Jump to content
Dogomania

Przepiękny kociak Hetre... Już od dawna w cudownym domku!!! :)


Recommended Posts

Posted

Ja się koszmarnie strułam i umierałam cały dzień.....

I mam po dziurki w nosie pewnego czarnego kota wrrrrrrrrr. Naprawdę nakaz eksmisji po jej dzisiejszych wyczynach!!

  • Replies 293
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A cóż Ci Kawusia ( bo o Niej chyba mowa) zrobiła w pierwszy dzień Nowego Roku?
Neigh :loveu: życzę zdrówka. Popitka czy zakąska zaszkodziła ?:evil_lol:.

Hakitko:loveu:, jestem, jestem tylko nawet mi się kompa nie chciało włączyć.
Rano obejrzałam obowiązkowo koncert z Wiednia, a później to nawet się nie obejrzałam jak już zrobil się 2 styczeń.
Moja Nusia też była na haju, ale bałam się dać taką dużą dawkę i trochę się ruszała. Bo w radiu był komunikat, żeby uważać na przedawkowanie tego żelu , ponieważ psy odchodziły na zawał.
Karolek też się bał i biegał po pokoju i korytarzu zdziwiony co się dzieje.
No to dobrze, że masz większy tapczan, bo inaczej zostałaby Ci tylko podłoga....:evil_lol:

Posted

No właśnie nie wiem co zaszkodziło, ale jest już ok.

Kawa wykonała cały kompletny zestaw tego, czego kot robić nie powinien, a jeszcze na koniec rzuciła sie z pazurami na istotę ludzką.........

Wchodznia na choinkę, nasikania na łożko i takich tam to w ogóle nie wspominam.
Nadal jestem na nią zła i mam jej dość:-)

Posted

Neigh cieszę się, że już ze zdrowiem ok.
A Kawusia może ze strachu to sioo........... czy Ona tak częściej?

Zmysł, dziękujemy za życzenia i Tobie również życzymy zdrówka i żebyś zawsze był taki dobry i wrażliwy na drugą istotę w potrzebie, jak do tej pory :angel:

:loveu: Hakitko, jak tam Twoje Towarzystwo po Nowy Roku ? Nie mają kaca? :evil_lol:

Posted

Drugi raz jej się zdarza, w żadne kryształy w moczu nie wierzę. Ot zwykła, małpia złośliwośc. Żeby było ciekawiej pod kołdrą byłam JA.
Oberwała wczoraj gazetą po chudym pupsku......oddaliła się w szoku. Dziś naszykowałam spryskiwacz.

KONIEC!
Biorę się za wychowanie małpy - mam postanowienie noworoczne.

Posted

I tak trzymaj ;).
Moja Tina sika na podłogę w korytarzu albo w kuchni złośliwie, jak nie chcę Jej wypuścić z domu. Ale pisałaś ( chyba Ty), że trikolorki są "inne ".

Posted

Moje Towarzystwo kaca nie ma, obym ja dzisiaj nie miała, kiedy wrócę do domu po kilku godzinach nieobecności... Mam nadzieję, że wszystko będzie na miejscu...:roll:

Zulek chyba jest lekko obrażony...:shake: Nie dość, że on nie lubi mizianek, to chociaż potrafił czasem, przez kilka sekund pomruczeć, jak się do niego tuliłam, a teraz??? Jest wręcz obrażony, nie mruczy, nie mizia się wogóle, dziś nie spał ze mną, tylko obok łóżka, oczywiście Mały tak, zwinny i skacze jak pchła, wszędzie go pełno...:roll: A mruczy tak, że spać nie mogę...:roll:
Żal mi trochę Synusia Zulusowego...:oops:

Echhh, nie mam nastroju...

No dobra zmykam do pracy, a później do domciu.
Nie wiem, czy wieczorem dotrę do kompa, bo mnie coś psikanie i kiepskie samopoczucie gna w stronę łóżka. Obym nie była tylko chora, obym, błagam...:shake::shake::shake:

Posted

Hakita napisał(a):
A tak swoją drogą, to co ta Twoja Kawa Neigh taka niegrzeczna??? :mad::mad::mad:
Ona taka zawsze była??? :cool3:



No skąd! To do tej pory - to było takie "przepraszam, że żyję"
I się poczuło.........i wyszło szydło z worka, czy też diabeł z Kawy:-)

Posted

Diabeł z Kawy......... dobrze powiedziane:evil_lol:.

Hakitko, moja Kochana jak się czujesz? Nie choruj, proszę.
Co zastałaś w domku po powrocie? Choinka jeszcze stoi?

