Rinuś Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 [quote name='SZPiLKA23']Rinuś petycja juz jest nie wiem czy w takiej formie pojdzie ale wszystkim sie podoba to pewnie tak :) a gdzie jest? Quote
SZPiLKA23 Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 Na ktorejs z pierwszysch stron jak dobrze pamietam jest rodzaj petycji/listu do władz:) Quote
troglodytes Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 Mam dzisiaj trochę czasu to pozwolę sobie wtrącić swoje trzy grosze o Orzechowcach. Jeśli moje przemyślenia są mylne, Albiemu, Becia - poprawcie mnie. Na adopcję Samy zdecydowałem się dość szybko, nie chciałem aby trafiła w ręce kogoś kto nie wie jakim psem jest husky, a jest specyficznym. Warunkiem adopcji była sterylizacja; i tu pojawił się chyba drobny problem. Sama jest suczką o bardzo dobrym eksterierze. Z tego powodu próbowałem nawet wystawić ją, poza konkursem, z wyrażnym zaznaczeniem, że została wyrwana ze schroniska. Niestety, ZK nie wyraził zgody.Do czego zmierzam : myślę, że pracownicy z Orzechowców lub weterynarz ( może wspólnie ?) próbowali nie dopuścić do tej adopcji handlując ją w celu dalszego rozrodu. Przy dobrym reproduktorze urodziła by wspaniałe szczenięta. Piszę o weterynarzu bo po oddaniu Samy do sterylki w dziwnych okolicznościach "uciekła mu". Dopiero interwencja wolontariuszek spowodowała, że do zabiegu doszło. Zabieg wykonany został wyjątkowo niestarannie i gdyby nie pomoc mojej pani doktor pewnie doszło by do zapalenia otrzewnej. Jeśli się nie mylę to ciekawe czy inne psy, zgodne z wzorcem rasy, nie są upłynniane do pseudohodowli ? Schronisko wtedy robiło by niezłą robotę. Część szczeniaków z takiego rozrodu, kupowana na giełdach i bazarach, na pewno trafiłaby do takiego obozu jak ten. Dodatkowo, na koniec : Sama była bita, bardzo bita. Jeszcze raz zaznaczę - są to moje subiektywne odczucia, jeśli się mylę poprawcie. Lecz jeśli nie to z tym faktem też trzeba coś robić, nie tylko zapewne w Orzechowcach. Quote
qeram Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 Ja jeszcze raz w sprawie straży dla zwierząt. Widzę że pomysłem nikt nie jest zainteresowany. mam zamiar zgłosić tą sprawę SdZ jednak nie chciałbym nikomu psuć planów. Uważam jednak że byłby to dobry pomysł. Uprawnienia Strazy dla Zwierzat 1. Straz dla Zwierzat ma prawo wspóldzialac z wlasciwymi instytucjami panstwowymi i samorzadowymi w ujawnianiu oraz sciganiu przestepstw i wykroczen okreslonych w ustawie o ochronie zwierzat z dnia 21 sierpnia 1997 r. oraz przepisach wykonawczych do ustawy. 2. Straz dla Zwierzat ma prawo wykonywac prawa pokrzywdzonego tj. uczestniczyc w postepowaniach przygotowawczych oraz wystepowac przed sadem jako oskarzyciel posilkowy lub powód cywilny, a przed sadem grodzkim ds. wykroczen jako oskarzyciel publiczny. 3. Straz dla Zwierzat moze skladac wniosek o odebranie zwierzecia na okres czasowy w przypadku gdy zwierze jest razaco zaniedbywane lub okrutnie traktowane. 4. Straz dla Zwierzat w przypadkach nie cierpiacych zwloki, gdy dalsze pozostawienie zwierzecia u dotychczasowego wlasciciela lub opiekuna zagraza jego zyciu, moze odebrac mu zwierze, zawiadamiajac o tym niezwlocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta). Quote
troglodytes Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 qeram napisał(a):Ja jeszcze raz w sprawie straży dla zwierząt. Widzę że pomysłem nikt nie jest zainteresowany. mam zamiar zgłosić tą sprawę SdZ jednak nie chciałbym nikomu psuć planów. Uważam jednak że byłby to dobry pomysł Każdy pomysł pomocy jest dobry. W tym roku, na wystawie psów w Krakowie była obecna Straż i po raz pierwszy byłem na wystawie gdzie nie było handlu psiakami z pseudohodowli. Jednak się przestraszyli. Quote
troglodytes Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 Uważam, że pomoc dla Orzechowców powinna iść wielotorowo. Zawsze coś może pozytywnie załapać. Decyzję ostateczną pozostawiłbym jednak Tym, którzy ( a raczej "które" ) o schronisku najwięcej wiedzą i już tam pomagały. primum non nocere Quote
