Wilejkaros Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 To może Blacky (że niby czarna cała) albo Troja albo Karat albo Evil (że czarno jak diablątko)... Mózg wyczerpany z przejedzenia. Quote
shanti Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 Blacky-fajnie. Dorzucę jeszcze Inka, Mocca, Bastet, Amber, Freya Quote
shanti Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 Pewnie jakoś już się nazywa, poczekamy :kociak: Quote
Paula Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 [quote name='clockwork'][FONT=Arial]Paula.... dziękuję za ofertę.[/FONT] O qrka, jak oficjalnie :evil_lol: ;) Madzia, nie pierdziel mi tu z jakimiś fakturami, dawa ten nr na przelew, dopóki mam na koncie ;) Kaska może sobie poleżeć na Twoim koncie do czasu sterylki :p Dużo tego ode mnie nie będzie, a jak się uzbiera i będzie nadwyżka, to poślesz na inne bidy. Blacky mi się podoba :loveu: Tak, jak nasz pierwszy piesio Quote
Alicja Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 [FONT=Arial]Berek Kiciunia :loveu:........MAGDA :cool1:...co z imionkiem :razz::razz:[/FONT] Quote
clockwork Posted December 27, 2007 Author Posted December 27, 2007 [FONT=Arial]no i widzicie jaka ja jestem wredna maupa :roll::oops: zadajecie mi pytania a ja nie czytam ze zrozumieniem :evil_lol::evil_lol: IMIE... u teściów każdy woła na nia inaczej- Kamila- LARA (to imie ich poprzedniej kotki) teściowa-Tepsa (bo kicia znaleziona pod telekomunikacją):roll: teść... kici kici :mdleje:[/FONT] [FONT=Arial]myślę że skoro kicia ma być na DT u shanti a ona wybrała BLACKY to niech tak zostanie :razz: Kiłi...co do domku u teściów... nie, nie tylko sterylka przeciw.... nie bardzo chce tu o tym pisać, bo to sprawy raczej nieteges żeby wrzucać na forum do publicznej wiadomości... zaufaj mi- wiem co mówie... ;) jest jedno ZA- Kamila marzy o kotku, zasypie ją kotkami jak bedzie zarabiać i bedzie miała swoje mieszkanie... ale nie teraz ;) pozatym wszystko inne PRZECIW ;)[/FONT] [FONT=Arial]shanti... nie chce kontenerka .. jedziesz po kotka ze mną :diabloti: co do czegoś co ma zapaszek kotka... bedzie dylemat.... kicia nie ma tam nic swojego :roll: zabawkami sie nie bawi...[/FONT] [FONT=Arial]aha... i Kamila stwierdziła że ona jest jakaś osowiała... nie bawi sie zabawkami, choć jest młoda kotką... byliśmy u nich z psem więc nie miałam możliwości obejrzeć kici... :roll:. na moment do niej weszłam i ... cosik ma z uszami... czarno jak job twoju mać...nie daje sie dotknąć... nie znam sie zupełnie na kotach... czy można czyścić specyfikami który używam przy Clockworku, krople Chronicin?? jak sie czyści?? zalać jej uchi i wydłubać wacikiem??? [/FONT][FONT=Arial]mówiłam im że jeżeli ma u nich zostać MAJĄ iść do weta.. niech ją zbada.. czy wsjo ok. czy oby nie jest kotna... na razie nie widać, ale mogła przecież zaciążyć kilka dni temu... ONI nie widzą potrzeby zaprowadzania do weta.. NA RAZIE nie mają kasy...:angryy: [/FONT] [FONT=Arial]w sobote mogę ją zawieźć do weta mojego, może shanti wybrałabyś sie ze mną, gdybyś już nie pracowała :razz::razz: gdyby miała zostać na DT u Ciebie- dobrze by było żebyś wysłuchała wersje weta,bo ja zaś coś namieszam :roll: a przy okazji zapytam o sterylke... wybłagam najniższą cene ;) oki oki.. podaje numer kota... tfu konta... potem bedziem sie liczyć [/FONT] Żołna Magdalena, ul. Zielona 62/6, 44-335 Jastrzębie konto nr: 80 1020 2472 0000 6102 0157 1181 w tytule piszta KOTKA MILKA:kociak: Quote
Alicja Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 [FONT=Arial]:razz::razz:jak czarno w uchach ....to wet konieczny ...na czyszczeniu uchów się nie znam :oops:ale kocie mamki podpowiedzą ;) Po Nowym Roku ....dokładam do sterylki Cioteczko Wilejkaros ....wystaw na Bazarek mój koszyczek po Rudziaszku ...może Ktoś znajdzie się chętny .... [/FONT] Quote
