Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 682
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja wszystko rozumiem. Rozumiem jakie wiele może być problemów z Fruzią (jak z każdą żywą istotką!). Rozumiem, że czasem granica cierpliwości i wytrzymałości zaczyna się naciągać coraz bardziej i bardziej....ale mimo wszystko mam nadzieję, że ta "straszna" i ostateczna data, jest bardziej motorem mobilizującym i mającycm zwrócić uwagę aniżeli stanem faktycznym??? Przecież nie można starać się, pomagać, dawać nadzieję, ciepełko, miłość...DOM, a potem z jednym dniem przekreślić wszystko....to jest jeszcze gorsze niż pozostawienie suńki bez opieki :( nie można tak po prostu ot tak, z datą 29 lutego odebrać jej życia lub rzucić do z nieba do "piekła" - bo czymś takim właśnie jest schronisko:(:(:(

Ja ze swojej strony ogłaszam wszem i wobec psinkę!!! Chyba nie ma osoby, która jeszcze by o niej ode mnie nie słyszała i mam nadzieję, że jednak zdarzy się cud i pięknotka dostanie swój jedyny i niepowtarzalny domek.

Klementynko nie poddawaj się!!! I wracaj szybciutko do zdrowia!

Posted

Wierzyć mi się nie chce, że ciągle żadnego odzewu.
Plakat jak wisiał tak wisi, prawie wszystkie paseczki z numerem telefonu zerwane.. Byłam pewna, że ktoś zadzwoni:(
Może nie chcieli zakłócać spokoju w niedzielę...

Posted

OlkoLolka napisał(a):
Ja wszystko rozumiem. Rozumiem jakie wiele może być problemów z Fruzią (jak z każdą żywą istotką!). Rozumiem, że czasem granica (...) Przecież nie można starać się, pomagać, dawać nadzieję, ciepełko, miłość...DOM, a potem z jednym dniem przekreślić wszystko....


Chyba jednak nie rozumiesz, skoro tak piszesz... Myslisz, ze dla Klementynki to codziennosc, ot, bulka z maslem - wziac i odprowadzic psa do schroniska...? :(
Sorry, ale zycie czasem jest brutalne i wymaga bardzo trudnych decyzji.
Podziwiam Twoja odwage przy podjeciu tej krytyki, bo ja sie nie osmiele - sama nie wiem, co bym zrobila na miejscu Klementynki - a Ty wiesz??

Jestem pewna, ze gdyby byly jakiekolwiek pomysly na DT o nieograniczonym czasie, na dom staly, na cokolwiek - nie byloby tematu. Proponuje sie na przyszlosc wstrzymac z tego typu komentarzami, chyba ze masz propozycje jakiegos domu, albo DT albo sponsorow na hotel, albo...?

Posted

Wafelek! W żadnym wypadku nie chciałam, ani nie przeszło mi nawet przez myśl, żeby urazić czy skrytykować Klementynkę! Wypowiedziałam tylko swoje zdanie na temat usypiania zwierząt i oddawania do schronu (do tego każdy człowiek ma prawo).

Bezspornym jest, że Klementynka się stara najlepiej jak może i bezapelacyjnie pomaga suni! W to nie wątpię! I dzięki jej za to z całego serca!

Uważam po prostu, że decydując się na udzielenie pomocy (na tymczas czy też na stałe) każdy musi się liczyć z jej konsekwencjami. Niestety:( człowiek nie jest w stanie przewidzieć charakteru i zachowań psa, kota czy innego stworzenia. I to jest właśnie to ryzyko, z którym należy się liczyć...i może też właśnie dlatego tak mało jest osób, które chcą się zdecydować na przygarnięcie tej czy innej bidy...a Ci co chcą, są już na tyle zapsieni lub zakoceni, że nie mają takiej możliwości :(

Ja ze swojej strony jak już pisałam wcześniej, przedstawiam psinkę z jak najlepszej strony KAŻDEMU! desepracko chcąc znaleźć jej dom. Tylko większość słysząc o "aktywności" i "gadatliwości" psinki boi się podjąć tak wielką odpowiedzialność, właśnie dlatego by nie daj boże, kiedykolwiek musieć borykać się z problemem ponownego oddania małej....dwie osoby wciąż się zastanawiają.

Także podkreślam, moja wypowiedzieć nijak nie miała krytykować KLementynki!!! I też robię wszystko co mogę, żeby znaleźć dom dla biduli!
To jednak nie zmienia faktu, że dla mnie schronisko zawsze było, jest i będzie piekłem:(

Z góry przepraszam wszystkich, którzy nie daj boże, poczują się urażeni moją wypowiedzią. I wciąż mam nadzieję, że znajdzie się prawdziwy i kochający dom dla "gadającej pięknotki":) i dalej będę robiła wszystko co w mojej mocy by ten dom się znalazł...niestety nie jestem cudotwórcą i nie mogę nikogo zmusić do przyjęcia nowego członka rodziny....niestety:(:(:(

Posted

Sądzę, że OlkoLolka nie zamierzała nikogo krytykować. Powiedziała tylko to co czuje i myślę, że w głębi serca, więcej osób mogłoby się pod tą wypowiedzią podpisać. Ja z całą pewnością tak.

