Alicja Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 clockwork napisał(a):zadzwoniłam do Iwonki bo już mnie telepało... tyle czasu zero wieści... kicia od 20tej w domu- właśnie sie wybudza i próbuje stanąć na łapki, a biedna Iwonka łazi za nią na czworaka i asekuruje ją za kubraczek, bo łapki odmawiają posłuszeństwa. Sam zabieg sterylki bez komplikacji:multi: teraz pare dni Iwonka bedzie musiała niestety spoglądać na Milke... ale potem już wsjo bedzie ok. Jak tylko Milka dojdzie do siebie, a Iwonka dychnie - obiecała że coś skrobnie... uffffff....a juz tak się denerwowałam ... Iwonko ....jestes bardzo dzielna :loveu:;) Quote
shanti Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Alicja napisał(a):uffffff....a juz tak się denerwowałam ... Iwonko ....jestes bardzo dzielna :loveu:;) Taaaa, paznokci to już nie mam wcale:shake: Kicia na chwilę przysnęła, ale mam ją na oku. Z sensem napiszę coś jutro. Próbuje wstawać i gdzieś iść i rąbie głową o podłogę. Muszę ją podtrzymywać za kubraczek. Koszmarny widok:placz: Może będę musiała zamknąć ją w kontenerku, żeby sobie krzywdy nie zrobiła. Quote
Alicja Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 shanti napisał(a):Taaaa, paznokci to już nie mam wcale:shake: Kicia na chwilę przysnęła, ale mam ją na oku. Z sensem napiszę coś jutro. Próbuje wstawać i gdzieś iść i rąbie głową o podłogę. Muszę ją podtrzymywać za kubraczek. Koszmarny widok:placz: Może będę musiała zamknąć ją w kontenerku, żeby sobie krzywdy nie zrobiła. :glaszcze: jutro będzie dobrze ;) I koniecznie zamknij na noc ;)...będzie spokojniej Quote
shanti Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Zasnęła mi na kolanach zawinięta w kocyk. Piszę szybko, bo nie wiem jak to będzie jutro. Nastraszyli mnie, że niektóre koty dostają szału po zabiegu. Sterylka 110 zł + kubraczek 15 zł, bo jednak bałam się uszyć razem 125 zł. W cenę jest wliczona wizyta za 2 dni + antybiotyk. Za płukanie uszu nie wzięli mi nic. Jest to na pewno świerzbowiec i jak wydobrzeje, będzie miała zaaplikowany preparat na skórę głowy, koszt min.dwadzieściaparę złotych do 30 w zależności od firmy i wielkości kota. Psu profilaktycznie też muszę go zapodać. Stan zapalny nad okiem pięknie wygojony, to był tylko strupek, który odleciał. Tyle udało mi się zebrać myśli. Quote
Alicja Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Będzie dobrze ....:calus: Jeszcze raz dzięki Iwonko :Rose: ze podjęłaś się tej misji ... Naszej Kici , która teraz mieszka u Brawurki , tej co była na tymczasie u Moich Rodziców pomógł Stronghold na świerzbowca Quote
Wilejkaros Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Dokładnie. Stronghold albo Oridermyl. Quote
clockwork Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 nooo.. Iwonka.. jak nocka :razz: jak kicia:razz: Quote
shanti Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Dokładnie. Stronghold albo Oridermyl. Chyba o to chodziło. :razz::razz:...jak minęła nocka .... Udało mi się zdrzemnąć od 6.00 do 8.00.;) Kicia coraz sprawniej drepta na sztywnych nóżkach. Tylko raz w domu zrobiła pod siebie siusiu, potem już się czołgała do kuwety, biedactwo:-( Czyli czucie ma, bo tego też się bałam:multi: Myślałam, że w nocy zaszyje się w szafie, jak do tej pory, a ona przydreptała do mnie do łóżka, mimo że obok leżał pies :placz:. Leżałam na wznak z kotką na klacie. Rozbroiła mnie całkowicie. Rano już zjadła śniadanko, powinna dostać dopiero popołudniu, ale wolałam jej dać niż miałaby się zabić skacząc na blat kuchenny(była próba):shake: Teraz usiłuję pisać z kotem na kolanach i pchającym się psem. Brakuje mi 2 rąk do głaskania obu:cool3: Quote
clockwork Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 agbar napisał(a):szukalyscie na watku transportowym??? :turn-l::turn-l: pomyliła wątki, pomyliła wątki...:evil_lol::evil_lol: Figa szuka transporta nie kicia :eviltong::eviltong: szukałam... napisałam z 15 PW do osób które deklarują transport.. 1 osoba opisała że niestety nie pomoże:shake: Quote
agbar Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 clockwork napisał(a)::turn-l::turn-l: pomyliła wątki, pomyliła wątki...:evil_lol::evil_lol: Figa szuka transporta nie kicia :eviltong::eviltong: szukałam... napisałam z 15 PW do osób które deklarują transport.. 1 osoba opisała że niestety nie pomoże:shake: buhahhahaha tak to jest jak sie otwiera milion okienek:diabloti:tylko co ja napisaal u kogo odnosnie Figi:hmmmm::evil_lol: a dlaczego nie pomoze? Quote
clockwork Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 shanti napisał(a):Chyba o to chodziło. Udało mi się zdrzemnąć od 6.00 do 8.00.;) Kicia coraz sprawniej drepta na sztywnych nóżkach. Tylko raz w domu zrobiła pod siebie siusiu, potem już się czołgała do kuwety, biedactwo:-( Czyli czucie ma, bo tego też się bałam:multi: Myślałam, że w nocy zaszyje się w szafie, jak do tej pory, a ona przydreptała do mnie do łóżka, mimo że obok leżał pies :placz:. Leżałam na wznak z kotką na klacie. Rozbroiła mnie całkowicie. Rano już zjadła śniadanko, powinna dostać dopiero popołudniu, ale wolałam jej dać niż miałaby się zabić skacząc na blat kuchenny(była próba):shake: Teraz usiłuję pisać z kotem na kolanach i pchającym się psem. Brakuje mi 2 rąk do głaskania obu:cool3: aż mi sie łezka zakręciła.... Quote
