SZPiLKA23 Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 Allegro Sabciowe Mix owczarka niemieckiego szuka.Pies/ psa (679078648) - Aukcje internetowe Allegro Weroniko udałoby sie wysterylizować suczke przez stowarzyszenie? Quote
Neczka Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 Jedno zdanie dla "orzechowskiego wolontariatu" z Rzeszowa i Jarosławia, o którego przekazanie prosił mnie kierownik... KTO NIE JEST Z NAMI, TEN PRZECIWKO NAM. Szkoda, że tym się kierujecie. Quote
Miśka84 Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 Nie rozumiem tego wpisu? A jeżeli ma się coś do kogoś czy jakieś zastrzeżenia, uwagi to może wyjaśnić to osobiście a nie przez kogoś? Tak mi się wydaje. Bo ja nie wiem o co chodzi? Jakieś kryteria trzeba spełnić? Co w stanie wojny jesteśmy? Quote
Miśka84 Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 SZPiLKA23 napisał(a):My jesteśmy z psami.... :p:p:p:p:p:p:p:p:p Mam pytanie bo mam te 3kg karmy, której Mikser nie je. I się tak zastanawiam czy dać ją dla orzeszków czy może p. Romie? Chyba p. Romie bardziej się przyda? Quote
SZPiLKA23 Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 Trzeba zapytac na watku u P. Romy czy karma jest potrzebna jak nie to pojdzie dla orzeszków Quote
Neczka Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 SZPiLKA23 napisał(a):My jesteśmy z psami.... Oczywiście, na każdym kroku to widać :grin: Quote
Neczka Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 Miśka, a od kogo chcesz te odpowiedzi usłyszeć ? Ode mnie czy kierownika ? Wg mnie to sama powinnaś sobie odpowiedzieć. Albo niech "przyjaciółki" Ci podpowiedzą. Quote
Miśka84 Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 Neczka napisał(a):Miśka, a od kogo chcesz te odpowiedzi usłyszeć ? Ode mnie czy kierownika ? Wg mnie to sama powinnaś sobie odpowiedzieć. Albo niech "przyjaciółki" Ci podpowiedzą. No i po co te złośliwości? Widzę, że zostałam zaszufladkowana do jakiegoś obozu "politycznego". I wydaje mi się, że jakaś szczera rozmowa z wszystkimi, którzy pomagają i kierownikiem powinna się odbyć. No wolałabym od kierownika, ale raczej takiej możliwości nie będę mieć. Jeżeli wypowiadasz się w imieniu drugiej osoby to chyba wiesz o co chodzi? Quote
Neczka Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 Miśka84 napisał(a):No wolałabym od kierownika, ale raczej takiej możliwości nie będę mieć. Wszystko zależy od Ciebie. Wiesz kiedy możesz spotkać kierownika w schronisku. "Pomaganie" jakie ma obecnie miejsce to rzecz względnie rozumiana. Przemyśl sobie zdanie, które Artur Wam poleca. Quote
Miśka84 Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 Jak już wcześniej wspominałam helikopterem przylecę:roll: I zostawię psa i kota na ileś tam godzin w domu. No i w zwolnię się z pracy. Taaa Zaraz usłyszę, ze chcieć to móc. To uprzedzam, że bardzo bym chciała spędzić te wakacje w Chorwacji. O tak, tego bardzo chcę! No ale mogę sobie tylko chcieć! Oczywiście odpowiedzi nie usłyszałam. Tylko kolejny raz jest rzucone hasło i człowiek ma sam sie domyślić o co chodzi. To na czy ma polegać to bycie z Wami? Nie wiedziałam, że są jacyś my i wy?! Czuję się jak bym była na wiecu wyborczym PiS-u i słuchała Jarusia;) Z całym szacunkiem dla wyborców tej partii. A i pewnie kolejny raz usłyszę, że nikt nic nie musi mi tłumaczyć. A co w związku z zaproponowanym spotkaniem "was i nas"? Quote
Neczka Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 Miśka84 napisał(a):A i pewnie kolejny raz usłyszę, że nikt nic nie musi mi tłumaczyć. Tak jest. Nikt nic nie musi. Czasami trzeba przewidywać przyczynowo-skutkowe zależności. Jak już pisałam. Chcesz porozmawiać - przyjedź do schroniska. I nie zasłaniaj się niczemu winnym psem. Quote
