Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Rafał, to ja myślałam, że to już postanowione :)

Jutro piszesz umowę adopcyjną i będziesz kochał Zarapi i pilnował jej jak oczka w głowie... :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

A wredne ciotki będą Ci wiercić dziurę w brzuchu o nowe fotki i wieści... I nieproszone będą na herbatkę przyjeżdżać w ramach wizyty przed lub poadopcyjnej :diabloti: :diabloti: :diabloti:

Ale pamiętaj... zawsze możesz przed nimi zwiać na dłuuuugi spacer do lasu, tam Cię nie znajdą :evil_lol:

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rybka. napisał(a):
Rafał, to ja myślałam, że to już postanowione :)

Jutro piszesz umowę adopcyjną i będziesz kochał Zarapi i pilnował jej jak oczka w głowie... :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

A wredne ciotki będą Ci wiercić dziurę w brzuchu o nowe fotki i zdjęcia... I nieproszone będą na herbatkę przyjeżdżać w ramach wizyty przed lub poadopcyjnej :diabloti: :diabloti: :diabloti:

Ale pamiętaj... zawsze możesz przed nimi zwiać na dłuuuugi spacer do lasu, tam Cię nie znajdą :evil_lol:


Czekaj czekaj bo nie rozumiem ... ja oczywiscie umowe adopcyjna podpisze i "Wredne" Ciotki zapraszam na wizyty jak najbardziej ale jak mozliwa bedzie wizyta przedadopcyjna ...po adopcji? :diabloti::diabloti:

A na herbatke zapraszam :) wiec juz nie beda te wizyty " nieproszone"

Posted

chyba nikt nie ma "ale" co do DS u Ciebie, Rafale :D... Full miłości i takie tam będzie miała...
tylko jak znów (kiedykolwiek) smuty będziesz skrobał to... będzie źle...:mad: No nie, Ciotki? :cool3:

Posted

Rybka. napisał(a):
Ale pamiętaj... zawsze możesz przed nimi zwiać na dłuuuugi spacer do lasu, tam Cię nie znajdą :evil_lol:


nie znajdą? :cool3: Pewno, że znajdą! :P zwłaszcza, że wydało się gdzie kryjówkę się planuje :cool3:

Posted

czyli czekamy na: jutrzejszą adopcję wujka Rafała, relację i foto- też, zawiezienie suni do Rybki, pokazanie jej wetom, ew. operacja - a raczej zabieg usunięcia tego brzydkiego czegoś i....do domu do wujka Rafala:multi::multi::multi:

Posted

Makuuu napisał(a):
nie znajdą? :cool3: Pewno, że znajdą! :P zwłaszcza, że wydało się gdzie kryjówkę się planuje :cool3:


Nie znasz Makuu mojego lasu ani 9 linii haha ... A ja ten las znam jak wlasna kieszen :)

Wybaczcie mi wachania i zmiane nastrojow ... mowi sie ze " Souvent femme varie " ... czasem zmienny jest tez facet ... juz nie bedzie .

Posted

Zarapi poszła na spacer, a po powrocie wskoczyła na łóżko i nie chciała zejść. Koc już się pierze, Zarapi śpi na środku pokoju, co chwilę się budzi, ogląda mnie i TZ, po czym idzie spać znowu...

Posted

Rafał opowie szczegóły dotyczące adopcji... Ponoć w aucie pies jak aniołek- spał albo oglądał krajobrazy :)

Sunia już jest u mnie, na początku obwąchała całe mieszkanie, poznała kota- totalna olewka, zajrzała do misek, nauczyłą się, gdzie się śpi, wlazła na łóżko, poczym poszła spać.

Po krótkim spacerku wróciła do domu i prosto z błotka wskoczyła na łóżko (koc już się wyprał) :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Teraz jak spogląda tęsknym okiem na wyrko to mówię jej, że nie wolno- a ona zdaje się rozumieć ;)

Po spacerku było wielkie siuuuu w przedpokoju- na szczęście jest tam terakota, więc szkoda żadna- poinformowałam ją, że to brzydko i fe...