Wilejkaros Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Co do uszu kocich to po objawach świerzbem mi pachnie. Koniecznie Oridermyl (u weta około 30zł) albo Stronghold, chociaż ja za tym pierwszym obstawiam. Bierzemy kicię na kolana, czyścimy uszka (np. patyczkiem), wpuszczamy Oridermyl (konsystencja żelu-maści) i masujemy leciutko po zewnętrznej (nie w środku) stronie uszka, żeby wszystko się tam rozgliździło. I tak raz dziennie około 10-14 dni. Wizyta u weta konieczna! Jak nie mają kasy, to, niestety, dla mnie to jest podstawowe PRZECIW. Kot musi mieć opieką nei tylko ukochanego ludzia, ale i lekarza. Alutka, to może ja zrobię zdjęcie koszyczka i komuś podeślę, bo w kwestii bazarków nie mam doswiadczenia (jako wystawiający)? Jak się chętny nie zgłosi, to sama spróbuję. Quote
clockwork Posted December 27, 2007 Author Posted December 27, 2007 [quote name='Wilejkaros']Co do uszu kocich to po objawach świerzbem mi pachnie. Koniecznie Oridermyl (u weta około 30zł) albo Stronghold, chociaż ja za tym pierwszym obstawiam. Bierzemy kicię na kolana, czyścimy uszka (np. patyczkiem), wpuszczamy Oridermyl (konsystencja żelu-maści) i masujemy leciutko po zewnętrznej (nie w środku) stronie uszka, żeby wszystko się tam rozgliździło. I tak raz dziennie około 10-14 dni. Wizyta u weta konieczna! Jak nie mają kasy, to, niestety, dla mnie to jest podstawowe PRZECIW. Kot musi mieć opieką nei tylko ukochanego ludzia, ale i lekarza. Alutka, to może ja zrobię zdjęcie koszyczka i komuś podeślę, bo w kwestii bazarków nie mam doswiadczenia (jako wystawiający)? Jak się chętny nie zgłosi, to sama spróbuję. [FONT=Arial] oooo... dzieki Ci wilejka... jutro albo w sobote kotka biore do weta.... okazuje sie że ona tak ma prawie od poczatku, a na nich to wogóle nie zrobiło wrażenia :angryy::angryy: właśnie to jeden z PRZECIWÓW moich... przeca od początku mówie że to nie jest dobry dom stały dla jakiegokolwiek zwierza... to nie jest nawet dom dla normalnego ludzia :roll: też nam proponowali zamieszkać u nich... ale nic z tego :diabloti: dam znać co wet na to ;)[/FONT] Quote
Wilejkaros Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Moja koleżanka ma kicię od jakiś 6 lat. Ponad 2 lata temu zaczęły się podobne problemy. Poszła do weta, a on na to, że świerzb, ale u kotów to jest niewyleczalne i dał jakieś coś na bazie spirytusu do przemywania. Kotka dostawała szału, nie dawała sobie uszu czyścić, bo szczypało. Masakra. Kiedy poznałyśmy się z Agą i opowiedziała o swoich zwierzętach, zabrałam małą do swoich wetek, a one otworzyły oczy ze zdumienia na tamtego lekarza i jego sposób leczenia. Po 3 tygodniach kicia nie ta sama, uszy czyste, a i samo wpuszczanie maści bezproblemowe. Świerzb nieleczony może prowadzić do stałych uszkodzeń słuchu. Ten uszny nie przenosi się na inne zwierzęta (no chyba że czyścimy uszy tym samym patyczkiem, ale tak nie robimy). Jaki człowiek jest czasem mądry ;) Quote
clockwork Posted December 27, 2007 Author Posted December 27, 2007 [FONT=Arial]No... Klocus też swego czasu dostał krople na poranione od drapania ucho na spirolu... do dzis jak podchodze z maścią do uszu to dostaje pier.dolca :roll::roll: tak sie zraził tym spirytusowym specyfikiem .... [/FONT] Quote
Kiłi Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 [quote name='clockwork'] [FONT=Arial]Kiłi...co do domku u teściów... nie, nie tylko sterylka przeciw.... nie bardzo chce tu o tym pisać, bo to sprawy raczej nieteges żeby wrzucać na forum do publicznej wiadomości... zaufaj mi- wiem co mówie... ;) jest jedno ZA- Kamila marzy o kotku, zasypie ją kotkami jak bedzie zarabiać i bedzie miała swoje mieszkanie... ale nie teraz ;) pozatym wszystko inne PRZECIW ;)[/FONT] Rozumiem;) Quote
Wilejkaros Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Ale się wymądrzyłam dzisiaj! Fiu fiu! Quote
