GrubbaRybba Posted October 6, 2008 Author Posted October 6, 2008 Ręce opadają. Czasem nie mam już siły. Szkoda mi tych psów jak cholera. One tam siedzą ściśnięte w boksach. Prawie bez szansy na dom. I te szczeniorki. Normalnie serce sie kraje. Tak sie przytulają do człowieka. Tak bardzo chcą być kochane... :shake: Ech... szkoda gadać. Quote
maggiejan Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Agnieszko ta sytuacja jest po prostu niewiarygodna, a nieodpowiedzialne postępowanie Dalenki szokujące... Jeśli nie chcecie same założyć organizacji to może wejdziecie w kooperację z jakąś istniejącą i niech ta organizacja podpisze normalną umowę ze schronem na branie pod opiekę tamtejszych psów. Na to kierownik chyba by się zgodził i byłoby to legalne. Quote
GrubbaRybba Posted October 6, 2008 Author Posted October 6, 2008 Maggiejan, super pomysł. :lol: Że ja na to wcześniej nie wpadłam. Nie mam tylko organizacji. Tu w okolicach nie ma żadnej. Ale poszukam i może coś znajdę. Narazie jednak muszę ochłonąć po wczorajszych przeżyciach. To nie była przyjemna rozmowa. Jak się pozbieram, nabiorę sił, wezmę się do działania. Quote
ocelot Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 maggiejan napisał(a):Agnieszko ta sytuacja jest po prostu niewiarygodna, a nieodpowiedzialne postępowanie Dalenki szokujące... Jeśli nie chcecie same założyć organizacji to może wejdziecie w kooperację z jakąś istniejącą i niech ta organizacja podpisze normalną umowę ze schronem na branie pod opiekę tamtejszych psów. Na to kierownik chyba by się zgodził i byłoby to legalne. To faktycznie jest myśl. Tylko trzeba by jakąś sensowna fundację znaleźć w pobliżu. Quote
maggiejan Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Dziewczyny, powodzenia! Szkoda tych biednych zwierzaków... Swoją drogą zachowanie tzw. kierowników schronów przeraża... Czym właściwie kierownik uzasadniał swoją decyzję o zerwaniu waszej współpracy...? Quote
GrubbaRybba Posted October 6, 2008 Author Posted October 6, 2008 maggiejan napisał(a):Dziewczyny, powodzenia! Szkoda tych biednych zwierzaków... Swoją drogą zachowanie tzw. kierowników schronów przeraża... Czym właściwie kierownik uzasadniał swoją decyzję o zerwaniu waszej współpracy...? Nie uzasadniał. Powiedział, że po telefonie Dalenki wiele rzeczy jest dla niego niejasne i że musimy się wstrzymać z dt i wożeniem psów. Gdy powiedziałam, że to ograniczy adopcje, bo nie każdy ma samochód i może po psa przyjechać osobiście, a poza tym nikt nie weźmie brudnego, śmierdzącego psa do pociągu, powiedział, że może psa wykąpać przed wyjazdem. A poza tym w innych miastach są schroniska i ktoś może stamtąd zabrać psa, jak nie może dojechać. Gdy powiedziałam, że do tej pory robiłam wszystko, aby adoptować psy z Tomaszowa, a nie z innych schronisk, a on mi tę możliwość teraz zabiera, tylko wzruszył ramionami. Quote
ANETTTA Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 dziewczyny tyle waszej pracy ciezkiej pracy zarawnych wekendów i co teraz dupaaaaaaaaaaaaa...:mad: Quote
ocelot Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 ANETTTA napisał(a):dziewczyny tyle waszej pracy ciezkiej pracy zarawnych wekendów i co teraz dupaaaaaaaaaaaaa...:mad: ja myslę, że w końcu to się unormuje. W zasadzie zaczynamy od początku, od punktu wyjścia, ogłaszanie psów tak, DT nie. Tylko faktycznie kilku miesięcy pracy szkoda. Quote
maggiejan Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Aniu, Agnieszko, znacie tego faceta, czy on jest z tych wolno myślących, czy tych nie myślących...? Może rzeczywiście jest nadzieja, że ochłonie i zda sobie sprawę z absurdalności swojego zachowania? Quote
ocelot Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 ja już Małgosiu sama nie wiem, czy ten telefon nie był mu na rekę, on głównie jest przeciwny wożeniu psów po Polsce. Troche w tym racji jest inaczej pies wygląda na zdjęciu inaczej na żywo. Inna sprawa, że kilka zawiezionych psów ma fantastyczne domy. Quote
maggiejan Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Aniu, wasz kierownik dziwnie jest przywiązany do tych psów :cool3: Czy nie powinien się cieszyć, że zdejmujecie mu problem z głowy...? I Urząd Miasta też powinien się z tego cieszyć... Dziwni są ludzie :roll: Quote
ocelot Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 On chyba się boi, że ktoś będzie źle mówil o schronisku. Tak dzisiaj analizowałam naszą wczorajszą rozmowę i padło takie zdanie, ze niewiadomo gdzie jeszcze dalenka dzwoniła. I chyba tego się boi najbardziej. Quote
Madziek Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Dziewczyny a może ja zadzwonię do kierownika albo poproszę o to Dorotę? żeby mu "przemówić do rozumu" Quote
