karolciasz28 Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 [quote name='becia66']Jednej dogomaniaczce z Wielkopolski zaginął Loenberger miesiąc temu i jest poszukiwany w całej Polsce. Błaga o pomoc. Że też musiał zaginąć!:shake::shake::shake::-(:-(:lookarou::nonono2: Quote
Neczka Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Psiak ma założone też konto na naszej-klasie... Od kilku tygodni cisza :shake: Quote
MagdaH Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 becia66 napisał(a):Jednej dogomaniaczce z Wielkopolski zaginął Loenberger miesiąc temu i jest poszukiwany w całej Polsce. Błaga o pomoc. A miał adresówkę, znaki szczególne, tatuaż, cokolwiek, np. dłuższe tylne kończyny i brak ogonka jak Czesław:shake:....? Poza tym wielkopies może wzbudzić lekką konsternację, żeby podejść do niego i posprawdzać:eviltong: Albo wręcz przeciwnie: dla pseudohodowcy to gratka:-( Quote
Becia66 Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 [quote name='MagdaH']A miał adresówkę, znaki szczególne, tatuaż, cokolwiek, np. dłuższe tylne kończyny i brak ogonka jak Czesław:shake:....? Poza tym wielkopies może wzbudzić lekką konsternację, żeby podejść do niego i posprawdzać:eviltong: Albo wręcz przeciwnie: dla pseudohodowcy to gratka:-( nie miał niestety adresówki.....:shake: To jego wątek http://www.dogomania.pl/forum/f96/zaginal-duzy-pies-leonberger-leszno-wielkopolskie-133801/ Quote
karolciasz28 Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 A co mozna zrobić aby pomóc go odszukać? Jakis plakat?:cool3: Quote
karolciasz28 Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Mam jego plakat ale to chyba nic nie da jak ja go porozklejam po Przemyślu? Bo on przecież zaginął w Wielkopolsce:shake: Quote
Neczka Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Karolciu, psiak może być teraz wszędzie, więc każde ogłoszenie jest ważne :) Quote
karolciasz28 Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Neczka napisał(a):Karolciu, psiak może być teraz wszędzie, więc każde ogłoszenie jest ważne :) Dobra to jutro porozwieszam:-) może akurat:roll: Quote
Neczka Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Jestem przeszczęśliwa mogąc zmienić tytuły 3 moich wątków. Do domku pojechali dziś: Maksio bez oczka, od ok. 5 lat samotny i nie chciany. Pies, do którego zaglądając traciłam wszelkie nadzieje... A tu nagle wspaniały domek w Świnoujściu :multi: http://www.dogomania.pl/forum/f28/max-juz-od-5-lat-blaga-nas-o-dom-potrzebny-transport-rzeszow-poznan-115310/ Borys - 8 lat niechciany. Wątek przykuł od razu sporą uwagę, domek dzięki ogłoszeniu Oli na cafeanimal - na następny dzień w metrze, znalazł się cudowny. Chłopak już u Ani, jutro wyjeżdża pod Poznań :multi: http://www.dogomania.pl/forum/f28/niepowtarzalny-borys-pragnie-tylko-milosci-dlaczego-go-skazujemy-135101/ Rocky, za którego wątek zostałam przez jedną z wolontariuszek niemalże zlinczowana :roll: Jak widać jednak opłacało się nadstawić własną głowę. Psiak pojechał dziś z Jurmarem do Krakowa, do wspaniałego domu z ogrodem, w którym zamieszkał z Państwem znającym się na rasie :multi: http://www.dogomania.pl/forum/f85/historia-rockiego-czyli-przepiekny-borzoj-w-nowym-domku-w-krakowie-131509/ Dla takich dni warto tam jeździć wbrew wszystkiemu, nie oglądając się na wszelkie nieprzychylności. Dziękuję Majuśce, AniB i Jurmarowi za pomoc w transporcie :) Jesteście nieocenieni :) Quote
AnnaB Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Ja jeszcze nigdzie nie wyjechałam..:cool3: na razie chłopaki wykąpane,zjadły parę chrupek na kolację i Maksio grzecznie śpi w jednej łazience a Borys ma chyba klaustrofobię i demoluje drugą...Jak przychodzę do niego pogadać to ciągle podaje mi lewą łapę...:roll: Co by to mogło znaczyć ? Quote
Becia66 Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 AnnaB napisał(a):.Jak przychodzę do niego pogadać to ciągle podaje mi lewą łapę...:roll: Co by to mogło znaczyć ? że chce iść na lewizne .....:evil_lol::evil_lol: Quote
AnnaB Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 No i skutkuje bo zamiast w łazience to siedzi ze mną przed komputerem :p Quote
Neczka Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Pisałam o tym niedawno właśnie na wątku, że się chłopak wycwanił z tą łapką ;) Zaczepia i nadstawia od razu główkę, no nie ? :razz: To jest zabieganie psa o uwagę :) Quote
