albiemu Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 zakonna pewności nie mam ale, podejrzewam że możesz zostawić to w w lecznicy Państwa Barket, to bardzo uprzejmi i mili ludzie. Zapewne przekażą dary kierownikowi schroniska ... Majuska też chętnie pomoże :) Napewno się więc uda! Absolutnie nikogo nie będzie bawić to, że nie chcesz do schroniska wchodzić ... Jak najbardziej rozumiem, że widok bezpańskich zwierząt jest trudny ... Quote
zakonna Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 U Barketów mój osobisty kundel "w typie rasy" :p ma kartotekę i tam się leczymy i będziemy się odjajczać. wolałabym osobisty kontakt z kimś kto w orzechowcach był, chcę porozmawiać. Może się przełamię i będę tam do czegoś przydatna. Ja trochę miętka kobieta jestem, cholera, stara a taka durna. :shake: Quote
Wet-siostra Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 Po pierwsze-kobieta nigdy nie jest stara. Po drugie-nie jesteś durna. Wejście do schroniska nie jest trudne chyba jedynie dla kogoś zupełnie bez uczuć... Mimo,że pracowałam w schronisku i siłą rzeczy bywałam tam często za każdym razem było to tak samo trudne... Chciałoby się wszystkie te zwierzaki wziąść do domu,ale nie da rady... A one tak proszą... Quote
zakonna Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 A wet siostra to nawet nie wie, że miała ze mną i moim szczylem spotkanie osobiste raz, nad Sanem.... :lol: dzięki za dobre słowo a propos wieku. No cóż, właśnie mam ten problem, że bardzo chcę drugiego psa, ze schroniska ale TZ tego na pewno nie zaakceptuje dlatego wolałabym tam nie wchodzić. Quote
Wet-siostra Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 Osobiste spotkanie...Zaraz,zaraz...Chyba wiem,o kogo chodzi,ale nie jestem pewna...:p Czy Ty to ta miła kobieta z "groźnym"psem,który plątał smycze?Liko,mój Przybłąkany Prawie-Owczarek usiłował się z nim bawić??? :lol: Jeśli tak,to wydaje mi się,że jesteś młodsza ode mnie-choć może się mylę...)jam jest rocznik 1973...:cool1: ) Co do tz-znam ten ból.Ciężko jest "przekabacić" faceta.Ale najczęściej się udaje.:evil_lol: Quote
majuska Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 Zakonna ...bierze się na tymczas:diabloti: ( tak jak u mnie dziadek Leopold został - orzeszek właśnie ) Spotkamy się to pogadamy....;) Quote
weronika1 Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 zakonna napisał(a):Będę miała po weekendzie 10 kg karmy Brit, mam też 800 gramowe opakowanie Puriny Pro Plan z łososiem, mam kabanosy chcę to wszystko oddać do Orzechowiec ale mam problem mały. Jestem z Przemyśla ale do orzechowiec nie pojadę, to znaczy mogę podwieźć to dośc blisko ale do schroniska nie wejdę, nie ma mowy. czy ktoś może mi podać swój numer telefonu na PW i pomóc mi w dostarczeniu tego do schoniska? Poza tym mogę jeszcze coś dokupić. Co trzeba? Jakieś kołderki do wyłożenia bud, miski, obroże??? Dam transport blisko schroniska tylko wchodzić tam nie chcę, nie mogę. Proszę się ze mnie nie śmiać, nie potępiać. :shake: Nie ma problemu też jestem z Przemysla i czasami jeżdżę, mogę zabrać . Co do wizyt w Orzechowcach , wcale nie śmieszą, zawsze mam problem , zwłaszcza w drodze powrotnej , dusi za gardło. Ale kiedy wjeżdżam widzę radość psiaków lgnacych i pragnących człowieka to nie żałuję że tam jestem. Quote
zakonna Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 DT chodzi za mną od jakiegoś czasu już, trochę to jednak skomplikowane. Po pierwsze mam w domu psa z ADHD, który innego psiaka by zamęczył zabawą. po drugie pracuję i nie mogłabym całymi dniami siedzieć w domu i opiekować się lokatorami na DT. Tak wet-siostro :eviltong: to ja byłam z psem "killerem" (bo w kantarku), który plątał smycze. Mój młody jest blabladorem tzn. labradorem bez papierów. :evil_lol: Quote
