Neigh Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 Ja się koszmarnie strułam i umierałam cały dzień..... I mam po dziurki w nosie pewnego czarnego kota wrrrrrrrrr. Naprawdę nakaz eksmisji po jej dzisiejszych wyczynach!! Quote
Eva Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 A cóż Ci Kawusia ( bo o Niej chyba mowa) zrobiła w pierwszy dzień Nowego Roku? Neigh :loveu: życzę zdrówka. Popitka czy zakąska zaszkodziła ?:evil_lol:. Hakitko:loveu:, jestem, jestem tylko nawet mi się kompa nie chciało włączyć. Rano obejrzałam obowiązkowo koncert z Wiednia, a później to nawet się nie obejrzałam jak już zrobil się 2 styczeń. Moja Nusia też była na haju, ale bałam się dać taką dużą dawkę i trochę się ruszała. Bo w radiu był komunikat, żeby uważać na przedawkowanie tego żelu , ponieważ psy odchodziły na zawał. Karolek też się bał i biegał po pokoju i korytarzu zdziwiony co się dzieje. No to dobrze, że masz większy tapczan, bo inaczej zostałaby Ci tylko podłoga....:evil_lol: Quote
Zmysł Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 Witam Drogie Cioteczki w Nowym Roku. Wszystkiego najlepszego Quote
Neigh Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 No właśnie nie wiem co zaszkodziło, ale jest już ok. Kawa wykonała cały kompletny zestaw tego, czego kot robić nie powinien, a jeszcze na koniec rzuciła sie z pazurami na istotę ludzką......... Wchodznia na choinkę, nasikania na łożko i takich tam to w ogóle nie wspominam. Nadal jestem na nią zła i mam jej dość:-) Quote
Eva Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 Neigh cieszę się, że już ze zdrowiem ok. A Kawusia może ze strachu to sioo........... czy Ona tak częściej? Zmysł, dziękujemy za życzenia i Tobie również życzymy zdrówka i żebyś zawsze był taki dobry i wrażliwy na drugą istotę w potrzebie, jak do tej pory :angel: :loveu: Hakitko, jak tam Twoje Towarzystwo po Nowy Roku ? Nie mają kaca? :evil_lol: Quote
Neigh Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 Drugi raz jej się zdarza, w żadne kryształy w moczu nie wierzę. Ot zwykła, małpia złośliwośc. Żeby było ciekawiej pod kołdrą byłam JA. Oberwała wczoraj gazetą po chudym pupsku......oddaliła się w szoku. Dziś naszykowałam spryskiwacz. KONIEC! Biorę się za wychowanie małpy - mam postanowienie noworoczne. Quote
Eva Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 I tak trzymaj ;). Moja Tina sika na podłogę w korytarzu albo w kuchni złośliwie, jak nie chcę Jej wypuścić z domu. Ale pisałaś ( chyba Ty), że trikolorki są "inne ". Quote
Hakita Posted January 2, 2008 Author Posted January 2, 2008 Moje Towarzystwo kaca nie ma, obym ja dzisiaj nie miała, kiedy wrócę do domu po kilku godzinach nieobecności... Mam nadzieję, że wszystko będzie na miejscu...:roll: Zulek chyba jest lekko obrażony...:shake: Nie dość, że on nie lubi mizianek, to chociaż potrafił czasem, przez kilka sekund pomruczeć, jak się do niego tuliłam, a teraz??? Jest wręcz obrażony, nie mruczy, nie mizia się wogóle, dziś nie spał ze mną, tylko obok łóżka, oczywiście Mały tak, zwinny i skacze jak pchła, wszędzie go pełno...:roll: A mruczy tak, że spać nie mogę...:roll: Żal mi trochę Synusia Zulusowego...:oops: Echhh, nie mam nastroju... No dobra zmykam do pracy, a później do domciu. Nie wiem, czy wieczorem dotrę do kompa, bo mnie coś psikanie i kiepskie samopoczucie gna w stronę łóżka. Obym nie była tylko chora, obym, błagam...:shake::shake::shake: Quote
Neigh Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 Oj są........ja mam tricolorową szylkretkę. Albo szylkretowego tricolora.....i jak widać skłonność do "trudnych" przypadków. Taka karma:-) Quote
Hakita Posted January 2, 2008 Author Posted January 2, 2008 A tak swoją drogą, to co ta Twoja Kawa Neigh taka niegrzeczna??? :mad::mad::mad: Ona taka zawsze była??? :cool3: Quote
Neigh Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 Hakita napisał(a):A tak swoją drogą, to co ta Twoja Kawa Neigh taka niegrzeczna??? :mad::mad::mad: Ona taka zawsze była??? :cool3: No skąd! To do tej pory - to było takie "przepraszam, że żyję" I się poczuło.........i wyszło szydło z worka, czy też diabeł z Kawy:-) Quote
