Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

anouk92 napisał(a):
...A skąd Ci Państwo?-znajomi czy z ogłoszenia?

Gallegro wyślij mi proszę namiary na Państwa - chciałabym zrobić Zuzi w prezencie ładną adresatkę i jej wysłać.

W tym tygodniu podeślę Wam nasze nowe umowy - jak je podpiszecie to proszę żebyście odesłali mi jedną kopię...


Pani miała zamiar adoptować poprzednią moją tymczasowiczkę Mambę. Sunia znalazła jednak domek w Krośnie, dlatego biorąc następną sunię na DT, wybierałem ją pod kątem preferencji tej Pani.
Jak widać, miałem nosa ;)

Jeszcze dziś poinformuję P. Barbarę o Twojej propozycji sprezentowania Zuzi adresówki, a namiary prześlę na PW.

Umowa zostanie podpisana pod koniec przyszłego tygodnia, kiedy to osobiście odwiedzę domek Zuzi.
Prześlę ją pocztą, a swoje adresy wymienimy na PW

  • Replies 245
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='gallegro']Niestety, w moim przypadku, jeśli chodzi o DT, ze względu na Bonusa, pies nie wchodzi w rachubę :shake: Zresztą, dwa ślepaczki w domu, to zbyt duże wyzwanie...
Wstępnie planuję przygarnięcie tej bidy z mordowni w Krzyczkach:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105063

Gallegro, tyle Ci powiem :modla:, moje uszanowanie.

Ta sunia rzeczywiscie jest niezwykla i jak wszystkie z Krzyczek - zasluguje na tylko najlepsze po tym koszmarze.

Posted

Gallegro mam nowe umowy które chciałabym Ci przesłać do podpisania z nowym Państwem Zuzi. Podaj mi proszę swój adres na pw.

Co tam u Zuzi? Jest szansa na nowe zdjęcia?
Czy Państwo będą ją szczepić?

Posted

Co dzień otrzymuję relację z nowego domku Zuzi-Soni. Pani Barbara zaobserwowała, że sunia dużo śpi. Kiedy odpoczywa, leżąc na swoim ulubionym miejscu, ciężko oddycha tak, jakby była bardzo zmęczona. Wczoraj wysunęła nawet hipotezę, że Sonia może mieć problemy z sercem. Według niej, po spacerze ma objawy nadmiernego zmęczenia.
Co prawda u mnie nie zaobserwowałem nic niepokojącego, ale faktem jest, że leżąc na fotelu, często dyszała. Składałem to na karb wysokiej temperatury panującej w mieszkaniu. Myślę, że przy pierwszej wizycie u weta, zostanie przebadana na tę okoliczność. Sunia ma umiarkowany apetyt. U mnie pochłaniała spore ilości jedzenia, więc myślę, że to wynik stresu. W końcu w jej życiu ostatnio zaszły wielkie zmiany i to kilkakrotnie :shake:
Tak jak obiecałem, sam zajmę się szczepieniem, odrobaczeniem, a jeszcze wcześniej zdjęciem szwów (z pomocą weta rzecz jasna ;)
Poproszę Panią Barbarę o fotki Zuzi-Soni
Za chwilę prześlę Ci dane adresowe.

Posted

Zaniepokoiło mnie to jej oddychanie - może po prostu jest to spowodowane temperaturą w mieszkaniu. Moje psiaki też dyszą w domu bo jest im za gorąco mimo że ustawiamy temperature na ok. 20 stopni.

Ale lepiej będzie jak lekarz ją osłucha.

Posted

Dobrze, że psinka trafiła do dobrego człowieka. Cieszy mnie dobry finał tej historii.
Dziekuję wszystkim za pomoc. Ja założyłam wątek, ale to Wy odwaliliście kawał dobrej roboty.

