Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziękuję za zaproszenie ale aktualnie niańczę PEstkę ;-)
Ale w przyszłości chętnie skorzystam.

Jest mi bardzo przykro że zakazali wam wejścia do schronu...mogę się tylko domyślać powodów (możesz napisać jaki był oficjalny pretekst?)Miałyśmy to samo w Węgrowie...

Aniu B - wolontariusze dla miejsc które mają cośdo ukrycia są po prostu niewygodni - oni widzą, wiedzą co się dzieje, niekiedy wytykają zaniedbania...Oni nie pracuja dla pieniędzy a większość schronisk nastawionych jest na zysk a stworzenie psom odpowiednich warunków, żywienie i leczenie to koszty - dla niektórych zbędne.

  • Replies 363
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No ja wiem , że to jest powód dla którego nie wpuszcza się nieletnich i się z nim zgadzam ale jeżeli dorosła osoba podpisze stosowny dokument...
Musieliście im na odcisk nadeptnąć

Posted

Wczoraj znów były kłopoty z serwerem, może dziś się uda wstawić zdjęcia.
Bajka ma się dobrze, ładnie bawi się z innymi psami (choć to różnie bywa). I tu mam pytanie. Wszystko jest w porządku, jak Bajcia bawi się z jednym, dwoma psami. Często się zdarza, że na spacerze robi się "tłoczno" i grupka powiększa się do kilku psiaków. I wtedy Bajce trochę odbija i za bardzo bryka - próbuje rządzić, wczoraj kradła patyk innej suce (choć na co dzień udaje, że nie wie do czego patyk służy), poszczekuje i podgryza inne psy. Wiem, że psy ustalają hierarchię ważności, ale nie wiem jak się wtedy zachowywać. Większość właścicieli twierdzi, żeby się nie wtrącać i nie reagować (mówią, że jak będę reagować to Bajka będzie myślała, ze robi dobrze). Co o tym myślicie? Czy przywoływać ją do porządku, czy iść na żywioł? Najczęściej awanturuje się z sukami, jak pies jest za bardzo natarczywy to chowa się za nami. Czasami trochę się denerwuję, tym bardziej, że Bajka będzie zaszczepiona dopiero za jakieś 10 dni.

Posted

Boczki faktycznie się zaokrągliły i już nie streczą kości.
Niestety, zdarzyła się nam niemiła przygoda. Bajcia w parku skaleczyła łapę, chyba na szkle:placz:. Na szczęście dość płytko i obyło się bez szwów, ale z bieganiem na razie trzeba się pożegnać - przez 10 dni opatrunek i przemywanie łapki. To będzie ciężka próba, bo Bajka uwielbia biegać.
Pozdrawiamy serdecznie:lol:

Posted

Bajka wygląda pięknie!!!
Co do "ustawiających" zachowań to w nie faktycznie raczej nie należy się wtrącać ale...problem polega na braku szczepień. Ludzie mówią "eee lepiej się nie wtrącać" dopóki się coś nie zdarzy. Jak się zdarzy zarządają szczepień.

Mam nadzieję że z łapką jest ok?

Posted

Łapka się goi, dwa razy dziennie zmieniamy opatrunki. W piątek kontrola u weta i może się uda od razu zrobić szczepienie.
Bajka jest zdecydowanie niezadowolona, bo nie może się bawić i biegać z zaprzyjaźnionymi pieskami:angryy:. Bardzo brakuje jej ruchu. Poza tym wszystko ok. Podtrzymujemy zaproszenie :lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Łapka wygojona. Wczoraj było szczepienie p/wściekliźnie, za tydzień idzimy się zabezpieczyć od kleszczy, a za dwa tyg. wirusówki.
Bajka waży 20kg:lol:, wetka się zdziwiła, bo nie widać po niej tej wagi. Poza tym humorek jej dopisuje, ładnie bawi się z psami, choć czasami potrafi pokazać ząbki (ma kilku "ulubieńców":mad:). W domu jest grzeczna, bardzo ładnie śpiewa jak dzwoni telefon.

Posted

[QUOTE=Ania B;9621877 W domu jest grzeczna, bardzo ładnie śpiewa jak dzwoni telefon.