gagata Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 [quote name='Neczka']Jedno zdanie dla "orzechowskiego wolontariatu" z Rzeszowa i Jarosławia, o którego przekazanie prosił mnie kierownik... KTO NIE JEST Z NAMI, TEN PRZECIWKO NAM. Szkoda, że tym się kierujecie.Kolejmy schron,gdzie wykopano topory wojenne.....Przykre,że własnie w Orzeszkach,a przeciez miało być tak pieknie...:shake: Biedne te wszystkie polskie schronowe psy, bo gdzie dwoch sie bije, tam trzeci korzysta, ale akurat w żadnym z tych przypadkow nie korzystają psy...:shake: Quote
gagata Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 I taka dodatkowa wiadomość: Slowo wyjasnienia, tresc(to co cytuje) jest podsumowaniem przeprowadzonej ankiety wsrod schronisk. --- „Wir brauchen einen Gesellschaftspakt. Tierschutz ist neben ideellem Engagement auch eine Finanzfrage. Um den Tierschutz mittelfristig zu stützen, benötigen wir 15 Millionen Euro. Was wir zudem brauchen, ist eine Berücksichtigung der Tiere bei der Bemessung von Sozialleistungen“, so Wolfgang Apel, Präsident des Deutschen Tierschutzbundes. Und weiter: „Wenn wir jetzt nicht handeln, müssen wir die Tiere, die wir für die Kommunen betreuen, in den Rathäusern abgeben“. In den dem Deutschen Tierschutzbund angeschlossenen Tierheimen werden jährlich 300.000 Tiere betreut. Allein das ehrenamtliche Engagement spart den öffentlichen Haushalten jährlich mehr als eine halbe Milliarde Euro an Kosten für die Tierbetreuung. Dabei sind Tiere für ältere Menschen und für sozial schwache Personen oft die letzte Brücke in die Gesellschaft. Oftmals sind die Tierhalter gezwungen, ihr Tier abzugeben, weil die Tierhaltung bei der Bemessung von Sozialleistungen keine Rolle spielt. Die Entwicklung, die von Tag zu Tag dramatischer wird, ist auch für eine soziale Gesellschaft eine Entwicklung mit viel Sprengkraft. „Tierschutz ist eine gesamtgesellschaftliche Pflicht, der sich Bund, Land und Kommunen nicht entziehen dürfen. Und Tierheime übernehmen hierbei die staatliche Aufgabe, in Not geratene Tiere aufzunehmen. Der Staat verschiebt immer mehr Aufgaben auf den ehrenamtlich organisierten, karitativen Tierschutz, ohne sicherzustellen, dass der auch in der Lage ist, diese zu bewältigen“, erläutert Apel. Zusammenfassung In 69% der Fälle sind finanzielle Gründe Ursache für die Abgabe eines Tieres an ein Tierheim. Im Vergleich zum Vorjahr haben die Fälle der Abgabe aus finanziellen Gründen um 26% zugenommen. 55% der Befragten geben an, die Vermittlung an neue Halter ist aufgrund deren finanzieller Situation erschwert. 54% der Befragten geben an, dass sich die Futterkosten für das Tierheim erhöht oder stark erhöht haben. Im Vergleich von 2007 zu 2008 wird eine durchschnittliche Steigerung von 15% berichtet. 62% der Befragten bekamen bereits einen Rückgang des Spendenaufkommens zu spüren. Bei 60% der befragten Tierheime, die eine Investition in den nächsten 1 bis 2 Jahren geplant haben, liegen die durchschnittlich geplanten Investitionskosten in einem Bereich bis 50.000 Euro. 69% der geplanten Investitionen sind nicht finanziell abgesichert. 79% der geplanten, aber nicht finanziell abgesicherten Investitionen müssen aufgrund der wirtschaftlichen Gesamtlage zurückgestellt werden. Bei einem Rückgang der Mitteleinwerbungen um 25% wäre nur noch die Hälfte der Tierheime in der Lage, den Betrieb mittelfristig aufrecht zu erhalten. Im Schnitt wären diese nach knapp 16 Monaten nicht mehr in der Lage, den Tierheimbetrieb wie bisher weiterzuführen. Quelle: Deutscher Tierschutzbund Potrzebna jest umowa spoleczna. Ochrona zwierzat to oprocz ideowego zaangazowania kwestia finansow. Aby wspierac ochrone zwierzat w przewidywalnej przyszlosci, potrzebujemy okolo 15 milonow euro. Oprocz tego potrzebne jest uwzglednianie zwierzat domowych przy okreslaniu podstawy swiadczen spolecznych