Eva Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 Diabeł z Kawy......... dobrze powiedziane:evil_lol:. Hakitko, moja Kochana jak się czujesz? Nie choruj, proszę. Co zastałaś w domku po powrocie? Choinka jeszcze stoi? Quote
Hakita Posted January 3, 2008 Author Posted January 3, 2008 Eee, czuję się marnie, a pracy masa, dlatego pod wieczór to marzy mi się tylko łóżko...:oops: Mieszkanie całe, choinka na miejscu, a wszędzie dookoła cisza i spokój :) Natomiast wieczorem i w nocy dał popis...:mad::mad::mad: Tak szalał, że spać nie było jak, ale to jeszcze nic... On jest złośliwy w stosunku do mojego Zuluska!!! :mad: Myśli, że go ustawi, kładzie się na jego miejsce i bezczelnie patrzy w oczy, przy czym wali kitą coś w stylu: i co, teraz to moje miejsce i ja tu rządzę...:roll: Wzięłam, zamknęłam w dużym pokoju, bo spać nie mogłam - 2.30, a on szaleje ze wszystkim piłkami i denerwuje Zulka... Po 10 minutach przyprowadziałm z powrotem, bo mi żal... A on co???!!! Jeszcze gorzej zaczął wywijać!!! Wzięłam na ręce i zaczęłam tłumaczyć, ale wtedy to już przeszedł samego siebie...:mad: Zaczął na mnie warczeć, syczeć i wbijać się pazurami, moje mowy mu się nie spodobały. Może to, że mówiłam, że Panem tego domu był, jest i zawsze będzie Zulus...:roll: No nic, po tej reakcji wyjścia nie było. Zaprowadziłam do drugiego pokoju, dałam milion zabawek i powiedziałam: idę sobie spać. Mały nic sobie z tego nie zrobił, Zulek pomimo, że ma go trochę dość zaczął przez chwilkę postękiwać, po czym szczęśliwy, że tylko we dwoje, wtulił się do mnie do łóżka... Zulek miał spokojną noc, Mały całą noc się bawił, więc jednemu i drugiemu wyszło na dobre... Normalnie SZATAN wcielony to jest!!! Quote
Eva Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 Jak to mały kotek, ale zapewniam Cię, że przejdzie Mu za kilka miesięcy. Tak samo było z moim Karolkiem. Cały czas mógł się bawić, miał tyle energii..... Teraz już są dłuższe okresy spokoju i zabawa jest spokojniejsza. Choć Filemonka czasami też zaczepia ostro. Ale to jest okres przejściowy........:diabloti:. Ale zamknięcie delikwenta na noc to jedyne wyjście, aby się wyspać i dać spać poważniejszej reszcie towarzystwa. Quote
Neigh Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 A mój Szatan w kolorze czarnym odjechał wczoraj do nowego domu. A u mnie w domu żałoba.......... Chyba nie będzie więcej żadnych tymczasów....bo to nas za duzo kosztuje............ Quote
Eva Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 Neigh napisał(a):A mój Szatan w kolorze czarnym odjechał wczoraj do nowego domu. A u mnie w domu żałoba.......... Chyba nie będzie więcej żadnych tymczasów....bo to nas za duzo kosztuje............ Skąd ja to znam.........:evil_lol: dlatego nie chetnie biorę tymczasy. Neigh, czy to znaczy, że Kawa ma DOMEK ? Napisz coś więcej . Quote
Hakita Posted January 4, 2008 Author Posted January 4, 2008 Neigh bardzo mi przykro...:-( Z drugiej strony cieszę się, że Kawa ma domek, ale właśnie napisz coś więcej... No Kochani i właśnie... Bardzo dużo się ostatnio nad wszystkim zastanawiałam... I powiem Wam tak... Bardzo pokochałam Malucha, ale z pewnych względów (to nie na forum, przy okazji rozmowy telefonicznej, bo swego życia publicznie opowiadać nie bedę :oops:) podjęłam decyzję, że będę mu szukać domku... Oczywiście najlepszego i najcudowniejszego, bo na to zasługuje... Przeanalizowałam wszystko i tak będzie najlepiej. Oczywiście domek - tylko najlepszy, więc tak długo szukać będziemy, aż w końcu taki znajdziemy... Po ostatnich moich wielkich rozczarowaniach, jeżeli chodzi o adopcje i nie tylko oraz z powodu nad wrażliwości, nie będę brała ani psów (bo nie mogę), ale i kotów na tymczas...:shake: Taką podjęłam decyzję... Będę pomagać, ale ogłaszając, finansowo, jak będę mogła. Muszę przede wszystkim trochę ochłonąć po problemach ostatnich tygodni... Mam nadzieję, że mnie rozumiecie... Idąc za Twoją radą Evuniu, Mały na noc do drugiego pokoju i jeden i drugi i ja zadowolona, bo wszyscy wyspani :) Może i Mały zacznie trochę rozumieć, że Zulus jest na pierwszym miejscu i należy go szanować ;) Choć jak zacznie brykać, a ostatnio nawet śpiewać :-o, to chyba cały blok go słyszy...:lol: No i jak to jest??? Jak jestem w domu, to niemalże demoluje choinkę...:roll: Jak zostaje sam z Zulkiem lub sam w pokoju, to choinka cała...:roll: Quote