Nie śpiewa tylko "gra" :cool3:
Podciągnijmy to pod ogarze zachowania ;)

No to dobrze że wszystko ok !
Tylko nie pamiętam ile ona ważyła po przywiezieniu...:roll:


sprawdziłam - 15 przy wyjeździe z sggw ...no to ładnie dziewczyna nabrała :)

Posted

Super informacje. Jeśli ktos potrafi to proszę wstawić Bajke na metamorfozy jest sie czym pochwalic :lol: Ja niestety nie umiem kopiowac zdjec z forum:oops:

Posted

Swoją drogą pomyślałam sobie, że to niesamowite - ona przytyła o 30% a po niej tego nie widać...tzn. widać że jest ok ale nie widać nadwagi , jak mniemam ;) )

Posted

Nadwagi zdecydowanie nie widać, a niektórzy mówią że Bajcia jest chuda. Mnie się wydaje taka akurat, ma ładne wcięcie. ale na pewno trzeba ją pilnować, bo łasuch z niej potworny. Miseczka zawsze wylizana do czysta. Próbuję nauczyć Bajkę chrupać surową marchew, na razie idzie nam średnio.Bardziej traktuje to jak zabawę i przepięknie pluje marchwią dookoła.
Nowe zdjęcia musimy zrobić.
Pozdrawiamy:lol:

Posted

O jak sie ladnie dziewuszka rozwija :) Pani Aniu! Gratuluje pieknego psa :D Nie zagladalam tu dawno, w oczach mam Bajke z pierwszych dni stycznia - zdecydowanie poprawila jej sie linia. :)

Posted

Z tego, co obserwuję na dogo to nikt sobie nie "paniuje" i chyba dobrze. Opuszczajcie, proszę, panią. A teraz najnowsze wieści.... Dziewczyny! jak dobrze, że Bajka jest wysterylizowana. W piątek, na wieczornuym spacerze Bajka (i ja też) miała nieprzyjemną przygodę. Dobrał się do niej haski i ją pokrył. Dla Bajki było to traumatycze przeżycie. Już po wszystkim wymitowała, cała się trzęsła. Wyglądało to na tyle poważnie, ze wylądowałyśmy u naszej wetki. Bałam się, że Bajka może mieć jakiś krwotok wewnętrzny. Na szczęście nić się nie stało, Bajka była w lekkim wstrząsie, dostała zastrzyk na uspokojenie. Wetka powiedział, że mimo sterylki Bajka może "pachnieć" dwa razy w roku, zwłaszcza na początku. Teraz jest już wszystko ok, ale mamy się na baczności.
Dziś Bajcia wywinęła numer. Byliśmy na spacerze na Kępie Potockiej. Bajka biegała sobie o0bok nas i wszysto było w porządku do czasu, aż Bajci postanowiła zapolować na kaczkę. Wariatka wskoczyła do kanałku... I miała bardzo zadowoloną minę. Zaraz wróciliśmy do domu. Mam nadzieję, że się nie przeziębi. Później poproszę syna, żeby wstawił zdjęcia.

Posted

Dziewczyny! Trzymajcie kciuki za Bajcię, złapała babeszję. Sprawa wygląda poważnie,potwornie się denerwuję. Dziś zaczęło się leczenie. Bajka jest po dwóch kroplówkach (rano i popołudniu). Właściwe leki zostały podane popołudniu, po otrzymaniu wyników krwi. Było też podejrzenie silnego zatrucia.Wetka mówiła , ze to cholerstwo może wykluwać sie nawet 3 m-ce, więc Bajka mogła to złapać jeszcze w schronie. My nie znaleźliśmy na niej żadnego kleszcza.
Czy wiecie może, czy Bajka miała robione badania na SGGW w kierunku babeszjozy?
Teraz Bajcia śpi, ale jest bardzo biedna.

Posted

No to przechlapane. właśnie wróciłam ze schroniska gdzie większość psów miała kleszcze. Nawet o tym dzisiaj rozmawiałyśmy bo się zdziwiłam, że już są. Podobno nawet w styczniu można było na nich znaleźć kleszcze.
Może ktoś się zna lepiej ale słyszałam, że możliwe jest, że cała populacja kleszczy żyjących na danym terenie jest zarażona tą chorobą. Potwierdzi to ktoś?

Dużo zdrowia dla Bajki trzymam za nią kciuki.

Posted

Ale ona biedna...tyle się skupiło na niej...Bidula :(
Nie sądzę , żeby były robione badania na babeszję skoro nie było wskazań...
Ja ostatnio coraz częściej słyszę o babeszji - niektóre psy moich znajomych chorowały po dwa razy mimo zabezpieczeń.

Wiem , że kiedyś babeszja była tylko do granicy Wisły, teraz rozprzestrzeniła się strasznie...

Trzymam kciuki mocno! Będzie dobrze!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...