twierdzi Wolfgang Apel, przewodniczacy Niemieckiego Zwiazku Ochrony Zwierzat. Dodaje: "Jesli teraz nie bedziemy dzialac, trzeba bedzie oddac zwierzeta, ktorymi opiekujemy sie w imieniu gmin, do ich siedzib administracyjnych – do ratuszow, do urzedow, etc.". W schroniskach, wspolpracujacych z Niemieckim Zwiazkiem Ochrony Zwierzat, rocznie 300 000 zwierzat znajduje opieke. Samo zaangażowanie społeczne pozwala rocznie zaoszczędzić w publicznym budżecie wiecej niż pol milarda euro na opiece nad zwierzetami. Przy tym zwierzeta sa często dla osob starszych i o najnizszych dochodach ostatnim pomostem laczacym ich ze spoleczenstwem. Często właściciele zwierzat sa zmuszeni do oddania swojego pupila, ponieważ koszty utrzymywania go nie sa uwzgledniane przy swiadczeniach społecznych. Rozwoj wydarzen, przybierajacy coraz drastyczniejsze formy z dnia na dzien, jest rozwojem pelnym potencjalu wybuchowego rowniez dla spoleczenstwa ze swiadomoscia spoleczna. „Ochrona zwierzat jest obowiązkiem calego społeczeństwa, od którego nie może uciec ani panstwo, ani wojewodztwo ani gmina. A schroniska przejmuja tutaj państwowy obowiązek przyjmowania zwierzat, znajdujących się w potrzebie.. Panstwo obarcza coraz wieksza ilością obowiązków charytatywne i społeczne organizacje, zajmujace się opieka nad zwierzetami, przy czym nie gwarantuje, ze te sprostaja zadaniu” – tłumaczy Apel. Streszczenie W 69% przypadkow finansowe problemy sa przyczyna oddawania zwierzecia do schroniska. W porównaniu do roku ubieglego jest o 26 % wiecej przypadkow pozbywania sie zwierzat z powodow finansowych. 55 % zapytanych podaje, ze wyadoptowanie zwierzat jest utrudnione z powodu finansowej sytuacji potencjalnych wlascicieli. 54% ankietowanych podaje, ze koszty karmy w schroniskach wzrosly.. W porownaniu roku 2007 do roku 2008. stwierdza się przeciętnie wzrost o 15%. 62% ankietowanych potwierdza ze spadek datkow juz jest odczuwalny.. W przypadku 60% ankietowanych schronisk, planujących w kolejnym roku lub w ciagu dwoch lat inwestycje, przeciętne planowane koszty inwestycji wynosza do 50 000 euro. 69% planowanych inwestycji nie jest finansowo zabezpieczonych. 79% planowanych, ale finansowo niezabezpieczonych inwestycji, musi być odlozonych z powodu ogolnej sytuacji gospodarczej. Przy spadku nabywanych srodkow o 25% tylko polowa schronisk bylaby w stanie funkcjonowac w najbliższym czasie. Po zaledwie 16 miesiacach nie bylaby w stanie dzialac jak dotad. Zrodlo: Niemiecki Ziwazek Ochrony Zwierzat. I jeszcze to: w Niemczech, tylko w okresie LETNIM 70.000 psow jest porzucanych. W Polsce, ROCZNIE, do polskich schronisk trafia 90.000 tysiecy zwierząt( sa to psy głownie)) Wiec gdzie ida psy z Polski? Quote
Miśka84 Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 gagata napisał(a):Kolejmy schron,gdzie wykopano topory wojenne.....Przykre,że własnie w Orzeszkach,a przeciez miało być tak pieknie...:shake: Biedne te wszystkie polskie schronowe psy, bo gdzie dwoch sie bije, tam trzeci korzysta, ale akurat w żadnym z tych przypadkow nie korzystają psy...:shake: Ciotka Gagata jej zwykle ma rację! Quote
Miśka84 Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Neczka napisał(a): Jak już pisałam. Chcesz porozmawiać - przyjedź do schroniska. I nie zasłaniaj się niczemu winnym psem. Neczka ja niemam tu babci, mamy, taty, którzy zajmą się psem i kotem pod moją długą nieobacność!!! Jak jedziesz do schroniska na cały dzień to zostawiasz swoje psiaki same w domu? Nie! Więc o czym my rozmawiamy?! Ja o niebie ty o chlebie! Quote