Jeść nie chce suchego, namoczyłam w wodzie bo z ząbkami to u naszej damy kieeeeepsko ale też nie smakuje :shake:

Więc gotuję ryż z kurczakiem, dodam trochę marchewki, może to będzie lepsze... Zobaczymy...

Jeżeli chodzi o najważniejsze- kondycję i zdrowie (bo po to u mnie jest Zarapi) to widzę, że ma małą tolerancję wysiłku- dostaje zadyszki po nawet krótkim spacerze, czasem kaszle i chrapie podczas snu.
Kąpiel niezbędna i to już jutro albo dzisiaj po ostatnim spacerze... "swojskie zapachy" to norma- w końcu ze schroniska przyjechała ale ma troche strupków i kołtunów w sierści, więc chcę jej to zmyć, a resztę wyszczotkuję...
Za oglądanie kolana się jeszcze nie brałąm bo jak pisałam sunia wierci się ciągle. Widzę, że się troszke boi jak się ją głaszcze i próbuje omacywać ale to kwestia czasu- dobrze traktowana nabierze zaufania i pewności.
Tyle po krótce...
Później napiszę więcej. W sumie nie wiem o czym mam pisać...
Najlepiej pytajcie :)

Posted

Przykro mi z powodu dywanu , to moze byc normalne po stresie itp ....
Chcialbym Wam Wszystkim goraco podziekowac ... moze kiedys bede sie mogl odwdzieczyc jakos ....
Adopcja zakonczona ... tesnie juz za Nia ale jakos wytrzymam moze ....

Jeszcze raz DZIEKI WIELKIE
pozdrawiam Rafal

Posted

Tak jak przewidywałam, będzie odsypianie.....................psy w schronisku choć mają dużo czasu:evil_lol: to się nie wysypiają. Piękna Zarapi zaczyna nowe życie. Rafale, już teraz zrobiłeś kawał wielkiej roboty... dziękujemy Ci:buzi:
Zarapi wylizała Rafała, wycałowała, jakby znała go już długo... to wdzięczna psina. Ciekawe jak zniosła podróż, ale chyba nie było problemów, bo wskoczyła od razu do samochodu, hyc do przodu.....pewnie kiedyś podróżowała. Rafał ubrał swoją panienkę w śliczną obróżkę ze smyczką, od razu wyglądała dostojnie :lol:. ....... Powodzenia "maleńka" .... Cioteczka Rybka trochę cię pomęczy, ale tylko trochę......:cool3:

Posted

Rafal StWola napisał(a):
Przykro mi z powodu dywanu , to moze byc normalne po stresie itp ....
Chcialbym Wam Wszystkim goraco podziekowac ... moze kiedys bede sie mogl odwdzieczyc jakos ....
Adopcja zakonczona ... tesnie juz za Nia ale jakos wytrzymam moze ....

Jeszcze raz DZIEKI WIELKIE
pozdrawiam Rafal
Wiedzialam, że już tęsknisz......ona ma w sobie coś....... To my Ci dziękujemy, pamiętaj, że zawsze możesz na nas liczyć....

Posted

Z tego wszystkiego zapomnialem nawet o datku na schron .... a tam jest tyle potrzebujacych Psinek :( Wybaczcie prosze roztargnienie :oops:
Jak juz wyjdziemy na prosta z Zarapi ( mam nadzieje ) to o Radomiu nie zapomnimy obiecuje .
Ja troszke jak wilk jestem ...nieufny i nie od razu stadko rozpoznaje ....

Dzieki Wam Zarapi spi w cieplym i suchym domku ...pod zapewniam wspaniala opieka Rybki i Jej TZ ...
Dzieki Rybka , bede w kontakcie , jakby sie cos dzialo dzwon do mnie nawet w nocy .

Posted

Dobrze, będę dzwonić jakby coś...

Widzę, że bezpiecznie dojechałeś :)
Twoja księżniczka śpi ale zaraz będę ją karmić- zrobiłam ryż z kurczakiem, może jej posmakuje.

