ULKA12 Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 Wstyd mi za nią:oops: Ale cóż nikt nie jest doskonały:evil_lol: Quote
Ania B Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Bajka wczoraj i dziś przechodziła "próbę ognia" - biegała po parku bez smyczy. I muszę przyznać, że spisała się bez zarzutu, pilnowała się i przychodziła na wołanie. Dziś bardzo zmęczyła psiego kolegę. Biedaczkowi po kilkunastu kółkach jęzor wisiał do ziemi, a Bajcia była jeszcze pełna werwy. Aha, dziś dostała burę od kota...... Jak zwykle rzuciła się z zajadłym szczekaniem (była na smyczy), ale kot się postawił i Bajcia się przestraszyła i "bohatersko" schowała się za pana. Quote
Ania W Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Czyli Bajka zaczęła się bawić z psami? To świetnie! Na spacerze trzeba jeszcze być czujnym ...no i warto mieć jakieś smakołyki w kieszeni - Bard się duuużo lepiej słucha jak wie ,że mam "argumenty" w ręku ;-) A od kota to powinna dostać po nosie - wtedy może zupełnie jej przejdzie ;-) Ale powiem szczerze, że z pierwszych opisów jej zachowania wnioskowałam, że ona będzie raczej z tego typu psów. która są w stanie kota rozszarpać na strzępy co , nie ukrywam, martwiło mnie. Ale dobrze że nie jest "killerem" :-) Quote
Ania B Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Smakołyki w kieszeni są przygotowane, dodatkowo jeszcze piłeczka. Z innymi psami jeszcze nie do końca Bajkę wyczuwam. Często wyrywa się do zabawy, ale zdarza się również, że jest nastawiona bojowo (i nie zależy to ani od wielkości psa,ani od płci). Wynika to chyba ze strachu, jak się czegoś obawia to woli na wszelki wypadek postraszyć "przeciwnika". Z kotami, niestety, jeszcze dużo pracy... :placz:już na kolejnym spacerze zapomniała, że kot potrafi się postawić. Quote
marie Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Ja mialam w ciagu tych paru dni taka mysl, ze ona nie lubi psow "nadpobudliwych". Reagowala negatywnie na psy wykonujace wieksza ilosc poruszen na minute :) Najwieksza sympatia zapalala do 10 letniego wilczarza :) Drugim faworytem byl grubawy labrador. Ale obserwowalam ja za krotko, zeby moje spostrzezenia byly miarodajne. Ciesze sie, ze dziewczyna tak odzyla i pokazuje wszystkie swoje zalety :D A propos inteligencji "kuchennej": wrocilam do domu z sublokatorka; na otwartych drzwiczkach piekarnika lezala wyszorowana brytfanka; odsadzilysmy sublokatora od czci i wiary; po jego powrocie okazalo sie, ze nie byl w domu od rana; wtedy w moje oko wpadl mocno "wypuczony" brzuszek niejakiego Budrynia. Wyraz blogosci na jego paszczy swiadczyl o tym, ze kilogram pieczeni jest akurat odpowiednim zadosc uczynieniem za psia samotnosc :D Quote
Olga132 Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 a może o jakie zdjęcia Bajki sie uśmiechniemy:lol: Quote
Ania W Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 :grins: Myślisz, że to wystarczająco ładnie ?;) :modla:Prosimy bardzo o fotki! Quote
Ania B Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Fotek, niestety nie umiem wstawiać, więc muszę się ładnie uśmiechnąć do syna:lol:. Opowieści kuchennych ciąg dalszy.... Wczoraj Bajcia poczęstowała się margaryną (no i wychodzi moje bałaganiarstwo - znów czegoś nie schowałam), myśleliśmy, że skonsumowała. Ale Bajcia naszykowała niespodziankę..... bardzo pięknie zapakowała margarynę w kapę na łóżku syna.... spryciulka z niej:evil_lol: przygotować dla pana taki prezencik. Quote
Olga132 Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 jak miło patrzeć na rozbrykaną Bajkę !!! Ula Ciebie ten widok najbardziej pewnie cieszy - bo ty ją pamietasz jeszcze ze schroniska jak odmawiała przyjmowania jedzenia Quote
Ania B Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 Zdjęcia są niezbyt wyraźne, bo robione aparatem w telefonie. Może w weekend uda się nam zrobić jakieś ładne zdjęcia. Quote
ULKA12 Posted January 30, 2008 Author Posted January 30, 2008 :lol: Nawet nie wiecie jak bardzo lubię takie zdjęcia oglądać. Aż chce się żyć i coś robić. Bajka w schronisku chodziła pod ścianami nie patrzyła na inne psy, przemykała bokiem, a teraz to inny pies. A ten numer z margaryną, po prostu mnie rozbroił:evil_lol: W życiu bym jej o to nie podejrzewała :crazyeye: Quote