Wet-siostra Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 zakonna napisał(a):Tak wet-siostro :eviltong: to ja byłam z psem "killerem" (bo w kantarku), który plątał smycze. Mój młody jest blabladorem tzn. labradorem bez papierów. :evil_lol: No to rzeczywiście "staruszka" z Ciebie...:eviltong: Przy Tobie ja to już zupełnie dinozaur...:roll: Liko świetnie się bawił-może się kiedyś umówimy na wspólne psie szaleństwa gdzieś,gdzie Twoje słodkie "maleństwo" będzie mogło biegać bez kantarka???:lol: Łatwiej jest rozplątać linki paralotni,niż splątane psy...:cool3: Quote
MalgosMalgos Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 YouTube - amazing dog! Popatrzcie jacy WIELCY ludzie i jeszcze wieksza FAITH Quote
SZPiLKA23 Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 Czytałam o tej suni w MP jest dogoterapeutka dla żołnierzy i ludzi kalekich bo pokazuje ze mozna byc szczesliwym nawet jak sie jest innym ;) Quote
majuska Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 Orzechowce wybrukowane... zwróćcie uwagę, dojrzewa nowe kierownictwo tutaj w powiększeniu: :evil_lol: ....chociaż " pierwsze skrzypki " to gra Duduś ( wsród biegających luzem psiaków ) najmniejszy, ale za to najbardziej wygadany i widoczny:diabloti: ( niestety zawaliłam sprawę i nie mam fot ) Quote
majuska Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 Nowa kociarnia hula pełna parą: ...z kociaczkami nie wszystko chyba w porządku, bo 3 siedzą w izolatce....:shake:...kciuki trzymać ( nie wiem niestety co im jest ) Quote
majuska Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 W biurze rezyduje obecnie Wiera po sterylce i mały brązowy psiaczek po operacji guzka za uchem Wysterylizowana jest również Fiszka, ale ona już wydobrzała i urzęduje w boksie z nowym kumplem Cywilem. Quote
majuska Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 Adopcje nadal stoją:shake: Jak na razie poszły do domków jedynie wszystkie szczeniaki ( tylko u Gabi siedzi jeszcze jedna sunia ). Wczoraj wieczór jakaś pani przywiozła znowu młodziutką sunię, którą znalazła wałęsającą się... Oczywiście jest trochę nowości. Śliczny rottwailer ( on ma albo wrócić do właściciela , a jak nie to i tak sa na niego chętni ), ale popatrzcie na zdjęcie, mówi samo za siebie; jest też drugi psiak , bardzo podobny, zdjęcie mam niestety tylko takie... Quote
majuska Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 No i takie maleńkie nieszczęście czeka na domek , koniecznie przed zimą... Sunia, cudna jamnisia ( nie ustaliłam jak ma na imię ), trochę starsza już i ma na podbrzuszu jakiegoś ogromnego guza, który przeszkadza jej w poruszaniu się...( zdjęcia niestety mam niezbyt dobre, poprawię się następnym razem ;) ) Sunia jest bardzo sympatyczna i łagodna , w boksie miała czyściutko, a jak tylko wybiegła na trawę to pozałatwiała swoje " sprawy" , wynika z tego , że na pewno bedzie czyściutka w domku. Liczę, że zoperowny zostanie ten guz i sunia szybko przed zimą domek znajdzie .... Moje informacje są troche niepełne i ogólnikowe, ale ciężko mi było się czegokolwiek więcej wczoraj dowiedzieć;) Aaa..i jeszcze mam wrażenie, że poprawił się stan łapy Zmorki ( ale czy naprawdę jest tak jak mi się wydaje...:hmmmm:...no oby piesku, łapka na prawdę wygląda lepiej, rana jakby się troszke zmniejszyła i przyschło to wszystko ) Zmorka wraz z Harym przeszli do większego boksu ( na przeciwko betoniaków ) jest on wyłożony kostka , więc łapa się nie brudzi aż tak... Trochę przeprowadzek było...między innymi Rubik i Samanta poszli razem do boksu na drewniakach i przynajmniej mogą codziennie po wybiegu pohasać... Quote
