Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mam prośbę

Chodzi o budę dla Spaykiego, który jest na tymczasie u kochanej lunarmermaid :) Dziewczyna niezwykle pomogła Spaykiemu, kiedyś zupełnie wycofany dzisiaj naprawdę dzięki niej jest psem cudownym.
Potrzebujemy budę dla niego ... psiak uwielbia siedzieć na zewnątrz więc buda będzie konieczna. Proszę o pomoc - chcę zorganizować bazarek. Mam trochę sprawunków już na niego ale przyznaje - za mało aby uzbierać :)

Kupmy dla Spajkula piękny mały drewniany domek, który jeśli nie tylko jemu to i innym psiakom które lunarmermaid ratuje poprawi byt.

PROSZĘ ...

Na dobry start mamy 120,00 złotych. Lunarmermaid dzięki za pomoc dla Spajkiego!

[IMG]http://www.biedermeier.com.pl/ima/bukiet.jpg[/IMG]

Posted

Pomyślimy o bazarku;)
MYślę, że można będzie z majtkowego bazarku obdzielić również budę dla Spajkiego

Patrzcie jakiego maila dziś dostałam:shake:

" Witam,jestem zainteresowana adoptacja Cywila lub Helgi mam tylko pytanie czy jest mozliwosc wyslania pieska do UK bo tutaj mieszkam? "

Byłam dziś chwilke w schronie. Mam "szylkrecicę", potem wstawię, jest miłą i przytulaśna kociczką, jest nieduża, siedzi w budynku, nie mogłam jej znaleźć bo uwielbia się w koce zakopywać, dopiero p. Kasia mi ją pokazała:lol:;)." Moje " charcisko śliczne wróciło do swojego domku, Państwo go zabrali, podobno niezłe z niego ziółko:eviltong: ( a nie wyglądał:roll: )
Poza tym smutno, błotnisto, psiaki chowają się w budach , a szczęściarze w budynku, od niedzieli tylko jeszcze jeden szczeniaczek ubył - sunia:shake:

Peggy już pełna wigoru, jeszcze parę dni i do domciu powieziemy...:lol: A telefon wciąż o nią dzwoni, jak usiłuję namówić na innego pieska to nie chcą....:roll:

Posted

[quote name='majuska']Pomyślimy o bazarku;)
MYślę, że można będzie z majtkowego bazarku obdzielić również budę dla Spajkiego

Patrzcie jakiego maila dziś dostałam:shake:

" Witam,jestem zainteresowana adoptacja Cywila lub Helgi mam tylko pytanie czy jest mozliwosc wyslania pieska do UK bo tutaj mieszkam? "

Byłam dziś chwilke w schronie. Mam "szylkrecicę", potem wstawię, jest miłą i przytulaśna kociczką, jest nieduża, siedzi w budynku, nie mogłam jej znaleźć bo uwielbia się w koce zakopywać, dopiero p. Kasia mi ją pokazała:lol:;)." Moje " charcisko śliczne wróciło do swojego domku, Państwo go zabrali, podobno niezłe z niego ziółko:eviltong: ( a nie wyglądał:roll: )
Poza tym smutno, błotnisto, psiaki chowają się w budach , a szczęściarze w budynku, od niedzieli tylko jeszcze jeden szczeniaczek ubył - sunia:shake:

Peggy już pełna wigoru, jeszcze parę dni i do domciu powieziemy...:lol: A telefon wciąż o nią dzwoni, jak usiłuję namówić na innego pieska to nie chcą....:roll:[/QUOTE]

allegro Peggy się dziś skończyło, ta psinka miała takie powodzenie ,jakiego jeszcze nie widziałam na aukcjach:lol: ,super ,że już niedługo będzie grzać pupkę w domku:multi:
i pomyśleć ,że przeleżała całą noc pod sklepem .....ech...

Posted

[quote name='majuska']
W schronisku mnóstwo nowych psiaków, a rottwailerów to już po prostu do wyboru, do koloru:shake: Jest też trochę szczeniaków...i małych kociaków.
[/QUOTE]
A Majuska wiesz coś więcej o tych rotkach?

