Jump to content
Dogomania

Dlaczego warto adoptować psa ze schroniska? Metamorfozy str 1-2. Zdj str 329-331.


Recommended Posts

Posted

Tak też odpisałam. Zapytałam, czy uśpienie psa jest decyzją weta, czy ich prywatną, bez konsultacji z wetem.

Boję sie jednak, że ten pan napisał to w taki sposób, że chyba nie chodzi o decyzję weta. Napisał, że pies ma raka, więc idzie do uśpienia.

  • Replies 3.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

GrubbaRybba napisał(a):
Tak też odpisałam. Zapytałam, czy uśpienie psa jest decyzją weta, czy ich prywatną, bez konsultacji z wetem.

Boję sie jednak, że ten pan napisał to w taki sposób, że chyba nie chodzi o decyzję weta. Napisał, że pies ma raka, więc idzie do uśpienia.

Jeśli tak by miało być, to "ja wysiadam" i temu Panu dziękuję. Jeżeli pojawia się problem i podwija się ogon to...sami wiecie..

Posted

majqa napisał(a):
Jeśli tak by miało być, to "ja wysiadam" i temu Panu dziękuję. Jeżeli pojawia się problem i podwija się ogon to...sami wiecie..


Tak było... oto treść maila:
z wielką chęcią bym przygarną daruśa lub zenka mam owczarka niemieckiego jusz 13 lat jest jusz stary i ma raka więc idzie do uśpienia bardzo bym chciał nowego pieska.
Nawet się nie podpisał. :shake:

Posted

Wiecie to mógł być jakiś prosty chłopina i nie przemyślal tego co napisał.
Tak to ujął po prostu, może z psem jest tak źle, że faktycznie trzeba go uspić

Posted

GrubbaRybba napisał(a):
Boję sie jednak, że ten pan napisał to w taki sposób, że chyba nie chodzi o decyzję weta. Napisał, że pies ma raka, więc idzie do uśpienia.



Słowo pisane to nie to samo co mówione...

niektórzy ludzie nie są wylewni w pisaniu... więc można to inaczej odebrac...

warto moze umówić się na rozmowe telefoniczną...
wtedy można conieco powiedziec o danej os...

Posted

Dlatego odpisałam do tego pana. Zapytałam, czy decyzję o uśpieniu podjął po wizycie u weta. Czy wet widział psa. Do tego zadała standardowe pytania, czy mieszka w domu, czy bloku, czy pies będzie mieszkał w domu, czy budzie, czy ma dzieci, czy pracuje, czy domownicy się zgadzają, czy zdaje sobie sprawę, że pies może chorować i może wymagać leczenia, czasem kosztownego.
Pan ma mój numer telefonu. Jak będzie zainteresowany, to zadzwoni.

PS - Wyadoptowałam w swoim życiu wiele psów, wiem, że znalezienie domu nie jest łatwe i że ludzie odpisując na ogłoszenia czasem wyrażają sie nieprecyzyjnie. Nigdy nie zostawiam maila bez odpowiedzi.

Wkurza mnie tylko, że piszę o psach chorych, zarobaczonych, przerzucanych przez płot, w aukcji ostrzegam, że psy są zaniedbane i mogą wymagać leczenia, a ktoś odpisuje mi w ten sposób, że pies ma raka, to idzie o uśpienia.

Posted

GrubbaRybba napisał(a):
PS - Wyadoptowałam w swoim życiu wiele psów, wiem, że znalezienie domu nie jest łatwe i że ludzie odpisując na ogłoszenia czasem wyrażają sie nieprecyzyjnie. Nigdy nie zostawiam maila bez odpowiedzi.


Nie watpię w to ani trochę...:cool3:

Co do ludzi (przyszłych właścicieli) to faktycznie ciężko, trudno jest znaleźć tych własciwych...:roll:

GrubbaRybba napisał(a):
Wkurza mnie tylko, że piszę o psach chorych, zarobaczonych, przerzucanych przez płot, w aukcji ostrzegam, że psy są zaniedbane i mogą wymagać leczenia, a ktoś odpisuje mi w ten sposób, że pies ma raka, to idzie o uśpienia.