qeram Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 [quote name='troglodytes']Uważam, że pomoc dla Orzechowców powinna iść wielotorowo. Zawsze coś może pozytywnie załapać. Decyzję ostateczną pozostawiłbym jednak Tym, którzy ( a raczej "które" ) o schronisku najwięcej wiedzą i już tam pomagały. primum non nocere No właśnie: primum non nocere Czekam na opinie Quote
Becia66 Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 Problem w tym, że w Rzeszowie a tym bardziej w Przemyślu Straży dla Zwierząt po prostu nie ma. Najbliższa jest w Krakowie tj. 240 km od Przemyśla... Quote
qeram Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 Może to nie jest aż tak wielki problem, trzeba by się dowiedzieć Quote
halcia Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 Co Do rasowcow w sch.mam artykul z naszej lok.prasy o amstafie wzietym ze schr.w celu rozrodczym.Hodowca piszac o kradziezy szczenat,nadmienil,ze suke,czy psa wzial z pobliskiego schr.w Orzech.A wracajac do Strazy ,my chodzilysmy na spotkania,gdy taka miala powstac u nas w Rz-wie,ale to nie mialo rak i nog,gosc "anemik"wyreczala go mama emerytka ,Mowili o koncie,wplatach i nie wiele wiecej,mysmy nadmienialy o Orzech,wygladalo,ze schr.ich nie interesuje,tylko pojedynczy pies na zgloszenie.Narzekano:brak kasy auta....Szkoda nam bylo czasu,wolalysmy jechac i pomoc jak umiemy.Wyslane byly tez zdjecia do P.Harlacza,ale mamy swiadomosc ze to drugi koniec Polski,i trzeba szukac cos blizej,a blizej nic...Tarnow bez entuzjazmu Quote
Kanzaj Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 Kto zna tamtejsze psiaki, np. te, które są na stronie schroniska? Quote
Kudłata Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 Albiemu prosi o cierpliwość, nie odzywa się na wątku, ponieważ ma awarie prądu w domu. Odezwie się jak tylko się z tym upora. Quote
Becia66 Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 Stronka adopcyjna jest nieaktualna. Część psów same wyadoptowałyśmy już dawno, jeden jest u mnie i jeden u albiemu. Części psów wogóle nie pamiętamy bo stronka powstała zanim zaczełyśmy jeżdzić do schroniska. Z galerii jeszcze 8 psów jest aktualnie w schronisku. Quote
Kanzaj Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 becia66 napisał(a):Stronka adopcyjna jest nieaktualna. Część psów same wyadoptowałyśmy już dawno, jeden jest u mnie i jeden u albiemu. Części psów wogóle nie pamiętamy bo stronka powstała zanim zaczełyśmy jeżdzić do schroniska. Z galerii jeszcze 8 psów jest aktualnie w schronisku. A co z sunią nazywaną tam Mizia? - mała, biała, kudłata staruszka? Quote
qeram Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 halcia napisał(a):Co Do rasowcow w sch.mam artykul z naszej lok.prasy o amstafie wzietym ze schr.w celu rozrodczym.Hodowca piszac o kradziezy szczenat,nadmienil,ze suke,czy psa wzial z pobliskiego schr.w Orzech.A wracajac do Strazy ,my chodzilysmy na spotkania,gdy taka miala powstac u nas w Rz-wie,ale to nie mialo rak i nog,gosc "anemik"wyreczala go mama emerytka ,Mowili o koncie,wplatach i nie wiele wiecej,mysmy nadmienialy o Orzech,wygladalo,ze schr.ich nie interesuje,tylko pojedynczy pies na zgloszenie.Narzekano:brak kasy auta....Szkoda nam bylo czasu,wolalysmy jechac i pomoc jak umiemy.Wyslane byly tez zdjecia do P.Harlacza,ale mamy swiadomosc ze to drugi koniec Polski,i trzeba szukac cos blizej,a blizej nic...Tarnow bez entuzjazmu No dobrze, ktoś chciał założyć oddział SdZ, mówił o pieniądzach, samochodzie itd. Wydaje mi się że można by było zebrać te parę osób i założyć oddział SdZ. Na początku działać tak jak działacie do tej pory. Przecież i tak staracie się pomóc tym zwierzakom. Ale jeżeli bylibyście strażnikami to mając poparcie ogólnopolskiej organizacji inaczej z Wami by rozmawiano, czy to w schronisku czy urzędzie. A pieniązki, jakby były efekty też by zaczęły napływać Quote