Ja także nie mogę się pogodzić z myślą, że psiak, który już zdążył się poczuć jak w domu, nagle ma znów czuć głód, ból, strach, zimno itp lub ktoś ma zabrać mu szanse na lepsze jutro, choćby w odległej przyszłości, usypiając go. To taki młody, radosny, zdrowy psiak.

Tak myślę, że tyle bied w naprawdę krytycznym stanie zdrowia, bez szans na domek zostało przez Dogomaniaków uratowanych. Nikt nie zastanawiał się czy warto. Nie żałowano środków, ani czasu, choć w wielu niestety przypadkach nie przyniosło to zamierzonego efektu.
Zastanawiam się, czy w przypadku tego psiaka nie potrzeba więcej czasu na znalezienie mu DT. Wiem, że nie może nadal być tu gdzie dotychczas i rozumiem to. Może w tym przypadku hotelik byłby rozwiązaniem ?
Murka prowadzi świetny i nie drogi hotelik z doskonałymi dla psów warunkami. Ponadto ciągle czyni starania o znalezienie nowych domków i ma w tym duże sukcesy. Może rozważmy taką możliwość.

Jeśli ktoś chce zobaczyć ten hotelik, to proszę
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100985

Posted

Gdzie znajduje się sunia?? w jakiej miejscowości?? jak reaguje na sunie bo na psy dobrze i jak na koty??
To jest ostateczna decyzja że sunia zostanie uspana?? z jakiej przyczyny??

Z góry przepraszam za takie pytania-pewnie zostało to już wytłumaczone ale jestem "świeża" na tym wątku i nie mam czasu czytać całego....

Posted

sunia jest w Katowicach, ona bardzo ładnie komunikuje z psami i sukami, potrafi się dogadać chociaż jest zadymiara w pierwszym momencie.
powoli się uspookaja jeśli chodzi o szczekanie - chyba trzeba jej poczucia bezpieczeństwa i towarzystwa innego psa (to jej służy).
dziś był telefon o nią, pani powiedziała, że jeszcze się odezwie...

Posted

Fizia jest śliczna! Ja jej niestety nie wezmę, bo jest za duża dla Platona, który już potraktowałby ją jak obcego dorosłego psa... na dodatek nie mogę wprowadzić do stada szczekającego psa, bo jak mi sie moje rozszczekają dla towarzystwa, to mnie sąsiedi wyniosą... ona zna kennel, ale skoro szczeka, to na krótką metę rozwiązaniem byłoby zakładanie jej miękkiego kagańca... :roll: no i porady fachowca, praca z psem... napisz do Jacola...

Posted

dzięki halbina :loveu:
niestety pani nie zadzwoniła, obawiam się, ze nadzieje sa złudne, zapytała jak rozmawiałyśmy o wielkość FIZI i być może to ją zniechęciło?
dodatkowo FIZIA została wysłana do Niemiec do Fundacji...

Guest Jacol123
Posted

Hej,
psy szczekają czasami dlatego, że czują się zaniepokojone. Dobry, stabilny dom często obniża poziom stresu, a więc i reaktywność a co za tym idzie - szczekanie. Na pewno szczekanie nie jest powodem do uśpienia psa. Może po prostu trzeba poszukać kogoś, dla kogo szczekający pies jest szczytem marzeń? Jeśli będziecie potrzebować pomocy w jakimś szkoleniu psa to chętnie pomogę. Pozdrawiam i trzymam kciuki.

Posted

Jacku, ale Klementynkaa nie ma zamiaru usypiać Fizi. A już na pewno nie z tego powodu, że Fizia szczeka! Klementynkaa po prostu rozpaczliwie szuka domu dla suczki, która jest już u niej troszkę długo. Za długo. I nie może tam już zostać. A zainteresowanie Fizią zerowe :(. Czas się kurczy, 29 lutego już pojutrze. I co zrobić z Fizią??? :(

Posted

Magdyska25 zainteresowała się Fizią, ale chyba wyhamowała ją informacja, że jakaś pani interesuje się Fizią.
Może wartałoby wysłać PW do Magdyski, że pani straciła zainteresowanie.
Nie trzeba było wspominać o tak niepewnym zainteresowaniu, odpowiadając na zapytanie o Fizię.

Posted

Jacol123 napisał(a):
Hej...Jeśli będziecie potrzebować pomocy w jakimś szkoleniu psa to chętnie pomogę. Pozdrawiam i trzymam kciuki.


Witaj Jacku :lol:
Tak się składa, że ja także mam problem z szczekającą sunią (poschronową), która w dodatku rozszczekała mojego psa rezydenta. Czy mogłabym liczyć na Twoje porady w tej kwestii ?
Żeby nie zaśmiecać tego wątku proszę Cię odpowiedz mi na Skype, gg lub PW.
Z góry serdecznie dziękuję i sorki za offa :loveu:

Guest Jacol123
Posted

elik napisał(a):
Witaj Jacku :lol:
Tak się składa, że ja także mam problem z szczekającą sunią (poschronową), która w dodatku rozszczekała mojego psa rezydenta. Czy mogłabym liczyć na Twoje porady w tej kwestii ?
Żeby nie zaśmiecać tego wątku proszę Cię odpowiedz mi na Skype, gg lub PW.
Z góry serdecznie dziękuję i sorki za offa :loveu:

Oczywiśćie, wysyłam Ci PW :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...