Posted

Eee, czuję się marnie, a pracy masa, dlatego pod wieczór to marzy mi się tylko łóżko...:oops:

Mieszkanie całe, choinka na miejscu, a wszędzie dookoła cisza i spokój :)
Natomiast wieczorem i w nocy dał popis...:mad::mad::mad:
Tak szalał, że spać nie było jak, ale to jeszcze nic...
On jest złośliwy w stosunku do mojego Zuluska!!! :mad:
Myśli, że go ustawi, kładzie się na jego miejsce i bezczelnie patrzy w oczy, przy czym wali kitą coś w stylu: i co, teraz to moje miejsce i ja tu rządzę...:roll:

Wzięłam, zamknęłam w dużym pokoju, bo spać nie mogłam - 2.30, a on szaleje ze wszystkim piłkami i denerwuje Zulka...
Po 10 minutach przyprowadziałm z powrotem, bo mi żal...
A on co???!!! Jeszcze gorzej zaczął wywijać!!!
Wzięłam na ręce i zaczęłam tłumaczyć, ale wtedy to już przeszedł samego siebie...:mad:
Zaczął na mnie warczeć, syczeć i wbijać się pazurami, moje mowy mu się nie spodobały. Może to, że mówiłam, że Panem tego domu był, jest i zawsze będzie Zulus...:roll:
No nic, po tej reakcji wyjścia nie było. Zaprowadziłam do drugiego pokoju, dałam milion zabawek i powiedziałam: idę sobie spać.
Mały nic sobie z tego nie zrobił, Zulek pomimo, że ma go trochę dość zaczął przez chwilkę postękiwać, po czym szczęśliwy, że tylko we dwoje, wtulił się do mnie do łóżka...
Zulek miał spokojną noc, Mały całą noc się bawił, więc jednemu i drugiemu wyszło na dobre...

Normalnie SZATAN wcielony to jest!!!

Posted

Jak to mały kotek, ale zapewniam Cię, że przejdzie Mu za kilka miesięcy. Tak samo było z moim Karolkiem. Cały czas mógł się bawić, miał tyle energii..... Teraz już są dłuższe okresy spokoju i zabawa jest spokojniejsza. Choć Filemonka czasami też zaczepia ostro. Ale to jest okres przejściowy........:diabloti:. Ale zamknięcie delikwenta na noc to jedyne wyjście, aby się wyspać i dać spać poważniejszej reszcie towarzystwa.

Posted

A mój Szatan w kolorze czarnym odjechał wczoraj do nowego domu.
A u mnie w domu żałoba..........

Chyba nie będzie więcej żadnych tymczasów....bo to nas za duzo kosztuje............

Posted

Neigh napisał(a):
A mój Szatan w kolorze czarnym odjechał wczoraj do nowego domu.
A u mnie w domu żałoba..........

Chyba nie będzie więcej żadnych tymczasów....bo to nas za duzo kosztuje............



Skąd ja to znam.........:evil_lol: dlatego nie chetnie biorę tymczasy.

Neigh, czy to znaczy, że Kawa ma DOMEK ? Napisz coś więcej .

Posted

Neigh bardzo mi przykro...:-(
Z drugiej strony cieszę się, że Kawa ma domek, ale właśnie napisz coś więcej...

No Kochani i właśnie...
Bardzo dużo się ostatnio nad wszystkim zastanawiałam...
I powiem Wam tak...
Bardzo pokochałam Malucha, ale z pewnych względów (to nie na forum, przy okazji rozmowy telefonicznej, bo swego życia publicznie opowiadać nie bedę :oops:) podjęłam decyzję, że będę mu szukać domku...
Oczywiście najlepszego i najcudowniejszego, bo na to zasługuje...
Przeanalizowałam wszystko i tak będzie najlepiej. Oczywiście domek - tylko najlepszy, więc tak długo szukać będziemy, aż w końcu taki znajdziemy...

Po ostatnich moich wielkich rozczarowaniach, jeżeli chodzi o adopcje i nie tylko oraz z powodu nad wrażliwości, nie będę brała ani psów (bo nie mogę), ale i kotów na tymczas...:shake:
Taką podjęłam decyzję... Będę pomagać, ale ogłaszając, finansowo, jak będę mogła.
Muszę przede wszystkim trochę ochłonąć po problemach ostatnich tygodni...
Mam nadzieję, że mnie rozumiecie...

Idąc za Twoją radą Evuniu, Mały na noc do drugiego pokoju i jeden i drugi i ja zadowolona, bo wszyscy wyspani :)
Może i Mały zacznie trochę rozumieć, że Zulus jest na pierwszym miejscu i należy go szanować ;) Choć jak zacznie brykać, a ostatnio nawet śpiewać :-o, to chyba cały blok go słyszy...:lol:

No i jak to jest???
Jak jestem w domu, to niemalże demoluje choinkę...:roll:
Jak zostaje sam z Zulkiem lub sam w pokoju, to choinka cała...:roll:

Posted

Dom Kawy jest idealny - ale dajcie mi parę dni, dobra? Ja na razie nie jestem w stanie o tym pisać.Nie wygłupiam się....
Jej Nowa Pani mi dziś przez tel referowała, ze się czuje jak porywaczka. Obie chcemy dobrze, a normalnie moralniak jak u dwóch zbrodniarek:-)
Coś tam więcej jest na jej wątku.