Czasem własnie tak jest...

mało jest ludzi którzy podchodza do zwierzat z taką czułosci...
Nawet ci co mają psy to nie miziają ich tak... bo twierdza pies to pies i to wszystko...

wiele rzeczy nasz gorszy, ale cóz zrobic....:roll:

Posted

bellatriks napisał(a):
Super! :loveu:
Imię też bardzo fajne:evil_lol:

Co z wątkiem? :cool3: (ale namolna jestem :diabloti: )

Pozdrawiam,
Natalia


Kurczę, nie mam czasu założyć tego wątku. Net mam tylko w pracy, a pracy, jak to w pracy, czasem trzeba pracować. Ostatnio nawet częściej.

Posted

GrubbaRybba napisał(a):
Kurczę, nie mam czasu założyć tego wątku. Net mam tylko w pracy, a pracy, jak to w pracy, czasem trzeba pracować. Ostatnio nawet częściej.

No to ja w sumie mogłabym założyć :cool3:

Posted

beka napisał(a):
Słuchaj nie wiem co ci facet napisał ale może stan tego psa jest już tak beznadziejny że lepiej pomóc mu odejść??

lepsze to niz wyrzucenie psa na ulice ale dom trzeba sprawdzic i tak zapytaj go co garantuje psiakowi ...

Posted

Hej dziewczyny, przejechałabym się do schroniska w tą sobotę, na razie nie mówię że na 100% ale jak ktoś jest chętny, to możemy się wstępnie umówić.:p
Cieszę się z postępów - najbardziej ze zgody na DT dla szczeniąt. Szczerze mówiąc nie powinnam brać szczeniaka do siebie, ale...zobaczymy w sobotę. Ta chudzina przerzucona przez płot mnie martwi.
Jakie piękne rasowce tam trafiają, szok!:crazyeye:
Malamut pewnie uciekł, zrobię ogłoszenie i w sob. porozkleja się po mieście.

Dziewczyny, dzielne jesteście, wizyta w schronie to zawsze dramat ale teraz dzięki zdjęciom psiaki mają szanse na domy!
Jak patrzę na zdjęcia to jestem pozytywnie zaskoczona tym jak czysto jest w boksach, a psy nie wyglądają na wychudzone, widzę też słomę w budach, naprawdę rzadki obrazek w schroniskach.

A ten mail wygląda jakby pisał go 12 letni dzieciak.;)

Posted

Pan zainteresowany szczeniakiem odpisał... mieszka w bloku, jego pies regularnie chodzi do weta, ma zaawansowany nowotwór, nie moze sie wypróżniać, pan mieszka w bloku, z psem chodzi jednak na długie spacery. Odpisałam, że chętnie się z nim spotkam i zapytałam, kiedy mógłby podjechać do schronu. Zasugerowałam sobotę, bo Asia się wtedy zapowiada. Moze ja też się dołączę, o ile Asia mnie zabierze :razz:.

Jest też bardzo miła Pani z Siedlec chętna na szczeniorka. Napisałam jej o wizycie przedadopcyjnej. Jak sie zgodzi poszukamy kogoś do sprawdzenia domku. Pani nie ma samochodu, ale zaoferowałam, ze w razie czego pomożemy z transporcie. Pani chce zwrócić koszt transportu.

No to trzymamy kciuki!!! :thumbs: Coś się ruszyło. Oby tak dalej!

Posted

GrubbaRybba napisał(a):
Zasugerowałam sobotę, bo Asia się wtedy zapowiada. Moze ja też się dołączę, o ile Asia mnie zabierze :razz:.

Zabierze, zabierze!:multi::lol:
Gdyby ta pani z Siedlec się zdecydowała, to jednego maluszka mogę zabrać do siebie na pare dni póki się transport nie znajdzie. Ale to musi być taka adopcja na 100% pewna (wiem, takich nie ma, ale wiecie o co chodzi - żeby domek był sprawdzony a pani przepytana od A do Z czy na pewno nie zrezygnuje z psiaka, bo ja nie mogę sobie pozwolić na zatrzymanie dorastającego malucha na niespodziewanie kilka tygodni dłużej :oops:).

Rybba, czy podpytasz tak delikatnie tego pana czy zgodzi się partycypować w kosztach podróży do schroniska?:cool3:

Posted

AśkaK napisał(a):

Rybba, czy podpytasz tak delikatnie tego pana czy zgodzi się partycypować w kosztach podróży do schroniska?:cool3:


Którego pana?

A z tą panią porozmawiam. Przepytam ją dokładnie na 100%. Poproszę ją też, aby, jeśli może podjechała do W-wy po psiaka. To jest tylko 90 km. Pewnie ma jakiś pociąg z Siedlec.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...