Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wet, chcesz, żebym Ci wytłumaczyła co znaczy "wyrzucona z auta na jezdnię" czy nie doczytałaś ?

Dzięki Beciu za wiadomość... a już myślałam, że jej się uda :-(

Posted

Wet-siostra napisał(a):
Ta jamniczka długo jest w schronisku?Pytam,bo jakiś czas temu doktorowi,u którego pracowałam,uciekła suńka jamnik...Może to ona?Może ktoś ją przygarnął a teraz wyrzucił?Doktor jej szukał,ale nie mógł znaleźć...Może to ta sama suńka?Była młoda,góra 2 lata...


Wet-siostro najprościej spytać doktora czy odnalazł sunie, spodziewam sie że bez problemu może zobaczyć ja na wątku i potwierdzic czy to ta.
Odkąd jestem na dogo i poczytuję różne rzeczy to we wszystko jestem w stanie uwierzyć.....nawet w to że ktoś przygarną , nie pasowało i wyrzucił...:shake:
A więc Wet-siostro zadanie dla ciebie - upewnij sie u doktora czy to nie ta jamnisia.:roll: A nuż......

Posted

Neczka wyluzuj! Może nie czujesz do Wer-siostry miłości, ale głupio odpowiadać to każdy potrafi.

Wet zastosuj się do rad beci- wszystkiego można się spodziewać po "wędrówkach" psów, więc może...

Posted

Znów się zrobiło nieprzyjemnie na wątku ...

Mam nadzieję ta jamniczka to sunia tego weta i szybko wyjdzie ze schronu ... za zimno na takie "futerko" ...

Psiaki orzechowskie cuuuudowności :loveu:, kosmitka mnie powaliła na kolana :) jak i pozostała reszta :)



Jak zwykle kawał dobrej roboty zrobiłyście drogie Panie w sobotę :)!

Posted

Porozmawiać z doktorem...To nie takie proste...Zadzwoniłam do niego,ale wiecie,jak się ktoś rozstał w gniewie,w kłótni o wypłatę i do tego ma przeze mnie sprawę w sądzie...No,nieważne...W każdym razie najpierw był zainteresowany,zapytał"a kto mówi?".Gcy się przedstawiłam,odłożył słuchawkę...
Smutne,że nie można nawet grzecznie zapytać...:shake:

Posted

Popros kogos znajomego,niech zadzwoni,zapyta,zadzwoń do Artura ,moze zapytać tego weta....choc kiedys była dziwnie do schronu podrzucona jamniczka/podobna/....na czas porodu....ale ta chyba młodsza,takie skojarzenie...

Posted

wet podaj mi na pw numer do niego ... sprawa ważna bo dotyczy psiaka i porozmawiać napewno warto ...

Rozmawiałam, był bardzo miły. Niestety jego jamolka była czarna podpalana i nie szuka dla siebie psiaka, nie słyszał też że ktos chce dać jamnikowi domek.


Tak więc jak najbardziej szukamy domu. Sprawa jasna.

Posted

albiemu napisał(a):
Znów się zrobiło nieprzyjemnie na wątku ...

Mam nadzieję ta jamniczka to sunia tego weta i szybko wyjdzie ze schronu ... za zimno na takie "futerko" ...

Psiaki orzechowskie cuuuudowności :loveu:, kosmitka mnie powaliła na kolana :) jak i pozostała reszta :)



Jak zwykle kawał dobrej roboty zrobiłyście drogie Panie w sobotę :)!

OMG:lol: Cudnej urody sznupcia:loveu: w tyskim schronie w zeszłym roku był Wampirek, podobny ale czekoladowy na dłuuuuugich łapkach....na szczęście złapał za serce KTOSIA i KTOŚ zabrał go do domu...:multi:Tego samego życzę Kosmitce:p

Posted

Mam zapytanie mailowe o Tygryska......czy będzie pasował tzn. czy się zgodzi charakterem do naszej Pręgi ??? Pamiętacie ? :lol: Pręga potrzebuje drugiego psa do towarzystwa i padło na Tygryska.......Kto zna tego psa najlepiej ???

Posted

Dostałam kolejnego maila z zapytaniem :


,,Witam czy do schronsika nie trafiły może pieski rasy Dog Niemiecki i labrador? oba w czarnym kolorze.
Bede wdzieczna za informacje, gdyz sa poszukiwane."

SZpilka z halcią i Neczką - wy byłyście ostatnie w schronisku ale pewnie coś byście napisały na wątku bo zguba faktycznie nietypowa....:crazyeye:

Posted

Labka i Doga nie ma w schronisku...
Beciu, co do Tygryska, psiak jest świetny i napewno zgodzi się z Pręgą. Biegały z resztą nie raz razem w sadku.
On w pierwszym kontakcie, jak kogoś nie zna, zachowuje się tak, jak pisała Szpilka - za wszelką cenę dominuje, ale bez agresji. Ale gdy już kogoś pozna, dominacja w 100% ustaje i zaczyna się wielka psia miłość :)
Pamiętam, jak potrafił mnie podsikiwać 10 razy w ciągu 5 minut, warczeć (coby pokazać jaki to on jest groźny :roll:), ale już po pierwszym spacerku, jak mnie widzi to piszczy z radości i wskakuje na ręce :loveu:

Posted

Nie wiem własnie bo podobny do Kiry mocno. Pies był wziety od Pani, ktora przygarniała koty ale ze trafił sie pies to wzieła psa teraz idzie do domu starcow no i pies gdzies musi byc bo jej nie pozwolili na zabranie go ze soba, jeden radny deklarowal ze zabierze go w pon ale nawet nie zadzwonił i Artur powiedział zeby go ogłaszac bo pies zle znosi schronisko musi isc w odpowiedzialne rece bo jest troszke nie wychowane moze dziabnac. Zakładac watku mu narazie nie bede bo nawet nie jest po kwarantannie i chyba odczekam do soboty z ogłoszeniami moze jednak radny sie zdecyduje

Posted

Zadziwia mnie to jak szybko psy odzyskują radość życia i pewność siebie poza schroniskiem

jeszcze w sobote było tak - 3 godziny praktycznie bez oddechu



a dzisiaj juz jest tak- mimo ze jeszcze wielu rzeczy sie boi ale to juz nie ten sam pies

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...