ULKA12 Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 Pojawił się w tym tygodniu. Nawet nie wiem czy pies czy suczka bo jak chciałam sprawdzić to mnie udziabał w palec:diabloti: Jest bardzo drobny i wylękniony czemu się wcale nie dziwię:shake: To pilna sprawa bo może zniknąć. Pies jest w tej chwili u mnie w DT, okolice Częstochowy, gdyby ktoś chciał dać kochający domek tej pięknej suni proszę o kontakt 660436321 Quote
malagos Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 ale gdzie on się pojawił? Na forum jest kilku miłosników piekińczyków, moze tu zajrzą.... Trzeba jednak sprawdzić, czy to pies czy sunia, moze podczas karmienia przejechać ręką po brzuszku?.... Quote
ULKA12 Posted December 22, 2007 Author Posted December 22, 2007 W schronisku w okolicach Częstochowy. On/ona nawet nie da się tam dotknąć próbowałam na różne sposoby cały czas się szczerzy. Jak go/ją wyniosłam na podwórko to stanął i cały się trząsł:-( Sprawa dość niejasna, najpierw pracownik mówił, że to pies oddany tylko na przetrzymanie a potem kolejny mówił że jest do adopcji. Ja wierzę w tę drugą wersję, ale może nie chcą go wydać za 35zł tylko mają co do niego inne plany:mad: Ja nie znam nikogo od pekińczyków. Może jakieś namiary? Quote
malagos Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 poczekaj, pojawią sie dziewczyny :cool3: Quote
ULKA12 Posted December 22, 2007 Author Posted December 22, 2007 Tak nisko to nikt psiaka nie zauważy. Quote
oktawia6 Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 piszę do Kaludus natychmiast=dostałąm namiary od dziewczyn na niego dopiero co się zalogowałam na dogo. Quote
ULKA12 Posted December 23, 2007 Author Posted December 23, 2007 Pokazujemy się na pierwszej stronie. Quote
GameBoy Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 pokaż się maleńki czy wiadomo już coś więcej o psiaku??? Quote
Klaudus__ Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 O kurna ! No to trzeba działać ! Ale musiałabym wiedzieć czy chłopak czy dziewczyna. I gdzie dokładnie przebywa. Częstochowa? Quote
Klaudus__ Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 Ulka - bardzo proszę o więcej informacjii na temat Pekina... Quote
ULKA12 Posted December 23, 2007 Author Posted December 23, 2007 Nie podaję więcej danych bo ich nie znam. Z tego co wiem pies i tak musi do końca tygodnia być w schronie bo może właścicielom się odmieni i będą chcieli odebrać psa:angryy: Nie chcę podawać konkretnej nazwy schroniska bo boję się, że pies po prostu kiedyś zniknie nie wiadomo gdzie i z kim, a szkoda by go było. Jutro będę w schronisku to spróbuję sprawdzić czy to chłopak czy dziewczynka. Ale trochę się obawiam jego ząbków:cool3: Jeśli jesteś chętny/chętna na adopcję tego psiaka proszę o kontakt na pw lub telefonicznie 660436321. Ale do nowego domu pójdzie nie wcześniej jak po nowym roku, a do tego czasu może się dużo wydarzyć bo w tym schronie się cuda dzieją:shake: Quote
malagos Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 Ulka, to działa jak mozesz, uważaj na palce, ale dowiedz sie o tym piesku jak najwięcej. Quote
Klaudus__ Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 Aha - rozumię... Widzę, że w "owym" schronisku ma się na uwadze "dobro właściciela" a nie psiaka. No no... Interesujące. Quote
oktawia6 Posted December 24, 2007 Posted December 24, 2007 [quote name='Klaudus__'] Aha - rozumię... Widzę, że w "owym" schronisku ma się na uwadze "dobro właściciela" a nie psiaka. No no... Interesujące. to fakt-u Dejnarowicz taki numer by nie przeszedł-kopa na rozpęd jeszcze bym takim sprzedała-i bardzo dobrze! to nie rzodkiewka do cholery!:angryy: Quote