Posted

Nie wiem niestety, przy nastepnej wizycie trzeba będzie ich poznać i pokazać na dogo.

A oto Shila:

[IMG]http://images35.fotosik.pl/75/3cb0099fe33a69d7.jpg[/IMG]

[IMG]http://images37.fotosik.pl/215/7cb6a79c944692f5.jpg[/IMG]

[IMG]http://images39.fotosik.pl/216/a1d7ef6dc82be2f1med.jpg[/IMG]

Posted

Gdybym mieszkała we własnym domu to nie czekałabym ani minutki i obie byłyby u mnie...
Uwielbiam szylkretki,moja pierwsza koteczka Balbinka to właśnie była szylkretka,niestety odeszła gdy maiła tylko 4 miesiące.:-(
Muszę urobić trochę męża i może w nowym roku wezmę którąś,chyba że znajdą wcześniej domki,czego im życzę z całego serca!!!

Co do budy Spajka to na razie nie trzeba się spieszyć.Spajky jest baaaardzo zadowolony,że może siedzieć w domu na klatce.:eviltong: Teraz jak jest bardzo zimno w niektóre dni,to nawet mu się nie chce z poduchy dooopki na polko ruszyć.A przedtem to od razu śmigał na ogród.
Wygodnicki się zrobił jak nic!!!:loveu:

Posted

MagdaNS sprawdzała wczoraj domek dla Peggy w Nowym sączu i twierdzi, że wszystko sie zapowiada super, tak więc jutro będe dzwonić do schronu i pytać o kondycję małej ( czyli termin zdjęcia szwów ) w celu wiezienia po swoje szczęście.
Tak w ramach ciekawostki Wam powiem, że wczoraj w schronie był jakiś dziwny facet , szukał psa do pilnowania firmy, coś tam bąkał, że będzie uwiązany i pracownica powiedziała, że nie wyda psa na łańcuch i że pies będzie odwiedzany, więc facet się zaczął wycofywać, ale był chwile jeszcze w biurze i jak tam właził to Peggi, która prawie cały czas leży w swoim koszyczku, rzuciła się na niego ze szczekaniem...jak się okazało to pierwszy człowiek, odkąd sunia jest w schronie, na którego tak ostro zareagowała...widać zna sie na ludziach:diabloti:

Posted

Właśnie,że nie wypasiony.On nie jest gruby,bo łazi po polku i poluje na myszki i inne zwierzatka.natomiast ma namiastkę futra persa - bardzo dużo podszerstka,taki jest mięciusi...Za to trzeba widzieć mieszkanie jak się leni...ho ho,poduchę można zrobić,wszystko fruwa,bo jego włos jest leciutki,nie taki sztywny jak zwykłych kotów.

Posted

Aleśmy naprodukowały wątków.:lol:.....ale bez tego pewnie ani rusz z domkami, prosto ze schronu to tylko szczeniaki idą...albo czasem ktoś chce ONka ( ale broń Boże takiego zabiedzonego Cywila na przykład:shake: )

Ciotki zmobilizujmy siły w ogłaszaniu psiaków, proszę!!!!
Bez naszej pomocy przesiedzą tam całe życie...

Posted

:multi:Całe szczęście, gdzież on tam miał sie schować w te przymrozki:shake:

PILNA PROŹBA!!!
Potrzebny na kilka dni, najlepiej na tydzień tymczas dla boksi Kory z Boguchwały, sunię możemy wysterylizować przed pojechaniem do domku tylko nie ma miejsca dla niej po zabiegu, nie może wrócić do tego boksu gdzie mieszka.
Wątek Kory:
http://www.dogomania.pl/forum/f28/kora-porzucona-boksia-skazana-na-samotne-mrozne-noce-dnie-171908/