Posted

Dzieki . Na poczatku moze nie miec apetytu... W aucie na starcie juz kanapke zjadla ( samowolka ) :) znalazla Sama to sie Jej nalezala , na postoju tylko pila lapczywie ...
Podroz z Zarapi to czysta przyjemnosc , zero siusiu w aucie , czysciutko i spokojnie , wrecz zdziwiony bylem Jej zachowaniem ...

A jak juz bedziecie mieli ten motor z TZ to zapraszam do mnie w razie awarji , choc mam nadzieje ze obedzie sie bez usterek :)
Trzymajcie sie , ja juz w piora ide ... troszke spac sie chce :)

Posted

Bo nie ma apetytu...
Smakuje jej ryż z kurczakiem ale poskubała troszkę i zostawiła. Lubi suchy chleb... Dałam jej bo żebrak z niej straszny, wsadzała mi pycho do talerza z zupą.

Zara jest słaba, nawet bardzo... Może to przez stres, a może taka jej uroda. Łapki drżą pod nią jak stoi, czasem podupada. Ale się nie wywraca.
To paskudzywo na kolanie jest okrągłe, dobrze oddzielone od reszty tknek, więc nie powinno być problemu z wycięciem.
Skóra jest w dobrym stanie, ma pojedyncze strupki, może inne psy ją podgryzały.
Dobrze, że zamówiłam jej te witaminy, poinny ją wzmocnić.
Trzeba jej zrobić badania i to jak najszybciej, będę starała się jutro działać w klinice.
Siku niestety robi w domu bez żadnego zażenowania. Przed chwilą zrobiła w moim pokoju na samym środku. Chwyciłąm ją za sierść na pupie i pociągnęłam do góry, żeby przestała ale ona tyko popiskiwała, wystraszona sikała dalej...
Teraz śpi... Dostała pluszaka, żeby mieć coś swojego ale na razie bez zainteresowania. Śpi z nim, robi za poduszkę :)

Słodkie to psisko, jak tak sobie śpi... Ale duuuużo pracy Cię czeka Rafale. Nigdy nie była karcona ani chwalona, to widać... Trudno do niej dotrzeć, jest bardzo obojętna i zdystansowana ale łągodna i ciekawa świata. Wszędzie wpycha ciekawski pyszczek.

Posted

Wiecie co... całą akcją jestem pozytywnie zaskoczona (ludzie, 7 dni i pełna mobilizacja) i normalnie aż mnie z radości po domciu nosi ...:bigcool::bigcool::bigcool::bigcool: ...
Rafale wiem, że tyle miłości i opieki chyba nikt by jej nie dał. Teraz to będzie taki szczęśliwy psin... Poza tym to miłość od pierwszego spojrzenia była ;)... Przecież... Zarapi od razu wyczuła co jest grane i dała nowemu Panu już na starcie buuuuziaka :D.
A i sorki, że tak za bardzo rozmowna nie byłam... ja tylko wypisywać się umiem jeżeli o gadanie chodzi to jest o niebo gorzej :oops:.

Jakby coś, zbiórki kaski i inne takie to (teren internetowy no i po części ten prawdziwy, że tak napiszę) można na mnie liczyć. Jakbym mogła o aktualny adresik Rafała prosić... co jakiś czas paczuchy mi z jedzonkiem przychodzą i mogę przecież przekierować ;).

Teraz czekamy na info od Rybki a potem, od Rafała na fotki ;).

Wszyscy jesteście kochani! :buzi: :buzi: :buzi:

Posted

Rybko, ciesz się, że nie robi (odpukać!) jak mój Gałganek na początku (od razu po schronie, jak był u babci)...
On robił co innego i jak to babcia (bezpośrednia kobieta) sprecyzowała: "na talerzu głębokim by się nie zmieściło" i to na dywanie...

A! Zarapi lubi psie łakocie - chrupaski (nie suchą karmę) ale ciacha witaminowe... twarde. Mimo że z zębolkami cienko... to i tak je chrupie :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...