Jump to content
Dogomania

Dlaczego warto adoptować psa ze schroniska? Metamorfozy str 1-2. Zdj str 329-331.


Recommended Posts

Posted

Ręce opadają.
Czasem nie mam już siły.
Szkoda mi tych psów jak cholera.
One tam siedzą ściśnięte w boksach. Prawie bez szansy na dom.
I te szczeniorki. Normalnie serce sie kraje. Tak sie przytulają do człowieka. Tak bardzo chcą być kochane... :shake: Ech... szkoda gadać.

  • Replies 3.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Agnieszko ta sytuacja jest po prostu niewiarygodna, a nieodpowiedzialne postępowanie Dalenki szokujące...
Jeśli nie chcecie same założyć organizacji to może wejdziecie w kooperację z jakąś istniejącą i niech ta organizacja podpisze normalną umowę ze schronem na branie pod opiekę tamtejszych psów. Na to kierownik chyba by się zgodził i byłoby to legalne.

Posted

Maggiejan, super pomysł. :lol: Że ja na to wcześniej nie wpadłam.
Nie mam tylko organizacji. Tu w okolicach nie ma żadnej.
Ale poszukam i może coś znajdę.
Narazie jednak muszę ochłonąć po wczorajszych przeżyciach.
To nie była przyjemna rozmowa.
Jak się pozbieram, nabiorę sił, wezmę się do działania.

Posted

maggiejan napisał(a):
Agnieszko ta sytuacja jest po prostu niewiarygodna, a nieodpowiedzialne postępowanie Dalenki szokujące...
Jeśli nie chcecie same założyć organizacji to może wejdziecie w kooperację z jakąś istniejącą i niech ta organizacja podpisze normalną umowę ze schronem na branie pod opiekę tamtejszych psów. Na to kierownik chyba by się zgodził i byłoby to legalne.


To faktycznie jest myśl.
Tylko trzeba by jakąś sensowna fundację znaleźć w pobliżu.

Posted

Dziewczyny, powodzenia! Szkoda tych biednych zwierzaków... Swoją drogą zachowanie tzw. kierowników schronów przeraża... Czym właściwie kierownik uzasadniał swoją decyzję o zerwaniu waszej współpracy...?

Posted

maggiejan napisał(a):
Dziewczyny, powodzenia! Szkoda tych biednych zwierzaków... Swoją drogą zachowanie tzw. kierowników schronów przeraża... Czym właściwie kierownik uzasadniał swoją decyzję o zerwaniu waszej współpracy...?


Nie uzasadniał. Powiedział, że po telefonie Dalenki wiele rzeczy jest dla niego niejasne i że musimy się wstrzymać z dt i wożeniem psów. Gdy powiedziałam, że to ograniczy adopcje, bo nie każdy ma samochód i może po psa przyjechać osobiście, a poza tym nikt nie weźmie brudnego, śmierdzącego psa do pociągu, powiedział, że może psa wykąpać przed wyjazdem. A poza tym w innych miastach są schroniska i ktoś może stamtąd zabrać psa, jak nie może dojechać. Gdy powiedziałam, że do tej pory robiłam wszystko, aby adoptować psy z Tomaszowa, a nie z innych schronisk, a on mi tę możliwość teraz zabiera, tylko wzruszył ramionami.

Posted

ANETTTA napisał(a):
dziewczyny tyle waszej pracy ciezkiej pracy zarawnych wekendów i co teraz dupaaaaaaaaaaaaa...:mad:


ja myslę, że w końcu to się unormuje. W zasadzie zaczynamy od początku, od punktu wyjścia, ogłaszanie psów tak, DT nie.
Tylko faktycznie kilku miesięcy pracy szkoda.

Posted

Aniu, Agnieszko, znacie tego faceta, czy on jest z tych wolno myślących, czy tych nie myślących...? Może rzeczywiście jest nadzieja, że ochłonie i zda sobie sprawę z absurdalności swojego zachowania?

Posted

ja już Małgosiu sama nie wiem, czy ten telefon nie był mu na rekę, on głównie jest przeciwny wożeniu psów po Polsce.
Troche w tym racji jest inaczej pies wygląda na zdjęciu inaczej na żywo.

Inna sprawa, że kilka zawiezionych psów ma fantastyczne domy.

Posted

Aniu, wasz kierownik dziwnie jest przywiązany do tych psów :cool3: Czy nie powinien się cieszyć, że zdejmujecie mu problem z głowy...? I Urząd Miasta też powinien się z tego cieszyć... Dziwni są ludzie :roll:

Posted

On chyba się boi, że ktoś będzie źle mówil o schronisku. Tak dzisiaj analizowałam naszą wczorajszą rozmowę i padło takie zdanie, ze niewiadomo gdzie jeszcze dalenka dzwoniła.

