Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

GoWa napisał(a):
Probowałaś ze spryskiwaczem ?
DLACZEGO nie chcesz zamknąć kota w łazience choćby na cały czas, dla niego to na pewno lepsze niż schron !!!
Cały czas piszesz,że kot poluje na psa, a pies siedzi u Ciebie na kolanach.

Jak się przeciwstawiałaś zachowaniu kićki? Powinnaś reagować na takie zachowania, a nie jej pozwalać i płakać nad psem.... gazeta w rękę i psikacz i kot zrozumie. A jak Cię nie ma w domu to izolacja w osobnych pomieszczeniach. To takie trudne?

NIC NIE PISZESZ, JAK POSTęPUJESZ AZ KOTEM, tylko płaczesz,że piesek jest malutki.

Mam wrazenie że próbujesz na siłę wywalczyć dom zastępczy, szantaż schronem itd. i liczysz,że w takiej podbramkowej sytuacji ktoś się złamie i weźmie od Ciebie kota, choć ma np 4 psy i 2 koty na tymczasie, wiec jeden wiecej czy mniej nie robi różnicy......:shake:


Nie byłas nie widziałaś :shake::shake::shake:.......NIE KAŻDY MA W DOMU WARUNKI NA TO BY IZOLOWAĆ ....

Nie wam oceniać Iwonę za JEJ POŚWIĘCENIE i krytykować ....:shake:

  • Replies 857
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wydaje mi się ,ze do wc powinny być drzwi, a przynajmniej próba wychowania kota gazetą czy psikaczem nie jest umiejętnością przekraczającą zdolności 15 latki...( nie wiem ile dziewczyna ma lat , chyba że ma mniej)

Wszystko jest lepsze niż schron, bo stamtąd wychodzi 1 na 100 do domu !

Proszę zastanów sie jeszcze, wpadacie tu w histeryczny ton , piszecie na czerwono, jakby jakaś tragedia się działa, a tu trzeba konstruktywnie działać !

Popatrzcie na wątki,gdzie ludzie mają na tymczasie po 5 czy więcej chorych zwierząt, leczą je, zdobywają kasę na operacje, izolują chore od zdrowych, i nikomu nie przyjdzie do głowy ot tak zawieźć do schronu !
Jest jeszcze możliwość trzymania kota w klatce, zapytaj może ktoś może Ci pożyczyć klatkę wystawową.

Posted

GoWa napisał(a):
Probowałaś ze spryskiwaczem ?
DLACZEGO nie chcesz zamknąć kota w łazience choćby na cały czas, dla niego to na pewno lepsze niż schron !!!
Cały czas piszesz,że kot poluje na psa, a pies siedzi u Ciebie na kolanach.

Jak się przeciwstawiałaś zachowaniu kićki? Powinnaś reagować na takie zachowania, a nie jej pozwalać i płakać nad psem.... gazeta w rękę i psikacz i kot zrozumie. A jak Cię nie ma w domu to izolacja w osobnych pomieszczeniach. To takie trudne?

NIC NIE PISZESZ, JAK POSTęPUJESZ z KOTEM, tylko płaczesz,że piesek jest malutki.

Mam wrazenie że próbujesz na siłę wywalczyć dom zastępczy, szantaż schronem itd. i liczysz,że w takiej podbramkowej sytuacji ktoś się złamie i weźmie od Ciebie kota, choć ma np 4 psy i 2 koty na tymczasie, wiec jeden wiecej czy mniej nie robi różnicy......:shake:


Pisałam, że mój pies to alergik. No więc byłam dziś z nim u weta, bo drapie sie niemiłośiernie. A poza tym on ma tendencję do zatykania gruczołow okołoodbytowych i tworzenia się ropni i dlatego muszę dbać o jego twarde kupki. A tu od soboty biegunka, mimo rygorystycznej diety. Dzisiaj rano mi zasaneczkował, zaglądam mu pod ogon, a tam ropień. No i wet mi powiedział, że obgryzanie pazurków, świąd i biegunka to u niego objaw stresu związanego z atakami kotki i mam się jej pozbyć. Pies oczywiście bolesne wyciskanie ropnia, antybiotyk o szerokim spektrum działania i steryd. Tak miał biedak do skończenia roku, potem po zastosowaniu diety nastąpiła poprawa, a teraz znowu nawrót.
Tz postawił mi ultimatum, do piątku kot ma zniknąć.



