrzeć, ucieszył się na swój pierwszy od wielu lat spacer! Myśmy prawie płakały ze szczęścia widząc je wszystkie takie zadowolone.

Teraz wszystkim będziemy szukać dobrych domów, nic im nie grozi, mają dobrą opiekę. Wszystkie są już zaszczepione, te które jeszcze nie są zostaną wysterylizowane. Mop, teraz już Marley, jest ostrzyżony i sam jeszcze nie wierzy, ze czuje się tak swobodnie. W Tomaszowie kłapał na nas zębami, a pierwszego dnia w Opolu drapałam go między tymi paskudnymi dredami i wzięłam na spacer. We wtorek został ostrzyżony i teraz może się swobodnie cieszyć, machać ogonem, biegać. Jest cudownym psem.

Mogłabym o nich jeszcze dużo pisać, i jeszcze napiszę. Tymczasem czy mogłabym komuś wsłać zdjęcia, żeby wstawił je na wątek? Zrobiłam fotki chyba wszystkim psom, które są teraz w schronisku.

Aha no i jeszcze z newsów: Ben nareszcie pojechał do domu do Holandii! Sama nie wiedzialam, jak bardzo się do niego przywiązałam. Płakałam jak dziecko kiedy odjeżdżał i bardzo mi go teraz brakuje. Ale cieszę się, że wreszcie będzie w domu, miał swoich ludzi i tyle miłości ile mu potrzeba. Nigdy nie zapomnę tego psa, zapadł mi głęboko w serce, nasze wspólne spacery będę jeszcze długo wspominać. I na pewno kiedyś odwiedzę go w nowym domu, mam nadzieję, że jeszcze w te wakacje

Posted

Madziu jesteś czarodziejką.
Ten psiak jest nie do poznania. W Tomaszowie nie miał szansy na znalezienie domu, takim był stanie, teraz to piękny pies...
Nie mówiąc o różnicy w zachowaniu.

Nie wiem, jak mam dziękować.

Posted

ocelot napisał(a):
Madziu jesteś czarodziejką.
Ten psiak jest nie do poznania. W Tomaszowie nie miał szansy na znalezienie domu, takim był stanie, teraz to piękny pies...
Nie mówiąc o różnicy w zachowaniu.

Nie wiem, jak mam dziękować.


Aniu żadną czarodziejką, przecież wiesz, że sama bym nic nie zrobiła. To dzięki dziewczynom z Holandii i dzięki Dorocie możemy zabierać psy od Was i starać się im pomóc. No i dzięki Tobie, gdyby nie kontakt z Tobą to też by nic z tego nie wyszło.

Posted

Mam zdjęcia.
Niestety większości psów nie kojarzę. Jeśli ktoś z was umie napisać, czy to pies, czy sunia i coś na jego/jej temat. Będę wdzięczna.




Tego psiaka kojarzę. Na 90% to pies. Jest w schronie od ponad pół roku. I ciagle siedzi na kwarantannie.

Posted

Sunia z Konewki. Miała być w schronie tylko na czas karmienia szczeniąt. A jest już 8 miesiąc. :( Cudowna, młoda, przytulaśna i ogromnym temperamencie i wielkiej miłości do ludzi.

Ten psiak (o ile to on) jest w schronie już ponad 1,5 roku.

Ten też.

To pies z Jagiellońskiej. Zabrany jako kilkumiesięczny szczeniak. Siedzi w schronie od prawie roku. :( Całą swoją młodość.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...