Posted

Cześć, Kochani :-)
Serdeczne pozdrowienia od Nusi i Dżekiego (staruszek Dżeki, 11 lat temu adoptowany orzeszek, postanowił również zamieszkać w grodzie Kraka)!
Nusia w towarzystwie kolegi niezwykle się rozruszała, nazywamy ją małpką, bo powtarza wszystko, co tylko zobaczy. To już nie ten sam pies :-)
Ale piszę dziś w innej sprawie i mam nadzieję, że uda Wam się pomóc. Albo przynajmniej skontrolować sytuację.
Jak wiecie, albo i nie, jestem nauczycielką w SP. I jak wiecie, albo i nie, świat jest bardzo, bardzo mały :-) Uczyłam na przykład dziecko, którego rodzice pochodzą z Przemyśla i zgodzili się kiedyś zawieźć dary zebrane przez moje dzieci do Orzechowców. Tym razem, przy okazji rozmów o lekturze "Ten obcy", rozmawiałam z dziećmi o doli i niedoli psów. One na szczęście nie wiedzą jeszcze, że jak się mnie zajmie tym tematem, to może minąć cała lekcja ;-) ale staram się przy każdej okazji zwrócić uwagę na sytuację zwierzaków w Polsce. A "Ten obcy" to naprawdę dobra książka, dzieci ją lubią i widzę, że bardzo empatycznie podchodzą do sytuacji Dunaja, rozumieją jego nieufność i krzywdę. Dla mnie lektura jest tym bardziej ważna, że przecież i nasz piesek nazywał się Dunaj (można go znaleźć w wyszukiwarce Dogomanii, jak sądzę) i nie mamy zamiaru o nim zapomnieć.
Ale ad rem. Otóż przy omawianiu znanych nam przypadków niewłaściwego postępowania ze zwierzętami, jedna z uczennic opowiedziała o sytuacji pewnego psa, który mieszka niedaleko jej babci. Pies podobno permanentnie przywiązany jest do bardzo, bardzo krótkiego łańcucha, jedzenie dostaje rzadko, a o wodę dba zazwyczaj babcia uczennicy, bo właścicielom to wisi. Pies mimo to jest serdeczny i przyjacielski (jak długo jeszcze?), ale męczy się bardzo, bo chyba nieczęsto jest z łańcucha spuszczany. Obroża też nie jest regulowana i pies ma podobno rany na szyi!!! Wyobrażam też sobie, jakie spustoszenie w organizmie może powodować "dieta", jakiej jest poddawany. No więc tłumaczę, że najlepiej, nawet anonimowo, jeśli babcia nie chce zadzierać z sąsiadami, zadzwonić do krakowskiego towarzystwa opieki nad zwierzętami, a uczennica mi na to, że nic z tego, bo pies mieszka... pod Przemyślem. W Żurawicy.
Znam adres tego domu, chętnie podam go w prywatnej wiadomości komuś, kto będzie tak miły i przy okazji zaglądnie, czy opowieść dziewczynki jest prawdziwa. Może wystarczyłaby rozmowa z właścicielami? A może potrzebna by była solidniejsza interwencja...
Dajcie znać, czy można coś zrobić, jeśli potrzebna będzie jakaś zdalna pomoc, chętnie wezmę w niej udział.
Pozdrawiam!

Posted

Helmut poszedł do super domku , zabrał go do siebie pracownik ze schroniska.
Helga wróciła do swojego właściciela, który przebywał w szpitalu i po wyjściu z niego ją odnalazł.
Brendy sobie odpoczywa w izolatce po sterylce....a jej sąsiadką jest obecnie Zmorka, która miała wczoraj amputowaną tylną łapę, obie czują się dobrze, śpią na poduchach:lol:
Znowu jest trochę nowości niestety, może coś pofocimy w niedzielę, bo dzis nie dałam rady, jest np. świetny czarny kudłacz ( taki w typie Fragleski ) tylko kierownik musi go doprowadzić do ładu i myślę, że ma duże szanse na domek, jak go porządnie poogłaszamy.
Dzisiaj byłam w schronie głównie po to , aby zabrać pewną małą sunie, która dziś u mnie nocuje i jak na razie poprzestawiała wszystkie moje czworonogi:evil_lol: Jutro rano wyrusza do domku w Nowym Sączu, gdzie już nie mogą się na nią doczekać.....

A tak się nam podróżowało dziś :





A teraz wieczorkiem leżakuje się na kanapce:






Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...