Ania W Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Poproszę o pomoc, żeby Pestka też miała takie zdjęcia z własnego domu ;0 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9449964#post9449964 Quote
Ania B Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Pestka jest słodka. Mam nadzieję, że maleństwo szybko znajdzie domek. A ja w Bajce odkrywam coraz to nowe talenty. Wczoraj na wieczornym spacerze w parku Bajcia znalała pęto kiełbasy i przyniosła mi je w prezencie. Przy takim psie rodzinna z głodu nie zginie :diabloti:. Bajka nie była zadowolona, ze nie pozwoliłam jej zjeść takiej zdobyczy, ale trochę się przestraszyłam, bo ludzie wyrzucają różne świństwa. A jak dzwoni telefon to Bajka śpiewa:evil_lol: Quote
Ania B Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Dziewczyny! Bardzo proszę o radę. Wczoraj po południu Bajka dziwnie się zachowywała, lizała dywan i podłogę, tak jakby chciała sprowokować wymioty. Na spacerku poskubała trochę trawki i już później wszystko było ok. Poza tym żadnych innych objawów, apetyt dopisuje. Czy macie jakiś pomysł, co to mogło być albo co robić w takiej sytuacji? Quote
Ania W Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Jeżeli to jednorazowe to może przypadek...Coś jej zaległo na żołądku. Jeżeli objawy nie byłyby silne to spróbowałabym podania węgla (zawsze trochę toksyn wchłonie i wyreguluje trawienie).Przy biegunce smecta działa. Przy gwałtowniejszych od razu wet. Niestety biorąc pod uwagę przypadek z kiełbasą nie mozna wykluczyć że komuś w okolicy nie podoba się psie sąsiedztwo Quote
Ania B Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 To był raczej przypadek, choć nie wiem czym spowodowany (jadła to co zwykle, a na dworze raczej nie zjada świństw). Poza tym nie było innych objawów, brzuch miękki. Po spacerze poszła grzecznie spać. Silne zatrucia mam, niestety, przećwiczone. Nasza Wikusia była straszną śmieciarą i jak już coś złapala to trudno było to odebrać. I wtedy grany był wet (bo kiszki grały marsza). Quote
ULKA12 Posted February 7, 2008 Author Posted February 7, 2008 Miejmy nadzieję,że był to przypadek. a co do trawy to moje psy czasami wyglądają jak cielaczki pasące się na łące:razz: A swoją drogę czemu one zjadają trawę? Ktoś wie? Quote
Ania W Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Wiosną mój wychodzi regularnie na popas ;) Quote
Olga132 Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 ULKA12 napisał(a):Miejmy nadzieję,że był to przypadek. a co do trawy to moje psy czasami wyglądają jak cielaczki pasące się na łące:razz: A swoją drogę czemu one zjadają trawę? Ktoś wie? mi sie wydaje że to im pomaga orzyscic przełyk z sierści - tak jak kotom i dodatkowo jak pies ma problemy żoładkowe to je trawę żeby sprowokować wymioty i w ten sposób sobie ulżyć w przeciwieństwie do nas psy kieruja sie instynktem - wiedza co dla nich jaest najlepsze w danej chwili Quote
Ania W Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Mój zdecydowanie je trawę bo..mu smakuje :) Nie przypominam sobie, żeby kiedyś po niej wymiotował. Lubi określony gatunek i czasami aż się ludzie oglądają. Też uważam że widocznie to mu jest potrzebne, chociaż dostaje warzywa :-) Quote
Ania B Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 Z tą trawą coś jest na rzeczy. Nasza Wika też jadła trawę, aż jej się uszy trzęsły, a szukała zwłaszcza takej grubszej. Czasami się zastanawiałam czty nie zasadzić dla niej trawy w doniczce. A warzyw i owoców zdadała stosunkowo dużo (bo była z tych wszystko jedzących), numerem jeden była młoda kalarepa. Z Bajeczką wszystko ok. Nie zaobserwowałam nic niepokojącego. Aniu W. zapraszamy w odwiedziny!:lol: Quote
ULKA12 Posted February 8, 2008 Author Posted February 8, 2008 Nie ma zdjęć, nie ma zdjęć:placz: A ja mam zakaz wchodzenia do schroniska z którego została wyrwana Bajka, oczywiście zakaz dotyczy wszystkich wolontariuszy. Jak sobie o tym pomyślę co tam się teraz będzie wyprawiać to mnie ciarki przechodzą.:angryy: Wolę nie myśleć:shake: Quote
Ania B Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 Zdjęcia są zrobione i postaramy się wstawić dziś wieczorem. Zupełnie nie rozumiem dlaczego ludzie są tak podli :mad: i utrudniają pracę tym, którzy chcą pomagać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.