Jump to content
Dogomania

Dlaczego warto adoptować psa ze schroniska? Metamorfozy str 1-2. Zdj str 329-331.


Recommended Posts

Posted

Mam wieści od Erazm...

Psiak nie może jednak we wtorek przejść kastracji, bo jest zbyt zamożony i wet boi się, że pies nie przeżyje narkozy.
Przyszły właściciel będzie zatem musiał przeprowadzić kastrację i amputować psiakowi ogonem, ponieważ okazało się, że pies miał odgryziony ogon i wdała się martwica. :-(
Teraz pies jest pod stała opieką weterynaryjną. Wet powiedział, że gdyby nie szybka interwencja, pies pożyłby jeszcze maksymalnie kilka dni... jego organizm jest bardzo wyniszczony... Wczoraj nawet nie miał siły zejśc po schodach.
Pies natomiast jest grzeczny, w domu niekonfliktowy.

  • Replies 3.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nigdy nie miałam do czynienia bezpośrednio z tak niedożywionym psiakiem, astek musiał go podgryzać, bo ma kilkudniową, ale ładnie gojącą się rankę na nosie, być może ogon też jest rezultatem walki:-(. Będę musiała usmiechnąć się do Modliszki,albo innej dogomaniaczki czy nie mogłaby wziąć małego już w sobotę, dostałam wiadomość.

Posted

Erazm napisał(a):
Nigdy nie miałam do czynienia bezpośrednio z tak niedożywionym psiakiem, astek musiał go podgryzać, bo ma kilkudniową, ale ładnie gojącą się rankę na nosie, być może ogon też jest rezultatem walki:-(. Będę musiała usmiechnąć się do Modliszki,albo innej dogomaniaczki czy nie mogłaby wziąć małego już w sobotę, dostałam wiadomość.


Cioteczko, w razie czego ja mogę go przechować przez dzień - dwa. Tylko ja jestem w Warszawie. :-( A tu potrzebna jest jakaś dobra dusza z Łodzi.

Posted

Niestety w sobotę nie mogę pojechać, Stowarzyszenie w którym odbywam praktyki (przymusowe:diabloti:) robi "Dni Mokradeł" i muszę tam być.:roll: Co za pech!:shake:

Posted

AśkaK napisał(a):
Niestety w sobotę nie mogę pojechać, Stowarzyszenie w którym odbywam praktyki (przymusowe:diabloti:) robi "Dni Mokradeł" i muszę tam być.:roll: Co za pech!:shake:

Czyli nici z wizyty w schronie? Szkoda, ale może następnym razem się uda

Posted

Erazm napisał(a):
Na ratunek ruszy Modliszka:loveu:, zabierze małego w sobotę, a w niedzielkę pokona wiele kilometrów ze zwierzakami:loveu::loveu::loveu:

Erazm ja Ci chyba jeszcze nie podziękowałam za Puszka.
Dziękuję bardzo

Posted

Melduje sie :lol:
Fajny ten Puszek, ale smutny straszliwie...
Tak jak było ustalone, 10 lutego jadę do Kraka, jak się uda to 3 zwierza pojadą :evil_lol: mam nadzieję że się pomieszczą jakoś :evil_lol:

Posted

majqa napisał(a):
Jesteś chodzącą niezawodnością...:loveu: Próbuję ogarnąć jak Ty to robisz!!!:-o :loveu:


ee tam, daj spokój, czasem nawalam :eviltong:

może macie jeszcze "coś" na powrót z Krakowa, bo będe wracać na pusto :p

Posted

ocelot napisał(a):
Czyli nici z wizyty w schronie? Szkoda, ale może następnym razem się uda

Te "Dni Mokradeł" są tylko raz w roku, więc wszystkie kolejne soboty będę miała już wolne.:roll:
GrubbaRybba, czy ta pani z Siedlec się odezwała?

Posted

AśkaK napisał(a):
Niestety w sobotę nie mogę pojechać, Stowarzyszenie w którym odbywam praktyki (przymusowe:diabloti:) robi "Dni Mokradeł" i muszę tam być.:roll: Co za pech!:shake:


Buuu... :placz: kiepsko... a ja już kupiłam 8 obróżek i smycze na spacerki z psiakami... mam też zabawkę dla szczeniaków i kieszonki na suche, jakbyśmy zabierały psy na spacer. No i wielki, wełniany i miękki dywan, żeby psiakom było ciepło w doopki.

No trudno, co poradzić... może innym razem.

Posted

modliszka84 napisał(a):
Melduje sie :lol:
Fajny ten Puszek, ale smutny straszliwie...
Tak jak było ustalone, 10 lutego jadę do Kraka, jak się uda to 3 zwierza pojadą :evil_lol: mam nadzieję że się pomieszczą jakoś :evil_lol:


Ja w razie czego mogę ci pożyczyć klatkę wiklinową, taką dla kota, ale spora jest i zamykana. Na pewno jakiś psiak się zmieści.

Posted

AśkaK napisał(a):

GrubbaRybba, czy ta pani z Siedlec się odezwała?


Tak, ale zrezygnowała. Wczoraj napisałam mi dramatycznego maila, że coś nagle się wydarzyło, że musi narazie się wstrzymać, że przeprasza bardzo, ale niestety...

Pan też zrezygnował... Czy znowu lipa i wszystkie szczeniorki czekają... :-(

Ocelot, jak możesz, podjedź do schronu i zobacz, jak tam szczeniorki? Czy kierownik je odrobaczył?

Posted

GrubbaRybba napisał(a):
Ja w razie czego mogę ci pożyczyć klatkę wiklinową, taką dla kota, ale spora jest i zamykana. Na pewno jakiś psiak się zmieści.


niee jakos damy radę ;)
nie wiem jeszcze czy rottka pojedzie, ale planowałam malucha umieścić na kolanach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...