A kto Ci GoWa powiedział, że nie zamykam. Poczytałaś cały wątek? Czy tylko ostatnie posty?
Myślisz, że dla kota lepiej siedzieć 10 godzin w łazience jak nie ma mnie w domu. Poza tym jest jeszcze Tz i tu mam problem. Niestety.

Mieliśmy kota u rodziców przez 16 lat i wiem, że z kotem i to dorosłym nie jest tak prosto jak piszesz.

A klatkę nie wiem gdzie zmieszczę, ledwo upchnęłam kuwetę.

Posted

GoWa napisał(a):

Proszę zastanów sie jeszcze, wpadacie tu w histeryczny ton , piszecie na czerwono, jakby jakaś tragedia się działa, a tu trzeba konstruktywnie działać !
To nie histeryczny ton :angryy:..ja po prostu ZAWSZE piszę na czerwono :cool1:
gdybyś czytała od początku to byś zauważyła :razz::razz:

Popatrzcie na wątki,gdzie ludzie mają na tymczasie po 5 czy więcej chorych zwierząt, leczą je, zdobywają kasę na operacje, izolują chore od zdrowych, i nikomu nie przyjdzie do głowy ot tak zawieźć do schronu !
Jest jeszcze możliwość trzymania kota w klatce, zapytaj może ktoś może Ci pożyczyć klatkę wystawową.

widać masz duże mieszkanie ze masz miejsce na klatki w domu ...:cool1:



Zresztą ...nie liczy się to że kotka została zabrana z ulicy , wyleczona , odkarmiona ....tylko teraz JESTEŚCIE beeee , bo nie chcecie latać ze spryskiwaczem ...przez przeszło miesiąc kiedy Milka szukała domu i wyraźnie było to napisane jakoś NIKT się nią nie przejmował ...tak samo jak Moniką która wzięla na tymczas Dropsa ...bo jak już zwierz ma DT to generalnie ma się to w nosie jak nie ma wsparcia towarzystwa wzajemnej adoracji :diabloti:...

Posted

mogę się wtrącić???? z niebieską czcionką której uzywam zawsze i wszędzie tak jak Ala czerwonej..............

to ja znalazłam kicie, to ja obdzwoniłam wszystkie miłośniczki kotów i TYLKO dzięki teściowej i Iwonie nie musiałam zostawić kici tam gdzie ją znalazłam.... na ulicy w okresie rui... TYLKO dzięki Iwonce, jej samozaparciu i poświęceniu kicia JESZCZE nie trafiła do schronu... jest jeszcze opcja "B" oddać ją chętnym ludziom w domku jednorodzinnym przy trasie szybkiego ruchu- państwo chcą następce swojego kotka którą rozjechało auto... zmieniłam tytuł nie po to żeby słuchać że jesteśmy zwyrodnialcami, a dlatego że nie mamy wyjścia...
kto weźmie odpowiedzialność za psa Iwonki- Shantiego jak Milka wydrapie mu oko...
kicia ma wątek na miau- gdzie miłośnicy kotów walczą o te biedne stworzenia jak my o psy na dogo... nie liczyłam że tam znajdzie sie dom... ale ile obrońców uciśnionych zajrzało na wątek?? zaproponowało pomoc w ujarzmieniu Milki??? :razz: dlaczego w momencie zmiany tytułu nagle pojawia się rzesza umoralniaczy?? nie pisałam go po to żeby wzbudzić litość, tylko dlatego że jako "wybawca" Milki nie widzę wyjścia z sytuacji... nie będę błagać Iwonki o trzymanie kota aż stanie się nieszczęście.... równie dobrze ona może mi powiedzieć "bierz go do siebie, ja zrobiłam wszystko co mogłam" ... jasne... mogę wziąć Milke... u mnie na pewno nie będzie polować na psa... u mnie role się odmienią... kiedy kotkowi stałaby się krzywda.. miłośnicy kotów ukamieniowały by mnie żywcem, kiedy zagrożone jest zdrowie, życie psa każdy ma to gdzieś.... owszem IZOLACJA, a pytam... a jak Milka niepostrzeżenie czmychnie z lazienki??? dopadnie w końcu Shantiego?? bo Iwonka akurat w tym czasie bedzie smażyła naleśniki i nie zauważy.... kto weźmie odpowiedzialność za psa?? kto powie Iwonce "nie martw sie... to tylko pies..." ja nie :shake:
reasumując...
Iwonka liczyła że zwierzęta może nie zaprzyjaźnią się ale będą się tolerować... była opcja że kicia już tam zostanie na zawsze... ale po sterylce wstąpił w nią demon... terror kici nie pozostawia MI wyboru... boli bo wiem co to jest schron... nie jestem nowicjuszkąw tym temacie... dlatego wybrałam schron w Rybniku- mimo iż mieszkam w Jastrzębiu :cool1:
ale nie widzę innego rozwiązania...