Posted

Kiedy dojeżdżałem do domu Zoni, zastanawiałem się, jak zareaguje na mój widok. Sunia była akurat na spacerze. W pierwszej chwili obszczekała mnie solidnie, po czym podbiegła i cieszyła się całą sobą. Na pysiu zagościł uśmiech. Pani Barbara patrzyła na to powitanie ze zdziwieniem i... zazdrością ;)
Nie ukrywam, że poczułem sie dowartościowany :p Jak łatwo przewidzieć, nie miałem żadnego problemu z zapakowaniem suni do auta.
Podróż z Zonią była tyleż miła, co... niebezpieczna. Już po chwili przelazła na przód samochodu i z determinacją próbowała wymusić głaski :razz:
Po pewnym czasie znalazła się na moich kolanach, a ja trzymałem kierownicę jednorącz. Kiedy podczas manewrów byłem zmuszony do przerywania pieszczot, Zonia w bezpardonowy sposób, zaczepiała mnie nochalem ;)
U weta była baaardzo grzeczna. Okazało się, że szew wystarczyło z lekka przyciąć na obu końcach, ponieważ był wykonany za pomocą nici rozpuszczalnych.
Szczepienie i odrobaczenie będzie wykonane w pózniejszym terminie (upłynęło zbyt mało czasu od sterylki)
Podróż powrotna wyglądała podobnie, z tą różnicą, że Zonia od razu zasiadła na moich kolanach ;) W ten sposób oszczędziłem jej i sobie, zbędnych ceregieli :lol:
Zanim wszedłem z sunią do mieszkania, postanowiłem chwilę pospacerować z nią przed blokiem (na smyczy, rzecz jasna).
Kiedy zacząłem kierować się w stronę klatki schodowej, przed którą stał mój (pożyczony od Wandzi Szostek :loveu:) samochód, zastanawiałem się, jaki kierunek obierze Zonia?
Ku mojemu zdziwieniu, sunia zdecydowanym krokiem podeszła pod drzwi właściwej klatki schodowej. Następnie weszła na parter, gdzie zatrzymała się bez większego przekonania, po czym żwawo wbiegła na piętro i stanowczo domagała się wpuszczenia do mieszkania. Po zwiedzeniu wszystkich pokoi, udała się na zasłużony odpoczynek, układając się na swoim ulubionym fotelu.
Przy okazji wyjaśniły się niepokojące objawy, kierujące podejrzenie na jakoby chore serduszko Zoni... W mieszkaniu było bardzo ciepło. Gdybym był psem, również bym dyszał ;)
Reasumując... Zonia jest szczęśliwa, a ja razem z nią...

Tutaj powinny się znalezć fotki Zońki z nowego domku, ale... w aparacie padły baterie :shake:

Posted

Rany jakie super wieści. Tak bardzo się cieszę że sunia znalazła nowy domek i to dzięki Tobie Gallegro:loveu:.

Czy udało się podpisać umowę bo mnie ścigają w azylu że zabrałam psy a nie mają żadnych papierów:oops:

Posted

anouk92 napisał(a):
...Czy udało się podpisać umowę bo mnie ścigają w azylu że zabrałam psy a nie mają żadnych papierów:oops:


Umowę zostawiłem mamie p. Barbary i poprosiłem o odesłanie podpisanej, na Twój adres. Mam nadzieję, że już to nastąpiło, ew. nastąpi w najbliższym czasie. Przy okazji zapytam...

P.S. Zapomniałem napisać, że Zonia nie lubi, kiedy ktoś próbuje ją na siłę uszczęśliwić. Kiedy syn p. Barbary, zbyt nachalnie zachęca ją do zabawy, Zonia potrafi wyrazić swoje niezadowolenie, powarkując i kłapiąc ząbkami. Prawdopodobnie, musiała mieszkać w domu bez małych dzieci. Mam nadzieję, że wkrótce się dotrą. Relacje pomiędzy sunią, a pozostałymi domownikami, są O.K.

Posted

Tygodniowa cisza, była spowodowana wyjazdem p. Barbary. W tym czasie Zonia była pod czujną opieką pozostałych domowników.
Po powrocie, przez jakiś czas Zonia sprawiała wrażenie "obrażonej", ale po wspólnym spacerku, wszystko wróciło do normy ;)
W bezpiecznych miejscach, Zonia chodzi już bez smyczy. Jest posłuszna i bardzo mądra. Reaguje na wiele komend. Uwielbia biegać ze swoim najmłodszym opiekunem. Pysio jest już non-stop uśmiechnięte.
Apetyt ma umiarkowany, a do tego jest baaardzo wybredna. Mięsko musi być odpowiedniej jakości :razz:
Umowa adopcyjna została dziś podpisana i na dniach dotrze do zainteresowanej. Myślę, że Zonia znalazła swoje nowe miejsce na ziemi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...