El&Udun Posted December 26, 2007 Author Posted December 26, 2007 chcialabym jeszce poznac opienie wolontariuszy ze Schroniska dla bezdomnych zwierzat w Szczecinient. szans jakie ten szczeniak mialby, gdyby został w nim umieszczony. Czy zwierzeta z urazami sa tam operowane i czy maja szanse dojsc do siebie po operacji, czy po prostu sie je usypia...? Quote
El&Udun Posted December 26, 2007 Author Posted December 26, 2007 dobrze, zawioze z rana mała na badania, martwi mnie to ze nie wydala kału, i ze czasami dziwnie sapie z otwartym pyszczkiem, a niestety poza RTG nie maial nic robionego - nie bylo USG. Graven, czy jest mozliwosc kontaktu z taoba via g lub skype, tak zeby mozna "plynnie" wszytsko omowic? Quote
Greven Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 El&Udun napisał(a):chcialabym jeszce poznac opienie wolontariuszy ze Schroniska dla bezdomnych zwierzat w Szczecinient. szans jakie ten szczeniak mialby, gdyby został w nim umieszczony. Czy zwierzeta z urazami sa tam operowane i czy maja szanse dojsc do siebie po operacji, czy po prostu sie je usypia...? Być może zostanie poddany zabiegowi. Prawdopodobnie padnie z powodu powikłań, parvo, albo nosówki. Dodam, że wolontariuszem nie jestem, ale na tyle znam schronisko, aby odradzać Ci oddanie tam szczeniaka. Quote
AMIŚKA Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 El&Udun napisał(a):chcialabym jeszce poznac opienie wolontariuszy ze Schroniska dla bezdomnych zwierzat w Szczecinient. szans jakie ten szczeniak mialby, gdyby został w nim umieszczony. Czy zwierzeta z urazami sa tam operowane i czy maja szanse dojsc do siebie po operacji, czy po prostu sie je usypia...? nawet o tym nie myśl:diabloti: w naszym schronisku panuje nosówka i taka nieszczepiona sunia bez usypiania przeniesie sie za TM. Jest pomoc . Greven zaproponowała wyjście, jedz jutro do GUGAŁY ,i bedzie wiadomo co dalej, dowiesz sie od razu ile zabieg bedzie kosztował, pomożemy wszyscy dogomaniacy ,i staly domek tez znajdziemy. Uratowalaś ją,nagłosniłas jej los bedąc w Angli zawsze na wątek mozesz wpaść!:lol: Quote
AMIŚKA Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 Aha i moze zaszczep ją jutro ??? Jak da radę?/ Quote
Greven Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 El&Udun napisał(a):Graven, czy jest mozliwosc kontaktu z taoba via g lub skype, tak zeby mozna "plynnie" wszytsko omowic? Niestety nie. Wieczorem powinnam być pod telefonem, nie swoim co prawda, ale w razie czego ustalimy szczegóły. Teraz kwestie finansowe. Podsumujmy, kto ile deklaruje, ok? AMIŚKA napisał(a):Aha i moze zaszczep ją jutro ??? Amisia, nie wiem czy to dobry pomysł... Mała nie jest odrobaczona, a dodatkowo po szczepieniu spadnie odporność, co w jej stanie jest niewskazane... Quote
izabela29 Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 jeżeli mój tz nie wystwi mnie z psami na klatkę to możemy spróbowac ulokowac sunie u mnie, 2 stycznia musiałby ktos ją ode mnie przejąć bo 3 wyjeżdzamy w góry, pogadaj z kornelią jak ona to widzi? Quote
El&Udun Posted December 26, 2007 Author Posted December 26, 2007 dobrze, jesli puscisz mi sygnał (niezaleznie z jakiego telefonu) na numer 661501943 oddzwonie. Kwestie finansowe: ja 400 zł + to co uda mi sie dostac z aukcji internetowych, ktore wystawiam na Allegro. Quote
Greven Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 Podsumowując: - El&Udun kontaktuje się z Kornelią - izabela kontaktuje się z TZem :razz: - ja załatwiam na jutro dużą klatkę - reszta deklaruje, ile kasy wrzuci do szczeniaczkowej skarpety :razz: Quote
El&Udun Posted December 26, 2007 Author Posted December 26, 2007 ok, napiszcze tylko, bo wkoncu sie gubie, czy: sunia jedzie do Ciebie Graven czy do Izabeli? czy zostanie jutro na 100% odebrana/ ulokowana w nowym miejscu niezaleznie od tego, gdzie by jechala? Ja jestem zmotoryzowana, sunie moge przewiesc, co prawda tylko w skrzyneczce, ale w kazde miejsce. potzrebuje tylko jasnych informacji. p.s. na razie nie udalo misie skontaktowac z Kornelia. Napisałam e-maile, czekam na odzew. Quote
Greven Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 "Do mnie" to wyjście awaryjne, ja praktycznie nie mam warunków dla takiego szczeniaka (pisałam w pierwszym poście), ale z drugiej strony lepsze to, niż schronisko :roll: Mam nadzieję, że pojedzie do Kornelii, lub izabeli - teraz pytanie, kiedy będziemy wiedzieć, która z nich weźmie szczeniaka... izabela? rozmawiałaś z TZem? Tak, na 100% zostanie odebrana jutro w południe od Ciebie, chyba że z jakiś względów na Szopena zdecydują, że musi zostać w gabinecie. Deklarowanych pieniędzy jest na razie 550 zł. Quote
Greven Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 Wstawcie malutką w podpis, roześlijcie info do innych wątków, na inne fora. Na PE już jest: http://www.proequo.pl/forum/viewtopic.php?id=2615 Quote
