shanti Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Jak widać na zdjęciach ładnie się rana goi, szwy ściągnięte, nie ma obrzęku. Jeszcze mam profilaktycznie obserwować, bo ma małe otarcie w pachwinie prawdopodobnie od kubraczka, ale to drobiazg. Dostała stronghold na świerzb, koszt 28 zł, póżniej wkleję skan paragonu i wpisu w książeczce. Problem jest inny. Po zdjęciu kubraczka w kicię wstąpił chyba diabeł, bo od rana poluje mi na psa. Dosłownie i na poważnie.:shake: Pies zestresowany, ona panoszy się po całym mieszkaniu, czai się za drzwiami albo rozłoży się w przejściu i nie da mu przemknąć. Nie panikowała bym tak, gdyby psiur był większy, ale on nie ma z nią żadnych szans. Nie obroni się. Chyba powinna być w domu jedynym zwierzakiem. Nie wiem jak zareagowałaby na koty, ale psów zdecydowanie nie trawi. Miała ranę nad okiem, mogło to być wynikiem ugryzienia psa i stąd ta nieufność a nawet wrogość. A myślałam, że to z psem będzie problem, bo to taki "rozpieszczony jedynak", ale jednak nie. On reaguje jak najbardziej prawidłowo i zaakceptował kotkę, nie przeganiał jej z łóżka jak była słaba po sterylce. Wyglądało to tak jakby oddawał jej po kawałku swoje terytorium, a ona zorientowała się, że jest słabszy i postanowiła zagarnąć wszystko.:shake: No więć dziewczyny, proszę Was rozpuśćcie wici o kotce, bo ja jestem uziemiona. Ledwie dzisiaj obiad zrobiłam, bo co wyszłam z pokoju, to kotłowanina.:mad: Najgorsze jest to, że ona do ludzi jest przefantastyczna i przekochana, lgnie do mnie i przytula się, ryczeć mi się chce z żalu, że muszę ją komuś oddać.:placz: Miała wiele okazji, żeby mnie podrapać do krwi albo pogryżć, trzymałam ją do zastrzyków gołymi rękami, wyciągaliśmy jej welflon z łapki z TZ-tem, złapała mnie wprawdzie zębami za palec, ale krzywdy nigdy nie zrobiła. Z psem się jednak nie dogada, może gdyby był większy i czułaby przed nim respekt byłoby inaczej, ale w tej sytuacji czarno to widzę. Quote
clockwork Posted January 25, 2008 Author Posted January 25, 2008 no qrde... kicia :shake: czyli szukamy domku... ale jazda... a byłam pewna że jednak pokocha shantiego... miała okazję, ale niestety nie wykorzystała :placz::placz::placz: ino skąd ten domek?? :placz::placz: no nic... teraz po sterylce można rozgłaszac wszem i wobec.... Allegro by się zdało- shanti- wystawiałaś psiakom, wiesz w czym rzecz... wystawisz?? Quote
shanti Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Właśnie pisałam Bogusi, że wolałabym ją dać do domu który znam, ale wszyscy zapsieni:placz: Ona da ją na Miau, zobaczymy:shake: Wiecie, po dzisiejszym dniu jestem załamana:placz: Chociaż cieszę się, bo Musia ma szanse na dom w Rybniku, Wiata jej znalazła:loveu: tylko trzeba transportu:cool3: ma ktoś jakieś pomysły Quote
wiata Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Zrobiłam Milce wąteczek na miau, o tu: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=2791848#2791848 Oprócz tego poszukam coś w okolicy. A jeśli chodzi o Muszkę to owszem, domek jest i potrzebna pomoc w załatwieniu transportu. Quote
shanti Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Dziękujemy bardzo:multi: Skan książeczki i dzisiejszej wizyty. Za wtorkowy zastrzyk i tabletki nie zapłaciłam nic.:multi: Nie wiem tylko, czemu nalepka stronholdu została wklejona do kontroli płodności, chyba zagadaliśmy się z panem Wetem:razz::p A tu allegro Milki, tekst napisała Bogusia, której serdecznie dziękujemy:multi: http://allegro.pl/item303117216_prawie_kotka_bombajska_krotkowlosa_szuka_domu_.html Quote
wiata Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Nie ma za co. Szukamy domku dla bombajskiej księżniczki. Quote
shanti Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 I to szybko, bo jest naprawdę żle:shake: Quote
clockwork Posted January 25, 2008 Author Posted January 25, 2008 [quote name='shanti'] Nie wiem tylko, czemu nalepka stronholdu została wklejona do kontroli płodności, chyba zagadaliśmy się z panem Wetem:razz::p bo to przeciwko rozmnażaniu świeżba...:evil_lol::evil_lol: słuchajcie między kicią a psiakiem zaczęła sie wojna DOM TYMCZASOWY albo STAŁY wskazany na JUŻ!!!! Quote
clockwork Posted January 25, 2008 Author Posted January 25, 2008 DOM JAKIKOLWIEK PILNIE POTRZEBNY!!! KOTKA NIE ZAAKCEPTOWAłA PSA U KTóREGO JEST NA TYMCZSIE!!! Pies jest mniejszy, a ona go terroryzuje :placz::placz::placz: Quote
Alicja Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Osz cholerka .....a tak to ładnie wygladało :placz::placz::placz: DOMEK dla MILKI na CITO !!!!!!!!! Quote
