Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='becia66']Nasza Śniezynka.....:loveu:







Dziękujemy Ewuniu za ogłoszenie.......:buzi:.....Czarusiowi domek znalazłas to teraz wierzę że też sie uda.......:cool2:

Taka dosyć sobie duża ta Śnieżynka :p Jak by taką w plecy dostać, to by nie było co zbierać za bardzo :evil_lol:
Śnieżynko, moje kciuki też zaciśnięte, szybciutko do domku :thumbs:

Posted

[quote name='mru']aaaaa więc TO jest ta Śnieżka :p
Mruu... obiecuję dzisiaj przesłać Ci wszystko, wczoraj nie miałam czasu wogóle usiąść do kompa :oops:
[quote name='MagdaH']fajny awatarek, to białe, piękne to puchatość rasy "Czołgista"?
To puchatość rasy Armani :loveu: (czyt. Golden Retriever) :cool1:

Posted

[quote name='MagdaH']fajny awatarek, to białe, piękne to puchatość rasy "Czołgista"?

Prosze mi sie tu nie nabijac z żabowatego maluszka :evil_lol:;)
On faktycznie został juz tu zakwalifikowany do rasy Czołgistów
i na dokładke stwierdzono , ze u mnie wszystko takie co wpada w moje rece :diabloti:
Teraz juz sie wyrosło / nie mylic ze zmadrzało :eviltong: / i sie wyglada jak w moim podpisie ......


becia66

Dziękujemy Ewuniu za ogłoszenie.......:buzi:.....Czarusiowi domek znalazłas to teraz wierzę że też sie uda.......:cool2:


Becia zrobie co w mojej mocy ale juz czuje brzemie odpowiedzilnosci :eviltong:;)

Fajne te zdjecia z budy dodałam je do allegro ...

agnes_czy

Taka dosyć sobie duża ta Śnieżynka :p Jak by taką w plecy dostać, to by nie było co zbierać za bardzo :evil_lol:



Agnes :loveu: Ty jak juz cos powiesz to kurcze monitor kawą w pracy musiałam opluć ze smiechu :evil_lol:


Neczka

Ta puchatość rasy Armani :loveu: (czyt. Golden Retriever) :cool1:


Neczka wie co mowi bo pół drogi na niej przelezał :diabloti: puchaty przerosniety czołgista :eviltong:

Alem sie rozpisała wybaczcie Orzeszki offa .

Posted

W sobotę wieczorem MalgosMalgos przywiozła z Niemiec do Rzeszowa kupę rzeczy dla psiaków w Orzechowcach....:multi: Najważniejsze to buda, styropian, środki opatrunkowe, jedzenie w puszkach, ocieplacze do bud, wykładziny i wiele, wiele innych. Jest też pudło ze swetrami dla p.Romy. Bardzo dziekujemy.....:Rose::Rose:











Czy ktoś może nam pomóc przetransportować to wszystko do schroniska ?
bo zima za pasem i ostatni moment na wykorzystanie styropianu...:modla:

Posted

Styropian zawiozłam, gdy jechałam po Śnieżkę więc na pierwsze budy coś tam mają. Ale trzeba myśleć o transporcie. Postaram się coś wykombinować, ale dopiero w połowie tygodnia będę wiedzieć czy dam radę jechać pod koniec, lub w weekend. W tym tygodniu mamy montaż w Lubaczowie więc samochód zajęty... Ale liczę na to, że skończą przed weekendem. Jeszcze są budy od Kachy do zabrania...

Posted

A oto w telegraficznym skrocie nasza podroz..

PO 12 (!!) godzinach jazdy i gryzienia kierownicy od Krakowa; gdzie to skonczyla sie autostrada, a zaczely korki, dotarlismy - syn Captain Bartosz,
Copilot MalgosMalgos oraz talizman wyprawy VID Fryc (14) - do Rzeszowa.
Dzieki TOMTOMowi namierzylismy Becie, poczym szybko i bezbolesnie rozladowalismy CARE.
Pochlonelismy pyszna Becina szarlotke (mniam!mniam!mniam!) i zaopatrzywszy sie obficie w benzyne i prowiant na droge, ruszylismy GO WEST.

Osobiscie zakupilam skrzynke Red Bulla w celu dodania skrzydel.
Lot przebiegal bez zaklocen ze srednia szybkoscia 150 kmh w strugach deszczu do okolo 50 kilometrow przed Berlinem, gdzie to jadacy z naprzeciwka TIR przezeglowal przez barierke srodkowa na autostradzie i legl byl na boku, blokujac nasz lewy pas.
Widok wstrzasajacy; swiadomosc, ze minelismy sie doslownie o minuty z "latajacym Holendrem" zjezyla nam wlos na glowach.

W ogole dyzur przedwczorajszej doby musial miec jakis bardzo uwazny Aniol Stroz, ktory uchronil nas rowniez w drodze do Beci na slaskiej autostradzie.
Oblesny typ katowicki - nie spodobal mu sie nasz jadacy z szybkoscia 140 kmh lewym pasem berlinski transportowy mercedes do tego stopnia , ze po wyprzedzeniu nas po prawej nacisnal hamulec do dechy dwa razy pod rzad.
Zatkalo nas z przerazenia i wscieklosci.
Nie wspominajac naszego drugiego sniadania, ktore to wyladowalo na szybie przedniej. ABS, ESP itp.zadzialaly natychmiast, ale poniewaz rozpedzone 3 tony nie daja sie zatrzymac w miejscu, o malo co nie zrownalismy faceta z asfaltem.

Punktualnie po 8 godzinach jazdy (zadnych korkow!) bylismy spowrotem HOME SWEET HOME; zjadlszy po drodze sniadanie udalismy sie do godz.14 do pracy ( rodzina pracujaca, zadnej pracy sie nie boi ), poczym zaleglismy do gory brzuchami i lezym do chwili obecnej.

PSTRAGOWSCY ROADRUNNERS

Posted

MalgosMalgos napisał(a):

Oblesny typ katowicki - nie spodobal mu sie nasz jadacy z szybkoscia 140 kmh lewym pasem berlinski transportowy mercedes do tego stopnia , ze po wyprzedzeniu nas po prawej nacisnal hamulec do dechy dwa razy pod rzad.


Typowe zachowanie na polskich drogach niestety... Ze dwa miesiące temu wracałam z Holandii okrężną drogą przez Niemcy i wszędzie super się jechało, aż do katowickiej autostrady. Rewelacja ponad 12 godzin jazdy non stop, a tu trzeba uważa na baranów, leczących swoje kompleksy za kierownicą.
Dobrze, że szczęśliwie dojechaliście :lol:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...