Do tego jest sprawa Tolki na którą są chętni.......a ja nie jestem jej w stanie oddać.
Tak wiem, zupełnie się do roli dt nie nadaję. KOMPLETNIE
Tym ludziom, którzy byli wczoraj oglądać Tolkę ze śpiewem na ustach oddałabym kazdego psa ze schronu.
Ale wiecie........jak oddac swojego psa........eeeeeeeee.
Z drugiej strony świadomość.......a jak jutro będzie leżała na uicy jakaś bida.......a będzie. Jak nie jutro, to pojutrze, jak nie na ulicy to gdzieś tam.
TO CO?
No ktoś musi te psy zbierać........Szlag by to!

Posted

Wracam do domu i co...??? :roll:

Hetre zjadł pół kwiata, pal sześć kwiatek (choć wiadomo, że szkoda, bo żywy :oops:), ale martwię się, czy jemu nic nie będzie...:shake:

Wiem, że niektóre kwiaty, a w sumie większość szkodzi kotom.
To jest, hmmm nie wiem jak to się nazywa, ale są takie drzewka szczęścia, wiecie jakie??? :cool3:
Zachowuje się normalnie, wszystko ok. Mam nadzieję, że nic mu nie będzie...:shake:

No i ja nie wiem, ale czyżby on nawoływał już jakieś panienki??? :-o
A może uczy się tych śpiewów od Zuluska??? :razz:

Evuniu, posłałam Ci na gg info o tych goldenkach, znów to samo, ale w innej formie i jest podany nr telefonu. Nie wiem, co o tym myśleć...:shake:

Posted

Z tymi goldenkami to coś jest nie teges..........dotarły do mnie z innej strony + informacja że właściel jest w Niemczech, a psy jak domów nie znajdą zostaną uśpione. Jakies to takie teges.......dziwne.

O ile o tym samych mówimy.

Drzewko szczęscia inaczej grubosz to sukulent - głownie woda. Nie powinno zaszkodzić:-)

Posted

Jestem, jestem, ale dopiero wieczorem. Wczoraj cały dzień w pracy w terenie. Dzisiaj praca przy kompie, zakup butów dla Roksi, lekcje itd.
Ale zaglądam w miarę na bieżąco. Odpowiedz mi na smsa, bo ja stara skleroza i nie pamietam szczegółów tego co mi mówiłaś jak byłaś.

Posted

Z tymi goldenkami to coś jest nie teges..........dotarły do mnie z innej strony + informacja że właściel jest w Niemczech, a psy jak domów nie znajdą zostaną uśpione. Jakies to takie teges.......dziwne.

O ile o tym samych mówimy.


Napewno mówimy o tym samym, bo to chyba większość z nas dostała...
Ja dostałam kilka maili z różnych stron, później coś Evcia wspominała, że taką akcję ktoś robił już w zeszłym roku. Poza tym napisała pod wskazany adres mailowy, że chce jednego zaadoptować i cisza...:shake:
Dziś dostałam to samo na gg tylko, że podany jest numer telefonu. Nie wiem, co myśleć...:shake:

Drzewko szczęscia inaczej grubosz to sukulent - głownie woda. Nie powinno zaszkodzić:smile:


Ufff...już się martwiłam, czy nic mu nie będzie...:shake:

Posted

Eva napisał(a):
Odpowiedz mi na smsa, bo ja stara skleroza i nie pamietam szczegółów tego co mi mówiłaś jak byłaś.


Evuś, ale co mam Ci w smsie napisać Kochana??? :cool3:

Posted

Obraziliście się wszyscy na nas, czy co??? :cool3:
No nikt tu nie zagląda...:shake:
Pomijam naturalnie godzinę, ale...:shake:

A ja coś chcę Wam pokazać...:lol:
Byłam w kuchni, przygotowywałam jedzonko na jutro, swoją drogą ledwo się trzymam :roll:
Zulek zwykle lubi się układać w przedpokoju na kartonikach, to takie miejsce pomiędzy wszystkim ;) i nagle...:cool3:
Mały gramoli się do Zulka :evil_lol:, patrzę i oczom nie wierzę, Zulusek też, a Hetre chyba jeszcze bardziej...:evil_lol:

Sami zaraz zobaczycie...:diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...