Klaudus__ Posted December 24, 2007 Posted December 24, 2007 [quote name='oktawia6']to fakt-u Dejnarowicz taki numer by nie przeszedł-kopa na rozpęd jeszcze bym takim sprzedała-i bardzo dobrze! to nie rzodkiewka do cholery!:angryy: Oktawia My jak zwykle się zgadzamy... W związku z powyższym nie wiem po co ten wątek istnieje... Albo chcemy pomóc, albo czekamy, aż wielmożni Właściciele stwierdzą " że jednak chcą pieseczka ". Quote
ULKA12 Posted December 24, 2007 Author Posted December 24, 2007 Dzisiaj byłam w schronisku ale przyznam się szczerze nie dałam rady sprawdzić co to jest:oops: Byłam sama, nie miał go kto przytrzymać, pies się wił i gryzł nie chciałam go więcej stresować więc dalej o nim nic nie wiadomo. Rozmawiałam z pracownikiem schronu na temat adopcji psa trzeba czekać. :mad: Zapytałam czy mogłabym zabrać psa na tymczas a po nowym roku gdyby znalazł się nowy dom wyadoptować zgodzili się. Oni tam się boją bo kiedyś była afera z psem który poszedł do adopcji a potem znalazł się właściciel i były jakieś problemy. Ja go mogę wziąść do siebie do domu ale uczciwie zaznaczam u mnie może być tylko do 10 stycznia potem wyjeżdżam i pies musi do tego czasu znaleźć dom. U mnie też luksusów mieć nie będzie mam dwa duże psy od których musi być izolowany ale nie będzie mu zimno i nie będzie głodny, będzie wyprowadzany na spacery. Wątek jest po to aby znaleźć psu dobry dom, który na niego zaczeka do początku stycznia. Nie mogę zostać z tym psem sama bo po 10 stycznia nie będę miała co z nim zrobić, a przecież nie oddam go znowu do schroniska. Macie jakieś konkretne propozycje? Gdyby ktoś zadeklarował, że zaopiekuje się nim po nowym roku to jutro jadę do schroniska i go biorę psiak odbywa kwarantannę u mnie a potem jak najszybciej to możliwe jedzie do nowego właściciela lub na kolejny dom tymczasowy. Tak widzę to ja ale może ktoś ma lepszy pomysł? Quote
ULKA12 Posted December 24, 2007 Author Posted December 24, 2007 Czy wszystkie pekińczyki są takie przewrażliwione, że nie dają się dokładnie obejrzeć? Tak sobie pomyślałam, że jego coś boli i dlatego jest taki agresywny? Zupełnie nie znam się na takich pieseczkach.:oops: Quote
malagos Posted December 24, 2007 Posted December 24, 2007 No, kochani, szkoda pieska w schronisku! kto ma jakis pomysł? Quote
oktawia6 Posted December 24, 2007 Posted December 24, 2007 ULKA12 napisał(a): Czy wszystkie pekińczyki są takie przewrażliwione, że nie dają się dokładnie obejrzeć? Tak sobie pomyślałam, że jego coś boli i dlatego jest taki agresywny? Zupełnie nie znam się na takich pieseczkach.:oops: ja mam 2 adoptowane Pekińczyki-psu coś dolega-to nie jest normalna reakcja-to nie Red Nose. Na tych zdjęciach widzę tylko ,zę jest bardzo smutny i przerażony. Klaudus się niem interesuje i chciała po niego jechac lecz osoba, która założyła znak nie od razu przybyła po jej pytaniu. Quote
ULKA12 Posted December 24, 2007 Author Posted December 24, 2007 Oktawia6 jeśli masz kontakt do Klaudus do podaj mi na pw najlepiej telefon. Ja się po prostu boję zabrać tego psa do siebie bo nie wiem co mam z nim zrobić po 10 stycznia tylko do tego czasu będę w domu. W razie czego mój numer 660436321. Fakt pekińczyk to nie pitbull a ja mam właśnie w domu pitbulla i dobermankę. Niezbyt dobrane towarzystwo dla wystraszonego pekińczyka. Czekam pod telefonem na jakąś wiadomość lub po prostu podaj namiary na kogoś kto ze mną porozmawia to sama zadzwonię:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.