GrubbaRybba Posted October 7, 2008 Author Posted October 7, 2008 Madziu, może to dobry pomysł, porozmawiaj z nim. On Was bardzo szanuje i pewnie posłucha. Quote
ocelot Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Doberman nero miał wyciętego raka skóry, chłopak po podwójnym zabiegu (kastracja) mocno schudł - teraz to taka bida z nędzą. jednak jest szansa na domek. Państwo z Kalisza, psiarze, mają sunię 8-letnią Rottka, niedawno odeszła za TM bernardynka. Nero ich chwycił za serce bardzo. Już dzwonili do schroniska, ja jeszcze dzisiaj z nimi będę rozmawiać. Quote
GrubbaRybba Posted October 7, 2008 Author Posted October 7, 2008 A ja też napiszę dobrą wiadomość. Pitbul Tolo już po zabiegu. Mają przyjechać po niego Państwo z Tarnobrzegu. Państwo wspaniali, doświadczeni. Mają sunię husky. Przez długi czas mieli pitbula, tzn opiekowali się psem znajomych, którzy wyjechali. teraz znajomi wrócili, psa zabrali, a sunia husky i właściciele tęsknią za pitkiem. I tak wypatrzyli sobie w necie naszego Tolo i postanowili chłopakowi domek podarować. :loveu: Quote
ocelot Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Do soboty proszę trzymać kciuki. państwa wycięty rak skóry nie przeraża. Quote
JustynaM. Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 a ja w innej sprawie dzisiaj moja sąsiadka napisała mi na gg ,,... mam prosbe..ja nie bardzo mam czas sie tym zajac ale moi bracja wierca rodzicom dziuere w brzuchu o pieska. Gdyby widziala ogloszenie o jakims sporym piesku, najlepiej z dluga siersciucha/ bedzie miezkan na dworze niestety/ i oczywiscie jak najmlodszym i bardzo przyjacielskim /musi sie dogadywac z moim Kłopotem/ to daj mi prosze znac'' znamy sie od lat i mieszkamy niedaleko ,więc wiem że psiak trafi do dobrego domku,trudno przewalic wszystkie wątki na dogo wiec proszę was o pomoc ,czekam na info. __________________ Quote
ocelot Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Mamy 5 fajnych sierściuchów (jeden nie ma zdjęć, bo się boi aparatu, ale jest bardzo fajny) Quote
JustynaM. Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 a gdzie moge znalezc fotki tych psiaków ktorym udało sie zorbic zdjęcia ja jej wysyłam linki żeby zobaczyła Quote
ocelot Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 [quote name='JustynaM.']a gdzie moge znalezc fotki tych psiaków ktorym udało sie zorbic zdjęcia ja jej wysyłam linki żeby zobaczyła tu są aktualne zdjęcia psiaków do adopcji [SIZE=4][SIZE=5]http://schronisko-tomaszow.pl [SIZE=2]ja zwróciłabym uwagę na Ryśka, to średni pies z takim futrem, że dopiero ochłodzenie przyniosło mu ulgę. No i może mazi, albo rex? futro ma też Fiodor młodziutki kaukaz, no ale to już poważna decyzja. Quote
JustynaM. Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 dzieki cioteczki już jej wysłalłam ,boskie są !!!!!!!!!!! a ten psiulek z niebieskimi oczkami to już wogóle ,mam nadzieję że jej serce skradnie Quote
GrubbaRybba Posted October 8, 2008 Author Posted October 8, 2008 [quote name='JustynaM.']a ja w innej sprawie dzisiaj moja sąsiadka napisała mi na gg ,,... mam prosbe..ja nie bardzo mam czas sie tym zajac ale moi bracja wierca rodzicom dziuere w brzuchu o pieska. Gdyby widziala ogloszenie o jakims sporym piesku, najlepiej z dluga siersciucha/ bedzie miezkan na dworze niestety/ i oczywiscie jak najmlodszym i bardzo przyjacielskim /musi sie dogadywac z moim Kłopotem/ to daj mi prosze znac'' znamy sie od lat i mieszkamy niedaleko ,więc wiem że psiak trafi do dobrego domku,trudno przewalic wszystkie wątki na dogo wiec proszę was o pomoc ,czekam na info. __________________ Justyna, w warszawie mam trzy psiaki do oddania. Sprawa robi się coraz pilniejsza. Psiaki będą duże. W pewnej wsi pod Warszawą urodziły się 3 szczeniaki. Oczywiście nikt ich nie planował, nikt też ich nie oczekiwał. Jak to bywa na polskich wsiach, po prostu się urodziły i są. Właścicielka suki nie miała sumienia ich uśpić. Postanowiła zapewnić szczeniakom dobry start. Odrobaczyła je, założyła im książeczki i poprosiła mnie o pomoc w poszukiwaniu domów. To dobra kobieta. Właśnie dlatego zakładam ten wątek. Jeśli ktoś z was wie coś na temat domku poszukującego sporego psa, dajcie znać. Szczeniaki będą sporymi psami. Sunia jest duża. 1. dziewczynka - ma 2 m-ce 2. chłopczyk - ma 2 m-ce 3. chłopczyk - ma 2 m-ce Numer telefonu do właścicielki suki: 601422278, 22/ 6725116. Quote
JustynaM. Posted October 8, 2008 Posted October 8, 2008 do tego wątku też dałam jej linka,bo dotarłam tam sama ,na razie nie odezwała sie co zadecydowali ,nie moge spac bo mój kot zostal potrącony przez samochód,ma połamana miednicę a ma 15 lat i cukrzyce,jak będę miala jekies wiadomosci to dam znac Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.