Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Trochę tego, trochę tamtego :lol:. Gdyby nie oczy to wypisz wymaluj wychudzony brat mojej Azji. Ale to tak ze zdjęć. Myślę, że gdzieś po drodze rasy się wymieszały. Pseudohodowcy często je mieszają, bo dla nich to jedno i to samo. Tak ze zdjęć to głowa taka malamucia, a co do sierści moja suka ma sierść jak kaukaz (wada dyskwalifikujaca), a widywałam już malamuty praktycznie bez podszerstka. Fajnie, że na sterylkę poszła.

Posted

karolciasz28 napisał(a):
Czyli na święta do nowego domu pojechała tylko Shelty? ze mną:multi:


Nie mamy jeszcze wiadomości ze schroniska. Może jednak któremuś sie udało !!!

Posted

Neczka napisał(a):
Pojechała Sheltuś i w piątek jeszcze maleńka niunia mix haszczaka :):multi:

No to miał ktoś z małą haszczakową na prawdę Wesołe Święta:evil_lol::evil_lol:

Posted

Dzisiaj usłyszałam słowa od Halci

"będę bardzo tęsknić za Nelusią i resztą psów" .... "nie wiem czy odrazu będę potrafiła przestać jeździć ale Orzechowce nie są już moim miejscem" ...



Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak zrobiło mi się smutno i przykro. Wiem jak wiele stracą psy bez jej pomocy, werwy, przebojowości, głośnego gadania i szczerości do bólu - bo co w sercu zawsze miała na języku. Najczęsciej słowa do psów - cudne jesteście !!!

Jak widać za bardzo zabolał niesprawiedliwy uważam osąd pracy wolontariackiej i tego co się pisze oraz mówi. Zawsze brała odpowiedzialność za swoje słowa ale nigdy za takie, które nie padły.

Dziękuję Halinko za wszystko i bardzo żałuję ....

Napisałam o tym bo nie mogę być cicho gdy odchodzi tak cenny wolontariusz, ktoś z tak wielkim sercem dla zwierząt.

Psiakom jest lepiej niż kiedyś, i chociaż nam ciężko potrafimy z wygranej walki o nie naprawdę szczerze się cieszyć.

Każdy z wolontariuszy ma swoją godność i nie będzie wciąż się tłumaczył, przekonywał, że nic złego nie pisał, nie mówił ... skoro nie ma zaufania do wolontariatu to pomagać nadal się nie da. To wszystko ...

Posted

Miśka84 napisał(a):
O matko......
Dziewczyny....... Ja zawsze Was podziwiałam za serce, walkę dla schroniska w Orzechowcach!!!
Teraz to wszystko się rozpada!!!
Dlaczego?



Miśka serce i miłość do zwierząt nie zmieniła się i nie zmieni.

Wolontariusze którzy odeszli to ludzie, którze dali tak wiele dowodów na to jak kochają, jak potrafią być oddanymi, szczerymi, prawdziwymi, pracowitymi. Dawali tak wiele z siebie. Nikt z nich już nie będzie się tłumaczył z oszczerstw tylko dlatego, że zabarakło zaufania. To się nazywa godność.


Dla siebie przyjaciółmi jesteśmy nadal, zbyt wiele nas łączy aby to miało się zmienić.

Wątek Orzechowski trwa, nie zapominajcie o wyjątkowych psach i kotach. One nie zmienią nigdy swojej nadziei i wiary w Was wszystkich ... Jest o kogo walczyć ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...