Neigh Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 Dom Kawy jest idealny - ale dajcie mi parę dni, dobra? Ja na razie nie jestem w stanie o tym pisać.Nie wygłupiam się.... Jej Nowa Pani mi dziś przez tel referowała, ze się czuje jak porywaczka. Obie chcemy dobrze, a normalnie moralniak jak u dwóch zbrodniarek:-) Coś tam więcej jest na jej wątku. Do tego jest sprawa Tolki na którą są chętni.......a ja nie jestem jej w stanie oddać. Tak wiem, zupełnie się do roli dt nie nadaję. KOMPLETNIE Tym ludziom, którzy byli wczoraj oglądać Tolkę ze śpiewem na ustach oddałabym kazdego psa ze schronu. Ale wiecie........jak oddac swojego psa........eeeeeeeee. Z drugiej strony świadomość.......a jak jutro będzie leżała na uicy jakaś bida.......a będzie. Jak nie jutro, to pojutrze, jak nie na ulicy to gdzieś tam. TO CO? No ktoś musi te psy zbierać........Szlag by to! Quote
Hakita Posted January 4, 2008 Author Posted January 4, 2008 Wracam do domu i co...??? :roll: Hetre zjadł pół kwiata, pal sześć kwiatek (choć wiadomo, że szkoda, bo żywy :oops:), ale martwię się, czy jemu nic nie będzie...:shake: Wiem, że niektóre kwiaty, a w sumie większość szkodzi kotom. To jest, hmmm nie wiem jak to się nazywa, ale są takie drzewka szczęścia, wiecie jakie??? :cool3: Zachowuje się normalnie, wszystko ok. Mam nadzieję, że nic mu nie będzie...:shake: No i ja nie wiem, ale czyżby on nawoływał już jakieś panienki??? :-o A może uczy się tych śpiewów od Zuluska??? :razz: Evuniu, posłałam Ci na gg info o tych goldenkach, znów to samo, ale w innej formie i jest podany nr telefonu. Nie wiem, co o tym myśleć...:shake: Quote
Hakita Posted January 4, 2008 Author Posted January 4, 2008 A tak swoją drogą, Evuś gdzież Ty się podziała??? Zniknęłaś od nas...:-( Quote
Neigh Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 Z tymi goldenkami to coś jest nie teges..........dotarły do mnie z innej strony + informacja że właściel jest w Niemczech, a psy jak domów nie znajdą zostaną uśpione. Jakies to takie teges.......dziwne. O ile o tym samych mówimy. Drzewko szczęscia inaczej grubosz to sukulent - głownie woda. Nie powinno zaszkodzić:-) Quote
Eva Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 Jestem, jestem, ale dopiero wieczorem. Wczoraj cały dzień w pracy w terenie. Dzisiaj praca przy kompie, zakup butów dla Roksi, lekcje itd. Ale zaglądam w miarę na bieżąco. Odpowiedz mi na smsa, bo ja stara skleroza i nie pamietam szczegółów tego co mi mówiłaś jak byłaś. Quote
Hakita Posted January 4, 2008 Author Posted January 4, 2008 Z tymi goldenkami to coś jest nie teges..........dotarły do mnie z innej strony + informacja że właściel jest w Niemczech, a psy jak domów nie znajdą zostaną uśpione. Jakies to takie teges.......dziwne. O ile o tym samych mówimy. Napewno mówimy o tym samym, bo to chyba większość z nas dostała... Ja dostałam kilka maili z różnych stron, później coś Evcia wspominała, że taką akcję ktoś robił już w zeszłym roku. Poza tym napisała pod wskazany adres mailowy, że chce jednego zaadoptować i cisza...:shake: Dziś dostałam to samo na gg tylko, że podany jest numer telefonu. Nie wiem, co myśleć...:shake: Drzewko szczęscia inaczej grubosz to sukulent - głownie woda. Nie powinno zaszkodzić:smile: Ufff...już się martwiłam, czy nic mu nie będzie...:shake: Quote
Hakita Posted January 4, 2008 Author Posted January 4, 2008 Eva napisał(a):Odpowiedz mi na smsa, bo ja stara skleroza i nie pamietam szczegółów tego co mi mówiłaś jak byłaś. Evuś, ale co mam Ci w smsie napisać Kochana??? :cool3: Quote
Hakita Posted January 5, 2008 Author Posted January 5, 2008 Obraziliście się wszyscy na nas, czy co??? :cool3: No nikt tu nie zagląda...:shake: Pomijam naturalnie godzinę, ale...:shake: A ja coś chcę Wam pokazać...:lol: Byłam w kuchni, przygotowywałam jedzonko na jutro, swoją drogą ledwo się trzymam :roll: Zulek zwykle lubi się układać w przedpokoju na kartonikach, to takie miejsce pomiędzy wszystkim ;) i nagle...:cool3: Mały gramoli się do Zulka :evil_lol:, patrzę i oczom nie wierzę, Zulusek też, a Hetre chyba jeszcze bardziej...:evil_lol: Sami zaraz zobaczycie...:diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.