clockwork Posted December 27, 2007 Author Posted December 27, 2007 [quote name='Wilejkaros']Ale się wymądrzyłam dzisiaj! Fiu fiu! [FONT=Arial]właśnie o to chodziło... żeby podpowiedział ktoś co i jak bo ja z kotkami niewiele mam wspólnego (na wigilie był karp:diabloti:) nie znam sie na nich zupełnie a Twoje cenne rady na pewno sie przydadzą... [/FONT] Quote
shanti Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Tak szczerze, to mi się ten jej brzuszek jakoś nie spodobał. Mieliśmy u rodziców kotkę przez 16 lat i taka miziasta była jak się "goniła", nie wiem czy u kotów też nazywa się to cieczką. Wet konieczny. W sobotę jednak nie mogę za chiny ludowe. Od rana do 19.00-20.00 jestem w pracy (przekazuję sklep i się stamtąd wyprowadzam) Myślałam, że do jutra się z tym wyrobię, ale niestety. Chyba, że wieczorem to jestem do dyspozycji. Mam Otifree, ale to chyba raczej do czyszczenia uszu. Zara się obrobię, bo dopiero wróciłam, przeczytam dokładniej co napisaliście i pomyślę co dalej. Myślenie mam dzisiaj coś nie tego;) Quote
Wilejkaros Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 U kotów nazywa się to rują ;) Jeśli jest kotna, to może od razu pomyślimy o sterylce aborcyjnej? Tylko że ją się chyba wykonuje tylko do pewnego momentu? Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 sterylkę aborcyjną można cały czas, ale im wcześniej tym lepiej.:p Quote
shanti Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Wilejkaros napisał(a):U kotów nazywa się to rują ;) Jeśli jest kotna, to może od razu pomyślimy o sterylce aborcyjnej? Tylko że ją się chyba wykonuje tylko do pewnego momentu? Widzisz, starość nie radość skleroza dokucza;) Quote
Wilejkaros Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Ja to Bilobil codziennie rano zażywam. Quote
shanti Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Trzeba spróbować:hmmmm: Clockwork jutro, tzn w piątek jakbyś mogła do weta jechać po 17.00 to też mogę się wybrać, bo rano zaś ide z moim na szczepienie p/wściekliżnie. W razie czego dzwoń lub esemesuj, bo na kompku jestem dopiero póżnym wieczorem. Quote
clockwork Posted December 28, 2007 Author Posted December 28, 2007 [FONT=Arial]a więc... nie zaczyna sie zdania od a więc :evil_lol::evil_lol: ...........no więc.... :evil_lol::evil_lol: w niedzielke po 8mej rano jestem umówiona z wetem na oględziny kotki- shanti jedzie ze mną i od razu kotecka idzie do niej :multi: Kamila już wie- wytłumaczyłam jej o co biega... dlaczego kocina nie może u nich zostać... przyznała mi racje, smutno jej było i przykro ale sama potwierdziła że mam racje, że kotek musi znaleźć odpowiedzialny domek i trzyma za to kciuki... teście- czyli jej rodzice nie dowiedzą sie prawdy- po prostu bedzie bajer że znalazł sie właściciel... obie uznałyśmy że tak lepiej.. czy uwierzą?? :niewiem: czyli w niedzielke- [/FONT] [FONT=Arial]oględziny uchów[/FONT] [FONT=Arial]oględziny brzuchola[/FONT] [FONT=Arial]szczepienie[/FONT] [FONT=Arial]czy koty sie odrobacza?? i na co szczepi???[/FONT] [FONT=Arial]omówienie ceny i ew. terminu sterylki[/FONT][FONT=Arial]i witanko w nowym domku tymczasowym :multi::multi: potem pójde do kościoła :roll::diabloti: Paula!!!! w imieniu kici dziękujemy!!!!! na konto wpłynęły pieniążki [/FONT] :B-fly: Quote
Wilejkaros Posted December 28, 2007 Posted December 28, 2007 Kicie się odrobacza i szczepi na wirusówki, wściekliznę (obecnie coraz częściej spotykam się z praktyką, że raz na 2 lata), jeśli kotek wychodzący to na kocią białaczkę też można. Jeśli domowy, to niekoniecznie. Przepraszam najmocniej, ale zrobię przelew dopiero po Nowym Roku ;) Quote
Alicja Posted December 28, 2007 Posted December 28, 2007 [FONT=Arial]Trzymam za powodzenie akcji :kciuki: tak jak obiecałam pieniążki przywiozę po Nowym roczku:oops:...a jak Ania zrobi fotki damy koszyk na bazarek :razz::razz:[/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.