weronika1 Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Neczka ,:lol: uratowałaś życie kolejnego psiaka. Bulli ma dwa lata, sidział zmoknęty , zmarznięty obok budy , bo był za duzy. Właściciel dostał go w spadku od ojca , jako małego szczeniaka. Miał być maleńki pieskiem i okazało się, że wyrósł na dużego. Buda niedosyć ,że za mała to jeszcze, pożal się Boże , dziurawa , z błotem wewnątrz. Nie miałam innego wyjścia i zawiozłam go do schronu, lepiej to niż nic nad głową. Tym bardziej ,że leje jak z cebra a w nocy mróz. Pozostałe formalności bedę załatwiać z gminą Żurawica. Quote
Neczka Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Dzięki wielkie za szybką reakcję. Masakra... Będzie kolejny wątek (przykro mi) i znów masa ogłoszeń potrzebna... No ale narazie muszę psiaka osobiście poznać :roll: Quote
weronika1 Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Psak przesympatyczny i silny jak tur, dobry do ciągnienia po lodzie. Można z nim jeździć pod górę i z góry . Wystarczy tylko dobrze się trzymać za smycz. Rasowy Pitbull , uśmiechnięty od ucha do ucha , skłonny do zabawy nawet w samochodzie.Pięknie wsiada do samochodu ale jeszcze szybciej wysiada. Teraz poważnie on tam nie miał szans , jadące pociągi niemal po uszach, buda zamała, łańcuch też nie za długi, żadnych spacerów, zziębniety, skulony. Quote
Panca Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Bosh..przecie bulle sie do bud nie nadaja:mad:co za ludzie???gdzie edukacja???wlasciwie sama sie dziwie ze pisze o edukacjii.. Quote
weronika1 Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Ten człowiek nie miał wyjścia , szczeniak został mu w spadku po ojcu. Mieszkanie maleńkie i na dodatek małe dzicko. Jeździł facet wokoło szukałdla niego domu niestety bezskutecznie. Otrzymał od kogoś nieco mniejsza budę i uwiązał go przy samych torach kolejowych. Nie wyprowadzany na spacery i nie szczepiony. Bardzo mądre psisko. Pomyslałam sobie, że jeśli zacznie się postepowanie w gminie o wydanie decyzji o zabraniu ,to bedzie trwało w czasie , ja wezmę od faceta pismo o zrzeczeniu się psa i bedzie szybciej do adopcji. Nie ma go co marnować w schronisku. Mam prośbę do wolontariuszek wystawcie Mortona jak najszybciej do adopcji. Quote
Neczka Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Weronika, jeszcze dziś będzie wątek i masa ogłoszeń :) Quote
weronika1 Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Dzięki Neczko , zależy mi aby jak najszybciej się zagrzał w nowym domku i wybiegał dowoli , bo na tym krótkim łańcuszku nie miał szans. Morton pracował jako dużurny ruchu na koleji i przepuszczał obok swojej budy setki pociągów , dzień i noc. Całodobowy , pełnoetatowy, bez dni wolnych pracownik PKP. :eviltong: Tylko nie miał umundurowania ,anie tez odpowiedniej gaży. Jednym słowem społecznik. Quote
Neczka Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Bullek został przechrzczony. Teraz to... Piesek Leszek :diabloti: i jego wątek: Quote
Neczka Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Dziś mam obfocone to towarzystwo: Mynia Ruda Fiszkowa Pompon Pikutka Quote
Neczka Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Biba Gerda Masza A w podróż do nowych domków wyjeżdżają jutro Judym i Kojak :multi: Quote
Reksiu21 Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 A napiszcie mi prosze czy jest oficjalna strona Orzechowcow? Jakos tu zadnego linka na watkach znalezc niemoge.:oops: Quote
Neczka Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Wymiatająca Myńka, jak miniaturka mojego Dżekusia Żabek, proszę Cię, dodaj maleńką na stronę, poniżej opis: Urocza, ok. 5-miesięczna, szorstkowłosa terierka. Uwielbia być przytulana, głaskana, kocha się bawić. Kiedy zostaje sama w boksie, okropnie płacze... Suczka nie będzie duża, nie wyrośnie ponad kolano. Przygarnij kropka... Bo na rączkach najbezpieczniej :roll: Sirotka Mysia Mała modelka Przenajsłodszy szorściakowy zieeew :loveu: ...i jak tu nie kochać terierków ? :roll: filmik... YouTube - Mynia z Orzechowskiego schroniska Quote
Reksiu21 Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 AnnaB napisał(a):Strona Wolontariuszy :: Schronisko w Orzechowcach strona wolontariuszy schroniska orzechowce to dla Reksiu ;) Dziekuje Aniu, milo cie tu spotkac.:loveu: Quote
AnnaB Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Strona Wolontariuszy :: Schronisko w Orzechowcach strona wolontariuszy schroniska orzechowce to dla Reksiu ;) Quote
halcia Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 W małym Orzecholocie wyjechały dzis po dobre jutro 3 psiaki: Judym,Kojak i LisekLisek ze SZpilka wysiadał w Jarosławiu,reszte z Neczka dowiozłam do Rz-wa.Aniu,pomimo moich obaw,był to spokojny transport.W nocy dalszy transport z niezastąpiona i wspaniała AniąB.Niestety Grapefruit wrócił do schr.Odwalałysmy dzis porzadkowanie terenu.Spacer jeden,nietrafiony,psiak nie chciał wracać w strone schroniska.Pewnie myslał,ze wyszedł na zawsze.Przykre to bardzo,musiałam go niesc,a troche wazył Quote
SZPiLKA23 Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Dzieki- dziewczynka zagościła na allegro za Hele Quote
Neczka Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Nowe obfocone psy Kosmitka Barburka obie panienki jamnisia wyrzucona z samochodu na jezdnię... Uszata Quote
weronika1 Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Co jeden to ładniejszy i symapatyczniejszy.Tylko te smutne oczy proszące "zabierz mnie do domu" Quote
Wet-siostra Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Ta jamniczka długo jest w schronisku?Pytam,bo jakiś czas temu doktorowi,u którego pracowałam,uciekła suńka jamnik...Może to ona?Może ktoś ją przygarnął a teraz wyrzucił?Doktor jej szukał,ale nie mógł znaleźć...Może to ta sama suńka?Była młoda,góra 2 lata... Quote
Becia66 Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Dostałam przed chwilą taki mail : ,, Witam wzięłam z Orzechowiec dzisiaj bokserkę ale jestesmy zmuszeni ja oddać . Pan Artek kazał napisać żeby pani nie sciągała jej ze strony i dopisała ze nie nadaje sie do innych psów i kotów obojętnie czy suka czy pies.'' Quote
Reksiu21 Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Wet-siostra napisał(a):Ta jamniczka długo jest w schronisku?Pytam,bo jakiś czas temu doktorowi,u którego pracowałam,uciekła suńka jamnik...Może to ona?Może ktoś ją przygarnął a teraz wyrzucił?Doktor jej szukał,ale nie mógł znaleźć...Może to ta sama suńka?Była młoda,góra 2 lata... Neczko, niedenerwuj sie.;) Przeciez siostra-wet chciala tylko pomoc. Przeciez mogl ja ktos przygarnac a potem sie jej pozbyc w ten sposob... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.