GrubbaRybba Posted February 18, 2008 Author Posted February 18, 2008 PUCHATY - duży pies, ma piękną sierść, grubą i jedwabistą. Ma też wspaniały charakter, jest niezwykle ufny, sympatyczny i towarzyski. Pies ma około 2 lat, ale zachowuje się jak szczeniak. Quote
GrubbaRybba Posted February 18, 2008 Author Posted February 18, 2008 TRZY SUNIE - w ostatnim boksie siedzą 3 sunia. Czarna, biało-pręgowana (wygląda trochę, jakby miała coś wspólnego z astem) oraz czarna podpalana. Sunie są łagodne i sympatyczne. Do tego są młodziutkie. Mogą mieć około 1,5 - 2 lat. Czarna podpalana jest trochę starsza. Wszystkie są słodkie i urocze. Quote
GrubbaRybba Posted February 18, 2008 Author Posted February 18, 2008 MAŁA PUCHATA SUNIA - to jeszcze szczeniak, wesoła, liże po rękach, przytula się. Ta sunia może mieć około 10 miesięcy. Jest przesłodka. Tu po prawej. TERIERKOWATA - również młodziutka sunia. Jest nieduża, poniżej kolana. Ma około roku. To kochany dzieciak. Bardzo płacze, gdy się odchodzi od boksu. MAŁY PIESEK - to młody psiak. Chce się bawić. Na widok człowieka szaleje z radości. Psiak może ważyć około 7 kg. Quote
GrubbaRybba Posted February 18, 2008 Author Posted February 18, 2008 EDI - ciągle siedzi w schronie i ciągle jest smutny. Tak bardzo smutny. Zaczepiał mnie łapą, żeby zwróciła na niego uwagę. Lizał po rękach. No i patrzył tak głęboko w oczy...:placz: Dlaczego nikt go nie chce? SZCZENIAK PAPUDRACZEK - po przybyciu do domu zrobiłam suni kilka zdjęć. Zobaczcie, jaka jest ciudowna. :loveu: Quote
GrubbaRybba Posted February 18, 2008 Author Posted February 18, 2008 SKOCZEK - ten pies oddałby wszystko za kontakt z człowiekiem. Skoczek sięga do kolan, ale przeskakuje ogrodzenie wysokości prawie 2 metrów, aby uciec ze schroniska. On szaleje na widok człowieka i nie może bez niego żyć. To wspaniały pies dla rodziny, żywiołowy i energiczny. MŁODA SUNIA - na kwarantannie znalazłam takie cudo. To młodziutka sunia. Na około ma około 7 m-cy. Ma piękne umaszczenia i wspaniały charakter. Gdy podeszłam do boksu, ona przewróciła się na plecki. Kooochana. :loveu: Quote
GrubbaRybba Posted February 18, 2008 Author Posted February 18, 2008 HUSKY - jest chłopcem, ma około 6-8 m-cy. Jest niemiłosiernie wystraszony, nie wychodzi z budy. Ucieka przed człowiekiem. W schronisku przebywa od 4 dni. Oddał go właściciel, który kupił go z jakiejś tomaszowskiej "hodowli". Podobno pies nie spełnił jego oczekiwań. Nie wiem jednak czego oczekiwał ten człowiek. Pies jest na kwarantannie. Tu wciśnięty w kąt budy. Zdjęcie robiliśmy, podnosząc dach budy. Inaczej nie było go widać. Tu trochę się pokazał, ale trwało to tylko kilka sekund. Quote
wanda szostek Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Wybaczcie, faktycznie przesadziłam. Wątek ten dokładnie czytałam od A do Z wczoraj (56 stron) i drugi nie mniejszy na dokładkę. Camara mi mignęła, natomiast pewnie reszty nie załapałam. Nie spojrzałam też na datę założenia wątku. Robotę ruszyłyście z kopyta. Wielkie uznanie za podjęcie tego zadania i zapał. Szkoda, że Was tylko dwie i Aśka K na doskok. Może trzeba pomyśleć nad szukaniem wolontariuszy? Samym szybko zabraknie Wam pary a i w grupie raźniej się działa. Jeszcze raz Was przepraszam. Mam trochę materiałów i chętnie mogę podesłać na maila. Myślę, że dacie się przeprosić. Quote
ocelot Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Wcale sie nie gniewamy. Wszystkie rady przyjmiemy;) Co do wolontariatu w tym mieście, hymm. Tu tylko na dzieci jeszcze można liczyć, a z dziećmi wiadomo jak jest. Przekopuję to co napisałam na wątku szczeniaków: To takie beznadziejne miasto jest. Bezrobocie sięga 27 %, patologia już za czasów komuny była wielka, nie bez wpływu był siarczek, czy dwu w powietrzu produkowany w nadmiarze przez największy zakład w TM. Kiesy zakład zamknięto 8000 ludzi straciło pracę, potem inne padały... Szukałam pomocy dla suni przez trzy miesiące wszędzie gdzie się dało: na portalu tomaszowski, w lokalnej gazecie, w tow. i nikt nie pomógł. I nikt nie chce pomóc. Bo to tylko pies...:-( Quote