I chyba tego się boi najbardziej.

Posted

Doberman nero miał wyciętego raka skóry, chłopak po podwójnym zabiegu (kastracja) mocno schudł - teraz to taka bida z nędzą.

jednak jest szansa na domek. Państwo z Kalisza, psiarze, mają sunię 8-letnią Rottka, niedawno odeszła za TM bernardynka.
Nero ich chwycił za serce bardzo. Już dzwonili do schroniska, ja jeszcze dzisiaj z nimi będę rozmawiać.

Posted

A ja też napiszę dobrą wiadomość. Pitbul Tolo już po zabiegu. Mają przyjechać po niego Państwo z Tarnobrzegu. Państwo wspaniali, doświadczeni. Mają sunię husky. Przez długi czas mieli pitbula, tzn opiekowali się psem znajomych, którzy wyjechali. teraz znajomi wrócili, psa zabrali, a sunia husky i właściciele tęsknią za pitkiem. I tak wypatrzyli sobie w necie naszego Tolo i postanowili chłopakowi domek podarować. :loveu:

Posted

a ja w innej sprawie
dzisiaj moja sąsiadka napisała mi na gg
,,... mam prosbe..ja nie bardzo mam czas sie tym zajac ale moi bracja wierca rodzicom dziuere w brzuchu o pieska. Gdyby widziala ogloszenie o jakims sporym piesku, najlepiej z dluga siersciucha/ bedzie miezkan na dworze niestety/ i oczywiscie jak najmlodszym i bardzo przyjacielskim /musi sie dogadywac z moim Kłopotem/ to daj mi prosze znac''
znamy sie od lat i mieszkamy niedaleko ,więc wiem że psiak trafi do dobrego domku,trudno przewalic wszystkie wątki na dogo wiec proszę was o pomoc ,czekam na info.
__________________

Posted

[quote name='JustynaM.']a gdzie moge znalezc fotki tych psiaków ktorym udało sie zorbic zdjęcia ja jej wysyłam linki żeby zobaczyła

tu są aktualne zdjęcia psiaków do adopcji
[SIZE=4][SIZE=5]http://schronisko-tomaszow.pl
[SIZE=2]ja zwróciłabym uwagę na Ryśka, to średni pies z takim futrem, że dopiero ochłodzenie przyniosło mu ulgę.
No i może mazi, albo rex? futro ma też Fiodor młodziutki kaukaz, no ale to już poważna decyzja.

Posted

[quote name='JustynaM.']a ja w innej sprawie
dzisiaj moja sąsiadka napisała mi na gg
,,... mam prosbe..ja nie bardzo mam czas sie tym zajac ale moi bracja wierca rodzicom dziuere w brzuchu o pieska. Gdyby widziala ogloszenie o jakims sporym piesku, najlepiej z dluga siersciucha/ bedzie miezkan na dworze niestety/ i oczywiscie jak najmlodszym i bardzo przyjacielskim /musi sie dogadywac z moim Kłopotem/ to daj mi prosze znac''
znamy sie od lat i mieszkamy niedaleko ,więc wiem że psiak trafi do dobrego domku,trudno przewalic wszystkie wątki na dogo wiec proszę was o pomoc ,czekam na info.
__________________


Justyna, w warszawie mam trzy psiaki do oddania. Sprawa robi się coraz pilniejsza. Psiaki będą duże.
W pewnej wsi pod Warszawą urodziły się 3 szczeniaki.
Oczywiście nikt ich nie planował, nikt też ich nie oczekiwał. Jak to bywa na polskich wsiach, po prostu się urodziły i są.
Właścicielka suki nie miała sumienia ich uśpić. Postanowiła zapewnić szczeniakom dobry start. Odrobaczyła je, założyła im książeczki i poprosiła mnie o pomoc w poszukiwaniu domów. To dobra kobieta.
Właśnie dlatego zakładam ten wątek.

Jeśli ktoś z was wie coś na temat domku poszukującego sporego psa, dajcie znać.

Szczeniaki będą sporymi psami. Sunia jest duża.

1. dziewczynka - ma 2 m-ce


2. chłopczyk - ma 2 m-ce


3. chłopczyk - ma 2 m-ce


Numer telefonu do właścicielki suki:
601422278, 22/ 6725116.

Posted

do tego wątku też dałam jej linka,bo dotarłam tam sama ,na razie nie odezwała sie co zadecydowali ,nie moge spac bo mój kot zostal potrącony przez samochód,ma połamana miednicę a ma 15 lat i cukrzyce,jak będę miala jekies wiadomosci to dam znac

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...