SZPiLKA23 Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 Dzieki za relacje :) Musze pozniemiac na stronce schroniskowej Quote
Wet-siostra Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 Schronisko zmieniło się nie do poznania...:crazyeye: Quote
gagata Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 A ja znowu potrolluję::shake: http://www.dogomania.pl/forum/12952744-post816.html Cały eątek jest niezwykle ciekawy, a posty z ostatniego tygodnia, to juz całkiem z nóg ścinają.... Quote
weronika1 Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 Gagatko, tak jest na całym świecie- są ludzie i ludziska. Najważniejsze żeby się nie dać zwariować, trzeba poprostu robić swoje. Są ludzie którzy oddali by wszystko aby tym biedakom pomóc polepszyć byt i są tacy którzy nie mają żadnych skropułów zarabiają na ich nieszczęściu a nawet wykorzystują nieszczęście aby oszukać. Takie jest życie. Nie możemy mierzyć wszystkich jedną miarą. Ostatnio kiedy ja mocno szukałam dla jednego psiaka DT , moja sąsiadka przywiozła pekińczyka z Ukrainy, na początku to byłam wciekła ale jak zobaczyłam jakie warunki mu stworzyła to się ucieszyłam. Też może ktoś na Ukrainie powiedzieć, że u nas tyle schronisk i psy cierpią, niekoniecznie adoptowany za granicą musi trafić do schronu lub na poniewierkę. Jednakże wydaje mi się, że należy dobrze się zastanowić nad masową adopcja do Niemiec. Quote
karolciasz28 Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 majuska napisał(a):Nowa kociarnia hula pełna parą: ...z kociaczkami nie wszystko chyba w porządku, bo 3 siedzą w izolatce....:shake:...kciuki trzymać ( nie wiem niestety co im jest ) Kociarnia super:lol: A kociaczki chorują też u mojej kuzynki mają biegunkę i to taką strasznie męczącą:-( Quote
MagdaH Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 http://www.dogomania.pl/forum/f28/wakacyjne-zniwo-wysyp-bernardynow-pomocy-133903/index124.html post 1233 Dziewczyny, wiadomo juz cośkolwiek o suni??? czy zgłosili sie właściciele???jak coś wiecie, to wpiszcie na wątku bernardynów... Quote
zakonna Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Mam już karmę, to Bosh a nie Brit, kto mi pomoże dostarczyć to do schroniska? powtarzam, że mam samochód ale chcę uniknąć wchodzenia do schroniska. Jestem z Przemyśla, czas mam późnym popołudniem, najlepiej byłoby w czwartek po 17 ale nie wiem do której schronisko czynne. jeżeli ktoś chce to zabrać ode mnie swoim samochodem to czasowo jestem bardziej elastyczna ale jeżeli transport mój to niestety ale mam mniejsze możliwości czasowe. :roll: Quote
weronika1 Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Serdecznie Dziękuję wszystkim, którzy wpłacili 1 % swojego podatku na rzecz Orzechowiec na konto Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt " Nadzieja" dzięki wam , będziemy mogli zrobić budy do schroniska:lol: Quote
Miśka84 Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 weronika1 napisał(a):Serdecznie Dziękuję wszystkim, którzy wpłacili 1 % swojego podatku na rzecz Orzechowiec na konto Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt " Nadzieja" dzięki wam , będziemy mogli zrobić budy do schroniska:lol: To udalo sie zebrac troszke kasy? PS. Albiemu ma namiar na fajnego faceta, ktory robil juz budy dla orzeszkow a ostatnio do schr. w Mielcu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.