amen

Posted

bardzo ciekawe , ze od kiedy zmieniono temat nagle wzroslo ''zainteresowanie'' Milka:razz:
Gdzie byli wszyscy ci madrzy kiedy Iwona pisala ze ma problem z kotka atakujaca psa....
Poklon dla ciebie Iwonka ze zdecydowalas sie na DT podkreslam DT...podziwiam ze bylas tak cierpliwa czekajac az stosunki zwierzat sie poprawia...ja nie wiem czy wytrzymalabym taki stres...
Nie rozumiem tez co niektorych ''porad''...zamknac kota badz psa w lazience:-otak na zawsze??? znalazlabym watki gdzie potepiano ludzi za to ze trzymali psa w lazience czy kuchni czy pokoju przez 8 godzin dziennie bo np. demolowal mieszkanie a teraz ktos chce zamkac kota albo psa???? punkt widzenia zalezy jednak od punktu siedzenia co??:razz:

dlaczego nikt nie naskakuje na osoby organizujace sterylki i leczenie kotow tzw. piwnicznych ktore po zabiegach trafiaja z powrotem na swoje stare smieci???? przeciez moglyby je przygarniac prawda??? a nie wyrzucac na ulice?
Iwona dala kici tymczas......tymczasem zero zainteresowania ...ktos kto zna sytuacje od poczatku wie jak Iwonie bylo ciezko i jest jej ciezko teraz gdy musi pozegnac sie z kicia...coz..takie zycie...dziewczyny jestem z Wami....

Posted

agbar napisał(a):
bardzo ciekawe , ze od kiedy zmieniono temat nagle wzroslo ''zainteresowanie'' Milka:razz:
Gdzie byli wszyscy ci madrzy kiedy Iwona pisala ze ma problem z kotka atakujaca psa....
Poklon dla ciebie Iwonka ze zdecydowalas sie na DT podkreslam DT...podziwiam ze bylas tak cierpliwa czekajac az stosunki zwierzat sie poprawia...ja nie wiem czy wytrzymalabym taki stres...
Nie rozumiem tez co niektorych ''porad''...zamknac kota badz psa w lazience:-otak na zawsze??? znalazlabym watki gdzie potepiano ludzi za to ze trzymali psa w lazience czy kuchni czy pokoju przez 8 godzin dziennie bo np. demolowal mieszkanie a teraz ktos chce zamkac kota albo psa???? punkt widzenia zalezy jednak od punktu siedzenia co??:razz:

dlaczego nikt nie naskakuje na osoby organizujace sterylki i leczenie kotow tzw. piwnicznych ktore po zabiegach trafiaja z powrotem na swoje stare smieci???? przeciez moglyby je przygarniac prawda??? a nie wyrzucac na ulice?
Iwona dala kici tymczas......tymczasem zero zainteresowania ...ktos kto zna sytuacje od poczatku wie jak Iwonie bylo ciezko i jest jej ciezko teraz gdy musi pozegnac sie z kicia...coz..takie zycie...dziewczyny jestem z Wami....


Dzięki bardzo! Dobrze że nie dla wszystkich jestem potworem.
Jakoś nikt nie potępił tego, kto wywalił Milkę w rui przed świętami, tylko nas, które starałyśmy się pomóc.
Agbar, ty nas wsparłaś finansowo, jeszcze raz dziękuję Tobie i innym.

Posted

Iwonka czy ty zaszczepilas kicie ?? przeciw tym kocim paskudztwom wszelakim??bo moze warto by ja zaszczepic przed pobytem w schronie??jesli bedzie trzeba pokryje koszt szczepionek.....