shanti Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Ona już przed sterylką miała takie zapędy, miałam nadzieję, że jak przekona się o braku zagrożenia ze strony psa, jakoś te stosunki się ułożą. Niestety, sprawdził się najgorszy scenariusz:placz::placz::placz: Quote
Alicja Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 [quote name='shanti']Ona już przed sterylką miała takie zapędy, miałam nadzieję, że jak przekona się o braku zagrożenia ze strony psa, jakoś te stosunki się ułożą. Niestety, sprawdził się najgorszy scenariusz:placz::placz::placz: Shanti...a ktoś z twoich znajomych chciał na początku kicię ....:hmmmm: Quote
shanti Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Tak, ale do domku przy ruchliwej drodze i poprzedni kot właśnie zginął pod kołami samochodu. No i niestety jest tam też pies i to york. Tragedia:shake: Quote
shanti Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Kotka postanowiła wyeliminować konkurencję. Obdzwoniłam i obmailowałam wszystkich, którzy przyszli mi na myśl. Zobaczymy!:-( Quote
monika55 Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 No to szukamy domku. Pozdrowka dla Cioteczek. Quote
shanti Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 [quote name='monika55']No to szukamy domku. Pozdrowka dla Cioteczek. Dzięki Pani Krysiu! Ja ją już pokochałam, niestety nie udało mi się ich pogodzić:placz: Nad psem jestem w stanie zapanować, nad kotem nie. Robiłam co mogłam, przeczytałam wiele na temat zachowania kotów i starałam się wprowadzać tą wiedzę w życie. Niestety nie udało się. Milka ma swoje plany, a ja nie mogę narażać psa na jej łowieckie zapędy. Szkoda:shake: Quote
Alicja Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Ja już obpytałam na zakupkach znajomków ......nikt nie chce koteczki :shake::shake: Quote
shanti Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Ja już obpytałam na zakupkach znajomków ......nikt nie chce koteczki :shake::shake: U mnie to samo:shake: Kotka chodzi po domu jak wkurzony tygrys, pies zestresowany atakami włazi mi ciągle na ręce, ja nie umiem w domu nic zrobić bo ich nie spuszczam z oka. Jeśli nikt się do końca dnia nie odezwie, to zadzwonię do tych znajomych z domku.:-( Quote
clockwork Posted January 26, 2008 Author Posted January 26, 2008 [quote name='shanti'] U mnie to samo:shake: Kotka chodzi po domu jak wkurzony tygrys, pies zestresowany atakami włazi mi ciągle na ręce, ja nie umiem w domu nic zrobić bo ich nie spuszczam z oka. Jeśli nikt się do końca dnia nie odezwie, to zadzwonię do tych znajomych z domku.:-( cholera... ja też siedze i myśle i nic mi do pustej bani nie przychodzi :-(:-( kicia dlaczego taka jesteś... mogłaś mieć szczęśliwe życie w domciu u Iwonki :placz::placz: Quote
shanti Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Magdzia, tu zadziałała kocia natura i nikt nie mógł przewidzieć, co się stanie:placz: Każdy zrobił co mógł, ale trudno wymagać od zwierzęcia wdzięczności, to tak nie działa:shake: A może ten Adaś, może jego ojciec da się przekonać, że to prawie rasowiec? Idę teraz na spacer z psem i sie odstresować, niedługo wrócę Quote
clockwork Posted January 26, 2008 Author Posted January 26, 2008 [quote name='shanti']Magdzia, tu zadziałała kocia natura i nikt nie mógł przewidzieć, co się stanie:placz: Każdy zrobił co mógł, ale trudno wymagać od zwierzęcia wdzięczności, to tak nie działa:shake: A może ten Adaś, może jego ojciec da się przekonać, że to prawie rasowiec? Idę teraz na spacer z psem i sie odstresować, niedługo wrócę pogadam z Adasiem... ale wątpie... przedyskutowali sprawę wzięcia kota, stanęło na NIE... więc siłą im go nie wcisne :placz::placz: dziś będę się z nim widziała na koncercie, więc zagadam Quote
shanti Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Poogłaszałam kicię gdzie mogłam. Nie wiem co jeszcze zrobić:shake: Quote
wiata Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 A może poszukamy ogłoszeń w drugą stronę?? Zobaczę, może ktoś właśnie jej szuka. Czy Milka jest na Rybniku?? Quote
shanti Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 [quote name='wiata']A może poszukamy ogłoszeń w drugą stronę?? Zobaczę, może ktoś właśnie jej szuka. Czy Milka jest na Rybniku?? Jest non stop na jasnecie i zero odzewu. Miałam dosłownie 1 telefon i nie chodziło o nią. Została znaleziona 17 grudnia. Nikt jej nie szukał.:shake: Poogłaszałam ją gdzie mi przyszło do głowy. Już nie mam pomysłów Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.