majuska Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Wstawiam kilka paszczy i jęzorków z wczoraj. Oto młoda sunia, od niedawna w schronisku , o roboczym imieniu Paszcza, z racji szerokiego uśmiechu;) Quote
majuska Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 A oto Pan Gerwazy - łagodny , cudowny starszy psiak Quote
majuska Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 I Pani Hera - niepowtarzalna uroda, elektryzujące orzechowe oczy i ognisty charakterrrrr:evil_lol: Quote
majuska Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Tej dziewczyny chyba nie muszę przedstawiać...... cukiereczek Lucia:loveu: Quote
majuska Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Rocky - przed podróżą lustruje kierowcę Jurmara: " Tylko jedź ostrożnie chłopie i dowieź mnie szybko do moich nowych Państwa..." Quote
Neczka Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 majuska napisał(a):Chyba Maksiu i Borys już jadą...... Już dotarli :) Rozmawiałam z Boryskowym Panem, więcej na jego wątku ;) Quote
weronika1 Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 [quote name='albiemu']Dzisiaj usłyszałam słowa od Halci "będę bardzo tęsknić za Nelusią i resztą psów" .... "nie wiem czy odrazu będę potrafiła przestać jeździć ale Orzechowce nie są już moim miejscem" ... Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak zrobiło mi się smutno i przykro. Wiem jak wiele stracą psy bez jej pomocy, werwy, przebojowości, głośnego gadania i szczerości do bólu - bo co w sercu zawsze miała na języku. Najczęsciej słowa do psów - cudne jesteście !!! Jak widać za bardzo zabolał niesprawiedliwy uważam osąd pracy wolontariackiej i tego co się pisze oraz mówi. Zawsze brała odpowiedzialność za swoje słowa ale nigdy za takie, które nie padły. Dziękuję Halinko za wszystko i bardzo żałuję .... Napisałam o tym bo nie mogę być cicho gdy odchodzi tak cenny wolontariusz, ktoś z tak wielkim sercem dla zwierząt. Psiakom jest lepiej niż kiedyś, i chociaż nam ciężko potrafimy z wygranej walki o nie naprawdę szczerze się cieszyć. Każdy z wolontariuszy ma swoją godność i nie będzie wciąż się tłumaczył, przekonywał, że nic złego nie pisał, nie mówił ... skoro nie ma zaufania do wolontariatu to pomagać nadal się nie da. To wszystko ... Czy ktoś może mi wyjaśnić na pw , bo pęknie mi serce i będziecie mieli mnie na sumieniu, Halciu , czy to jest Twoje pożegnanie? :-(, :shake: Wiem ,że każdy Wolontariusz ma swoją godność. ZAWSZE BYŁAM I JESTEM PEŁNA UZNANIA I SZACUNKU DLA WASZEJ CIĘŻKIEJ PRACY W SCHRONIE. Nie wyobrażam sobie schroniska bez WAS:shake: Quote
Neczka Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Do domu pojechał dziś Wentylek :) A ja założyłam wątek nowej ulubienicy Jurmara - Dashy Quote
majuska Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 No nareszcie Wentyl, bo już zaczynało mnie to denerwować... Powodzenia chłopie, tylko nie pokazuj pazurków za często:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
AnnaB Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 No to może krótka relacja z podróży ;) Maksio i Borys jak wszystkie orzechowskie cudeńka to urodzeni podróżnicy...w samochodzie grzeczni i niekłopotliwi.W ogóle Maksio to taki rezolutny psiak w "typie" osła z filmu Shrek-tak przynajmniej ja określiłabym jego charakter.W kojcu zaraz zajął budę,jakby mówił do Borysa:"no dobra stary skoro teraz będziemy tu razem mieszkać to ja biorę tę chatę a ty sobie czegoś poszukaj" :evil_lol: Jak po kąpieli pościeliłam mu kocyk w łazience to normalnie ułożył się wygodnie i lizał uparcie mokre łapy jakby mówił" A, nie buda tylko kocyk,dobra może być tylko po co ta cała kąpiel czy ty nie wiesz że nie lubię jak mam mokre łapy ?"Jeśli chodzi o Maksia to w swoim nowym domu był wcześniej niż ja w moim-tu oczywiście wielkie dzięki dla przemiłej "tajemniczej" Ani,która wiozła go na trasie Poznań-Świnoujście:loveu: Bardziej przeżył wszystko Borys-wielki stres i niepokój zamknięty "wewnątrz"-on u mnie prawie całą noc nie spał-czuwał ,wstawał,czegoś szukał...był taki moment że schował głowę pod moje ramie i stał taki "ukryty" bez ruchu jakby pytał "Co się dzieje ,co to będzie?"Jakaś wielka niepewność i obawa była w nim-strasznie trzymam kciuki żeby się przełamał,zapomniał szybko złe czasy i stał się wesołym beztroskim psem..:-( Pokazałam nowej rodzinie Borysa jego wątek na dogomanii-być może zalogują się i będziemy mieć wiadomości "z pierwszej ręki"- Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.