Miśka84 Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Neczka napisał(a): "Pomaganie" jakie ma obecnie miejsce to rzecz względnie rozumiana. Przemyśl sobie zdanie, które Artur Wam poleca. Ja niemam ochoty się domyślać! Takie zabawy to dobre są w liceum!!! Uważam, że jeżeli kierownik ma jakieś zastrzeżenia to sam powinien porozmawiać "z nami" a nie przez kogoś. A jeżeli ktoś uważa że nasza pomoc jest niepotrzebna no to sorry. Tylko czy ktoś się tak naprawdę zastanowił ile ludzi już odeszło? Rafał, Żaba, Kudłata, Albiemu itd. Czy ktoś się zastanowił ile to rąk do pracy mniej? Ile psiaków przez to niema kontaktu z człowiekiem, spacerków? Pewnie można napisać, ze to drobiazg i co to taki spacerek, ale jeżeli ktoś był raz w schronie wie jak psiaki na to czekają. Nie mówiąc już o kosztach dojazd, które niesą małe!!! Ale tego to pewnie też sie nie bierze pod uwagę. O tym jak dziewczyny kiedyś pomagały gdy Orzechowce były mordownią też się nie pamięta? Trzeba tylko ładnie potakiwać i mówić, że wszystko jest cacy? To wtedy jest ok? Quote
majuska Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Miśka84 napisał(a): Czy ktoś się zastanowił ile to rąk do pracy mniej? Ile psiaków przez to niema kontaktu z człowiekiem, spacerków? Pewnie można napisać, ze to drobiazg i co to taki spacerek, ale jeżeli ktoś był raz w schronie wie jak psiaki na to czekają. A te każde ręce dodatkowe to potrzebne bardzo, tym bardziej, że każda z nas ma swoje ukochane psiaki, które czasem mogłyby zostać zupełnie niezauważone, a dzięki " swoim" opiekunom dostają coś wyjątkowego, przykładów chyba nie musze przytaczać. Oprócz miłości do psów i wielkiego serca potrzebne są też inne przyziemne rzeczy ( samochody, kasa itd. ...... ) a to też możliwe jest do zorganizowania w zróżnicowanym, w większym zespole. A podstawą "hulania" tego całego mechanizmu pomocy zwierzakom jest WSPÓLNE działanie. Pomimo, że od niedawna jeżdżę do Orzechwców i nie do końca ogarniam konflikty, bardzo ubolewam nad całą sytuacja. Bardzo mi zależy aby nie być zaliczaną do żadnej ze stron konfliktu, nie jestem po niczyjej stronie, ani przeciwko nikomu!! Quote
Miśka84 Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 majuska napisał(a):A te każde ręce dodatkowe to potrzebne bardzo, tym bardziej, że każda z nas ma swoje ukochane psiaki, które czasem mogłyby zostać zupełnie niezauważone, a dzięki " swoim" opiekunom dostają coś wyjątkowego, przykładów chyba nie musze przytaczać. Oprócz miłości do psów i wielkiego serca potrzebne są też inne przyziemne rzeczy ( samochody, kasa itd. ...... ) a to też możliwe jest do zorganizowania w zróżnicowanym, w większym zespole. Ja przecież też jestem nowa!!! I dobrze o tym wiem. Zostałam zaszufladkowana do jakiejś grupy! Dlaczego? Bo mam swoje zdanie i jak mam jakieś wątpliwości to o nich piszę, tu na forum bo po to ono chyba jest. I czytam, że mam zapytać się "przyjaciółek"... Bo pisane jest tu o dobru psiaków, kotów i takie tam a tak naprawdę to o nich się nie pamięta. Quote
Miśka84 Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 majuska napisał(a):Miśka, ja tam Cię nie szufladkuję;):evil_lol: No wiem:p ale przez innych już zostałam. Quote
Kudłata Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Neczka napisał(a): "Pomaganie" jakie ma obecnie miejsce to rzecz względnie rozumiana. Uuu, znaczy się kupowanie do schroniska bud i innych rzeczy, szukanie domów i spacery z psami to nie pomaganie? Bez łaski, skoro tam pomoc jest nie potrzeba - jest wiele innych miejsc gdzie jest mile widziana. Jednak jest to przykre, że nie pamięta się o osobach, które jeszcze kilka lat temu woziły do tego schroniska karmę, bo psy nie jadły przez kilka dni i stały po kilka godzin przed bramą, bo nie chciano ich wpuścić i grożono policją lub pobiciem. A o schronisku prawie nikt nie wiedział. Quote
majuska Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Ja Was podziwiam za tą robotę!!! ..... i mam nadzieję, że jednak się o tym pamięta. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.