wanda szostek Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 [quote name='ocelot']Wcale sie nie gniewamy. Wszystkie rady przyjmiemy;) Co do wolontariatu w tym mieście, hymm. Tu tylko na dzieci jeszcze można liczyć, a z dziećmi wiadomo jak jest. Przekopuję to co napisałam na wątku szczeniaków: To takie beznadziejne miasto jest. Bezrobocie sięga 27 %, patologia już za czasów komuny była wielka, nie bez wpływu był siarczek, czy dwu w powietrzu produkowany w nadmiarze przez największy zakład w TM. Kiesy zakład zamknięto 8000 ludzi straciło pracę, potem inne padały... Szukałam pomocy dla suni przez trzy miesiące wszędzie gdzie się dało: na portalu tomaszowski, w lokalnej gazecie, w tow. i nikt nie pomógł. I nikt nie chce pomóc. Bo to tylko pies...:-( czekam na materiały;) Maila zapisałam, usuń z Twojego postu. Materiały prześlę. Z uzgodnieniem szefostwa szkół średnich rozwiesiłabym ogłoszenia do młodzieży z zaproszeniem do współpracy i terminem spotkania. W ogłoszeniu, czy plakacie wykorzystałabym za zgodą autorki Albiemu wiersz z wątku Dzielnej. No i kilka zdjęć schroniskowych bid. DO TEJ KTÓREJ JUŻ NIE MA ... Nie doczekałaś się tak jak ja nigdy imienia pomimo naszego wieloletniego istnienia ... choroba od lat tak wielu trawiła Twoje ciało ale ono zawsze tak bardzo wbrew wszystkiemu życ chciało byłaś przy mnie zawsze, obok, w tej samej budzie i wbrew ludzkiej okrutnej obłudzie biorę głeboki oddech i patrzę na Twoje już puste posłanie człowieku osiągnąłeś swój cel - po mnie też nic nie zostanie nie mam imienia jak moja wieloletnia w niedoli kompanka ja wciaż żyje ona nie doczekała poranka wyszła konając z budy, opadła z sił na zamarzniętą ziemię ja nie patrzyłam na nic, nie patrzyłam nawet na siebie połozyłam sie przy niej, było nam tak zimno jednak nie mogłam jej zostawić, było mi tak przykro zawsze razem, bez imienia, w obojętności i głodzie ale razem, w tej samej budzie byłysmy na codzień umarłaś, odeszłaś, zostawiłas ja zostałam tu w samotności Twoje posłanie wciąż puste, los nie ma dla mnie litości wiesz dzisiaj dawali nam numerki ale imienia nie mam nadal więc jak nigdy w zyciu bez Ciebie boleśnie jestem sama dziękuje za te lata, za wspólny głód, dzielenie się troskami dzisiaj już Cie nie ma a ja wiem, że w tragedii zawsze jesteśmy sami .... Pracując z młodzieżą (choćby tylko 2-3 osoby a one pewnie przyciągną jeszcze kogoś) wychowacie następców i pomocników teraz. Do uczuciowej młodzieży a o taką chodzi to przemówi. Quote
majqa Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 ocelot napisał(a):(...)Co do wolontariatu w tym mieście, hymm. Tu tylko na dzieci jeszcze można liczyć, a z dziećmi wiadomo jak jest. (...) Napisałaś Anuś coś genialnego!!! Dziewczyny, może naszło mnie co naszło ze zmęczenia nieprzespaną nocą:evil_lol: i jeśli piszę od rzeczy to mnie zgaście ale...nie mówię, że teraz, natychmiast ale jakąś ciepłą wiosną, może warto zahaczyć o szkołę??? Co mam na myśli - spróbuję skrótem, bo pole popisu jest tu wielkie. Chodzi mi o pokazanie dzieciom, młodzieży, czym jest zarówno cierpienie zwierząt (oczywiście nie w żadnej drastycznej formie) jak i szczęście. Dowolna klasa mogła by pod swoją opiekę wziąć jakiegoś pieska (nie ważne, że np. pieniążki byłyby mikroskopijne, ważna jest budująca się świadomość, nie o pieniążki wyciągane od dzieci mi biega). W ramach lekcji (nie wiem jak one się teraz nazywają) wychowawczych, czy też biologii można by odwiedzić szkołę z jakimś maleństwem, nieszkodliwym, zaszczepionym, które już znalazło domek, a pochodziło z Waszego schroniska. Porozmawiać z dzieciakami, opowiedzieć im i pieskach, jak ważna jest troska o nie, ile się zyskuje w zamian. Może spotkanie z Panem kierownikiem schronu? Namówionym, niekoniecznie schroniskowym wetem? Ponadto, do schroniska mogłaby przyjść wycieczka, tu