Alicja Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 shanti napisał(a): Udało mi się zdrzemnąć od 6.00 do 8.00.;) Kicia coraz sprawniej drepta na sztywnych nóżkach. Tylko raz w domu zrobiła pod siebie siusiu, potem już się czołgała do kuwety, biedactwo:-( Czyli czucie ma, bo tego też się bałam:multi: Myślałam, że w nocy zaszyje się w szafie, jak do tej pory, a ona przydreptała do mnie do łóżka, mimo że obok leżał pies :placz:. Leżałam na wznak z kotką na klacie. Rozbroiła mnie całkowicie. Rano już zjadła śniadanko, powinna dostać dopiero popołudniu, ale wolałam jej dać niż miałaby się zabić skacząc na blat kuchenny(była próba):shake: Teraz usiłuję pisać z kotem na kolanach i pchającym się psem. Brakuje mi 2 rąk do głaskania obu:cool3: :-(...jaka bidulka....IWONKO ....:calus: raz jeszce za podjęcie się opieki ...i miziaj oba stworki Quote
shanti Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Alicja napisał(a)::-(...jaka bidulka....IWONKO ....:calus: raz jeszce za podjęcie się opieki ...i miziaj oba stworki Miziam, aż mi ręce odpadają:lol: To jest dopiero wyciskacz łez, ale tylko pozornie, bo kicia obandażowaną łapką zdążyła trzy razy walnąć psa w łepek:eviltong: Quote
clockwork Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 shanti napisał(a):Miziam, aż mi ręce odpadają:lol: To jest dopiero wyciskacz łez, ale tylko pozornie, bo kicia obandażowaną łapką zdążyła trzy razy walnąć psa w łepek:eviltong: :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Alicja Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 shanti napisał(a):Miziam, aż mi ręce odpadają:lol: To jest dopiero wyciskacz łez, ale tylko pozornie, bo kicia obandażowaną łapką zdążyła trzy razy walnąć psa w łepek:eviltong: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: biedna obrażona piesa ;) Quote
agbar Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 ale juz widze...blisko coraz blizej:razz: Quote
monika55 Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Kicia zyje i pewnie ma sie lepiej, piesio zyje i jak sie ma? A Iwonka sie ma?:razz: Quote
shanti Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Chciałam wkleić paragon od weta, ale nie mogę się zalogować na serwer ze zdjęciami.:shake: O! Poprzednio wklajanych też nie widać. Spróbuję jutro. Jesteśmy po akcji wyciągania welflonu z łapeczki, bo zaczęła puchnąć. Ale był wrzask:crazyeye:, ledwie ją utrzymałam, tyle ma siły dziewucha:razz: Szacunek dla mojego małża, bo on jej wyciągał 4 cm igłę z łapki:modla: Ja miałam mokro w gaciach i miękkie nogi:mdleje: Jutro po południu wizyta kontrolna. Quote
Alicja Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 shanti napisał(a):Chciałam wkleić paragon od weta, ale nie mogę się zalogować na serwer ze zdjęciami.:shake: O! Poprzednio wklajanych też nie widać. Spróbuję jutro. Jesteśmy po akcji wyciągania welflonu z łapeczki, bo zaczęła puchnąć. Ale był wrzask:crazyeye:, ledwie ją utrzymałam, tyle ma siły dziewucha:razz: Szacunek dla mojego małża, bo on jej wyciągał 4 cm igłę z łapki:modla: Ja miałam mokro w gaciach i miękkie nogi:mdleje: Jutro po południu wizyta kontrolna. o masakra .....chyba bym miała mokre plecki :razz::razz:... jak chcesz wrzucić spróbuj przez żabe czyli ImageShack Quote
clockwork Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 shanti napisał(a):Chciałam wkleić paragon od weta, ale nie mogę się zalogować na serwer ze zdjęciami.:shake: O! Poprzednio wklajanych też nie widać. Spróbuję jutro. Jesteśmy po akcji wyciągania welflonu z łapeczki, bo zaczęła puchnąć. Ale był wrzask:crazyeye:, ledwie ją utrzymałam, tyle ma siły dziewucha:razz: Szacunek dla mojego małża, bo on jej wyciągał 4 cm igłę z łapki:modla: Ja miałam mokro w gaciach i miękkie nogi:mdleje: Jutro po południu wizyta kontrolna. oooo... a czemu puchła??? pewnie zadarła o coś wenflonem i podrażniła... szacun dla was obojga... i miziak da kici bidulki mojej :loveu: Quote
shanti Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Alicja napisał(a):o masakra .....chyba bym miała mokre plecki :razz::razz:... jak chcesz wrzucić spróbuj przez żabe czyli ImageShack Mam na imagic.pl , do tej pory działał, może to chwilowe. oooo... a czemu puchła??? pewnie zadarła o coś wenflonem i podrażniła... szacun dla was obojga... i miziak da kici bidulki mojej :loveu: Chyba było za ciasno zabandażowane, ale już ok! Quote
Alicja Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Mogło też być luźne i się wewnątrz naczyńka przemieszczać ...wtedy też boli i puchnie :razz: Quote
Wilejkaros Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Moja kićka nie miała welflonu. Ale ja kiedyś miałam. 2 razy! I bardzo nie lubię. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.