Posted

agbar napisał(a):
Iwonka czy ty zaszczepilas kicie ?? przeciw tym kocim paskudztwom wszelakim??bo moze warto by ja zaszczepic przed pobytem w schronie??jesli bedzie trzeba pokryje koszt szczepionek.....


Kicia została zaszczepiona przy pierwszej wizycie u Weta 30 grudnia za pieniazki które posłała Paula :):loveu:

Posted

Alicja napisał(a):
Kicia została zaszczepiona przy pierwszej wizycie u Weta 30 grudnia za pieniazki które posłała Paula :):loveu:


upssss...faktycznie....tera se przypomlam:oops:

Posted

agbar napisał(a):
upssss...faktycznie....tera se przypomlam:oops:


:grins:

kicia przeszła fool serwis...
jest zaszczepiona
po sterylce
odrobaczona
wyleczony świerzb
odkarmiona
ino że zołza dla psiaczków :shake::shake:


TO pisałam ja nie histeryczka ino stateczna osoba :cool1:moją czerwoną arialową czcionką :cool1:

Posted

Jest zaszczepiona, wysterylizowana i ma wyleczone uszy, trzeba jeszcze poobserwować ranę po sterylce, czy nic się nie dzieje. Na razie wszystko ok!

Zdublowałyśmy się.

Posted

:shake: Mysle ze shanti odpowiednio przemyslala swa decyzje. Nie dzialala pochopnie. Nie rozumiem tej krytyki:angryy:. Nie jest latwo, ale jakie sa wyjscia? Domek sie nie znajdzie. Pytalam i albo ludzie nie lubia kotow [ bo tak bywa] albo maja psy i tu sytuacja sie powtorzy. Wiec co ? Ktos pomoze?

Posted

monika55 napisał(a):
:shake: Mysle ze shanti odpowiednio przemyslala swa decyzje. Nie dzialala pochopnie. Nie rozumiem tej krytyki:angryy:. Nie jest latwo, ale jakie sa wyjscia? Domek sie nie znajdzie. Pytalam i albo ludzie nie lubia kotow [ bo tak bywa] albo maja psy i tu sytuacja sie powtorzy. Wiec co ? Ktos pomoze?

taaa pomoze.....nie czytalas ??? nalezy zwierzaki odizolowac..lac woda i co to tam jeszcze:hmmmm: tylko ciagle nie wiem jeszcze na jak dlugo nalezy je odizolowac????bo koty to lubia dluga zyc....:diabloti:






ja to bym nie mogla z lazienki skorzystac bo nie wysikam sie jak kto na mnie patrzy:diabloti:

Posted

agbar napisał(a):
taaa pomoze.....nie czytalas ??? nalezy zwierzaki odizolowac..lac woda i co to tam jeszcze:hmmmm: tylko ciagle nie wiem jeszcze na jak dlugo nalezy je odizolowac????bo koty to lubia dluga zyc....:diabloti:






ja to bym nie mogla z lazienki skorzystac bo nie wysikam sie jak kto na mnie patrzy:diabloti:



Kochana ja sikam z kotem na kolanach i psem pod nogami, lub w odwrotnej konfiguracji.
Dziękuję wszystkim za wsparcie moralne, bo już mi było nieprzyjemnie. Nie jestem zbyt odporna psychicznie :shake:

Posted

monika55 napisał(a):
No to moze fachowcy od wychowania kotow sie zajma?:razz:


:evil_lol::evil_lol::evil_lol:będą nas uczyć sikać grupowo ;)....sorki za głupi żart ale musiałam :roll::oops:

no cóż my się znamy na psach i widać nie dorastamy do pięt tym od kotów :razz::razz:

Posted

Alicja napisał(a):
:evil_lol::evil_lol::evil_lol:będą nas uczyć sikać grupowo ;)....sorki za głupi żart ale musiałam :roll::oops:

no cóż my się znamy na psach i widać nie dorastamy do pięt tym od kotów :razz::razz:



Ala nie przepraszaj za zarty.....smiech to zdrowie:pA Iwona na pewno sie nie pogniewa na nas:)

Posted

Alicja napisał(a):
:evil_lol::evil_lol::evil_lol:będą nas uczyć sikać grupowo ;)....sorki za głupi żart ale musiałam :roll::oops:

no cóż my się znamy na psach i widać nie dorastamy do pięt tym od kotów :razz::razz:


Alicjo, to tylko na dogo taka krytyka.
Na miau,choć jestem tam nowa i zielona do tej pory zgłosiło się parę osób z propozycją pomocy, ale jeszcze nikt mnie nie skrytykował. Tam chyba bardziej się znają i rozumieją różnicę między kotem a psem.
Zresztą, tak naprawdę, to i tutaj krytykowała tylko jedna osoba.