przecież namacalnie by zobaczono, jak smutne są psiaki schroniskowe, jakie są ich potrzeby, za czym tęsknią. (I tu również, dla bezpieczeństwa, nie mam na mysli dotykania psiaków. ) Przy dobrej współpracy z danym nauczycielem (wychowawca, czy nauczyciel przedmiotu) i za zgodą dyrekcji szkoły i kierownika schroniska idzie zdziałać cuda. Im bardziej dzieci załapią bakcyla chociażby współczucia tym zwierzętom, uwrażliwienia, tym mocniej zaprocentuje wzrostem ich świadomości, w przyszlości wolontariatem, a być może i namową rodziców do adopcji pieska. Takiej wycieczce szkolnej w godzinach lekcyjnych, czy zorganizowanych pozalekcyjnych mógłby towarzyszyć za namową dziecka niejeden rodzic. To też miałoby przełożenie na skuteczność tego, co robicie dla psianków. Zdaję sobie sprawę, że to wielkie i kolejne obciążenie dla Was gdyby chcieć taki pomysł wdrożyć ale może nie byłoby tak źle i pałeczkę organizacyjną (pomysły, dzieci) przejąłby nauczyciel? Wam zostało by wyłącznie dogranie czasu dzieci z możliwościami schroniska. No to teraz czekam na krytykę...już łeb zwiesiłam (tak na wszelki wypadek). Quote
majqa Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Widzę, że z Wandą Szostek pisałyśmy praktycznie o tym samym jednocześnie.:-o Quote
ocelot Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Izunia i Wanda macie rację. Edukować, edukować i jeszcze raz edukować. szkoły tomaszowskie niektóre robią zbiórki na rzecz naszego schroniska, przychodzą na wycieczki, kierownik chodzi na pogadanki. Przydałby się jeszcze ktoś z towarzystwa naszego, ale tam na 15 osób udzielają się trzy. Ja dzisiaj podczas rozmowy z jedną z pań zachowałam się już niegrzecznie przerywając i kończąc rozmowę, bo większych, bo ciągle tych samych bredni nie mam siły słuchać. Tow. zrobiło plakaty zapraszające do współpracy, ale chętni się nie zgłosili, no może jeszcze się zgłoszą. Nam potrzeba w tej chwili osób dorosłych, przede wszystkim chodzi o spacery z psami. Są dwa warunki kierownika, całkiem sensowne: 1. cały boks, czyli chociaż jeszcze jedna osoba. 2. Osoby pełnoletnie. Mimo szczerego zapału i chęci na spotkania do szkół nie pójdę, bo wiadomo u mnie urlop tylko wchodzi w rachubę, a ten oszczędzam na wypadek choroby dzieci, albo Babci, ktora nimi się w czasie mojej nieobecności zajmuje. Niestety ja cierpię na chroniczny brak czasu. jak Staś podrośnie to mam nadzieję, że chociaż to się na lepsze zmieni;) Quote
wanda szostek Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 chyba trzeba nawiązać kontakty z polonistami, biologami, może wychowanie plastyczne. Wniosek jeden ja bym zaraz po feriach do szkół uderzyła. Nad plakatem pomyślę, żeby Was odciążyć. Kto mi poda jakąś mapę oprócz Map24 bo u mnie się nie otwiera gdzie mogę wyznaczyć trasę? Quote
majqa Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 wanda szostek napisał(a):(...) Kto mi poda jakąś mapę oprócz Map24 bo u mnie się nie otwiera gdzie mogę wyznaczyć trasę? Map? On-line, samochodowych? Quote
ocelot Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 A znacie kogos kto porobiłby kilku psiakom ogłoszenia na różnych portalach? Bo mi najbardziej szkoda młodziutkiej suni terrierkowatej, bardzo płacze, jak sie odchodzi od boksu, Skoczka - desperata, który dwa razy uciekł ze schroniska, tego małego, kudłatego i oczywiście Ediego? Wszystkich psin szkoda, ale te mi spać nie dają Quote
GrubbaRybba Posted February 18, 2008 Author Posted February 18, 2008 ocelot napisał(a):A znacie kogos kto porobiłby kilku psiakom ogłoszenia na różnych portalach? Bo mi najbardziej szkoda młodziutkiej suni terrierkowatej, bardzo płacze, jak sie odchodzi od boksu, Skoczka - desperata, który dwa razy uciekł ze schroniska, tego małego, kudłatego i oczywiście Ediego? Wszystkich psin szkoda, ale te mi spać nie dają Sunia terierkowata od ręki do adopcji może iść, bo już zaczipowana i chyba po sterylce. Skoczek nie jest wykastrowany, więc jeszcze trochę musi poczekać. Mały kudłaty ma iść teraz do kastracji, więc za tydzień dwa będzie do adopcji. To prawda, mi tez tych szkoda najbardziej. One są wspaniałe. Liżą, tulą się, skaczą i piszczą, gdy się podchodzi do boksu. Quote