paros Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 Folen napisał(a):Dzięki Paros :oops: akurat to jest moja praca, dlatego też portfolio.. Jasne, że sobie poradzimy.. ja już mam mały plan na wygląd strony jeśli mogę :oops: Oczywiście, że możesz :multi: jestem ciekawa jaki masz plan?;) Quote
Becia66 Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 Mizia - po dokładnych przez nas oględzinach okazała się być Miziem. Jest nadal w schronisku, to już starszy piesek chociaż całkiem ruchliwy. Quote
Asior Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 poprostu szczena mi opadła po obejrzeniu reportarzu..... myślałam, ze w Korabiewicach jest źle.... ale to.... poprostu koszmar!!!!!!!! Quote
monita Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 Taki jakby chichuachua ;) tylko większy ;) Quote
ARKA Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 Asior napisał(a):poprostu szczena mi opadła po obejrzeniu reportarzu..... myślałam, ze w Korabiewicach jest źle.... ale to.... poprostu koszmar!!!!!!!! Asior, w Korabiewicach czy Krzyczkach?:roll: Quote
VitisVini Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 "Dlaczego wymaga się cudów od kilku dziewczyn kiedy mają przeciwko sobie Urząd i Całe Stowarzyszenie????" Albiemu przykro mi ale nic nie zrozumiałaś z mojego postu.Jesteś też niesprawiedliwa- owszem nigdy nie gotowałam 200 litrowych garów żarcia dla psów ale co miesiąc przeznaczam kilkaset złotych na ich ratowanie.Może dzieki temu takie osoby jak ty mają szanse działać... Nic na to nie poradzę, że jestem realistką, nikomu nie chciałam umniejszać zasług ani tym bardziej licytować się kto pomaga lepiej. Tylko widze, że odkąd jestem na dogo liczba wątków z PWP nie zmniejsza się a wręcz przeciwnie, rośnie zastraszająco.Dla mnie oznacza to, że coś działa nie tak.Uważam, że tylko silne organizacje moga dać sobie z tym radę, ekolodzy uratowali Rospudę bo takąż dysponowali.A psiarze w ferworze codziennej walki i ogromu potrzeb nie zapewniają skutecznego wsparcia swoim organizacjom albowiem jak napisała mądrze maciaszek to oznacza powolne i sukcesywne działanie na które nikt nie ma już sił ani czasu. Quote
albiemu Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 ja niestety jestem laikiem w wielu sprawach pomagam jak umiem, nie robiąc mam nadzieje przy tym krzywdy, pewnie źle Cie zrozumiałam tak więc przepraszam - ostatnia rzecz jakiej chcę to kłótnie. VitisVini każda z nas chce jak najlepiej i wierzę będzie to lepiej. Przepraszam Was ale wczoraj nie miałam prądu, dzisiaj wszystko nadrabiam z dwóch dni i staram się uzgodnic szczegóły transportu dwóch psiaków - nie wyrabiam .... Jak znajdę czas i siąde na tyłku zrobię wszystko co obiecałam dwa dni temu. PRZEPRASZAM. Quote
Kanzaj Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 becia66 napisał(a):Mizia - po dokładnych przez nas oględzinach okazała się być Miziem. Jest nadal w schronisku, to już starszy piesek chociaż całkiem ruchliwy Czyli to chłopak! Dzięki za info! Quote
AniaB Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 Dziewczyny - ja tez uwazam, ze powinnyście założyc stowrzyszenie.. Potzreba 15 osób, a własciwie ich danych osobowych.. Moze to byc ze tak powiem ktokolwiek (rodzina, znajomi), a i tak Wy jestescie działającymi członkami.. Wtedy mogłybyscie przejać schronisko.. Wiecej informacji konkretnych gdyby trzeba było mogłaby udzielic nasza krakowska weszka, bo ona ma w tym juz doswiadczenie... Quote
Becia66 Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 Ania , o przejęciu schroniska przez nas nie ma mowy. Nie mieszkamy na miejscu tylko w Rzeszowie tj. 80 km od Orzechowców. Wszystkie pracujemy, mamy rodziny które już narzekają na nas strasznie ze czasu dla nich nie mamy. To nie jest tak że wsiadamy w autko i za 10 minut jesteśmy na miejscu, tylko jak jedziemy do schroniska to schodzi nam cały dzień. Jak można schronisko prowadzić na odległość ?.Mając do tego przeciwko sobie całą okoliczną społeczność ? W ogóle takiej opcji nie ma...:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.