Posted

clockwork napisał(a):
wychodzi na to że chcemy kicie wywieźć jak najgorsze padalce- do schronu.... tak dla wygody Iwonki.... :shock::shock:


A jak tam Magda papuga? Nawet nie zajrzałam:oops:

Posted

shanti napisał(a):
A jak tam Magda papuga? Nawet nie zajrzałam:oops:


ZNALEZIONA papuga jest u mnie w domku... na razie u nas zostanie.... nie wiem co bedzie jak wymknie mi się z klatki :shock::shock:
ogladał ją koleś który kiedyś hodował papagaje- ogon nie jest wyrwany- ogon jest celowo ucięty żeby nie mogła latać... a tak ucięty ogon nie odrośnie...:-(
nie wiem czy zostanie u mnie na stałę.... ale już sie boje komentarzy... nie że: znalazłam ją w kartonie i przygarnęłam śmiecia komus nie potrzebnego, ale że w razie czego u mnie nie bedzie mogła zostać z uwagi na jej bezpieczeństwo:cool1:

Iwonka... chcesz papuge :razz::diabloti:

Posted

clockwork napisał(a):
ZNALEZIONA papuga jest u mnie w domku... na razie u nas zostanie.... nie wiem co bedzie jak wymknie mi się z klatki :shock::shock:
ogladał ją koleś który kiedyś hodował papagaje- ogon nie jest wyrwany- ogon jest celowo ucięty żeby nie mogła latać... a tak ucięty ogon nie odrośnie...:-(
nie wiem czy zostanie u mnie na stałę.... ale już sie boje komentarzy... nie że: znalazłam ją w kartonie i przygarnęłam śmiecia komus nie potrzebnego, ale że w razie czego u mnie nie bedzie mogła zostać z uwagi na jej bezpieczeństwo:cool1:


:razz::razz:no tak ...a mogłas wziąć Milkę ....Klocek polowałby na kotkę ...kotka na papużkę ....i zamknąl by się nam łańcuszek pokarmowy ale byłabyś The best :razz::razz:....

Iwonko a jak PW ...milczy??

Posted

Alicja napisał(a):
:razz::razz:no tak ...a mogłas wziąć Milkę ....Klocek polowałby na kotkę ...kotka na papużkę ....i zamknąl by się nam łańcuszek pokarmowy ale byłabyś The best :razz::razz:....

Iwonko a jak PW ...milczy??


Klocek na kotka-> kotek na legwana-> legwan na papużke ... :evil_lol::evil_lol: a ja bym dostała pier.dolca :roll:a ja jako początek łańcucha .... wsadziłabym do gara wsje po kolei i ugotowała :diabloti:

Posted

clockwork napisał(a):
ZNALEZIONA papuga jest u mnie w domku... na razie u nas zostanie.... nie wiem co bedzie jak wymknie mi się z klatki :shock::shock:
ogladał ją koleś który kiedyś hodował papagaje- ogon nie jest wyrwany- ogon jest celowo ucięty żeby nie mogła latać... a tak ucięty ogon nie odrośnie...:-(
nie wiem czy zostanie u mnie na stałę.... ale już sie boje komentarzy... nie że: znalazłam ją w kartonie i przygarnęłam śmiecia komus nie potrzebnego, ale że w razie czego u mnie nie bedzie mogła zostać z uwagi na jej bezpieczeństwo:cool1:

Iwonka... chcesz papuge :razz::diabloti:


Nie będzie tak żle!
Wiele osób Cię zna.
Jedną osobą krytykującą nie ma się co przejmować.
Jeszcze napiszę jedno dziewczyny, bo idę pozamykać zwierzęta i pooblewać wodą.
Na miau dostałam jakieś bardziej ludzkie instrukcje np. feromony kocie.
Nikt mi nie napisał o klatkach ani o wodzie.
Zastanawiam się nad tymi feromonami.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...