majqa Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Ponieważ Ty jesteś bardziej niż ja w temacie psiaków i jesteś jak najbardziej władna udzielić na ich temat stosownych info do ogłoszeń, napisz proszę PW do Folen z dogo z prośbą o ogłoszenia. Cud dziewczyna. Przekaż, że i ja jej do stóp padam i podłączam się do prośby. Poza tym Ten Skarb robi cudne banerki. Quote
ANETTTA Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 a gdyby zuzuanne poprosc ....ma ferie Quote
wanda szostek Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 majqa napisał(a):Map? On-line, samochodowych? Już sobie poradziłam. Najbliższe miasta wokół Tomaszowa Maz. to Piotrków Tryb. Przedbórz Radomsko Sulejów Tuszyn Żelów Majqa czy mogłabyś sprawdzić na Mapie Dogo czy są stamtąd jacyś dogomaniacy? Quote
majqa Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 [quote name='wanda szostek']Już sobie poradziłam. Najbliższe miasta wokół Tomaszowa Maz. to Piotrków Tryb. Przedbórz Radomsko Sulejów Tuszyn Żelów Majqa czy mogłabyś sprawdzić na Mapie Dogo czy są stamtąd jacyś dogomaniacy? Na ten moment sama kłaniam się z Tuszyna (choć nie ma mnie na mapie dogo) tu aktualnie jestem w otoczeniu 14 psów własnych i 9kotów. Pozdrawiam w imieniu zoo.;) Innych posprawdzam oczywiście. Poza tym inna mapa trasowa http://mapa.pf.pl/index.html/ Quote
majqa Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Poza tym mapa dogo ma rejonizację ale w niej podział na kategorie (nie ma tam listy od ręki - na której wyświetlą się wszyscy naraz z przyporządkowaniem do miejscowości). Tom.Maz. jest w łódzkim, stąd wyświetlają się kategorie i dopiero w nich nicki osób (a tam według tego, czwgo chciał dogomaniak zakres odległości pomocy, generalnie bez podawania konkretnej miejscowości własnej). Kategorie: transport interwencje DT DT awaryjny Wizytacja Domów Foto Weterynaria Ogłoszenia Pielęgnacja Nocleg Internet Pomoc na forum Usługi Inne Pod jakim kontem Wando mam szukać ludzi z dogo? Quote
modliszka84 Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 z okolic Radomska jest Mossi, z okolic Piotrkowa Trybunalskiego jest dorotikus... więcej nikogo nie kojarze Quote
masienka Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 dzieki za info, zaraz dzieciaka pooglaszam na zeprzegowych Quote
ocelot Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Pozwolę sobie wkleić część maila, jaki dostałam od nowej rodziny Balbiny - na razie nie ma jeszcze nowego imienia... : "W podróży Sunia była spokojna, ale trochę ,,Ciapa"jak upadła przy hamowaniu tak siedziała. Przyjechaliśmy obwąchała okolice budy i natychmiast się do niej schowała. Dostała miskę , ale poszła spać sprawiała wrażenie jakby chciała tam również jeść. Pół godziny temu zaczęła biegać przy płocie i pierwszy raz szczekać:-)Kiedy wyszłam do niej z jedzeniem schowała się za iglaki, ale niepewnie przyszła i zjadła. Strasznie głodna była. Na drugą miskę już sie cieszyła skakała i biegała. Chyba wszystko idzie w dobrą stronę:-)" Teraz czekam na jeszcze lepsze wieści. Iza do Folen napiszę, ale wieczorem, albo jutro, jak mi rodzina się trochę rozlezie,pójdzie spać, albo co... Quote
majqa Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 modliszka84 napisał(a):z okolic Radomska jest Mossi, z okolic Piotrkowa Trybunalskiego jest dorotikus... więcej nikogo nie kojarze I pewnie jeszcze kilka osób z wątku piotrkowskiego Gizmo i Fuko. Poza tym w obrębie, jaki wyświetlił się Wandzie, jest jeszcze masa innych miejscowości i to wcale nie mniejszych niż Tuszyn. Nie wierzę, że i tam nie ma dogomaniaków np. Rzgów i wiele, wiele innych na całej linii przejazdowej Łódź - Piotrków i w pobliskim promieniu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.