izabela29 Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 słuchajcie, ja sie boją tego, że szczenior będzie siedział u mnie 9 godzin sam i że coś może sie stać, np. umrze, bo nie będzie przy nim osoby która by mu podała leki lub zawiozła do weta w razie jakiegoś ataku bólu, najlepiej by było żeby ktos sie nim opiekował w czasie dnia a ja bym go zabierała na noc do siebie, sama już nie wiem ale mam ogromne obawy żeby go zostawić samego w domu, Quote
izabela29 Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 a może jakiś hotelik? rozmawiałam z Anią G. powiedziała, ze jakaś dziewczyna z dogo ma hotelik niedaleko szczecina, ale dzis jest u rodziny, ma się jeszcze z ią kontaktować czy wzięłaby połamaneo szczeniora Quote
El&Udun Posted December 26, 2007 Author Posted December 26, 2007 Rozmawialam z nia w sprawie hoteliku, ale rozmyła moje nadzieje w tej kwestii.. Izabelo, w hoteliku szczeniak bedzie mial taka sama/ o ile mniej troskliwa opieke jak u Ciebie/ watpie, zeby ktos przy niej siedział cały dzien. Tutaj dochodza jeszce kwestie finansów, ktorych dla tej suczki po prostu nie ma...jest albo na leczenie, albo na zakwaterowanie w hoteliku. Quote
Greven Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 Jest super hotel pod Stargardem, szczeniak byłby w warunkach domowych, ale kasa... 400 zł / mies. Quote
izabela29 Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 to co robimy? ja mogę małą przechować do 2 włącznie boję się żeby nie odeszła ale przynajmniej będzie miała ciepło klatka wskazana bo mój bazyl ją zadepcze tz kręci głową ale w końcu są swięta greven 2 stycznia musiałabyś przejąć sunię ode mnie i musicie załatwić soprawy z wetem ja pracuje od 10 do 19 nie wyrwe się z pracy niestety Quote
El&Udun Posted December 26, 2007 Author Posted December 26, 2007 Ja juz zdeklarowałam ze na 8:00 jade jutro na Chopina - zalatwie wszystko co bedzie mozliwe, z zabiegiem wlacznie, jesli bedzie taka opcja. W sobote wylatuje, mam jeszcze mase spraw do załatwienia, wiec musialabym sie wycofac z kontrolowania sprawy z suczka, opieka nad nia zostałaby na waszych barkach dziewczyny (chyba, ze ktos jeszcze wlaczy sie w ta sprawe). Quote
izabela29 Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 graven i amiczka będzie potrzebna wasza pomoc, dziewczyny co wy na to? Quote
Greven Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 W takim razie ja jutro ok 12 przejmę suczkę od El&Udun oraz wezmę klatkę. Zawiozę suczkę do Ciebie izabela, lub umówimy się w mieście, jeśli jutro nie pracujesz. W tym czasie powinnam już odzyskać dostęp do mojego telefonu i skontaktuję się z Kornelią w sprawie tymczasu. Takie przerzucanie z miejsca na miejsce dobre nie jest, ale na pewno lepsze, niż schronisko. W ostateczności trafi do mnie, ale naprawdę - w ostateczności... W międzyczasie szukamy domu stałego, innego tymczasu, sponsora na hotel. Quote
izabela29 Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 ja jutro pracuje do 19, o tej porze mogę odebrać szczeniora, mogę po niego przyjechać albo możecie mi ją przywieżć do pracy(pracuje w centrum) w pracy nie mam jej gdzie przechować, czy dziewczyna od hotelu i kornelia to ta sama osoba? graven nr do mnie 601131316 jestem pod telefonem cały dzień Quote
Greven Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 izabela29 napisał(a):czy dziewczyna od hotelu i kornelia to ta sama osoba? Nie, Kornelia to znajoma, ma dom za Goleniowem, kawałek terenu, swoje psy i pomaga w miarę możliwości. Miała na przechowaniu mojego szczeniaka z poważną wadą serca. Hotel jest pod Stargardem, najpierw była tam Bora, teraz jest Lucky. Gdyby Dagmara (forumowa ksenka1) zgodziła się przyjąć szczeniaka, to gwarantuję, że warunki miała by malutka super. Opiekę, uwagę niemal non stop. Tylko stamtąd mam dość daleko do weterynarza. No i koszty... Quote
El&Udun Posted December 26, 2007 Author Posted December 26, 2007 Dziewczyny, słowo dziekuje nawet w 1% nie wyraza mojej wzdziecznosci za pomoc biednej małej suni. Nie ukrywam, ze sciagnelyscie kamien z mojego serca, bo u was, w najgorszych warunkach i tak bedzie miala lepiej niz w schronisku. Bedzie miala szanse. Graven - jak postanowilas z obiorem suni? Izabela, jesli to wiele ulatwi, to ja ja przetrzymam do tej 19, w sumie te pere godzin i tak juz wiecej zamieszania i komplikacji w moim życiu prywatnym nie narobi... . Wiec jak robimy? Graven wypowiedz sie, bo stajesz sie głowna koordynatorka akcji. Quote
El&Udun Posted December 26, 2007 Author Posted December 26, 2007 Dziewczyny, to ze musze sie na czas wylotu wylaczyc z opieki nad sunka nie znaczy, ze przestane dla niej szukac domku lub chociazby prowizorycznie - w miare mozliwosci - organizowac pomoc finansowa. p.s. Prosze wszytskie osoby, ktore trafily na ten watek przez wyslane do nich e-maile o pomoc. Wspomożcie to psie dziecko, jak tylko potraficie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.